Dodaj do ulubionych

Koniec Su-22 w polskim lotnictwie.

05.05.25, 23:24

Czy można je przekazać Ukrainie? Chyba że są już przestarzałe na współczesne pole walki i niech lecą do muzeów i hut.
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 05.05.25, 23:53
      marcowsky napisała:

      >
      > Czy można je przekazać Ukrainie? Chyba że są już przestarzałe na współczesne po
      > le walki i niech lecą do muzeów i hut.


      Nawet ukraińskie Migi-29 i Su-29 były zbyt przestarzałe na tamtejsze pole walki, a co dopiero Su-22 bez jakichkolwiek sensorów.
    • speedy13 Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 07.05.25, 11:18
      Chyba Ukraina już by nie chciała - wycofali swoje w 2004, to ponad 20 lat temu, teraz nie mieliby skąd wziąć pilotów.
      • stasi1 Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 07.05.25, 12:42
        To u nas jeszcze tyle lat latali?
        • azyata Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 08.05.25, 07:54
          To jednak inna sytuacja.

          Ukraina miała przy redukcji liczby poradzieckich samolotów dużo większy wybór co pozostawić (Su-25, Su-24 - jeśli idzie o maszyny szturmowe), u nas tylko Su-22.
          • bmc3i Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 08.05.25, 09:17
            azyata napisał:

            > To jednak inna sytuacja.
            >
            > Ukraina miała przy redukcji liczby poradzieckich samolotów dużo większy wybór c
            > o pozostawić (Su-25, Su-24 - jeśli idzie o maszyny szturmowe), u nas tylko Su-2
            > 2.

            Nic z tego nie nadawało się do pozostawienia. Wg pilotów ukraińskich Su, o tym że zbliża się wymierzony w nich pocisk rakietowy, dowiadywali się dopiero gdy widzieli go własnymi oczyma. Brak jakiegokolwiek ostrzegania najpierw o namierzaniu, a potem o wystrzeleniu pocisku. W przypadku samolotów mysłiwskich, jak Su-27, czy MiG-29, nie dość że mieli radary o o wiele mniejszym zasięgu niż rosyjskie samoloty, to jeszcze nie mieli pocisków rakietowych naprowadzanych aktywnie radarowo, i po wystrzeleniu takiego, musieli przez cały czas lotu pocisku oświetlac ruski samolot-cel. Łatwo więc sobie wyobrazić, czym była dla nich walka na średnim, nie mówiąc nawet o dalekim dystansie. Swojego czasu, ukraiński dowódca lotnictwa mówił że bardziej sa im potrzebne naprowadzane aktywnie-radarowo amraamy, niż F-16.

            • bmc3i Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 08.05.25, 09:25
              bmc3i napisał:


              > Nic z tego nie nadawało się do pozostawienia. Wg pilotów ukraińskich Su, o tym
              > że zbliża się wymierzony w nich pocisk rakietowy, dowiadywali się dopiero gdy w
              > idzieli go własnymi oczyma. Brak jakiegokolwiek ostrzegania najpierw o namierza
              > niu, a potem o wystrzeleniu pocisku. W przypadku samolotów mysłiwskich, jak Su-
              > 27, czy MiG-29, nie dość że mieli radary o o wiele mniejszym zasięgu niż rosyjs
              > kie samoloty, to jeszcze nie mieli pocisków rakietowych naprowadzanych aktywnie
              > radarowo, i po wystrzeleniu takiego, musieli przez cały czas lotu pocisku oświ
              > etlac ruski samolot-cel. Łatwo więc sobie wyobrazić, czym była dla nich walka n
              > a średnim, nie mówiąc nawet o dalekim dystansie. Swojego czasu, ukraiński dowód
              > ca lotnictwa mówił że bardziej sa im potrzebne naprowadzane aktywnie-radarowo a
              > mraamy, niż F-16.

              Żeby nie było - mowa o tych samych naprowadzanych pół-aktywnie i komendowo pociskach średniego zasięgu R-77, które wciąż stanowią podstawowe uzbrojenie polskich MiG-29. Wysyłanie w nich polskich pilotów, to skazywanie ich na śmierć.
              • azyata Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 08.05.25, 09:36
                Zgoda - ja nie o tym pisałem, tylko wskazywałem, że - po rozpadzie ZSRS - Ukraina miała większy wybór, jeśli idzie o typy samolotów, niż Polska. Nic nie wspominałem o "realnej" jakości tych maszyn, najwyżej o "względnej wyższości" Su-24 i Su-25 nad Su-22
              • pijatyka Re: skazywanie pilotów na śmierć 08.01.26, 16:48


                No, paczpan - a Ukraińcy biorą z pocałowaniem ręki, jeszcze jakieś technologie dronowe i rakietowe za to dają...

                A latają na nich wciąż i jedni, i drudzy - Ukraińcy i Rosjanie.

                • bmc3i Re: skazywanie pilotów na śmierć 10.01.26, 01:25
                  pijatyka napisała:

                  >
                  >
                  > No, paczpan - a Ukraińcy biorą z pocałowaniem ręki, jeszcze jakieś technolog
                  > ie
                  dronowe i rakietowe za to dają...
                  >
                  > A latają na nich wciąż i jedni, i drudzy - Ukraińcy i Rosjanie.

                  Na czym latają? Ruscy dawno już nie latają na MiG-29 w jakikolwiek sposób porównywalnych z polskimi MiG-29.
                  To jakby porównywać F-16 Block 15 z lat 80, z polskimi Block 52+ z przełomu wieków.
                  • pijatyka Tak czy owak- jeśli tu jakieś skazywanie na śmierć 10.01.26, 02:54


                    ...to raczej nie ich pilotów ;->


                    • bmc3i Re: Tak czy owak- jeśli tu jakieś skazywanie na ś 10.01.26, 05:22
                      pijatyka napisała:

                      >
                      >
                      > ...to raczej nie ich pilotów

                      Nawet nie chce mi sie tego czytać. Ukraińskie MiG-29 mają radary o ponad dwukrotnie mniejszym zasiegu, niż radary na ruskich MiG-29. Polskie MiG-29, to jeszcze wieksze muzeum.
                      • pijatyka Re: Polskie MiG-29, to jeszcze wieksze muzeum 10.01.26, 20:18


                        Co z tego, ze muzeum, skoro Ukraincy skutecznie nimi zabijaja kacapow i wracaja z tych akcji zywi?
                        Widocznie maja jakies swoje sposoby; pol historii wojskowosci to opowiesc o tym jak wygrywac majac gorsza bron i mniejsze zasoby.

                        Obie strony uzywaja w tej wojnie roznego muzealnego sprzetu; nikt sie nie przejmuje jego metryka - liczy sie tylko jego przydatnosc.

                        • bmc3i Re: Polskie MiG-29, to jeszcze wieksze muzeum 10.01.26, 22:17
                          pijatyka napisała:

                          >
                          >
                          > Co z tego, ze muzeum, skoro Ukraincy skutecznie nimi zabijaja kacapow i
                          > wracaja z tych akcji zywi?
                          > Widocznie maja jakies swoje sposoby; pol historii wojskowosci to opowiesc o tym
                          > jak wygrywac majac gorsza bron i mniejsze zasoby.
                          >
                          > Obie strony uzywaja w tej wojnie roznego muzealnego sprzetu; nikt sie ni
                          > e przejmuje jego metryka - liczy sie tylko jego przydatnosc.


                          A ta przydatność to iluś ukraińskich pilotów zabitych z odległości ponad 50 km, gdy nawet nie spodziewali się ataku, bo nie byli w stanie wykryć na czas przeciwnika, ani otrzymać od swoich systemów WRE ostrzeżenia o zbliżającym się pocisku, do momentu kiedy zobaczyli go własnym gołym okiem.

                          • pijatyka Re: iluś ukraińskich pilotów zabitych 10.01.26, 22:46

                            Nie rozumiem, o co ci chodzi.

                            Naczytałeś się o amerykańskich wojnach prowadzonych z użyciem najnowszego sprzętu i najbardziej wyszukanych systemów; tylko nijak się to ma do Ukrainy, która walczy po prostu tym, co ma (a nie ma 300 F-35 schowanych w hangarach, tak się akurat składa)
                            I to sami Ukraińcy, po 4 latach wojny, sami najlepiej wiedzą, jakie ryzyko warto podejmować, a jakie nie (a o MiGi - w przeciwieństwie do SU-22 - aktywnie zabiegali i wzięli je z pocałowaniem ręki)

                            • bmc3i Re: iluś ukraińskich pilotów zabitych 11.01.26, 07:37
                              pijatyka napisała:

                              >
                              > Nie rozumiem, o co ci chodzi.
                              >
                              > Naczytałeś się o amerykańskich wojnach prowadzonych z użyciem najnowszego sprzę
                              > tu i najbardziej wyszukanych systemów; tylko nijak się to ma do Ukrainy, która
                              > walczy po prostu tym, co ma (a nie ma 300 F-35 schowanych w hangarach, tak się
                              > akurat składa)
                              > I to sami Ukraińcy, po 4 latach wojny, sami najlepiej wiedzą, jakie ryzyko wart
                              > o podejmować, a jakie nie (a o MiGi - w przeciwieństwie do SU-22 - aktywnie zab
                              > iegali i wzięli je z pocałowaniem ręki)
                              >

                              Jak nie mają innych, to biorą co mogą. Z drugiej strony szef ukraińskiego lotnictwa mówił swoim czasie, że lotnictwo ukraińskie bardziej potrzebuje pocisków rakietowych dalekiego zasięgu naprowadzanych aktywnie radarowo, niż F-16. Dzięki czemu ukraińscy piloci nie musieliby się narażać podświetlaniem celu. Tymczasem polskie MiG-29, nie mają na wyposażeniu ani jednego takiego pocisku.
                              • odyn06 Re: iluś ukraińskich pilotów zabitych 11.01.26, 16:18
                                Wydaje mi się, że zajmując się Su-22 w WL podświadomie przyjmujemy obecne wymagania wobec współczesnych samolotów do maszyny z połowy XX wieku. Dlaczego tak sądzę?
                                Bo Su -22 to następca Su-7 tj maszyny zaprojektowanej i produkowanej dla potrzeb ówczesnej wojny.
                                To samolot tzw. szturmowy, przeznaczony do bezpośredniego wsparcia powietrznego WL w natarciu.
                                On nawet nie miał wlatywać w przestrzeń powietrzną ówczesnego wroga, ale dowieźć bomby i rakiety w strefę zrzutu, odpalić/zrzucić ładunek i wrócić do bazy w jednym kawałku. I tak na okrągło. Piszę o tym Fiszer.
                                Prawdą jest, że miał ubogie wyposażenie pokładowe, ale 30-rp lat takiego nie było, a strategom radzieckim nie było potrzebne. Zresztą jego „brat” MiG-23 też nie był przeładowany elektroniką.
                                Po 1989 roku rozpadł się UW, zmieniły się strategie z napastniczych na obronne i nawet rozpaczliwe szukanie roboty dla Su-22 nie zakończyło się powodzeniem. W ćwiczeniach SP NATO suki robiły za pozorację i ponoć ich za to chwalono.
                                Teraz w Świdwinie suki zostaną zastąpione przez F-35. To znak czasu.
                                I dobrze.
          • stasi1 Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 15.05.25, 09:41
            Skoro oni mieli nowoczesniejszy sprzęt to znaczy u nas t eż trzeba było się tego pozbyć, trochę wcześniej niż teraz
    • ignorant11 Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 08.05.25, 09:12
      CZas najwyższy... Trzeba było je wywalić już ze 20 lat temu. Nie wiem po co je utrzymymywano? Jako samoloty szkoleniowe? No ale co umie pilot latajacy na muzealnych samolotach? Czy mozna go łatwo przesadzić na coś wspołczesnego, chocby na FA50..? Które jednak chyba raczej sa wspołczesne i mozna na nich podtrzymywac nawyki, bo te tez musza być wspołczesne. Inaczej mozna by miec szybowce, bo zawsze to jakiś pilotaż i na dodatek znacznie tańszy niż na sukach.
      Co z pilotami latajacymi na sukach? Rozumiem, że młodych mozna przekwalifikowac na F16 czy FA 50 ale starszych, którym nie opłaca sie zmieniac nawykow? Moze najlepsi jako instruktorzy wstepnego pilotazu na odrzutowcach?
      • bmc3i Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 08.05.25, 23:53
        Raczej nie jako samoloty szkoleniowe, bo do szkolenia się nie nadają. Są tak technologicznie przestarzxałe, ze naloty na nich nie daje absolutnie niczego w szkoleniu na inne samoloty. Przypuszczam że do utrzymywania etatów pilotów i mechaników dla których jeszcze za wczesnie na wczesną wojskową emeryturę, a którzy byli zbyt starzy na szkolenie na nowoczesne samoloty. Poza tym, utrzymywano je z powodu niechęci do wydawania pieniedzy na nowe samoloty.

        • ignorant11 Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 15.05.25, 12:22
          bmc3i napisał:

          > Raczej nie jako samoloty szkoleniowe, bo do szkolenia się nie nadają. Są tak te
          > chnologicznie przestarzxałe, ze naloty na nich nie daje absolutnie niczego w sz
          > koleniu na inne samoloty. Przypuszczam że do utrzymywania etatów pilotów i mech
          > aników dla których jeszcze za wczesnie na wczesną wojskową emeryturę, a którzy
          > byli zbyt starzy na szkolenie na nowoczesne samoloty. Poza tym, utrzymywano je
          > z powodu niechęci do wydawania pieniedzy na nowe samoloty.
          >

          I to właśnie jest wyrzucanie pieniedzy w BŁOTO!

          Bo co z tego, że utrzymujemy etaty ludzi, którzy nadaja sie tylko na emerytury?

          Moze lepiej wysłac ich na emeryture lub znaleźć im inne zajecie, bo nie jest tak, że oni umieja tylko suki.

          A młodszych przydzielic do F16 lub F35 lub FA50. wzmocnić tamtejsze kadry i gdy przyjdzie nowy sprzet to masz gotowych ludzi
          • ignorant11 Re: Koniec Su-22 w polskim lotnictwie. 15.05.25, 12:23
            ignorant11 napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Raczej nie jako samoloty szkoleniowe, bo do szkolenia się nie nadają. Są
            > tak te
            > > chnologicznie przestarzxałe, ze naloty na nich nie daje absolutnie niczeg
            > o w sz
            > > koleniu na inne samoloty. Przypuszczam że do utrzymywania etatów pilotów
            > i mech
            > > aników dla których jeszcze za wczesnie na wczesną wojskową emeryturę, a k
            > tórzy
            > > byli zbyt starzy na szkolenie na nowoczesne samoloty. Poza tym, utrzymywa
            > no je
            > > z powodu niechęci do wydawania pieniedzy na nowe samoloty.
            > >
            >
            > I to właśnie jest wyrzucanie pieniedzy w BŁOTO!
            >
            > Bo co z tego, że utrzymujemy etaty ludzi, którzy nadaja sie tylko na emerytury?
            >
            > Moze lepiej wysłac ich na emeryture lub znaleźć im inne zajecie, bo nie jest ta
            > k, że oni umieja tylko suki.
            >
            > A młodszych przydzielic do F16 lub F35 lub FA50. wzmocnić tamtejsze kadry i gdy
            > przyjdzie nowy sprzet to masz gotowych ludzi
            >
            >
            >
            No i warsztaty, hangary magazyny itp oczyscic i przystosowac do nowych zadań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka