wladca_pierscienii
17.08.19, 06:46
NEWSWEEK
www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/„bunt-jak-w-więzieniu”-co-doprowadziło-do-wściekłości-przyszłych-oficerów-w-akademii-wojsk-lądowych/ar-AAFNYMa?ocid=spartanntp
Miotła kadrowa, która przeszła przez Akademię Wojsk Lądowych we Wrocławiu, spowodowała, że drastycznie spadł poziom nauczania, zapanował organizacyjny bałagan. Po tym, jak okazało się, że patenty oficerskie utknęły w kancelarii premiera do ostatniej chwili przed promocją zaplanowaną na 12 lipca, na uczelni wybuchł bunt.
Jak dowiedział się Onet, tegoroczna promocja oficerska o mały włos, a nie odbyła się. Wszystko przez bałagan organizacyjny, który spowodował, że patenty oficerskie, które musi podpisać prezydent Andrzej Duda, na wiele tygodni utknęły u premiera Morawieckiego.
Sytuacja doprowadziła do wybuchu buntu wśród podchorążych, którzy w noc przed promocją zapalili ogniska i rzucali petardami. Z okien leciały nawet słoiczki z moczem – informuje Onet.
(...)
Akademia pana Antoniego
Najważniejsza uczelnia, która szkoli przyszłych oficerów, w przeszłości cieszyła się dużym prestiżem. Po tym jednak, jak ministrem obrony został Antoni Macierewicz, doświadczona kadra została wymieniona, a na czele nowych władz uczelni stanął teoretyk wojskowego rzemiosła – pułkownik (dziś generał) Dariusz Skorupka.
(...)
Ponadto kiepskie nastroje panują wśród samych studentów, spośród których wielu odeszło. Zgodnie z meldunkiem, który wpłynął do kancelarii uczelni, powodem mają być: rozczarowanie akademią, która prestiżowa jest tylko z nazwy, zbyt mała liczba zajęć praktycznych, niedostosowanie programu szkolenia do realiów stanowiska dowódcy plutonu, złe warunki bytowe (np. wszy w akademiku i bardzo słabe wyżywienie), marna jakość mundurów i sprzętu, niska jakość kształcenia, kolesiostwo i fatalne przygotowanie kadry.
„Bunt jak w więzieniu”
Jak dowiedział się Onet, zamieszanie trwało do późnych godzin nocnych. – Podchorążowie to nie są grzeczni chłopcy. Jak kończyliśmy szkołę, też było ostro, ale to, co mi pokazujecie, wygląda jak bunt w więzieniu, a nie zakończenie roku – mówił doświadczony oficer, oglądając film z kampusu AWL.
Jak pisze Onet, władze uczelni nie wezwały jednak Żandarmerii Wojskowej ani pododdziału alarmowego. Powód? Chciały wyciszyć sprawę.
(...)