Dodaj do ulubionych

Coś tu zdradą śmierdzi

17.05.22, 03:47
Podobno niektórzy na Zachodzie postrzegają ewentualne zwycięstwo Ukrainy jako problem.
Utrudni on normalizację stosunków z Rosją i odbudowę powiązań energetycznych.

Matrek - nadal uparcie twierdzisz że Niemcy i Francja to nasi sojusznicy ?

wiadomosci.onet.pl/swiat/jak-zatrzymac-wojne-w-ukrainie-niemcy-wlochy-i-francja-chca-dyplomacji/4cy7n73
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 05:48
      stary_chinczyk napisał:

      > Podobno niektórzy na Zachodzie postrzegają ewentualne zwycięstwo Ukrainy jako p
      > roblem.
      > Utrudni on normalizację stosunków z Rosją i odbudowę powiązań energetycznych.
      >
      > Matrek - nadal uparcie twierdzisz że Niemcy i Francja to nasi sojusznicy ?
      >
      > wiadomosci.onet.pl/swiat/jak-zatrzymac-wojne-w-ukrainie-niemcy-wlochy-i-francja-chca-dyplomacji/4cy7n73


      Nie przejmowałbym się tym, dopóki to są tylko plotki światło ćmiące. Szkoda zachodu dopóki nie ma o czym konkretnym mówić. Tym bardziej że mowa o dwóch państwach których polityka wobec Rosji została ostatnio skompromitowana, i niewiele znaczą w aktualnych działaniach.
      • bmc3i Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 05:55
        bmc3i napisał:

        > Nie przejmowałbym się tym, dopóki to są tylko plotki światło ćmiące. Szkoda zac
        > hodu dopóki nie ma o czym konkretnym mówić. Tym bardziej że mowa o dwóch państw
        > ach których polityka wobec Rosji została ostatnio skompromitowana, i niewiele z
        > naczą w aktualnych działaniach.


        Dziś w międzynarodowym otoczeniu Ukrainy, wiodącą rolę pełnią Unia Europejska i Stany Zjednoczone, a Francja i Niemcy są tylko pionkami. Żeleński pozwolił sobie nawet na odmowe przyjęcia na Ukrainie i spotkania z prezydentem RFN. Poza tym, w Unii Europejskiej ogromnym szacunkiem cieszy się Szwecja, a ta jest teraz zdecydowanie antyrosyjska - stad jej zdecydowane antyrosyjskie nastawienie, ma w UE znacznie większą wage niż waga putinowskich onuc.
        • stary_chinczyk Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 06:22
          > Dziś w międzynarodowym otoczeniu Ukrainy, wiodącą rolę pełnią Unia Europejska i
          > Stany Zjednoczone, a Francja i Niemcy są tylko pionkami.

          Ale twardy trzon UE to właśnie Niemcy, Francja, Włochy. Nikt nie ma w UE tyle do powiedzenia co oni. Brytyjczycy są poza UE. Czy wystarczy koalicja w większości mało ludnych państw skandynawskich i Europy środkowej aby zablokować prorosyjskie ciągotki ? Wypowiedzi Macrona o Rosji jako elemencie światowego systemu bezpieczeństwa są zatrważające.
          Jedyna nadzieja w naciskach USA. Biden spisuje się w tej kwestii przyzwoicie. Ale cholera wie jak długo i kto będzie po nim.
          • bmc3i Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 06:33
            stary_chinczyk napisał:

            > > Dziś w międzynarodowym otoczeniu Ukrainy, wiodącą rolę pełnią Unia Europ
            > ejska i
            > > Stany Zjednoczone, a Francja i Niemcy są tylko pionkami.
            >
            > Ale twardy trzon UE to właśnie Niemcy, Francja, Włochy. Nikt nie ma w UE tyle d
            > o powiedzenia co oni. Brytyjczycy są poza UE. Czy wystarczy koalicja w większoś
            > ci mało ludnych państw skandynawskich i Europy środkowej aby zablokować prorosy
            > jskie ciągotki ? Wypowiedzi Macrona o Rosji jako elemencie światowego systemu b
            > ezpieczeństwa są zatrważające.
            > Jedyna nadzieja w naciskach USA. Biden spisuje się w tej kwestii przyzwoicie. A
            > le cholera wie jak długo i kto będzie po nim.

            Ogarek, nie ma znaczenia Francja i Niemcy jako "trzon" Unii. Są trzonem w sprawach wewnątrzunijnych jedynie. Politykę unii w kwestii Ukrainy prowadzi Komisja Europejska i Rada Europejska. A nie Francja, czy Niemcy. Zauważ ze wszystkie działania wobec Rosji, prowadzi Komisja, a nie to czy inne państwo. To komisja opracowuje i przedstawia konkretne projekty kolejnych pakietów sankcji, a wszystkie problemy z ich zatwierdzeniem występują w Radzie Europejskiej, w której jeden głos Francji, jest równy jednemu głosowi Cypru, Węgier tudzież Czech. I dlatego tak ważne są ewentualne weta wobec sankcji, któregokolwiek choćby najmniejszego państwa unijnego, nie zależnie od tego czy są nim Niemcy czy Węgry.

            Nie powiem, że mnie takie głosy jak ten który zaklinowałeś nie wkurzają, ale nie przywiązywałbym do nich zbyt wielkiej wagi, bo to tylko medialna piana, bez przełożenia prawnego na działania Unii.
            • bmc3i Jeszcze jedno 17.05.22, 06:46
              bmc3i napisał:


              > Ogarek, nie ma znaczenia Francja i Niemcy jako "trzon" Unii. Są trzonem w spraw
              > ach wewnątrzunijnych jedynie. Politykę unii w kwestii Ukrainy prowadzi Komisja
              > Europejska i Rada Europejska. A nie Francja, czy Niemcy. Zauważ ze wszystkie dz
              > iałania wobec Rosji, prowadzi Komisja, a nie to czy inne państwo. To komisja op
              > racowuje i przedstawia konkretne projekty kolejnych pakietów sankcji, a wszystk
              > ie problemy z ich zatwierdzeniem występują w Radzie Europejskiej, w której jede
              > n głos Francji, jest równy jednemu głosowi Cypru, Węgier tudzież Czech. I dlate
              > go tak ważne są ewentualne weta wobec sankcji, któregokolwiek choćby najmniejsz
              > ego państwa unijnego, nie zależnie od tego czy są nim Niemcy czy Węgry.
              >
              > Nie powiem, że mnie takie głosy jak ten który zaklinowałeś nie wkurzają, ale ni
              > e przywiązywałbym do nich zbyt wielkiej wagi, bo to tylko medialna piana, bez p
              > rzełożenia prawnego na działania Unii.

              Jest jeszcze jedna sprawa o której należy wspomnieć. W Unii bardzo ważną rolę odgrywają umiejętności koncyliacyjne, czyli umiejętności dogadywania się w kuluarach między państwami. Coś czego nie potrafi zrozumieć PiS, chcący na forum Unii tylko tupać nogą, i wstawać z kolan. To w kuluarach jedno państwo, może przekonać drugie, do głosowania tak a nie inaczej - i często tak było przy głosowaniach nad kolejnymi pakietami sankcji. Z polskim rządem nikt w kuluarach nie rozmawia, bo ma opinię takiego z którym nie można się dogadać, który nie zna pojęcia kompromisu, bo - tu cytat insiderski - "Polska i tak będzie na nie". Z Polską nikt w Unii nie rozmawia - przynajmniej tak było przed wybuchem wojny, teraz być może jest inaczej, wobec znaczenia Polski w tym konflikcie. Ale jak wspomniałem w poprzednim poście, w Unii ogromnym poważaniem cieszy się zdecydowanie antyrosyjska ostatnio Szwecja, i ja osobiście w tym pokładam nadzieję.
                • bmc3i Re: Jeszcze jedno 17.05.22, 12:33
                  menel13 napisała:

                  > Bzdury. Niemcy z Francuzami sobie wymyślili Państwo Europa ze sobą na czele a t
                  > eraz dostali po łbie. I tyle.


                  Nie na temat
                    • ignorant11 Re: Jeszcze jedno 17.05.22, 19:19
                      matrek jest euroideolo:))) To plecie bzdury.... Wiadomo, że komunistyczna lewacka łe jest zdominowana przez kraje karolińskie, które az slinia sie aby klekac przed kacapami za ich petroruble. I teraz chca zapłacić Ukraina i przepraszac. To przeciez oni codzinnie zapluwaja sie słuchawek aby prosic o robienie laski liliputanie. A sankcje to nakładaja na... Polske, za usilne wspieranie Ukrainy i rusofobie.

                      łe trzeba rozwiązać w trybie natychmiastowym!

                      Wystarczy porównac 40G4 z USA i słuzalczosc jewropki.

                      Widac od razu z kim mamy trzymac. a kogo izolować czyli Paryz berlin i jednak Rzym
            • cojestdoktorku Re: Coś tu zdradą śmierdzi 26.05.22, 15:22

              > Ogarek, nie ma znaczenia Francja i Niemcy jako "trzon" Unii. Są trzonem w spraw
              > ach wewnątrzunijnych jedynie. Politykę unii w kwestii Ukrainy prowadzi Komisja
              > Europejska i Rada Europejska. A nie Francja, czy Niemcy.

              ten twór został stworzony przez Francję i Niemcy
              bo jak Francja i Niemcy kaza coś zrobic Polsce to bedzie źle wygladac
              a jak to bedzie kazała robić KE to Francja i Niemcy moga udawac ze to nie my
    • stasi1 Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 07:46
      A czemu to niby wygrana Ukrainy z rosja utrudni normalizację stosunków? Przecież tym bardziej będą skłonni dojść z wszystkimi do porozumienia. Jeśli wygrają moga się stawiać, pokonaliśmy Ukrainę możemy pokonac i Niemcy
      • mort_subite Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 08:12
        To może być pokłosie skompromitowanego, tradycyjnego myślenia o Rosji w kategoriach imperialnych. Że musi coś dostać, jakies "zwycięstwo", żeby jej imperialna duma nie doznała nadmiernego uszczerbku. Udobruchany niedźwiedź nie będzie się złościć za bardzo na Zachód i szybciej się zgodzi na powrót do business as usual.
        Bo chyba tak naprawdę to jest kluczowe - Francja i Niemcy to potęgi gospodarcze. Ich wielkie koncerny robiły lukratywne interesy w Rosji. Spora część z nich się wycofała z tamtejszego rynku, ale tylko dlatego, że opinia publiczna (a więc konsumenci) z innych, bogatszych rynków się na Rosję rozzłościli, więc dla dobrego PRu firmy te się - mniej lub bardziej skutecznie - z Rosji wyniosły.
        Ale bynajmniej nie zamierzają biernie czekac na rozwój wypadków. W ich interesie jest, aby wojna się zakończyła w jakikolwiek sposób, najlepiej poprzez dyplomację, bo to wygasi złość zachodniej publiki i pozwoli na powrót do robienia interesów z Rosją. A jesli ceną za zakończenei wojny miałoby być oddanie Kremlowi w pacht połowy Ukrainy, to cóż - Siemens i Auchan są gotowe na takie "poświęcenie"...
          • odyn06 Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 09:02
            Niemcy i Francja w nosie mają Ukrainę. Ich plan to jak najszybciej zakończyć konflikt zbrojny na rosyjskich warunkach. To, że oprócz Krymu Ukraina straci Donbas i Ługiańsk ma w Berlinie i Paryżu niewielkie znaczenie. Najważniejsze, to utrzymać Putina przy władzy i wrócić do kręcenia lodów.
            Koncerny zbrojeniowe obydwu państw już czekają na możliwości zarobienia na spodziewanej modernizacji armii rosyjskiej.
            A za 10 lat Putin znowu ruszy na francuskich i niemieckich produktach. Wtedy i Polska może odczuć skutki „denazyfikacji „.
            Na szczęście są jeszcze USA, WB, Japonia i w mniejszym stopniu my, Litwa, Łotwa i Estonia.
          • ignorant11 Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 19:26
            mort_subite napisał:

            > Stąd zapewne koncerny bardzo lobbują w Berlinie i Paryżu za wywieraniem naciskó
            > w na Ukrainę, by ta zaakceptowała pokój za wszelką cenę.
            >

            :)) Dokłądnie tak!

            To skompromitowana banda. Najpierw robili laske Hitlerowi zapłacili Czechosłowacja, potem robili Stalinowi cała ESW.

            Teraz chca Ukraina....

            Gdyby liliputana rzucił inaczej moneta i napadł na Polske to te śmundki latałyby do Moskwy aby oddac Łukasznce Białystok a obłast poszerzyc o... Gdańsk.
    • cojestdoktorku Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 12:30
      "Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział mediom, że prezydent Francji Emmanuel Macron prosił Ukrainę o ustępstwa wobec Rosji - ustępstwa w kwestii suwerenności. - Wiem, że chciał uzyskać wyniki w mediacjach między Rosją a Ukrainą, ale nie uzyskał żadnych - skomentował Zełenski. "

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28460390,wolodymyr-zelenski-nie-mozemy-szukac-wyjscia-dla-rosji-macron.html#s=BoxMMtCzol1

      ten zdrajca Orban to "pikuś" przy Macronie
      • ignorant11 Re: Coś tu zdradą śmierdzi 17.05.22, 19:26
        cojestdoktorku napisał:

        > "Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział mediom, że prezydent Francji E
        > mmanuel Macron prosił Ukrainę o ustępstwa wobec Rosji - ustępstwa w kwestii suw
        > erenności. - Wiem, że chciał uzyskać wyniki w mediacjach między Rosją a Ukrainą
        > , ale nie uzyskał żadnych - skomentował Zełenski. "
        >
        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28460390,wolodymyr-zelenski-nie-mozemy-szukac-wyjscia-dla-rosji-macron.html#s=BoxMMtCzol1
        >
        > ten zdrajca Orban to "pikuś" przy Macronie

        Orban jest tylko ostrozny.
      • odyn06 Re: Jest ich więcej 18.05.22, 08:32
        Ta skrajna prawica w Europie, to pożyteczni idioci Putina.
        Niedługo okaże się, że biorą z Kremla pieniądze. Pani Le Pain z Francji nawet temu mocno nie przeczyła.
        I z takimi gnojami fraternizowała się nasza władza w Madrycie.
        Tego kretyna z Włoch pięknie skotłował prezydent Przemyśla Paweł Bakun. Obecni na miejscu dziennikarze włoscy używali wobec tego gnojka z Ligi Północnej słów obraźliwych bardzo.
        • stary_chinczyk Re: Jest ich więcej 26.05.22, 00:36
          > Ta skrajna prawica w Europie, to pożyteczni idioci Putina.
          > Niedługo okaże się, że biorą z Kremla pieniądze. Pani Le Pain z Francji nawet t
          > emu mocno nie przeczyła.
          > I z takimi gnojami fraternizowała się nasza władza w Madrycie.
          > Tego kretyna z Włoch pięknie skotłował prezydent Przemyśla Paweł Bakun. Obecni
          > na miejscu dziennikarze włoscy używali wobec tego gnojka z Ligi Północnej słów
          > obraźliwych bardzo.

          Oj niestety nie tylko skrajna prawica. Przypominam, że obecny rząd Niemiec również mocno sprzeciwiał się zbrojeniu Ukrainy, a nawet przeszkadzał w tym jak tylko mógł. Oficjalnie zmienił zdanie pod wpływem nacisków opinii publicznej, ale z działaniami nadal ociąga się jak tylko może.
    • bmc3i W Stanach też. 25.05.22, 22:00
      stary_chinczyk napisał:

      > Podobno niektórzy na Zachodzie postrzegają ewentualne zwycięstwo Ukrainy jako p
      > roblem.
      > Utrudni on normalizację stosunków z Rosją i odbudowę powiązań energetycznych.
      >
      > Matrek - nadal uparcie twierdzisz że Niemcy i Francja to nasi sojusznicy ?


      To samo powtarza w Stanach Henry Kissinger. Niektórzy może wiedzą kto zacz. Nie mówiac o czołowych osobistościach telewizyjnych Fox News
      • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 25.05.22, 23:37

        > To samo powtarza w Stanach Henry Kissinger. Niektórzy może wiedzą kto zacz. Nie

        Niemal 100 letni dziadek, którego nikt nie bierze na poważnie.

        > mówiac o czołowych osobistościach telewizyjnych Fox News

        Wolność słowa. Każdemu wolno mówić co chce.
        Ważne co z tego wynika. A wynika to, że amerykański sprzęt pozwala Ukraińcom powstrzymywać napór Rosji, podczas gdy Niemcy urządzają sobie z Ukraińców jawne kpiny.
        • bmc3i Re: W Stanach też. 26.05.22, 00:53
          stary_chinczyk napisał:

          >
          > > To samo powtarza w Stanach Henry Kissinger. Niektórzy może wiedzą kto zac
          > z. Nie
          >
          > Niemal 100 letni dziadek, którego nikt nie bierze na poważnie.
          >
          > > mówiac o czołowych osobistościach telewizyjnych Fox News
          >
          > Wolność słowa. Każdemu wolno mówić co chce.
          > Ważne co z tego wynika. A wynika to, że amerykański sprzęt pozwala Ukraińcom po
          > wstrzymywać napór Rosji, podczas gdy Niemcy urządzają sobie z Ukraińców jawne k
          > piny.


          Wynika w tym przypadku to, że o ile Kissingera nikt nie słucha poza zainteresowanymi, to juz Fox ogladaja dziesiatki albo setki milionów, i na nich to ma wplywa, a w konsekwencji na Kapitol i Bialy Dom. Juz tam Minesocie czy gdzie tam, wygral swoje prawybory kandydat na Kongresmena jadacy na "Dlaczego mamy pomagać Ukraińcom? Co my mamy do Ukraińców? Czy nam ktoś pomaga?"
          • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 26.05.22, 03:11

            > Wynika w tym przypadku to, że o ile Kissingera nikt nie słucha poza zainteresow
            > anymi, to juz Fox ogladaja dziesiatki albo setki milionów, i na nich to ma wply
            > wa, a w konsekwencji na Kapitol i Bialy Dom. Juz tam Minesocie czy gdzie tam, w
            > ygral swoje prawybory kandydat na Kongresmena jadacy na "Dlaczego mamy pomagać
            > Ukraińcom? Co my mamy do Ukraińców? Czy nam ktoś pomaga?"

            No i co z tego ? Ludzie mają prawo zadawać takie pytania. Jednak Państwo amerykańskie, w przeciwieństwie do wielu innych państw zachodu, w sposób zasadniczy i efektywny pomaga Ukrainie. Oczywiście mogłoby robić znacznie więcej, ale porównania nie ma z Niemcami czy Francją gdzie tego typu gadki płyną z ust liderów państw.
            • bmc3i Re: W Stanach też. 26.05.22, 03:48
              stary_chinczyk napisał:

              >
              > > Wynika w tym przypadku to, że o ile Kissingera nikt nie słucha poza zaint
              > eresow
              > > anymi, to juz Fox ogladaja dziesiatki albo setki milionów, i na nich to m
              > a wply
              > > wa, a w konsekwencji na Kapitol i Bialy Dom. Juz tam Minesocie czy gdzie
              > tam, w
              > > ygral swoje prawybory kandydat na Kongresmena jadacy na "Dlaczego mamy po
              > magać
              > > Ukraińcom? Co my mamy do Ukraińców? Czy nam ktoś pomaga?"
              >
              > No i co z tego ? Ludzie mają prawo zadawać takie pytania.


              To z tego, że to nie są pytania "ludzia", lecz program polityczny kandydata do Kongresu.


              Jednak Państwo ameryk
              > ańskie, w przeciwieństwie do wielu innych państw zachodu, w sposób zasadniczy i
              > efektywny pomaga Ukrainie. Oczywiście mogłoby robić znacznie więcej, ale porów
              > nania nie ma z Niemcami czy Francją gdzie tego typu gadki płyną z ust liderów p
              > aństw.


              To prawda, ale im dłużej ta wojna będzie trwała, tym więcej nie tylko ludzi ale i polityków będzie pytało "dlaczego dla Ukrainy mamy płacić więcej za paliwo? Co nas obchodzi Ukraina".
              • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 26.05.22, 04:13
                > To z tego, że to nie są pytania "ludzia", lecz program polityczny kandydata do
                > Kongresu.

                No to co ? Do kongresu może kandydować każdy oszołom. Ważne jest jak kongres działa w tej sprawie a nie co mówi jakiś kandydat do Kongresu. A działa w tej sprawie przyzwoicie.

                >
                > To prawda, ale im dłużej ta wojna będzie trwała, tym więcej nie tylko ludzi ale
                > i polityków będzie pytało "dlaczego dla Ukrainy mamy płacić więcej za paliwo?
                > Co nas obchodzi Ukraina".

                A to już jest w dużej części wina rządu. Odbijają się czkawką populistyczne decyzje Bidena podjęte na początku jego kadencji. Ograniczenia w wierceniach, budowie rurociągów itd. W tej chwili gazownicy i nafciarze, mimo dużego popytu, boją się inwestować w infrastrukturę, bo jak tylko wojna na Ukrainie przycichnie, rząd może znowu zacząć działać przeciw nim.
                • bmc3i Re: W Stanach też. 26.05.22, 04:24
                  stary_chinczyk napisał:

                  > > To z tego, że to nie są pytania "ludzia", lecz program polityczny kandyda
                  > ta do
                  > > Kongresu.
                  >
                  > No to co ? Do kongresu może kandydować każdy oszołom. Ważne jest jak kongres dz
                  > iała w tej sprawie a nie co mówi jakiś kandydat do Kongresu. A działa w tej spr
                  > awie przyzwoicie.

                  Ten na razie wygrał tylko pra-wybory, ale jeśli w listopadzie wygra wybory, i takich jak on będzie więcej, to cały Kongres zmieni zdanie, i cała amerykańska polityka się zmieni,


                  > > To prawda, ale im dłużej ta wojna będzie trwała, tym więcej nie tylko lud
                  > zi ale
                  > > i polityków będzie pytało "dlaczego dla Ukrainy mamy płacić więcej za pa
                  > liwo?
                  > > Co nas obchodzi Ukraina".
                  >
                  > A to już jest w dużej części wina rządu. Odbijają się czkawką populistyczne dec
                  > yzje Bidena podjęte na początku jego kadencji. Ograniczenia w wierceniach, budo
                  > wie rurociągów itd. W tej chwili gazownicy i nafciarze, mimo dużego popytu, boj
                  > ą się inwestować w infrastrukturę, bo jak tylko wojna na Ukrainie przycichnie,
                  > rząd może znowu zacząć działać przeciw nim.

                  Wierzysz w to, ze gdyby dzisiaj się nie bali, i chcieliby dzisiaj inwestować, to wpłynęłoby to na dzisiejsze ceny paliwa? Nie dalej jak wczoraj, ktoś ze Europy pytał mnie - przecież Wy macie ropy pod dostatkiem, macie Zatokę Meksykańską, dlaczego u Was ceny tez rosną? Odpowiedzią jest giełda. Ceny u nas na stacjach benzynowych, nie są pochodną niemożliwości wydobycia u nas, braku ropy u nas, lecz pochodną cen ropy na światowych giełdach tejże. Jak na giełdach ceny rosną, to u nas na stacjach benzynowych tez rosną, mimo że zbiorniki pełne. Dwa miesiące temu Biden wrzucił na rynek miliardy baryłek z amerykańskich rezerw strategicznych. Mimo to ceny na stacjach niemal nie drgnęły. Spadły o 10 centów na galonie na kilka dni, i ponownie zaczęły rosnąć.


                  • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 26.05.22, 17:54
                    > Ten na razie wygrał tylko pra-wybory, ale jeśli w listopadzie wygra wybory, i t
                    > akich jak on będzie więcej, to cały Kongres zmieni zdanie, i cała amerykańska p
                    > olityka się zmieni,

                    Jeden człowiek nie zmieni zdania całego kongresu. W tej chwili, odliczając kilku polityków nabijających sobie punkty kosztem Ukrainców, Ukrainę i wsparcie dla niej popierają obydwie partie. Tego nie da się tak łatwo zmienić. Zwłaszcza, że w porównaniu z Irakiem czy Afganistanem, dla USA jest to bardzo tania i bezkrwawa wojna. Kilkadziesiąt miliardów $ w trzy miesiące to drobnostka w porównaniu do kosztów poprzednich wojen. I co najważniejsze nie giną amerykańscy żołnierze. Lobby zbrojeniowe też na tym zarobi, więc spokojna głowa. Republikanie nie obrócą się przeciw. Demokraci za kadencji Bidena też nie.

                    Tym czasem u Niemców wygląda to tak, jakby mieli jakiś układ z Putinem. W tym tygodniu ich minister w żywe oczy skłamał, że nie mogą dostarczyć ciężkiego sprzętu Ukrainie bo jest jakiś zakaz ze strony NATO.
                    Sankcje też w dużej mierze są kpiną. Ustala się je z wyprzedzeniem, więc w tygodniach przed ich wprowadzeniem zachodnie firmy na gwałt uzupełniają magazyny importem.z Rosji. Ten zamiast maleć, rośnie, Rubel zamiast paść na łeb, wzmacnia się. To jest chore.


                    > Wierzysz w to, ze gdyby dzisiaj się nie bali, i chcieliby dzisiaj inwestować, t
                    > o wpłynęłoby to na dzisiejsze ceny paliwa? Nie dalej jak wczoraj, ktoś ze Europ
                    > y pytał mnie - przecież Wy macie ropy pod dostatkiem, macie Zatokę Meksykańską,
                    > dlaczego u Was ceny tez rosną? Odpowiedzią jest giełda. Ceny u nas na stacjach
                    > benzynowych, nie są pochodną niemożliwości wydobycia u nas, braku ropy u nas,
                    > lecz pochodną cen ropy na światowych giełdach tejże. Jak na giełdach ceny rosną
                    > , to u nas na stacjach benzynowych tez rosną, mimo że zbiorniki pełne. Dwa mies
                    > iące temu Biden wrzucił na rynek miliardy baryłek z amerykańskich rezerw strate
                    > gicznych. Mimo to ceny na stacjach niemal nie drgnęły. Spadły o 10 centów na ga
                    > lonie na kilka dni, i ponownie zaczęły rosnąć.

                    A ceny giełdowe zależą od globalnej podaży surowca. Jeśli jeden z największych producentów świadomie i celowo tę podaż ogranicza, niewątpliwie ma to odzwierciedlenie w cenach. Decyzje te zresztą były nielogiczne i totalnie populistyczne. Ograniczymy wydobycie aby walczyć ze zmianami klimatu, tylko że potrzeby gospodarstw domowych i przemysłu od tego nie spadną. Jak nie krajowe to paliwo będzie z importu. Ale na konwencjach partii demokratycznej pokrzyczeli, poklaskali, trochę wolniej myślących dało się nabrać i oddało z tego powodu głosy...
                    • bmc3i Re: W Stanach też. 26.05.22, 21:01
                      stary_chinczyk napisał:

                      > > Ten na razie wygrał tylko pra-wybory, ale jeśli w listopadzie wygra wybo
                      > ry, i t
                      > > akich jak on będzie więcej, to cały Kongres zmieni zdanie, i cała ameryka
                      > ńska p
                      > > olityka się zmieni,
                      >
                      > Jeden człowiek nie zmieni zdania całego kongresu. W tej chwili, odliczając kilk
                      > u polityków nabijających sobie punkty kosztem Ukrainców, Ukrainę i wsparcie dl
                      > a niej popierają obydwie partie. Tego nie da się tak łatwo zmienić. Zwłaszcza,
                      > że w porównaniu z Irakiem czy Afganistanem, dla USA jest to bardzo tania i bezk
                      > rwawa wojna. Kilkadziesiąt miliardów $ w trzy miesiące to drobnostka w porównan
                      > iu do kosztów poprzednich wojen. I co najważniejsze nie giną amerykańscy żołnie
                      > rze. Lobby zbrojeniowe też na tym zarobi, więc spokojna głowa. Republikanie nie
                      > obrócą się przeciw. Demokraci za kadencji Bidena też nie.
                      >
                      > Tym czasem u Niemców wygląda to tak, jakby mieli jakiś układ z Putinem. W tym t
                      > ygodniu ich minister w żywe oczy skłamał, że nie mogą dostarczyć ciężkiego sprz
                      > ętu Ukrainie bo jest jakiś zakaz ze strony NATO.
                      > Sankcje też w dużej mierze są kpiną. Ustala się je z wyprzedzeniem, więc w tygo
                      > dniach przed ich wprowadzeniem zachodnie firmy na gwałt uzupełniają magazyny im
                      > portem.z Rosji. Ten zamiast maleć, rośnie, Rubel zamiast paść na łeb, wzmacnia
                      > się. To jest chore.

                      Sankcje z wyprzedzeniem, bo Unia nie jest panstwem. Nie jest jak w Stanach, gdzie prezydent podpisuje executive order, i od nastepnego dnia on obowiązuje wszedzie miedzy Atlantykiem i Pacyfikiem. Unia to nie federacja, lecz konfederacja, zbior niezależnych panstw. W efekcie gdy Komisja Europejska proponuje jakieś sankcje, to najpierw wszystkie państwa muszą sie na nie zgodzić - co oznacza trwające tygodniami negocjacje, a jak juz przyklepią, to wtedy te wszystkie odrębne państwa musza przepchnąć je przez własne odrębne systemy prawne. To jest właśnie jeden z powodów, dla którego, wielu ludzi w Europie chce zacieśnienia unii, aby poszła w stronę federacji - Stanów Zjednoczonych Europy, a wielu innych sprzeciw się temu, domagając się aby Unia pozostała przy obecnej strukturze Europy Ojczyzn. Niestety Europea Ojczyzn ma tez tego właśnie rodzaju złe konsekwencje.

                      To samo dotyczy Niemiec, Francji, czy Włoch. Jako odrębne "ojczyzny" w tej Europie Ojczyzn, one mają tez własne interesy, niekoniecznie zbieżne z interesami Unii Europejskiej, czy innych Ojczyzn. Nie zapominając oczywiście o interesach Ojczyzny Węgrów.

                      > A ceny giełdowe zależą od globalnej podaży surowca. Jeśli jeden z największych
                      > producentów świadomie i celowo tę podaż ogranicza, niewątpliwie ma to odzwierci
                      > edlenie w cenach. Decyzje te zresztą były nielogiczne i totalnie populistyczne.

                      Rzecz w tym że nie tylko. Od podaży to zależą w czasie pokoju i stabilnej sytuacji na świecie. Dominujacą rolę odgrywa jednak polityka - zawsze, za każdym razem, przy jakichkolwiek zawirowania politycznych na świecie, przy wybuchu jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego gdziekolwiek, ceny na giełdach ropy ZAWSZE idą w górę. A żniwa mają wówczas państwa i korporacje ją wydobywającą. W stanach, najwieksze zyski mają amerykanskie koncerny naftowe. Bo kosztów nie mają wyższych, a tą samą ilość ropy sprzedają za znacznie wyższą giełdową cenę.


                      > Ograniczymy wydobycie aby walczyć ze zmianami klimatu, tylko że potrzeby gospo
                      > darstw domowych i przemysłu od tego nie spadną. Jak nie krajowe to paliwo będzi
                      > e z importu. Ale na konwencjach partii demokratycznej pokrzyczeli, poklaskali,
                      > trochę wolniej myślących dało się nabrać i oddało z tego powodu głosy...


                      Wyobraź sobie świat nie uzależniony energetycznie do ropy, w którym podstawowymi źródłami energii nie są węglowodory.
                      • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 00:19
                        > Sankcje z wyprzedzeniem, bo Unia nie jest panstwem. Nie jest jak w Stanach, gdz
                        > ie prezydent podpisuje executive order, i od nastepnego dnia on obowiązuje wsz
                        > edzie miedzy Atlantykiem i Pacyfikiem. Unia to nie federacja, lecz konfederacja
                        > , zbior niezależnych panstw.

                        Nic nie stoi na przeszkodzie, aby poszczególne pańtwa nakładały sankcje samodzielnie. USA może, mogą i Niemcy, i Polska, i każdy inny.

                        > To samo dotyczy Niemiec, Francji, czy Włoch. Jako odrębne "ojczyzny" w tej Euro
                        > pie Ojczyzn, one mają tez własne interesy, niekoniecznie zbieżne z interesami U
                        > nii Europejskiej, czy innych Ojczyzn. Nie zapominając oczywiście o interesach O
                        > jczyzny Węgrów.

                        Europa i USA to zupełnie dwa inne twory. USA to jeden naród, jedna kultura i jedna historia, Europa to kilkadziesiąt. Będąc Amerykaninem przeprowadzasz się do innego stanu i jesteś traktowany jak swój z pełnymi prawami. W Europie przeprowadzając się do innego państwa jesteś imigrantem. Masz barierę językową, inną kulturę, inną historię, nie masz praw wyborczych itd.
                        Problemy UE wynikają właśnie z jej zbyt ścisłej integracji. To tworzy tylko napięcia. Federacja dla Europy oznacza nic więcej jak tylko kolonizację i stopniowe wchłonięcie słabszych państw przez silniejsze. A wtedy co za różnica czy np Polska stanie się w praktyce podległa Niemcom czy Rosji ? Jedno tak samo złe jak drugie.


                        > okolwiek konfliktu zbrojnego gdziekolwiek, ceny na giełdach ropy ZAWSZE idą w g
                        > órę. A żniwa mają wówczas państwa i korporacje ją wydobywającą. W stanach, najw
                        > ieksze zyski mają amerykanskie koncerny naftowe. Bo kosztów nie mają wyższych,
                        > a tą samą ilość ropy sprzedają za znacznie wyższą giełdową cenę.

                        A stanowe rządy nie mają zysków ? Policz sobie ile np Kalifornia zarabia gdy benzyna kosztuje 6.2$ a ile zarabiała gdy kosztowała 3.5$ za galon.


                        > Wyobraź sobie świat nie uzależniony energetycznie do ropy, w którym podstawowym
                        > i źródłami energii nie są węglowodory.

                        A po co sobie wyobrażać. Wystarczy poczytać historię z przed 200 lat i wcześniej. Świat był wtedy zaiste wspaniały :)
                        Na dziś dzień jesteśmy uzależnieni od paliw kopalnianych i zanim to się zmieni, niestety musimy je wydobywać. Jak 50% samochodów i 50% gospodarstwa domowych będzie na prąd produkowany z czystych źródeł, to możemy zacząć gadać o zmniejszeniu wydobycia. Nie teraz.
                        • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 01:28
                          stary_chinczyk napisał:

                          > > Sankcje z wyprzedzeniem, bo Unia nie jest panstwem. Nie jest jak w Stanac
                          > h, gdz
                          > > ie prezydent podpisuje executive order, i od nastepnego dnia on obowiązuj
                          > e wsz
                          > > edzie miedzy Atlantykiem i Pacyfikiem. Unia to nie federacja, lecz konfed
                          > eracja
                          > > , zbior niezależnych panstw.
                          >
                          > Nic nie stoi na przeszkodzie, aby poszczególne pańtwa nakładały sankcje samodzi
                          > elnie. USA może, mogą i Niemcy, i Polska, i każdy inny.


                          USA też nie może. Gdyby USA nałożyły sankcje same, to nie byłyby żadne sankcje. Jak sobie wyobrażasz amerykańskie sankcje na rosyjski sektor finansowy bez skoordynowanych z nimi europejskich sankcji? Albo amerykańskie sankcje na przemysł lotniczy czy przemysł wysokich technologii, bez zsynchronizowanych z nimi sankcji UE? To skończyłoby się jedynie przepływem kapitału i technologii innym korytem, a nie blokadą

                          > > To samo dotyczy Niemiec, Francji, czy Włoch. Jako odrębne "ojczyzny" w te
                          > j Euro
                          > > pie Ojczyzn, one mają tez własne interesy, niekoniecznie zbieżne z intere
                          > sami U
                          > > nii Europejskiej, czy innych Ojczyzn. Nie zapominając oczywiście o intere
                          > sach O
                          > > jczyzny Węgrów.
                          >
                          > Europa i USA to zupełnie dwa inne twory. USA to jeden naród, jedna kultura i j
                          > edna historia, Europa to kilkadziesiąt. Będąc Amerykaninem przeprowadzasz się d
                          > o innego stanu i jesteś traktowany jak swój z pełnymi prawami. W Europie przepr
                          > owadzając się do innego państwa jesteś imigrantem. Masz barierę językową, inną
                          > kulturę, inną historię, nie masz praw wyborczych itd.

                          Nie od razu Krakow zbudowano. Jeszcze do końca wojny secesyjnej, obywatele byli obywatelami swojego własnego stanu, a nie Stanów Zjednoczonych Ameryki. Stąd dopiero jakiś czas po wojnę secesyjnej, USA stały się THE United States of America. Wcześniej były jedynie United States. Czyli unią stanów, "Unią Amerykańską", taką unią europejską na kontynencie amerykańskim.

                          > Problemy UE wynikają właśnie z jej zbyt ścisłej integracji. To tworzy tylko nap
                          > ięcia. Federacja dla Europy oznacza nic więcej jak tylko kolonizację i stopniow
                          > e wchłonięcie słabszych państw przez silniejsze. A wtedy co za różnica czy np P
                          > olska stanie się w praktyce podległa Niemcom czy Rosji ? Jedno tak samo złe jak
                          > drugie.


                          Czyli co Francja od Atlantyku po Bug? To niemożliwe, choćby ktoś nawet chciał. Właśnie dlatego że istnieją rządy prawa, które niektórym w UE i poza UE tak bardzo sie nie podobają. Takie USE miałyby konstytucję, ktora regulowałaby prawa poszczególnych "stanów" i zależności między nimi, sposób wyboru władz, itd, istniałyby sądy federalne, i równe im sądy stanowe, czyli cała siec hamulców prawnych, które uniemożliwiły powstanie Massachusetts z Bostonem od Atlantyku po Zatokę Meksykańską.


                          > > okolwiek konfliktu zbrojnego gdziekolwiek, ceny na giełdach ropy ZAWSZE i
                          > dą w g
                          > > órę. A żniwa mają wówczas państwa i korporacje ją wydobywającą. W stanach
                          > , najw
                          > > ieksze zyski mają amerykanskie koncerny naftowe. Bo kosztów nie mają wyżs
                          > zych,
                          > > a tą samą ilość ropy sprzedają za znacznie wyższą giełdową cenę.
                          >
                          > A stanowe rządy nie mają zysków ? Policz sobie ile np Kalifornia zarabia gdy be
                          > nzyna kosztuje 6.2$ a ile zarabiała gdy kosztowała 3.5$ za galon.

                          Oczywiście że mają, w końcu przecież czerpią podatki od dochodów korporacji naftowych. Choć istnieją tu też wątpliwości, bo wiele amerykańskich korporacji płaci mniejsze podatki niż Ty. Pisząc jednak o wzroście zysków korporacji naftowych dzięki wzrostowi cen ropy na giełdach, miałem na myśli to, że nie tylko Rosja, Arabia Saudyjska, czy inna Norwegia jako państwa wydobywające ropę, zarabiają na wzroście cen.


                          > > Wyobraź sobie świat nie uzależniony energetycznie do ropy, w którym podst
                          > awowym
                          > > i źródłami energii nie są węglowodory.
                          >
                          > A po co sobie wyobrażać. Wystarczy poczytać historię z przed 200 lat i wcześnie
                          > j. Świat był wtedy zaiste wspaniały :)
                          > Na dziś dzień jesteśmy uzależnieni od paliw kopalnianych i zanim to się zmieni,
                          > niestety musimy je wydobywać. Jak 50% samochodów i 50% gospodarstwa domowych
                          > będzie na prąd produkowany z czystych źródeł, to możemy zacząć gadać o zmniejsz
                          > eniu wydobycia. Nie teraz.

                          Ale właśnie o to chodzi aby to się zmieniło. Samo z siebie nigdy się nie zmieni, bo jest zbyt wielu zainteresowanych tym, aby się nie zmieniło. Zbyt wielu czerpiących zbyt wielkie zyski z tego, że się nie zmienia. Dlatego jedynym sposobem zmiany tego, jest stworzenie odpowiedniego otoczenia prawnego, które może stymulować zmiany, wbrew woli korporacji naftowych, Rosji, Arabii czy innego Kuwejtu.
                          • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 02:50
                            > USA też nie może. Gdyby USA nałożyły sankcje same, to nie byłyby żadne sankcje.

                            Jakoś USA same z siebie nałożyły sankcje.

                            > Jak sobie wyobrażasz amerykańskie sankcje na rosyjski sektor finansowy bez sko
                            > ordynowanych z nimi europejskich sankcji? Albo amerykańskie sankcje na przemysł
                            > lotniczy czy przemysł wysokich technologii, bez zsynchronizowanych z nimi sank
                            > cji UE?

                            A jakie wysokie technologie ma UE ??? UE już dawno w tej dziedzinie nie jest w stanie konkurować z USA. Z tego powodu próbuje desperacko walczyć z amerykańskimi koncernami za pomocą ceł i podatków. Bez elektroniki i oprogramowania pochodzącego z USA, Rosja jest skazana na Chiny. W UE nie ma niczego czym można by zastąpić amerykańskie technologie.


                            > Nie od razu Krakow zbudowano. Jeszcze do końca wojny secesyjnej, obywatele byli
                            > obywatelami swojego własnego stanu, a nie Stanów Zjednoczonych Ameryki. Stąd d
                            > opiero jakiś czas po wojnę secesyjnej, USA stały się THE United States of Ameri
                            > ca. Wcześniej były jedynie United States. Czyli unią stanów, "Unią Amerykańską"
                            > , taką unią europejską na kontynencie amerykańskim.

                            Jeszcze raz. Ja w żadnym wypadku nie chcę na świecie drugiego USA. To z definicji będzie źródłem konfliktów w świecie zachodnim. Lider może być tylko jeden. Inaczej tworzy się rywalizacja. Wystarczą Chiny, nie potrzeba kolejnego konkurencyjnego supermocarstwa.


                            > Czyli co Francja od Atlantyku po Bug? To niemożliwe, choćby ktoś nawet chciał.

                            O Napoleonie nie słyszałeś ?



                            > Ale właśnie o to chodzi aby to się zmieniło. Samo z siebie nigdy się nie zmieni
                            > , bo jest zbyt wielu zainteresowanych tym, aby się nie zmieniło. Zbyt wielu cze
                            > rpiących zbyt wielkie zyski z tego, że się nie zmienia.

                            Jak to się nie zmienia. W Kalifornii odsetek samochodów elektrycznych rośnie lawinowo. I wcale nie przez ceny benzyny, bo kupują je ludzie, których mało obchodzi czy benzyna jest po 2$ czy po 10$ za galon.
                            Po prostu ludziom trzeba dać zarobić. Czyste technologie są drogie, jedyna droga do ich wdrożenia to rozwój gospodarczy i bogacenie społeczeństwa. Jeśli tylko go stać, przeciętny Amerykanin wybierze samochód elektryczny a nie spalinowy. Tak samo, jeśli go tylko stać, przeciętny Amerykanie zainstaluje ogniwa słoneczne na dachu, mimo że okrutnie szpecą jego dom.
                            • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 03:07
                              stary_chinczyk napisał:

                              > > USA też nie może. Gdyby USA nałożyły sankcje same, to nie byłyby żadne sa
                              > nkcje.
                              >
                              > Jakoś USA same z siebie nałożyły sankcje.

                              Jedną sankcją nałożoną "same z siebie" był zakaz importu ropy z Rosji. Wszystkie inne zostały nałożone w uzgodnieniu i w koordynacji z UE.


                              > > Jak sobie wyobrażasz amerykańskie sankcje na rosyjski sektor finansowy b
                              > ez sko
                              > > ordynowanych z nimi europejskich sankcji? Albo amerykańskie sankcje na pr
                              > zemysł
                              > > lotniczy czy przemysł wysokich technologii, bez zsynchronizowanych z nim
                              > i sank
                              > > cji UE?
                              >
                              > A jakie wysokie technologie ma UE ??? UE już dawno w tej dziedzinie nie jest w
                              > stanie konkurować z USA. Z tego powodu próbuje desperacko walczyć z amerykański
                              > mi koncernami za pomocą ceł i podatków. Bez elektroniki i oprogramowania pochod
                              > zącego z USA, Rosja jest skazana na Chiny. W UE nie ma niczego czym można by za
                              > stąpić amerykańskie technologie.

                              Nie żartuj. Całe USA korzystają z 5G od Ericsona, po zablokowaniu technologii Huawei. Ameryka jest lata świetlane za Europą w tym względzie. USA nie mają praktycznie żadnych swoich przedsiębiorstw infrastruktury 5G. Jaką USA mają technologię silników i turbin elektrycznych porównywalną z technologiami ABB czy Siemensa? Można wymieniać dalej. Poza silnikami, Airbus nie kupuje nic do swoich cywilnych samolotów z USA, a mimo to samoloty Airbusa w niczym nie ustępują maszynom Boeinga.


                              > > Nie od razu Krakow zbudowano. Jeszcze do końca wojny secesyjnej, obywatel
                              > e byli
                              > > obywatelami swojego własnego stanu, a nie Stanów Zjednoczonych Ameryki.
                              > Stąd d
                              > > opiero jakiś czas po wojnę secesyjnej, USA stały się THE United States of
                              > Ameri
                              > > ca. Wcześniej były jedynie United States. Czyli unią stanów, "Unią Ameryk
                              > ańską"
                              > > , taką unią europejską na kontynencie amerykańskim.
                              >
                              > Jeszcze raz. Ja w żadnym wypadku nie chcę na świecie drugiego USA. To z definic
                              > ji będzie źródłem konfliktów w świecie zachodnim. Lider może być tylko jeden. I
                              > naczej tworzy się rywalizacja. Wystarczą Chiny, nie potrzeba kolejnego konkuren
                              > cyjnego supermocarstwa.

                              Lepiej mieć dwa zaprzyjaźnione i współpracujące supermocarstwa, niż być sam na sam z innym supermocarstwem. Zwłaszcza takim, które ma 5 razy więcej ludności.

                              > > Czyli co Francja od Atlantyku po Bug? To niemożliwe, choćby ktoś nawet ch
                              > ciał.
                              >
                              > O Napoleonie nie słyszałeś ?

                              Bądź poważny. O Karolu Wielkim tez słyszałem.


                              > > Ale właśnie o to chodzi aby to się zmieniło. Samo z siebie nigdy się nie
                              > zmieni
                              > > , bo jest zbyt wielu zainteresowanych tym, aby się nie zmieniło. Zbyt wie
                              > lu cze
                              > > rpiących zbyt wielkie zyski z tego, że się nie zmienia.
                              >
                              > Jak to się nie zmienia. W Kalifornii odsetek samochodów elektrycznych rośnie la
                              > winowo. I wcale nie przez ceny benzyny, bo kupują je ludzie, których mało obcho
                              > dzi czy benzyna jest po 2$ czy po 10$ za galon.


                              I super że rośnie lawinowo, ale nie rośnie lawinowo samo z siebie, lecz dlatego że już następują zmiany otoczenia prawnego. Dlatego ze firmy inwestujące w zielone technologie, mają ułatwienia i ulgi finansowe od rządu.

                              > Po prostu ludziom trzeba dać zarobić. Czyste technologie są drogie, jedyna drog
                              > a do ich wdrożenia to rozwój gospodarczy i bogacenie społeczeństwa. Jeśli tylko
                              > go stać, przeciętny Amerykanin wybierze samochód elektryczny a nie spalinowy.


                              Państwo ma instrumenty stumulowania rozwoju gospodarczego w poządanych przez siebie kierunkach.

                              > Tak samo, jeśli go tylko stać, przeciętny Amerykanie zainstaluje ogniwa słonecz
                              > ne na dachu, mimo że okrutnie szpecą jego dom.

                              No widzisz, a wystarczy że państwo zastosuje ulgi podatkowe na zastosowanie paneli słonecznych, jak to się dzieje wielu krajach. Także w stanie Nowy Jork, mimo że nie mamy takiej pogody jak u Ciebie, czy na Florydzie.
                              • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 04:47
                                > Nie żartuj. Całe USA korzystają z 5G od Ericsona, po zablokowaniu technologii H
                                > uawei. Ameryka jest lata świetlane za Europą w tym względzie.

                                Raczej Ty nie żartuj. Jeden z kluczowych działów Ericssona jest w Texasie. Mam tam sporo znajomych. Inny jest zresztą w Polsce :). Tyle, że to tylko aplikacja technologii. Wszystko jedzie na amerykańskich tudzież brytyjskich technologiach chipów i oprogramowania.
                                Co więcej, z drugiej strony w dziedzinie urządzeń użytkownika to Europa jest pustynią. Nie ma praktycznie nic. USA ma Qualcomm, Apple, Intel i parę pomniejszych graczy.


                                > Lepiej mieć dwa zaprzyjaźnione i współpracujące supermocarstwa, niż być sam na
                                > sam z innym supermocarstwem. Zwłaszcza takim, które ma 5 razy więcej ludności.

                                Coś takiego jak zaprzyjaźnione supermocarstwa nie jest możliwe. Supermocarstwa maja z automatu ambicje globalne. Te tworzą konflikty interesów. Znajdź choćby jeden historyczny przykład zaprzyjaźnionych supermocarstw. Nie ma takiego.


                                > I super że rośnie lawinowo, ale nie rośnie lawinowo samo z siebie, lecz dlatego
                                > że już następują zmiany otoczenia prawnego. Dlatego ze firmy inwestujące w zie
                                > lone technologie, mają ułatwienia i ulgi finansowe od rządu.

                                Jakie ulgi ma Tesla, ford czy GMC ? Te elektryczne auta kosztują sporo. Elektryczny mustang to np min 60k$. Ludzie kupują to bo lubią, nie dla tego że są ulgi, a już napewno nie dla tego że ograniczono wydobycie ropy.


                                > Państwo ma instrumenty stumulowania rozwoju gospodarczego w poządanych przez si
                                > ebie kierunkach.

                                Tak widziałem jak Obama stymulował rozwój czystych technologi. Wyszło że stworzenie jednego miejsca w tej branży kosztowało 5mln$. Gdyby Musk tak działał, byłby już dawno bankrutem.

                                > No widzisz, a wystarczy że państwo zastosuje ulgi podatkowe na zastosowanie pan
                                > eli słonecznych, jak to się dzieje wielu krajach. Także w stanie Nowy Jork, mim
                                > o że nie mamy takiej pogody jak u Ciebie, czy na Florydzie.

                                Owszem, ale wcale nie musi przy tym ograniczać sztucznie wydobycia ropy. Bo to hamuje gospodarkę. Wydobycie samo spadnie, gdy ludzie przestawią się na elektryki. Ale musi być ich na to stać. Ulgi podatkowe nie pomagają, gdy twoje dochody a zatem i podatki są niskie.
                                Ludzie nie przechodzą na czyste źródła z oszczędności. Ile płacisz za prąd miesięcznie 100$ - 200$ ? Przy takich rachunkach nie opłaca się nawet głowy zawracać instalacją jakichś szpetnych paneli. Ludzie robią to, bo taka jest moda, z potrzeby serca, z myśli o przyszłych pokoleniach itd. I robią to głównie zamożni. Jedyna droga do rozwoju to bogacenie społeczeństwa. I to powinien być absolutny priorytet rządu.
                                • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 05:17
                                  stary_chinczyk napisał:

                                  > > Nie żartuj. Całe USA korzystają z 5G od Ericsona, po zablokowaniu technol
                                  > ogii H
                                  > > uawei. Ameryka jest lata świetlane za Europą w tym względzie.
                                  >
                                  > Raczej Ty nie żartuj. Jeden z kluczowych działów Ericssona jest w Texasie. Mam
                                  > tam sporo znajomych. Inny jest zresztą w Polsce :). Tyle, że to tylko aplikacja
                                  > technologii. Wszystko jedzie na amerykańskich tudzież brytyjskich technologiac
                                  > h chipów i oprogramowania.

                                  Szkoda że nie napisałeś jaki kluczowy dział. W tej chwili na świecie są dwa centra infrastruktury 5G - Huawai w Chinach i Ericsson w Szwecji. Pierwszy wyłożył $200 mld na centra technologiczne u siebie, drugi $30 mld. Ale to ten drugi zaopatruje w infrastructure 5G cały zachodni świat w częsci nie chcacej korzystac z chinskich technologii w tym zakresie.

                                  > Co więcej, z drugiej strony w dziedzinie urządzeń użytkownika to Europa jest pu
                                  > stynią. Nie ma praktycznie nic. USA ma Qualcomm, Apple, Intel i parę pomniejszy
                                  > ch graczy.

                                  Przecież nikt nie twierdzi ze Ameryka nie jest potęgą technologiczną. No, może oprócz Jorla. Jest i to wiodącą. Ale Ty napisałeś wyżej, że Europa nie ma żadnych technologii których dostawy mogłaby zablokować dla Rosji. Nic dalszego od prawdy. Europa jest bowiem liderem na świecie w wielu technologiach. Amerykanie jako pierwsi na świecie zastosowali technologię ogniw paliwowych na skale przemysłową. Ale to Europa jako pierwsza zaczęła to robić na skalę masową. A jeśli już mówisz o technologiach końcowego użytkownika, to przejedź się po europejskich miastach, zobacz jak wygląda technologia komunikacji miejskiej tam, i porównaj z technologią komunikacji miejskiej w Stanach.

                                  A co do telefonii komórkowej jeszcze, to nawet przed erą 5G, podczas gdy w USA końcowy użytkownik cieszył się gdy miał 20 Mbps, w Europie było już normalne LTE powyżej 100 Mbps. Gdy w Europie każdy właściciel konta w banku miał już karty zbliżeniowe, w USA jeszcze nikt nawet o kartach chipem nie słyszał.

                                  > > Lepiej mieć dwa zaprzyjaźnione i współpracujące supermocarstwa, niż być s
                                  > am na
                                  > > sam z innym supermocarstwem. Zwłaszcza takim, które ma 5 razy więcej ludn
                                  > ości.
                                  >
                                  > Coś takiego jak zaprzyjaźnione supermocarstwa nie jest możliwe. Supermocarstwa
                                  > maja z automatu ambicje globalne. Te tworzą konflikty interesów. Znajdź choćby
                                  > jeden historyczny przykład zaprzyjaźnionych supermocarstw. Nie ma takiego.


                                  Jest możliwe jeśli mają wspólne interesy. A nie ma silniejszego wspólnego interesu, niż interes bezpieczeństwa.


                                  > > I super że rośnie lawinowo, ale nie rośnie lawinowo samo z siebie, lecz d
                                  > latego
                                  > > że już następują zmiany otoczenia prawnego. Dlatego ze firmy inwestujące
                                  > w zie
                                  > > lone technologie, mają ułatwienia i ulgi finansowe od rządu.
                                  >
                                  > Jakie ulgi ma Tesla, ford czy GMC ? Te elektryczne auta kosztują sporo. Elektry
                                  > czny mustang to np min 60k$. Ludzie kupują to bo lubią, nie dla tego że są ulgi
                                  > , a już napewno nie dla tego że ograniczono wydobycie ropy.


                                  :) Od 2010 roku już po każdym zakupie samochodu elektrycznego lub hybrydowego masz specjalne $7500 Federal Tax Credit. Do tego dochodzą osobne zachęty stanowe i lokalne. Takie są ulgi.


                                  > > Państwo ma instrumenty stumulowania rozwoju gospodarczego w poządanych pr
                                  > zez si
                                  > > ebie kierunkach.
                                  >
                                  > Tak widziałem jak Obama stymulował rozwój czystych technologi. Wyszło że stworz
                                  > enie jednego miejsca w tej branży kosztowało 5mln$. Gdyby Musk tak działał, był
                                  > by już dawno bankrutem.


                                  Musk myśli tylko o swojej kabzie, rządy nie mogą w taki sposób myslec.

                                  > > No widzisz, a wystarczy że państwo zastosuje ulgi podatkowe na zastosowan
                                  > ie pan
                                  > > eli słonecznych, jak to się dzieje wielu krajach. Także w stanie Nowy Jor
                                  > k, mim
                                  > > o że nie mamy takiej pogody jak u Ciebie, czy na Florydzie.
                                  >
                                  > Owszem, ale wcale nie musi przy tym ograniczać sztucznie wydobycia ropy. Bo to
                                  > hamuje gospodarkę. Wydobycie samo spadnie, gdy ludzie przestawią się na elektry
                                  > ki. Ale musi być ich na to stać. Ulgi podatkowe nie pomagają, gdy twoje dochody
                                  > a zatem i podatki są niskie.


                                  Dlatego trzeba podnieść stawkę minimalną do przynajmniej tych $15 na godzinę, aby nie stała na $5 od lat 70.

                                  > Ludzie nie przechodzą na czyste źródła z oszczędności. Ile płacisz za prąd mies
                                  > ięcznie 100$ - 200$ ? Przy takich rachunkach nie opłaca się nawet głowy zawraca
                                  > ć instalacją jakichś szpetnych paneli. Ludzie robią to, bo taka jest moda, z po
                                  > trzeby serca, z myśli o przyszłych pokoleniach itd. I robią to głównie zamożni.
                                  > Jedyna droga do rozwoju to bogacenie społeczeństwa. I to powinien być absolutn
                                  > y priorytet rządu.


                                  Ja nie mam warunków do tego, ale zainstalowałbym panele tylko po to aby nie musiec nic płacić co miesac za prąd. Nie pamietam juz dokładnie kwoty, ale krotko przed moim wyjazdem z na stałe z Polski, metr kwadratowy paneli słonecznych kosztował ileś tam. Pamietam ze wydawało mi sie to niewiele, gdy słyszałem o tym radiu. Potem gdy juz byłem na Flordzie, pamietam ze dziwilem sie dlaczego nikt tu nie ma paneli, skoro sa tak tanie.
                                  • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 06:58
                                    > A co do telefonii komórkowej jeszcze, to nawet przed erą 5G, podczas gdy w USA
                                    > końcowy użytkownik cieszył się gdy miał 20 Mbps, w Europie było już normalne LT
                                    > E powyżej 100 Mbps. Gdy w Europie każdy właściciel konta w banku miał już karty
                                    > zbliżeniowe, w USA jeszcze nikt nawet o kartach chipem nie słyszał.

                                    Jedno i drugie jest bzdurą. Zanim weszło 5G, LTE w USA przekraczało 1Gbps.
                                    Karty zbliżeniowe to bajer bez większego znaczenia. Mam taką od kilku lat, a korzystam rzadko. Co za różnica zbliżyć czy włożyć do slotu ? Z przyzwyczajgniazawsze wkładam.


                                    > Jest możliwe jeśli mają wspólne interesy. A nie ma silniejszego wspólnego inter
                                    > esu, niż interes bezpieczeństwa.

                                    A skąd pewność że USA i USE będzie łączył wspólny interes bezpieczeństwa ???? Czy USA łączy wspólny interes bezpieczeństwa z Chinami ?


                                    > :) Od 2010 roku już po każdym zakupie samochodu elektrycznego lub hybrydowego m
                                    > asz specjalne $7500 Federal Tax Credit. Do tego dochodzą osobne zachęty stanowe
                                    > i lokalne. Takie są ulgi.

                                    Fajnie, ale ludzie nie kupują Tesli za 70k czy Froda za 50k ze względu na te ulgi.


                                    > Musk myśli tylko o swojej kabzie, rządy nie mogą w taki sposób myslec.

                                    Gdyby nie Musk, elektryfikacja amerykańskiej motoryzacji byłaby w koziej d... A. dzięki niemu USA jest światowym liderem w tej dziedzinie. Elektryczne są już nawet Mustang i Hummer. Za dekadę wszystko będzie jeździło na prąd. Przynajmniej wszystko co kupuje klasa średnia. Biedni dalej będą jeździć spalinowymi sedanami.

                                    > Dlatego trzeba podnieść stawkę minimalną do przynajmniej tych $15 na godzinę, a
                                    > by nie stała na $5 od lat 70.

                                    To jest kompletnie bez znaczenia. 5$, 15$ czy 25$ to wszystko jest zwykłe niewolnictwo. Gospodarkę trzeba rozkręcić do takiego stanu, aby był rynek pracownika, aby pracodawca musiał płacić przyzwoicie aby utrzymać pracownika, nie przez jakieś płace minimalne. Zresztą znam masę Meksykanów, ledwo mówiących po angielsku, którzy za 15$ na godzinę w żadnym wypadku by nie pracowali. Zarabiają znacznie więcej. Tylko że mają umiejętności. Potrafią np murować, operować koparką, obrabiać drewno, spawać itd.
                                    Trzeba postawić na edukację, w tym edukację zawodową. To że wszyscy w USA idą do ogólniaka nie ma zbyt wielkiego sensu. Polski system z PRL z technikami i zawodówkami był o niebo lepszy.


                                    > Ja nie mam warunków do tego, ale zainstalowałbym panele tylko po to aby nie mus
                                    > iec nic płacić co miesac za prąd. Nie pamietam juz dokładnie kwoty, ale krotko
                                    > przed moim wyjazdem z na stałe z Polski, metr kwadratowy paneli słonecznych kos
                                    > ztował ileś tam. Pamietam ze wydawało mi sie to niewiele, gdy słyszałem o tym r
                                    > adiu. Potem gdy juz byłem na Flordzie, pamietam ze dziwilem sie dlaczego nikt t
                                    > u nie ma paneli, skoro sa tak tanie.

                                    Tanie ? Aby zaopatrzeć w energię mój dom, przed pandemią musiałbym dać 20k$ za panele. Teraz może być drożej, bo wszytko związane z domami podrożało. Zwróciłoby się za 10 -15 lat. Jaki sens ? Poza dbaniem o klimat...
                                    Owszem możesz wydzierżawić panele, ale wtedy masz o wiele mniejsze oszczędności. Na dodatek może być kłopot przy sprzedaży domu.
                                    • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 14:22
                                      stary_chinczyk napisał:

                                      > > A co do telefonii komórkowej jeszcze, to nawet przed erą 5G, podczas gdy
                                      > w USA
                                      > > końcowy użytkownik cieszył się gdy miał 20 Mbps, w Europie było już norma
                                      > lne LT
                                      > > E powyżej 100 Mbps. Gdy w Europie każdy właściciel konta w banku miał już
                                      > karty
                                      > > zbliżeniowe, w USA jeszcze nikt nawet o kartach chipem nie słyszał.
                                      >
                                      > Jedno i drugie jest bzdurą. Zanim weszło 5G, LTE w USA przekraczało 1Gbps.


                                      Zmyślasz. Nikt tego nie miał. Nawet dzisiaj przy 5g, żaden klient ani Verizonu, ani ATT, ani TMN nie ma wiecej niż 500 Mbps na speedtest net. I to dobrze jeśli ma tyle, bo w większości miejsc nie może o takiej prędkości nawet marzyc. Ja zanim SPrint przestał istnieć, w latach 2019-2021 miałem w niektórych miejscach 150 Mbps na LTE. Odkąd TMO przejął ten ostatni, w tych samych miejscach spadło do 70Mbps. Natomiast w latach 2014-2018 miałem wszedzie w NYC 5-20Mbps, podczas gdy znajomi i Polski mówili mi o 120 Mbps. Dzisiaj przy 5G u siebie w domu mam te 500 Mbps na UltraWide, ale gdy pojade do NYC, spada do 50Mbps.



                                      > Karty zbliżeniowe to bajer bez większego znaczenia. Mam taką od kilku lat, a ko
                                      > rzystam rzadko. Co za różnica zbliżyć czy włożyć do slotu ? Z przyzwyczajgniaza
                                      > wsze wkładam.

                                      Mozesz zachować swoją opinię jakąkolwiek chcesz mieć, ale mówimy o szeroko dostępnej technologii, a nie o tym jak użyteczna jest dla Ciebie. Zapomniałeś sie odnieść do kart z chipem, które tu są dopiero od kilku lat, podczas gdy w Europie od 30.



                                      > > Jest możliwe jeśli mają wspólne interesy. A nie ma silniejszego wspólnego
                                      > inter
                                      > > esu, niż interes bezpieczeństwa.
                                      >
                                      > A skąd pewność że USA i USE będzie łączył wspólny interes bezpieczeństwa ???? C
                                      > zy USA łączy wspólny interes bezpieczeństwa z Chinami ?

                                      Jak na razie to raczej z Japonią, Koreaą Pld, Australia i Wietnamem. Chiny nie zaliczają się do tej grupy. Chińczycy mają wspólny z Rosją.
                                    • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 28.05.22, 11:17
                                      >Gdyby nie Musk, elektryfikacja amerykańskiej motoryzacji byłaby w koziej d... A. dzięki niemu USA jest >światowym liderem w tej dziedzinie. Elektryczne są już nawet Mustang i Hummer.

                                      to nie dzieki niemu tylko PRZEZ NIEGO trwa ten cyrk
                                      tak długo jak energie pozyskuje sie z weglowodorów i zamienia na prąd by napędzac pojazdy zamiast lać te węglowodory do baku i napędzać pojazy bez tego etapu pośredniego z prądem cała ta elektryfikacja transportu jest absolutnym KRETYŃSTWEM
                                      moze bedzie miała sens w przyszłosci w której węglowodorów nie używamy, ale teraz to przyszło za szybko i winnym temu koszmarnemu owczemu pędowi jest Musk który to wywołał

                                      a jak ktoś uważa ze to słuszne to czas by Ci co maja ogrzewanie na węgiel lub gaz kupili sobie generatory elektrycznosci napędzane prądem czy gazem a jak juz ten prąd wyprodukuja to dopiero wtedy zużyli go na ogrzanie domu - to będzie to samo co "wymyslił" Musk tylze ze w sposobie ogrzewania a nie w transporcie
                                • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 28.05.22, 11:06
                                  >Tak widziałem jak Obama stymulował rozwój czystych technologi. Wyszło że stworzenie jednego miejsca w >tej branży kosztowało 5mln$. Gdyby Musk tak działał, byłby już dawno bankrutem.

                                  Musk tak właśnie działał i byłby dawno bankrutem gdyby nie 5 miliardów dolarów rządowego wsparcia:
                                  tech.wp.pl/zarzucil-muskowi-ze-osiagnal-sukces-dzieki-publicznym-pieniadzom-miliarder-sie-wsciekl,6251701677230209a
            • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 26.05.22, 15:26

              > No i co z tego ? Ludzie mają prawo zadawać takie pytania. Jednak Państwo ameryk
              > ańskie, w przeciwieństwie do wielu innych państw zachodu, w sposób zasadniczy i
              > efektywny pomaga Ukrainie. Oczywiście mogłoby robić znacznie więcej, ale porów
              > nania nie ma z Niemcami czy Francją gdzie tego typu gadki płyną z ust liderów p
              > aństw.

              tylko dlatego ze nie są powiazani gospodarczo/surowcowo z rosją

              kiedy w końcu ludzie w Polsce ogarną ze to wszystko to jest "zachód", który zawsze wybiera zimną kalkulację i własny interes, włąśnie dlatego są bogaci, bo kieruja sie zyskami a nie emocjami
              dziś zyskiem dla niemiec i francji jest powrót do współpracy z rosją
              zyskiem dla USA jest dalsza wojna na Ukrainie
              wiec USA beda pomagac nie dlatego ze są lepsi, tylko ze ich interes jest zbiezny akurat z interesem Ukrainy

              takie pomaganie wbrew swoim interesom a na podstawie jakiejś moralnosci to moze zaprezentowac Polska i dlatego zawsze bedziemy "za zachodem"


              • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 26.05.22, 16:50

                >
                > kiedy w końcu ludzie w Polsce ogarną ze to wszystko to jest "zachód", który
                > zawsze wybiera zimną kalkulację
                i własny interes, włąśnie dlatego są bogaci
                > , bo kieruja sie zyskami a nie emocjami
                > dziś zyskiem dla niemiec i francji jest powrót do współpracy z rosją
                > zyskiem dla USA jest dalsza wojna na Ukrainie
                > wiec USA beda pomagac nie dlatego ze są lepsi, tylko ze ich interes jest zbiezn
                > y akurat z interesem Ukrainy
                >
                > takie pomaganie wbrew swoim interesom a na podstawie jakiejś moralnosci to moze
                > zaprezentowac Polska i dlatego zawsze bedziemy "za zachodem"

                Polska pomaga wbrew interesom ??? Rozpieprzenie Rosji i włączenie Ukrainy w zachodnie struktury leży w najlepszym interesie Polski. Rosja stanowi zagrożenie. Ukraina natomiast jest buforem chroniącym przed nią a jednocześnie może być poważnym sojusznikiem w sporach z innymi dużymi państwami UE.
                >
                >
                • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 26.05.22, 18:29
                  nie mówie ze Polska pomaga wbrew interesom tylko ze jest do tego zdolna
                  z nnaszego punktu widzenia najlepiej jak Ukraina wygra, ale do pełni szczescia dobrze byłoby brac tanie ruskie surowce dalej tak jak beda robic to niemcy i francja
                  tak, wiem, to wzmocni rosje, ale skoro niemcy i francja beda ja wzmacniac to nasze zakupy na pozimie kilku procent juz wiele w sile rosji nie zmienia, a u nas w kraju zmienia duzo wpływajac na konkurencyjnosc przemysłu
                  ten "zdrajca" Orban tak włąsnie kombinuje, on bedzie w UE i bedzie ssał tego cycka, a dodatkowo dostanie drugiego cyca z tanim mlekiem od ruska bez wzgledu na wynik wojny, my do takich "niemoralnych" kalkulacji jestesmy niezbyt zdolni
                  • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 00:29
                    > tak, wiem, to wzmocni rosje, ale skoro niemcy i francja beda ja wzmacniac to na
                    > sze zakupy na pozimie kilku procent juz wiele w sile rosji nie zmienia, a u nas
                    > w kraju zmienia duzo wpływajac na konkurencyjnosc przemysłu
                    > ten "zdrajca" Orban tak włąsnie kombinuje, on bedzie w UE i bedzie ssał tego cy
                    > cka, a dodatkowo dostanie drugiego cyca z tanim mlekiem od ruska bez wzgledu na
                    > wynik wojny, my do takich "niemoralnych" kalkulacji jestesmy niezbyt zdolni

                    Bardziej się opłaca przy pomocy USA cisnąć na Niemcy i Francję aby jednak z Rosji nie brały. Właśnie do tego potrzebne są Polsce USA, bez nich praktycznie trzeba robić to co chcą Niemcy. A Niemcy patrzą na swój interes, nie zawsze zbieżny z interes Polski.

                    • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 01:05
                      stary_chinczyk napisał:

                      > > tak, wiem, to wzmocni rosje, ale skoro niemcy i francja beda ja wzmacniac
                      > to na
                      > > sze zakupy na pozimie kilku procent juz wiele w sile rosji nie zmienia, a
                      > u nas
                      > > w kraju zmienia duzo wpływajac na konkurencyjnosc przemysłu
                      > > ten "zdrajca" Orban tak włąsnie kombinuje, on bedzie w UE i bedzie ssał t
                      > ego cy
                      > > cka, a dodatkowo dostanie drugiego cyca z tanim mlekiem od ruska bez wzgl
                      > edu na
                      > > wynik wojny, my do takich "niemoralnych" kalkulacji jestesmy niezbyt zdo
                      > lni
                      >
                      > Bardziej się opłaca przy pomocy USA cisnąć na Niemcy i Francję aby jednak z Ros
                      > ji nie brały. Właśnie do tego potrzebne są Polsce USA, bez nich praktycznie trz
                      > eba robić to co chcą Niemcy. A Niemcy patrzą na swój interes, nie zawsze zbieżn
                      > y z interes Polski.
                      >


                      Wiesz ile wyniósł cały Francuski import - CAŁY - z Rosji w lutym 2022? 1,4 mld Euro. Podkreślam, cały francuski import. Gdzie na przykład w lipcu 2021 wyniósł całe 900 mln Euro.

                      tradingeconomics.com/france/imports-from-russia

                      Gdzie Polska w całym 2021 importowała z Rosji na sumę 20 mld USD, czyli ok. 1,6 mld miesięcznie


                      tradingeconomics.com/poland/imports/russia

                      Czyli kto bardziej wspiera Rosję?
                      • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 02:31
                        > Wiesz ile wyniósł cały Francuski import - CAŁY - z Rosji w lutym 2022? 1,4 mld
                        > Euro. Podkreślam, cały francuski import. Gdzie na przykład w lipcu 2021 wyniósł
                        > całe 900 mln Euro.
                        >
                        > tradingeconomics.com/france/imports-from-russia
                        >
                        > Gdzie Polska w całym 2021 importowała z Rosji na sumę 20 mld USD, czyli ok. 1,6
                        > mld miesięcznie
                        >
                        >
                        > tradingeconomics.com/poland/imports/russia
                        >
                        > Czyli kto bardziej wspiera Rosję?

                        To jest czysta manipulacja. Oczywiście że państwa graniczące zawsze będą miały stosunkowo dużą wymianę gospodarczą. Pomijając Niemcy i WB, największe obroty z Rosją miały min Chiny, Japonia, Turcja, Polska, Białoruś, Finlandia. Jeśli nie ma sankcji to w oczywisty sposób tworzą się powiązania biznesowe między sąsiadami. Nawet gdy politycznie są sobie wrodzy. Tylko jeszcze trzeba policzyć jeszcze, ile z tego importu i exportu zawiera komponenty pochodzące z innych państw. Np z Francji :)
                        • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 03:19
                          stary_chinczyk napisał:

                          > > Wiesz ile wyniósł cały Francuski import - CAŁY - z Rosji w lutym 2022? 1,
                          > 4 mld
                          > > Euro. Podkreślam, cały francuski import. Gdzie na przykład w lipcu 2021 w
                          > yniósł
                          > > całe 900 mln Euro.
                          > >
                          > > tradingeconomics.com/france/imports-from-russia
                          > >
                          > > Gdzie Polska w całym 2021 importowała z Rosji na sumę 20 mld USD, czyli o
                          > k. 1,6
                          > > mld miesięcznie
                          > >
                          > >
                          > > tradingeconomics.com/poland/imports/russia
                          > >
                          > > Czyli kto bardziej wspiera Rosję?
                          >
                          > To jest czysta manipulacja. Oczywiście że państwa graniczące zawsze będą miały
                          > stosunkowo dużą wymianę gospodarczą. Pomijając Niemcy i WB, największe obroty z
                          > Rosją miały min Chiny, Japonia, Turcja, Polska, Białoruś, Finlandia. Jeśli nie
                          > ma sankcji to w oczywisty sposób tworzą się powiązania biznesowe między sąsiad
                          > ami. Nawet gdy politycznie są sobie wrodzy. Tylko jeszcze trzeba policzyć jeszc
                          > ze, ile z tego importu i exportu zawiera komponenty pochodzące z innych państw.
                          > Np z Francji :)


                          To nie jest żadna manipulacja. Pokazałem Ci na żywych liczbach, że jeszcze przed wybuchem wojny, import Francji z Rosji był symboliczny. Oboje z dyskutantem wyżej, zaczęliście pisać że Francja chce jajk najszybciej zacząć importować z Rosji jak najwięcej jak tylko może. A ja Ci napisałem że Wasze tezy sa z sufitu wziete, i pokazałem Ci liczby przeczące Wam. Ty zaś twierdzisz że to manipulacja, i odwracasz kota ogonem, ze jak Polski import z Rosji, to już usprawiedliwiony - "bo blisko". Zapewne dlatego że to Polski import..... Albo jest wspieranie importem albo nie jest. I odległość nie ma tu nic do rzeczy. Dla porównania, amerykański import z Rosji w 2021 roku, to $30.76 mld. Mimo że dalej niż z Francji, i dalej niż Polski.


                          tradingeconomics.com/united-states/imports/russia

                          I jak widać rok do roku rósł od 2017 aż do 2019 włącznie, dopiero w 2020 spadł.
                          • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 05:20
                            > To nie jest żadna manipulacja. Pokazałem Ci na żywych liczbach, że jeszcze prze
                            > d wybuchem wojny, import Francji z Rosji był symboliczny. Oboje z dyskutantem w
                            > yżej, zaczęliście pisać że Francja chce jajk najszybciej zacząć importować z Ro
                            > sji jak najwięcej jak tylko może. A ja Ci napisałem że Wasze tezy sa z sufitu w
                            > ziete, i pokazałem Ci liczby przeczące Wam. Ty zaś twierdzisz że to manipulacja
                            > , i odwracasz kota ogonem, ze jak Polski import z Rosji, to już usprawiedliwion
                            > y - "bo blisko". Zapewne dlatego że to Polski import..... Albo jest wspieranie
                            > importem albo nie jest. I odległość nie ma tu nic do rzeczy. Dla porównania, a
                            > merykański import z Rosji w 2021 roku, to $30.76 mld. Mimo że dalej niż z Franc
                            > ji, i dalej niż Polski.

                            To jest manipulacja. Bo duża część z tego importu jedzie potem po przetworzeniu, albo i bez, np do Francji. Ale wtedy to jest już import z Polski a nie z Rosji. Główne towary importowane do polski z Rosji to metale i minerały. Czyli materiały produkcyjne, ściągane często do Polski przez zagraniczne koncerny, których produkty trafiają na rynek UE czy ogólnie całego świata.

                            Zastanów się dlaczego Macron tak łasi się przed Putinem ? Bezinteresownie ? Z miłości do Rosji ?
                            • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 06:21
                              stary_chinczyk napisał:

                              >
                              > To jest manipulacja. Bo duża część z tego importu jedzie potem po przetworzeniu
                              > , albo i bez, np do Francji. Ale wtedy to jest już import z Polski a nie z Rosj
                              > i. Główne towary importowane do polski z Rosji to metale i minerały. Czyli mate
                              > riały produkcyjne, ściągane często do Polski przez zagraniczne koncerny, któryc
                              > h produkty trafiają na rynek UE czy ogólnie całego świata.

                              No, ales wytłumaczył. Tyle że to się kupy nie trzyma, bo skala sie nie zgadza. Rosja jest pomnijszym polskim partnerem handlowym, polski import nijak ma się do skali handlu z innymi krajami, i jest niezależny od fluktuacji tego handlu z innymi krajami, z czego wynika, nie jest z nim związany. Spadek bowiem eksportu do Niemiec czy innych krajów, nie odbija się spadkiem polskiego importu z Rosji. Na grafice niżej masz główne kierunki importu z których poszczególne kraje importują. W przypadku Polski, głównym dostawcą są Niemcy, Francja i Niemcy nawzajem importują od siebie


                              > Zastanów się dlaczego Macron tak łasi się przed Putinem ? Bezinteresownie ? Z m
                              > iłości do Rosji ?


                              Bo jest zwykłym idiotą. Taką druga stroną tej samej monety co Trump. Bo podobnie jak on, cierpi na manię wielkości, uważa że jest drugim De Gaulem z misją. Musisz wiedzieć, że konstytucja Francji daje prezydentowi republiki silniejszą władzę, niz amerykańska konstytucja Wójowi Samowi, który jest bardzo mocno ograniczony prerogatywami Kongresu i uzależniony w swojej polityce od większości w Kongresie. We Francji tak to nie działa. Tam ich prezydent ma znacznie silniejsza pozycję niz parlament. To rodzi niemal carskie ciągoty, stad co drugi tam ich prezio, to natchniony. A natchnienie i mania wielkości w połączeniu z naiwnością i brakiem parlamentarnej kontroli, daje takie właśnie efekty. On się nie tyle łasi do Rosji, ile uważa, że jako drugi De Gaule sam rozwiąże wszystkie problemy Francji i świata.
                          • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 28.05.22, 11:03
                            >To nie jest żadna manipulacja. Pokazałem Ci na żywych liczbach, że jeszcze przed wybuchem wojny, >import Francji z Rosji był symboliczny.

                            te liczny to chyba jak te 225 tys wojska w kaliningradzie

                            "Choć francusko-rosyjska wymiana handlowa (11 mld euro w 2020 r.) stanowi zaledwie połowę wymiany z Polską, na francuską debatę wpływa mit chłonności rosyjskiego rynku. Podkreśla się rolę francuskich firm, które na rosyjskim rynku są największymi zagranicznymi pracodawcami (160 tys. zatrudnionych). Francja zajmowała też drugie miejsce wśród zagranicznych inwestorów w Rosji (16,8 mld dolarów, w tym inwestycje firmy Total Jamał LNG i Arctic LNG 2)."
                            www.pism.pl/publikacje/strategiczna-cierpliwosc-interesy-francji-i-dialog-z-rosja

                            a wiec nie tylko import ale wazne inwestycje na których chcą zarabiać
                            a co do importu surowców:

                            "Air Liquide szef resortu finansów Francji zwrócił uwagę na to, że zależność europejskich państw od rosyjskiego gazu jest różna.- Francja jest od niego zależna w 20 proc., Niemcy - 55 proc., jeszcze inne kraje są od niego całkowicie uzależnione"

                            forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/8375155,minister-finansow-francji-europa-moze-uniezaleznic-sie-od-rosyjskiego-gazu.html

                            no i kwestia dla Francji najwazniejsza, energetyka atomowa:
                            "Wojna w Ukrainie utrudniła działania Francji. Plany ws. odrodzenia sektora atomowego, zapowiadane przez prezydenta Emmanuela Macrona, nie idą w dobrym kierunku. Ponadto Paryż traci klienta, czyli Rosję.
                            ....
                            Jednym z głównych czynników, które pokrzyżowały plany Paryża, są skutki rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rosja była „najważniejszym klientem francuskiego przemysłu jądrowego”. Zamówienia się kurczą – zaznacza Mycle Schneider, autor The World Nuclear Industry Status Reports. Wcześniej Rosja była postrzegana jako „decydujący, najbardziej agresywny promotor” budowy elektrowni jądrowych. "

                            forsal.pl/biznes/energetyka/artykuly/8426452,elektrownie-jadrowe-francja-macron-problemy-rosja.html

                            podsumowując, Francja nie musi z Rosji importować zadnych węglowodorów by Rosja była dla nich wazna
                            tak to jest jak sie pada ofiara własnej propagandy ze "Rosja to tylko stacja benzynowa"
                            francuzi maja tam głebokie interesy i byli w głebokiej symbiozie z ruskimi, a to ze w wymianie handlowej tego nie widac to inna sprawa - to z kolei wielkie kłamstwo zapisane w dzisiejszym systemie polegajace na tym ze jak francuskie firmy inwestują w Rosji i później z tych inwestycji idzie eksport na cały świat to liczy się to jako eksport rosyjski zamiast francuski, wiec nie jest wykazany jako handel między Rosją a Francją
                            • bmc3i Re: W Stanach też. 28.05.22, 11:45
                              cojestdoktorku napisał:

                              > >To nie jest żadna manipulacja. Pokazałem Ci na żywych liczbach, że jeszcze
                              > przed wybuchem wojny, >import Francji z Rosji był symboliczny.
                              >
                              > te liczny to chyba jak te 225 tys wojska w kaliningradzie
                              >
                              > "Choć francusko-rosyjska wymiana handlowa (11 mld euro w 2020 r.) stanowi zaled
                              > wie połowę wymiany z Polską,


                              Naucz się odróżniać wymianę handlową, od importu.
                              • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 28.05.22, 11:52
                                naucz sie czytac ze zrozumieniem

                                11mld wymiany dałem przykład tego jak to jest oficjalnie mało bo dalej stoi "zaledwie połowę wymiany z Polską" a czytajac bez zrozumienia uznałeś ze to 11 mld ma swiadczyć o tym ze to dużo
                                • bmc3i Re: W Stanach też. 28.05.22, 12:07
                                  cojestdoktorku napisał:

                                  > naucz sie czytac ze zrozumieniem
                                  >
                                  > 11mld wymiany dałem przykład tego jak to jest oficjalnie mało bo dalej stoi "[u
                                  > ]zaledwie połowę wymiany z Polską[/u]" a czytajac bez zrozumienia uznałeś ze to
                                  > 11 mld ma swiadczyć o tym ze to dużo


                                  Przeciwstawiłeś swoje 11 mld całej wymiany handlowej, liczbom dotyczącym jedynie importu. Nikt tu nie rozmawiał o calym handlu. Przeliteruj wiec sam.
                                  • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 28.05.22, 12:35
                                    rany, daj spokój z tymi 11 miliardami i odnies sie do reszty
                                    Francja jest najwiekszym pracodawca w Rosji, zatrudnia tam 160tys ludiz pracujących na chwałe francji, do tego ich przemysł jadrowy współpracuje z ruskim przemysłem jądrowym, do tego kupuja gaz w Rosji tyle ze z pośrednictwem niemiec i to jest 20% ich produkcji energii
                                    wiec Macron nie jest głupi tylko francuski przemysł ciśnie go ze ma sie z ruskiem dogadac za wszelką cenę bo te biznesy są o wiele wazniejsze niz Ukraina
                                    wiec razem z Scholzem beda mówi jedno a robic drugiego

                                    tylko Orban ma jaja by mówic co naprawde mysli
                                    • bmc3i Re: W Stanach też. 28.05.22, 12:59
                                      cojestdoktorku napisał:

                                      > rany, daj spokój z tymi 11 miliardami i odnies sie do reszty

                                      Reszty już nawert nie czytałem, zniecheciłeś mnie manipulacją
                                      • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 28.05.22, 13:36
                                        ile razy mam powtarzać ze te 11mld to marna kwota więc potwierdzająca TWOJĄ TEZĘ ze nie tylko oficjalny import jest mały ale również eksport

                                        dopiero dalej są argumenty przeciwko Twojej tezie, bo sie okazuje ze oficjalne bezposrednie przepływy to jedno, a te pośrednie i mniej oficjalne to zupełnie co innego

                                        p.s. no i manipulacją jest cytowanie danych z artykułu? przykro mi bardzo ze w artykule nie rozbili tego handlu na eksport i import, w imieniu twórców artykułu bardo Cie przepraszam


                                    • jeepwdyzlu Re: W Stanach też. 28.05.22, 15:44
                                      i to jest 20% ich produkcji energii
                                      wiec Macron nie jest głupi tylko francuski przemysł ciśnie go ze ma sie z ruskiem dogadac za wszelką cenę bo te biznesy są o wiele wazniejsze niz Ukraina
                                      wiec razem z Scholzem beda mówi jedno a robic drugiego
                                      ----
                                      Aha..
                                      Przemysl ciśnie. A ty coś kurwa wiesz na ten temat....
                                      • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 28.05.22, 19:08
                                        Matrek za wszelką cenę chce udowodnić wyższość UE nad świętami Wielkiej Nocy. Ubzdurał sobie, że cały Zachód to jedno, że Niemcy i Francja są najważniejszymi sojusznikami USA, że bez nich USA upadnie i tego tam typu idiotyzmy.
                                        Za wszelką cenę usiłuje udowodnić, że Niemcy i Francja zachowują się w sprawie Ukrainy równie dobrze jak USA, UK czy Polska, ba, że zachowują się lepiej. Skandaliczne zachowaniom Niemiec czy Francji porównuje więc do prorosyjskich wywodów pewnego 100 letniego dziadka z USA, albo Korwina Mike z konfederacji. Obrzuca błotem przyzwoitych aby nieprzyzwoici mniej rzucali się w oczy ze swoją nieprzyzwoitością. Całe te wywody są czysto ideologiczne, nie mają pokrycia w rzeczywistości.
                            • cojestdoktorku Re: W Stanach też. 28.05.22, 11:53
                              "Air Liquide szef resortu finansów Francji zwrócił uwagę na to, że zależność europejskich państw od rosyjskiego gazu jest różna.- Francja jest od niego zależna w 20 proc., Niemcy - 55 proc., jeszcze inne kraje są od niego całkowicie uzależnione"

                              tu moze dopisek: jak Niemiec kupi gaz od ruska, a póxniej francuz od Niemca to wtedy jest ze francuz nie importuje od ruska gazu :P
                  • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 00:45
                    cojestdoktorku napisał:

                    > nie mówie ze Polska pomaga wbrew interesom tylko ze jest do tego zdolna
                    > z nnaszego punktu widzenia najlepiej jak Ukraina wygra, ale do pełni szczescia
                    > dobrze byłoby brac tanie ruskie surowce dalej tak jak beda robic to niemcy i fr
                    > ancja
                    > tak, wiem, to wzmocni rosje, ale skoro niemcy i francja beda ja wzmacniac to na
                    > sze zakupy na pozimie kilku procent juz wiele w sile rosji nie zmienia

                    A skad pewnośc że "Niemcy i Francja będą wzmacniać Rosję" przez zakupy ropy i gazu z Rosji? Póki co Francja nie kupuje ani grama z Rosji, importując z Afryki, zaś Niemcy chcą się odciąć od dostaw z Rosji, wyznaczyli sobie deadline na to, i inwestują w tym celu w gazoporty.

                    , a u nas
                    > w kraju zmienia duzo wpływajac na konkurencyjnosc przemysłu
                    > ten "zdrajca" Orban tak włąsnie kombinuje, on bedzie w UE i bedzie ssał tego cy
                    > cka, a dodatkowo dostanie drugiego cyca z tanim mlekiem od ruska bez wzgledu na
                    > wynik wojny, my do takich "niemoralnych" kalkulacji jestesmy niezbyt zdolni

                    Póki kózka se skakała, póty nóżki nie złamała. W tej chwili Orban ma przechlapane w UE z trzech powodów - z powodów prawnych związanych z łamaniem zasady rządów prawa, z powodów politycznych związanych z Ukrainą, oraz z powodów finansowych - z powodu defraudacji przez wegierski rząd ogromnych unijnych pieniędzy
        • bmc3i Re: W Stanach też. 26.05.22, 08:52
          stary_chinczyk napisał:

          >
          > > To samo powtarza w Stanach Henry Kissinger. Niektórzy może wiedzą kto zac
          > z. Nie
          >
          > Niemal 100 letni dziadek, którego nikt nie bierze na poważnie.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28500866,zelenski.html#s=BoxOpImg3
          Wcześniej MSN wziął go wystraczająco na poważnie, aby cytować w codziennym newsfeedzie, a teraz jak wybiórcza to samo, nie wspominając o Żeleńskim.

          • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 26.05.22, 17:59
            > Wcześniej MSN wziął go wystraczająco na poważnie, aby cytować w codziennym news
            > feedzie, a teraz jak wybiórcza to samo, nie wspominając o Żeleńskim.

            Przecież media kochają sensacje. Oczywiście że będą o tym pisać. Jak o wszelkich "osobliwościach" tego świata. Tylko kto potraktuje gościa poważnie ?
            • bmc3i Re: W Stanach też. 26.05.22, 21:04
              stary_chinczyk napisał:

              > > Wcześniej MSN wziął go wystraczająco na poważnie, aby cytować w codzienny
              > m news
              > > feedzie, a teraz jak wybiórcza to samo, nie wspominając o Żeleńskim.
              >
              > Przecież media kochają sensacje. Oczywiście że będą o tym pisać. Jak o wszelkic
              > h "osobliwościach" tego świata. Tylko kto potraktuje gościa poważnie ?


              Jeś;li Żeleński odniósł się do tej wypowiedzi publicznie, to chyba jednak jacys traktują go poważnie. Nie wywołała takiego szumu medialno-politycznego wypowiedź jakiegoź kandydata do Kongresu na amerykanskim zadupiu, a jego wypowiedz tyak.
              • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 00:26
                > Jeś;li Żeleński odniósł się do tej wypowiedzi publicznie, to chyba jednak jacys
                > traktują go poważnie. Nie wywołała takiego szumu medialno-politycznego wypowie
                > dź jakiegoź kandydata do Kongresu na amerykanskim zadupiu, a jego wypowiedz tya
                > k.

                Tracisz wątek. Ta wypowiedź nie spowodowała żadnej zmiany w stosunku USA do sytuacji na Ukrainie. Jest więc bez znaczenia. W przeciwieństwie do wielu wypowiedzi Scholtza czy Macrona, za którymi idą działania, a w zasadzie ich brak ze strony europejskich mocarstw. Gdybyś miał federację europejską, to Polska nie wysłałaby tych 230 czołgów. Bo nie zgodziłby się rząd UE niewątpliwie zdominowany przez duże silne państwa jak Włochy, Niemcy czy Francja. USA i UK też miałby niewiele do powiedzenia w Europie, bo ich wpływy zostałyby z niej wyparte. Nie byłoby żadnego przerzutu sprzętu przez Polskę. Ukraina już dawno by upadała i zapanowałby tak bardzo upragniony pokój.
                • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 00:53
                  stary_chinczyk napisał:

                  > > Jeś;li Żeleński odniósł się do tej wypowiedzi publicznie, to chyba jednak
                  > jacys
                  > > traktują go poważnie. Nie wywołała takiego szumu medialno-politycznego w
                  > ypowie
                  > > dź jakiegoź kandydata do Kongresu na amerykanskim zadupiu, a jego wypowie
                  > dz tya
                  > > k.
                  >
                  > Tracisz wątek. Ta wypowiedź nie spowodowała żadnej zmiany w stosunku USA do syt
                  > uacji na Ukrainie. Jest więc bez znaczenia. W przeciwieństwie do wielu wypowied
                  > zi Scholtza czy Macrona, za którymi idą działania, a w zasadzie ich brak ze str
                  > ony europejskich mocarstw. Gdybyś miał federację europejską, to Polska nie wysł
                  > ałaby tych 230 czołgów. Bo nie zgodziłby się rząd UE niewątpliwie zdominowany p
                  > rzez duże silne państwa jak Włochy, Niemcy czy Francja.


                  Skąd ta teza? To nie kto inny lecz Komisja Europejska juz kilka dni po ruskim ataku, na konferencji prasowej podczas której ogłaszano pierwszy pakiet sankcji, mówiła że Unia będzie finansować zakupy sprzętu wojskowego dla Ukrainy. Wtedy po raz pierwszy pojawił się temat samolotów. Gdybyśmy mieli w UE federację, to nie byłoby żadnych państw, nie zapominaj, tak jak nie ma w USA, czy w Rosji. Cała unia byłaby jednym państwem.

                  USA i UK też miałby nie
                  > wiele do powiedzenia w Europie, bo ich wpływy zostałyby z niej wyparte. Nie był
                  > oby żadnego przerzutu sprzętu przez Polskę. Ukraina już dawno by upadała i zapa
                  > nowałby tak bardzo upragniony pokój.


                  Naprawdę musisz mieć taki obraz Unii, że Unia robi wszystko, aby tylko nie zaszkodzić Rosji. Tymczasem dzisiejsze sankcje UE, są o niebo silniejsze - w sensie daleko idące - niż sankcje amerykańskie. W dużej mierze Stany podążają za UE w swoich sankcjach i obie strony nawzajem koordynują swoje sankcje w tym zakresie.
                  • stary_chinczyk Re: W Stanach też. 27.05.22, 02:23
                    bmc3i napisał:
                    > Skąd ta teza? To nie kto inny lecz Komisja Europejska juz kilka dni po ruskim a
                    > taku, na konferencji prasowej podczas której ogłaszano pierwszy pakiet sankcji,
                    > mówiła że Unia będzie finansować zakupy sprzętu wojskowego dla Ukrainy. Wtedy
                    > po raz pierwszy pojawił się temat samolotów. Gdybyśmy mieli w UE federację, to
                    > nie byłoby żadnych państw, nie zapominaj, tak jak nie ma w USA, czy w Rosji. Ca
                    > ła unia byłaby jednym państwem.

                    I co, finansuje ??? Ktoś zapłacił np Polsce za dostarczenie T-72 ??? Obiecywać jest łatwo. Realizować trudniej.
                    Państwo Europa oznacza zniknięcie państwa Polska. A mi się to akurat absolutnie nie podoba jak Polakowi.
                    Państwo Europa oznacza też konkurenta i rywala dla USA. Niemcy czy Francję łatwo neutralizować. W przypadku państwa europejskiego wszelkie wpływy USA będą wyparte z Europy. Jako obywatelowi USA też mi się to nie podoba. Nie widzę w federalizacji europy żadnych korzyści ani dla Polski ani dla USA. Może są korzyści dla Niemiec czy Francji. Ale ja nie jestem ani Niemcem ani Francuzem.


                    > Naprawdę musisz mieć taki obraz Unii, że Unia robi wszystko, aby tylko nie zasz
                    > kodzić Rosji. Tymczasem dzisiejsze sankcje UE, są o niebo silniejsze - w sensie
                    > daleko idące - niż sankcje amerykańskie. W dużej mierze Stany podążają za UE w
                    > swoich sankcjach i obie strony nawzajem koordynują swoje sankcje w tym zakresi
                    > e.

                    A jaki mam mieć obraz ? Mówię jak jest. Sankcje są bardzo słabe. Jedyna metoda to pokonanie Rosji militarnie. Ale tego się nie zrobi dostarczając Ukrainie przestarzałe hełmy albo obiecując dział płot bez amunicji.
                    • bmc3i Re: W Stanach też. 27.05.22, 06:46
                      stary_chinczyk napisał:

                      > bmc3i napisał:
                      > > Skąd ta teza? To nie kto inny lecz Komisja Europejska juz kilka dni po ru
                      > skim a
                      > > taku, na konferencji prasowej podczas której ogłaszano pierwszy pakiet sa
                      > nkcji,
                      > > mówiła że Unia będzie finansować zakupy sprzętu wojskowego dla Ukrainy.
                      > Wtedy
                      > > po raz pierwszy pojawił się temat samolotów. Gdybyśmy mieli w UE federacj
                      > ę, to
                      > > nie byłoby żadnych państw, nie zapominaj, tak jak nie ma w USA, czy w Ros
                      > ji. Ca
                      > > ła unia byłaby jednym państwem.
                      >
                      > I co, finansuje ??? Ktoś zapłacił np Polsce za dostarczenie T-72 ??? Obiecywać
                      > jest łatwo. Realizować trudniej.

                      To było od początku dziwne. Przedstawiciel Komisji mówił wprost o dostawach na Ukrainę samolotów. Nie było mowy o czołgach, Sam zastanawiałem się gdy obejrzałem streaming tej konferencji, o jakich samolotach gość mówi, skąd UE je weźmie. Bo przecież nie ma ich własnych. Dzisiaj składam to na karb tego że wszystko działo sie w wielkim pospiechu, kilka dni po początku ruskiej inwazji, i chlapnęli coś bez dokładnego przemyślenia. MOże ktoś komisarzom podszepnął coś, ze wschodnie kraje Unii moga dostarczyc Ukrainie samoloty, a Ci podchwycili temat, nie rozmawiajac jeszcze dotąd z rządami tych panstw.


                      > Państwo Europa oznacza zniknięcie państwa Polska. A mi się to akurat absolutnie
                      > nie podoba jak Polakowi.

                      To tylko jedna z koncepcji. Tak jak unia amerykanska rodziła się przez ponad 80 lat zanim stała się Stanami Zjednoczonymi takimi jakimi znamy dzisiaj, a ostatecznie trzeba było wojny secesyjnej i reconstruction, aby stany stały sie THE USA, jeszcze dużo wody w europejskich rzekach upłynie, zanim Europa sie sfederalizuje.

                      Ale póki to się nie stanie, trudno będzie Europie jako takiej, prowadzić jednomyślną politykę zagraniczną.


                      > Państwo Europa oznacza też konkurenta i rywala dla USA. Niemcy czy Francję łatw
                      > o neutralizować. W przypadku państwa europejskiego wszelkie wpływy USA będą wyp
                      > arte z Europy. Jako obywatelowi USA też mi się to nie podoba. Nie widzę w feder
                      > alizacji europy żadnych korzyści ani dla Polski ani dla USA. Może są korzyści d
                      > la Niemiec czy Francji. Ale ja nie jestem ani Niemcem ani Francuzem.

                      Oznacza również szanse dla USA. Przeprowadź analizę SWOT


                      > A jaki mam mieć obraz ? Mówię jak jest. Sankcje są bardzo słabe. Jedyna metoda
                      > to pokonanie Rosji militarnie. Ale tego się nie zrobi dostarczając Ukrainie prz
                      > estarzałe hełmy albo obiecując dział płot bez amunicji.


                      Nie, mówisz tak jak widzisz. Zrobiłeś sobie fetysz z tych nieszczęsnych hełmów. O nich była mowa na samym początku, gdy nikt nie wierzył, że Ukraina utrzyma się dłużej niż trzy dni, i nikt łącznie ze Stanami nie dostarczał tam jeszcze dużych ilości uzbrojenia. Tymczasem dzisiaj Niemcy zdecydowali już o dostawie na Ukrainę systemu IRIS-T, czyli tak jakby Amerykanie zdecydowali się dostarczyć Ukrainie Amraamy, czy inne Patrioty.

            • bmc3i Re: W Stanach też. 31.05.22, 09:41
              stary_chinczyk napisał:

              > > Wcześniej MSN wziął go wystraczająco na poważnie, aby cytować w codzienny
              > m news
              > > feedzie, a teraz jak wybiórcza to samo, nie wspominając o Żeleńskim.
              >
              > Przecież media kochają sensacje. Oczywiście że będą o tym pisać. Jak o wszelkic
              > h "osobliwościach" tego świata. Tylko kto potraktuje gościa poważnie ?


              Żeleński? Wystarczająco poważnie aby to publicznie odrzucić.
              Ukrainian President Volodymyr Zelensky described Kissinger's calls for Ukraine to give up part of its territory to Russia as akin to attempts to appease Nazi Germany in the 1930s. Zelensky has repeatedly asserted that he will not give up any Ukrainian territory to Russia.


              Rosjanie?

              Duma deputy Aleksei Zhuravlyov made the remarks on Russia-1, responding to former U.S. Secretary of State Henry Kissinger's remarks that Ukraine should accept giving up part of its territory to reach a peace deal with Russia.

              "If you think you can offer us something, so we'll feel satisfied and stop—no, that won't happen," said Zhuravlyov, leader of the nationalist party Rodina (Motherland), which supports President Vladimir Putin.

              "We started a special operation with one goal: as our president said, look at our conditions of security [guarantees], if you don't accept them, there will be a military-technical response. It's all on paper, read what needs to happen.
          • bmc3i Kolejny z rodzimych 28.05.22, 10:52
            "The group sent a letter dated Sept. 3 to Secretary of State Antony Blinken and Treasury Secretary Janet L. Yellen accusing the administration of using the sanctions as a means to enact gun control measures and arguing that it would exacerbate a shortage of ammunition," said the report. "'Wholesalers, retailers, small businesses, gun owners, and shooting sportsmen rely on ammunition imported from Russia and are rightfully concerned that this is an attempt at gun control,' the lawmakers wrote in the letter."


            Ted Cruz, jeden z czołowych trumpistów, we wrześniu ub.r. podpisał się pod listem do Blinkena i Departamentu Skarbu, domagając się zniesienia embarga na import broni z Rosji, twierdząc że to embargo to nic innego, jak tylko próba wprowadzenia tylnymi drzwiami ograniczenia wolności posiadania broni, przez ograniczenie działalności amerykańskich biznesów polegających na imporcie amunicji z Rosji.


            www.msn.com/en-us/news/politics/letter-reveals-ted-cruz-demanded-biden-lift-sanctions-on-russian-ammunition-manufacturers/ar-AAXNju8?ocid=msedgntp&cvid=5d40c0790d4f498e83e035f533dc3ecb
    • bmc3i I jeszcze to 26.05.22, 10:00
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,28500890,janusz-korwin-mikke-ukarany-nagana-za-wypowiedzi-podwazajace.html#do_w=46&do_v=306&do_st=RS&do_sid=717&do_a=717&s=BoxNewsImg1

        • bmc3i Re: I jeszcze to 27.05.22, 03:25
          stary_chinczyk napisał:

          > A to do odnośnie czego ? Tylko nie mów że to dowód na wspieranie Rosji przez Po
          > lskę ...


          Odnośnie zdrajców.
          W 1989 roku, gdy zbliżały się pierwsze wolne wybory w Polsce, byłem na rynku we Wrocławiu, na jego wiecu wyborczym. Krzyczał, że nie wolno wycofywać sowieckich wojsk z Polski, bo jak tylko zostaną wycofane, to natychmiast Niecy wjada i zabiorą Polsce Ziemie Odzyskane. Jak wówczas byłem zachwycony jego liberalizmem i swoje pierwszy głos wybroczy w życiu chciałem oddać na niego właśnie, tak gdy usłyszałem tą tezę natychmaist opuściłem zgromadzenie.
      • bmc3i Re: Coś tu zdradą śmierdzi 29.05.22, 22:10
        cojestdoktorku napisał:

        > forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/8427496,niemcy-czolgi-dla-ukrainy-bild-chaos-i-klamstwa.html


        SPD ma p..ny chaos w swoich szeregach. Już nie wiedzą co się wokół nich dzieje, ani w która stronę obrócić.
        Ale podoba mi sie postawa niemieckich dziennikarzy. Sprawdzają wszystko i pytają o wszystko. A nie biorą za dobra monete każda wypowiedź polityka i nie spuszczają uszu po sobie.
    • bmc3i Teraz Węgrom Cyryl przeszkadza 02.06.22, 03:10
      Węgry blokują już uzgodnione kilka dni temu sankcje UE, domagając się... usunięcia z listy osób objętych ruskimi sankcjami Patriarchy Cyryla.... Głowy ruskiego prawosławia, modlącego się publicznie za Putina i pomyślność jego "operacji specjalnej".


      www.msn.com/en-us/news/world/hungary-stalls-new-eu-sanctions-on-russia-diplomats/ar-AAXYnLj?ocid=msedgntp&cvid=6a185052152e445f98606658ad27330c
      • bmc3i I chcą eksportować benzynę z rosyjskiej ropy 02.06.22, 03:45
        bmc3i napisał:

        > Węgry blokują już uzgodnione kilka dni temu sankcje UE, domagając się... usunię
        > cia z listy osób objętych ruskimi sankcjami Patriarchy Cyryla.... Głowy ruskieg
        > o prawosławia, modlącego się publicznie za Putina i pomyślność jego "operacji s
        > pecjalnej".


        "Węgry zażądały kolejnych ustępstw w sprawie embarga na import ropy i wydłużenia z pół roku do trzech lat możliwości sprzedaży na inne rynki produktów rafineryjnych z rosyjskiej ropy."


        ******

        Czy jakieś służby czarne, jasne i cichociemne NATO, sprawdziły powiazania Orbana?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka