Offset - odcinek kolejny

03.07.05, 09:40
Prasówka offsetowo-mielecka;-)

Coś się chyba ruszyło - tekst z Rzepy:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050702/ekonomia/ekonomia_a_3.html
"Lockheed ląduje w Pionkach

Lockheed Martin zmienia kierunek offsetowych inwestycji. Najważniejsze stają
się projekty w przemyśle zbrojeniowym. Cztery nowe projekty LM, jak
dowiedziała się nieoficjalnie "Rzeczpospolita", będą miały wartość ponad
miliarda dolarów.
Koncern był krytykowany za słabe zainteresowanie sektorem obronnym. Rząd
polski chętnie akceptuje przedsięwzięcia rozpoczynane w zacofanej i trudnej
branży. Dotychczas zatwierdzono programy offsetowe o łącznej wartości 1,4 mld
USD, a zbrojeniówka zyskała na nich niewiele.

W najbliższych dniach rządowy Komitet Offsetowy oceni najnowszy projekt
Lockheeda - inwestycję związaną z przekazaniem do Zakładów Produkcji
Specjalnej w Pionkach technologii wytwarzania nowoczesnych materiałów
wybuchowych. Partnerem Pionek w offsetowym biznesie ma być niemiecka
Nitrochemie z Aschau. Jeśli przedsięwzięcie się powiedzie, polska fabryka
dokona skoku technologicznego. - Ta inwestycja jest bardzo potrzebna, w
Pionkach technologia zatrzymała się na poziomie z lat 60. XX w. Brak dobrych
komponentów ogranicza możliwości rozwoju strategicznej branżyamunicyjnej -
mówi Józef Nawolski, dyrektor Departamentu Spraw Obronnych w Ministerstwie
Skarbu Państwa. (...)

Niewykluczone, że zamiast nieudanego pomysłu z serwisowaniem awionetek
Lockheed wesprze powstanie ośrodka napraw myśliwców F-16 w Wojskowych
Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy. Byłby to przełom. Bydgoska firma od
podpisania kontraktu offsetowego upominała się o tę szansę. Amerykanie
odnosili się do pomysłu z rezerwą. - Zaplanowaliśmy spotkanie przedstawicieli
amerykańskich sił powietrznych z polskimi dowódcami. To wojskowi ocenią, czy
centrum obsługi samolotów wielozadaniowych - najpierw dla Polski, a z czasem
dla USA i innych państw sojuszniczych w Europie, ma sens biznesowy - mówi
Philip Georgariou, dyrektor programu offsetowego Lockheeda w Polsce.
Przypomina on, iż Lockheed zachęcał do poważnych inwestycji w WSK Rzeszów,
gdzie grupa United Technologies Corp przygotowuje się do montażu silników do
polskich samolotów F-16. Offsetowe zamówienia na elementy podwozi tych
samolotów już otrzymuje Goodrich Krosno.(...)
Przesunięcie akcentów nie jest przypadkowe. Z umowy offsetowej Lockheed będzie
chciał wykreślić zobowiązania związane z rozwijaniem technologii elektrowni
wiatrowych w warszawskim Radwarze. Pojawiły się kłopoty z realizacją programu
Tetra - budowy urządzeń dla specjalnej łączności służb państwa, przepadł
Rejestr Usług Medycznych - projekt, który miał dostarczyć najnowszych
technologii informatycznych.

- Od pewnego czasy przestajemy podsuwać Lockeedowi projekty związane z
produkcją cywilną, świadomie kierujemy Amerykanów w stronę znacznie
trudniejszych przedsięwzięć związanych z niedoinwestowaną zbrojeniówką -
przyznaje Krzysztof Krystowski, wiceminister gospodarki odpowiedzialny w
resorcie za offset.

Jak się dowiedziała "Rz", Lockheed uzgadnia w warunkach pełnej poufności
jeszcze jeden duży projekt związany z przemysłem obronnym. Philip Georgariou
odmówił podania szczegółów. - Po nieudanych przedsięwzięciach jesteśmy
ostrożniejsi, cisza sprzyja biznesowym negocjacjom - mówi.

Wiceminister Krystowski może powiedzieć więcej. Rząd sugeruje Amerykanom
bardzo istotne z punktu widzenia gospodarki inwestycje we wrocławskim Hydralu,
wojskowej części Huty Stalowa Wola, i zastąpienie nieudanego projektu w
Radwarze nowym, o charakterze obronnym. - Pakiet propozycji współpracy z
kilkoma firmami radarowymi z bezpośredniego otoczenia Lockheeda przekazaliśmy
Amerykanom jeszcze w kwietniu. Wiem, że weryfikują wiarygodność offsetowych
partnerów - mówi Marek Borejko, dyrektor ds. marketingu i przedsięwzięć
rozwojowych w Radwarze.
ZBIGNIEW LENTOWICZ"

Z tematów okołooffsetowych:
www.korso.pl/articles.php?id=1160
Czyli o zapowiedzi renegocjacji umowy lub zmiaiy partnera mającego wspomagać
sprzedaż Skytrucków w Ameryce Pn. i Pd.

I na koniec ponownie Rzepa:
Jednak udało się chyba renegocjować warunki kontraktu "indonezyjskiego" -
miejmy nadzieję, że tym razem obejdzie się bez niespodzianek, tym bardziej, że
widać podobno szane na większe zamówienie z Indonezji:
Link:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050702/ekonomia/ekonomia_a_11.html
"PZL Mielec leci do Indonezji

Samoloty skytruck z zakładów lotniczych w Mielcu patrolować będą wody
przybrzeżne Indonezji.
Kontrakt wart 75 milionów dolarów jest już przygotowany, zostanie podpisany w
najbliższych dniach. Umowę długo negocjowano, ale perspektywy eksportu
polskich towarów, w tym uzbrojenia, do Indonezji i innych krajów regionu są
bardzo obiecujące

Premier Marek Belka, który składa wizytę w Indonezji zawiezie ofertę rządowego
kredytu w wysokości 29 mln dolarów. Według informacji "Rz" miałby on
sfinansować zakupy sprzętu wojskowego dostarczonego przez Bumar, w tym radarów
z warszawskiego Radwaru.
Kolejne finalizowane właśnie zamówienie, na warte 75 mln dolarów na skytrucki
dla indonezyjskiej marynarki wojennej, negocjowano prawie dwa lata. Tyle czasu
było potrzeba, by mielecki producentuzgodnił wyższe ceny na samoloty i by
kontrakt stał się opłacalny po spadku kursu dolara w minionym roku.

Niewykluczone, że po zrealizowaniu tego kontraktu w indonezyjskim Bandungu
powstanie montownia samolotów z części dostarczanych z mieleckich zakładów. -
Od dawna rozmawiamy o tej inwestycji z państwową firmą Dirgantara - mówi
Zbigniew Działowski, prezes PZL Mielec. - Indonezyjska marynarka wojenna
sygnalizuje iż potrzebowałaby jeszcze 30 samolotów patrolowych.

Przynajmniej siedem zamówionych ostatnio przez armię samolotów to właśnie
wersje patrolowe. Będą miały na pokładzie - stworzone w warszawskim
Przemysłowym Instytucie Telekomunikacji, warte ok. 700 tys. USD za komplet -
systemy obserwacyjne wyprodukowane przy wykorzystaniu najbardziej
zaawansowanych technologii.
ZBIGNIEW LENTOWICZ"
    • dreaded88 Re: Offset - odcinek kolejny 04.07.05, 18:48
      Co do WZL - gdyby taki ośrodek został stworzony, i tak byłoby bez sensu, żeby wisiał w próżni. Dodanie do jakiejś układanki konsolidacyjnej byłoby pożądane. Nie można niestety raczej liczyć na obsługę maszyn innych użytkowników.
      • michalgajzler Re: Offset - odcinek kolejny 04.07.05, 19:49
        dreaded88 napisał:

        > Co do WZL - gdyby taki ośrodek został stworzony, i tak byłoby bez sensu, żeby w
        > isiał w próżni.

        Podobny problem widzę również z łódzkim WZLem. Należałoby znaleźć jakies
        rozsądne rozwiązanie. A tak poza tym to ktoś mógłby w końcu zrobić porządek w
        Mielcu... Może i Indonezja wziełaby jakiś udziął w tworzeniu (finansowaniu)
        następcy Skytrucka. A narazie projekt chyba padł - a przynajmniej słuch o nim
        zaginął.

        >Dodanie do jakiejś układanki konsolidacyjnej byłoby pożądane. N
        > ie można niestety raczej liczyć na obsługę maszyn innych użytkowników.
        Turcy załatwią sprawę we własnym zakresie, podobnie Holendrzy i Belgowie...
        Zresztą jednych i drugich czeka w niezbyt oleglej przysłości wymiana floty. Nie
        wiem jak Grecy.
    • michalgajzler Re: Offset - odcinek kolejny 12.07.05, 23:42
      Propozycja budowy kadłubów do Do 328. Biorąc pod uwagę "sukcesy" Dorniera i
      Farchilda, a następnie AvCraftu z owym samolotem to pachnie mi to mocno
      Squallusem (czy jak to się tam zwało;)...
      Link:
      www.korso.pl/articles.php?id=1225
      • dreaded88 Re: Offset - odcinek kolejny 13.07.05, 05:50
        michalgajzler napisał:

        > Propozycja budowy kadłubów do Do 328. Biorąc pod uwagę "sukcesy" Dorniera i
        > Farchilda, a następnie AvCraftu z owym samolotem to pachnie mi to mocno
        > Squallusem (czy jak to się tam zwało;)...

        Przez jedno l ;-)

        Chyba, żeby popracować nad stworzeniem wersji transportowej owego kadłuba i samolotu...

        • michalgajzler Re: Offset - odcinek kolejny 13.07.05, 06:36
          dreaded88 napisał:


          > Przez jedno l ;-)

          Nie bardzo mi się sprawdzać chciało;-).

          > Chyba, żeby popracować nad stworzeniem wersji transportowej owego kadłuba i sam
          > olotu...
          Trochę mały payload toto posiada około 3200kg, spodzewałem się czegoś trochę
          lepszego(nie dużo, ale jednak). W każdym razie - najpierw trzebaby dogadać się z
          AvCraftem.
          • dreaded88 Re: Offset - odcinek kolejny 13.07.05, 18:20
            michalgajzler napisał:

            > Trochę mały payload toto posiada około 3200kg, spodzewałem się czegoś trochę
            > lepszego(nie dużo, ale jednak). W każdym razie - najpierw trzebaby dogadać się
            > z
            > AvCraftem.

            Niezbyt dużo, ale gdyby wywalić wszelkiego rodzaju wygłuszenia, obicia, instalacje uprzyjemniające lot cywilom, może i do 4 ton dałoby się dojść.

            Popracować by trzeba nad takim samolotem niemało - charakterystyki startu i lądowania etc. Ale jakaś część pracy byłaby już wykonana. Wątpię, żeby AvCraft skąpił nadmiernie, rynki by się nie pokrywały. Dla nich w sumie czysty zysk.
            • michalgajzler Re: Offset - odcinek kolejny 13.07.05, 21:56
              dreaded88 napisał:

              > Niezbyt dużo, ale gdyby wywalić wszelkiego rodzaju wygłuszenia, obicia, instala
              > cje uprzyjemniające lot cywilom, może i do 4 ton dałoby się dojść.
              Wersja alternatywna, tzn. z innych źródeł, ok 3400 kg. Choć zapewne jak Kolega
              pisze dałoby się te 4000 kg osiągnąć. Bez tylnej rampy dałoby się przeżyć przy
              samolocie transportowym takiej wielkości (o ile dałoby się upchnąć standardowe
              palety przez powiększone boczne drzwi).

              > Popracować by trzeba nad takim samolotem niemało - charakterystyki startu i ląd
              > owania etc.
              >Ale jakaś część pracy byłaby już wykonana.

              Ano nie da się ukryć. A swoją drogą - na bazie Do428 (payload ponad 4,5 tony)
              spokojnie możnaby już zrobić uzbrojony samolot patrolowy.

              >Wątpię, żeby AvCraft ską
              > pił nadmiernie, rynki by się nie pokrywały. Dla nich w sumie czysty zysk.

              No to teraz wyjaśnię o co chodziło mi z tym Squalusem;-). Otóż AvCraft zawiesił
              w maju działalność (info za lotnictwo.net) , więc nie bardzo wiem jak
              interpretować propozycję. Szansy można upatrywać w tym, że jakies osiągnięcia w
              Azji mamy.
              Swoją drogą to Super Skytruck jakoś przejawów życia nie wykazuje.
              • dreaded88 Re: Offset - odcinek kolejny 13.07.05, 23:09
                michalgajzler napisał:

                > Wersja alternatywna, tzn. z innych źródeł, ok 3400 kg.

                Ja widziałem gdzieś 2.8 tony ;-)

                > Choć zapewne jak Kolega
                > pisze dałoby się te 4000 kg osiągnąć. Bez tylnej rampy dałoby się przeżyć przy
                > samolocie transportowym takiej wielkości (o ile dałoby się upchnąć standardowe
                > palety przez powiększone boczne drzwi).

                Z rampą byłoby jednak lepiej - może nie jest to taki wielki kłopot. Przejście An-24 do 26 nie wiązało się ze strasznie wielkimi zmianami w całej konstrukcji. Inna kwestia - ewentualne wzmocnienie tejże w naszym przypadku; gdyby było konieczne znaczne (czyli konstruowanie od nowa), cała impreza nie ma najmniejszego sensu.

                > Ano nie da się ukryć. A swoją drogą - na bazie Do428 (payload ponad 4,5 tony)
                > spokojnie możnaby już zrobić uzbrojony samolot patrolowy.

                A co dopiero z 728 ;-) Ale wszystko ponad 328, łącznie z odrzutową odmianą rzeczonego, zostało najwyraźniej poniechane, aczkolwiek istnieje w różnych stadiach.

                > No to teraz wyjaśnię o co chodziło mi z tym Squalusem;-). Otóż AvCraft zawiesił
                > w maju działalność (info za lotnictwo.net) , więc nie bardzo wiem jak
                > interpretować propozycję.

                To jakby nieco komplikuje sprawy, propozycja może w takim razie być podobna do działań pewnej sprytnej firmy z ciepłych wysp... Jednak jakiś syndyk masy upadłościowej pewnie istnieje.

                > Szansy można upatrywać w tym, że jakies osiągnięcia w
                > Azji mamy.

                I z Hindusami znającymi Dorniery można by było rozmawiać (swoją drogą - dlaczego tamci nie uderzyli do HALa?)

                > Swoją drogą to Super Skytruck jakoś przejawów życia nie wykazuje.

                Stąd właśnie moje bujanie w obłokach.
                • michalgajzler Re: Offset - odcinek kolejny 15.07.05, 22:29
                  dreaded88 napisał:

                  > Ja widziałem gdzieś 2.8 tony ;-)
                  To co? Wyciągamy średnią?;-) A tak serio, w pdf-ie z danymi dla potrzeb
                  certyfikatów payloadu nie widzę. Tylko zestawienie mas maksymalnych (itp) - fakt
                  że w zależności od wersji (a kilka ich było) różnią się o kilkaset kilogramów.


                  > Z rampą byłoby jednak lepiej

                  Że lepiej - to zgoda.

                  >- może nie jest to taki wielki kłopot. Przejście A
                  > n-24 do 26 nie wiązało się ze strasznie wielkimi zmianami w całej konstrukcji.
                  > Inna kwestia - ewentualne wzmocnienie tejże w naszym przypadku; gdyby było koni
                  > eczne znaczne (czyli konstruowanie od nowa), cała impreza nie ma najmniejszego
                  > sensu.

                  Ano, to jest chyba problem zasadniczy - czy jest to opłacalne.


                  > A co dopiero z 728 ;-)

                  Taaaa...;-)

                  >Ale wszystko ponad 328, łącznie z odrzutową odmianą rzec
                  > zonego.

                  Chyba czegoś nie zrozumiałem;-) - odrzutowa odmiana Do328 to raczej istnieje i
                  paru różnych klientów ją nabyło;-). Tyle tylko, że AvCraft po ukończeniu
                  kilkunastu maszyn zawiesił działalność.

                  > I z Hindusami znającymi Dorniery można by było rozmawiać (swoją drogą - dlaczeg
                  > o tamci nie uderzyli do HALa?)

                  Skusiła kogoś tylko i wyłącznie możliwość zaliczenia do offsetu. Wersja
                  alternatywna - LM kombinuje jak może;-). SAAB w RPA do offsetu wcisnął jesli
                  dobrze pamiętam tartak;-)...

                  > Stąd właśnie moje bujanie w obłokach.
                  Ano, na samym Skytrucku Mielec wiecznie ciągnąć nie może...
                  Mam wrażenie, że ARP nie bardzo radzi sobie z Mielcem.
                  • dreaded88 Re: Offset - odcinek kolejny 15.07.05, 23:49
                    michalgajzler napisał:

                    > Że lepiej - to zgoda.

                    A kształt tyłu kadłuba jest taki, że aż o tę rampę prosi ;-)


                    > Chyba czegoś nie zrozumiałem;-) - odrzutowa odmiana Do328 to raczej istnieje i
                    > paru różnych klientów ją nabyło;-).

                    Coś źle przeczytałem. To

                    www.airliners.net/search/photo.search?aircraft_genericsearch=Fairchild%20Dornier%20328JET&distinct_entry=true
                    rozwiewa wątpliwości.

                    > Skusiła kogoś tylko i wyłącznie możliwość zaliczenia do offsetu.

                    W sumie, chyba niekoniecznie. Samolocik całkiem zgrabny i chyba zupełnie udany (chociaż przynajmniej jedna katastrofa się zdarzyła), do tego rozwojowy. A biorąc pod uwagę rozbuchane ambicje Hindusów...

                    > Wersja
                    > alternatywna - LM kombinuje jak może;-). SAAB w RPA do offsetu wcisnął jesli
                    > dobrze pamiętam tartak;-)...

                    Że też psie syny nie pomyślą o T-50...

                    > > Stąd właśnie moje bujanie w obłokach.
                    > Ano, na samym Skytrucku Mielec wiecznie ciągnąć nie może...
                    > Mam wrażenie, że ARP nie bardzo radzi sobie z Mielcem.

                    Utrzymuje go sztucznie przy życiu, zawsze jakiś sukces ;-) No ale oczywiście, przy braku konkretów co do współpracy z Antonowem, ani jakichkolwiek innych, przyszłość rysuje się średnio ciekawa.
                    • michalgajzler Re: Offset - odcinek kolejny 16.07.05, 14:39
                      dreaded88 napisał:

                      > A kształt tyłu kadłuba jest taki, że aż o tę rampę prosi ;-)

                      Ano;-).

                      > W sumie, chyba niekoniecznie. Samolocik całkiem zgrabny i chyba zupełnie udany
                      > (chociaż przynajmniej jedna katastrofa się zdarzyła),

                      Jedna katastrofa specjalnym problemem raczej nie jest - swego czasu słynną
                      katastrofę w USA zaliczył jeden z ATRów-72 (jeśli dobrze pamiętam)...a sprzedają
                      je w dalszym ciągu.
                      W sumie to ten Dornier chwalony jest za wygodę i niski poziom hałasu. Poza tym
                      ma dość wysoką kabinę (co pasuje do naszych rozważań;-). nie wiem co prawda jak
                      wyglądała cena Do328/Do328JET, ale chyba zarówno Niemcy jak i Amerykanie musieli
                      się dobrze postarać żeby to spiep*.* Fakt, że marże na samolotach w tej klasie
                      nie są ponoć zbyt wysokie ale mimo wszystko...

                      >do tego rozwojowy. A bior
                      > ąc pod uwagę rozbuchane ambicje Hindusów...
                      Można jeszcze rozważyć udział HAL w RRJ i ostatnie konszachty z Embraerem.

                      > Że też psie syny nie pomyślą o T-50...
                      Hehe, taki jeden generał jakieś dwa lata temu rozgłaszał w wywiadach, że T-50
                      dla WLOP się nie nadaje, to czemu tu się dziwić;-)).

                      > Utrzymuje go sztucznie przy życiu, zawsze jakiś sukces ;-) No ale oczywiście, p
                      > rzy braku konkretów co do współpracy z Antonowem, ani jakichkolwiek innych, prz
                      > yszłość rysuje się średnio ciekawa.
                      Na początek przydałby się jakiś normalny zarząd umiejący liczyć(!) który dałby
                      jeszcze sobie rade ze związkami (khm...). A tak poza tym to przydałoby się aby
                      kierownictwo w Mielcu nie zmieniało się jak w kalejdoskopie.
                      • dreaded88 Re: Offset - odcinek kolejny 16.07.05, 17:58
                        michalgajzler napisał:

                        > W sumie to ten Dornier chwalony jest za wygodę i niski poziom hałasu. Poza tym
                        > ma dość wysoką kabinę (co pasuje do naszych rozważań;-). nie wiem co prawda jak
                        > wyglądała cena Do328/Do328JET, ale chyba zarówno Niemcy jak i Amerykanie musiel
                        > i
                        > się dobrze postarać żeby to spiep*.* Fakt, że marże na samolotach w tej klasie
                        > nie są ponoć zbyt wysokie ale mimo wszystko...

                        Za Flug Revue: w przypadku JETa było to wyjściowo (1997) 11 mln $, Envoy 3 za "business jety" płacił 13 mln. za Embraer ERJ135 wołano zupełnie porównywalne pieniądze (11.5-13.5 mln $ w 1998). Wg Lotnictwa samolot turbośmigłowy "w średnim wieku" ma wartość rynkową 4.5 mln $ (w porównaniu z 4.9 mln za 50-miejscowego Saaba 2000 czy 5.6 mln za 37-miejscowego BHC-8-200). Wygląda na to, że po prostu spóźnili się, wchodząc na rynek opanowany już przez ATRy, Embraery, Bombardiery...

                        > Można jeszcze rozważyć udział HAL w RRJ i ostatnie konszachty z Embraerem.

                        Ale Dorniery byłyby całe ich, i szybciej niż RRJ ;-) A może Fairchild Dornier nie miał na łapówki...

                        > Na początek przydałby się jakiś normalny zarząd umiejący liczyć(!) który dałby
                        > jeszcze sobie rade ze związkami (khm...). A tak poza tym to przydałoby się aby
                        > kierownictwo w Mielcu nie zmieniało się jak w kalejdoskopie.

                        Zobaczymy po wyborach, co nowi włodarze wymyślą.
                        • michalgajzler Re: Offset - odcinek kolejny 17.07.05, 09:42
                          dreaded88 napisał:

                          > Wygląda na to, że po prost
                          > u spóźnili się, wchodząc na rynek opanowany już przez ATRy, Embraery, Bombardie
                          > ry...

                          Ceny faktycznie porównywalne. Co do spóźnienia się - jeśli się chce to można
                          czas stracony nadrobić, choć może to być utrudnione. Co prawda kondycja
                          Fairchilda/Dorniera zapewne była zbyt słaba na manewry w rodzaju tych, znanych z
                          walki Boeinga i Airbusa, ale sam samolot był atrakcyjny (wedle tego co można
                          przeczytać - cichy i wygodny) a i podatny na modernizację, czego nie można
                          powiedzieć o Embraerach 145 (stąd Brazylijczycy nie mogli powtórzyć w przypadku
                          170 rozwiązania Bombardiera z przedłóżeniem kadłuba mniejszej wersji). 528 i
                          728 gdyby je ukonczono w terminie też raczej znalazłyby nabywców - trudno już na
                          pewno tu mówić o zajęciu rynku.

                          > Ale Dorniery byłyby całe ich, i szybciej niż RRJ ;-) A może Fairchild Dornier n
                          > ie miał na łapówki...
                          Hehe...po ostatnich aferach w Indiach, od Dessault poczynając, a na Denelu
                          koncząc, to byłoby to całkiem prawdopodobne;-).

                          > Zobaczymy po wyborach, co nowi włodarze wymyślą.
                          Ano, zobaczymy...
                          • michalgajzler Super Skytruck - reaktywacja? 11.10.05, 00:12
                            Wywiad z nowym prezesem Mielca;
                            www.korso.pl/articles.php?id=1582
                            Ciekawsze fragmenty poniżej.
                            Cytat nr 1:
                            "Musimy osiągnąć pewien poziom produkcji, który zapewniałby samofinansowanie się
                            i pewną płynność finansową, o którą w tej chwili walczymy. Nie powiem, że
                            sytuacja jest zła czy dobra, sytuacja jest skomplikowana."

                            Narazie mówi rozsądnie;-). Oby tak dalej.

                            Cytat nr 2 - o offsecie i następcy Skytrucka:
                            "Jest offset, który jest realny. W tej chwili toczą się finiszowe rozmowy w tej
                            sprawie. Offset daje stabilizację firmie, przynajmniej powinien dać, na co
                            najmniej pięć lat. Ponieważ mówimy w tym momencie o ilości ponad 70 samolotów w
                            ciągu pięciu lat, to daje taką ilość, która zapewniłaby naprawdę dobre
                            funkcjonowanie firmy. Jest duże zainteresowanie "Skytruckiem" przez Indonezję,
                            czego dowodem jest podpisany kontrakt na dostawę 10 samolotów. Indonezja zgłasza
                            potrzeby na jeszcze większą ilość samolotów dla potrzeb m.in. policji.
                            "Skytruckiem" są zainteresowane także inne kraje Ameryki Środkowej i Azji.
                            Rozmowy są dość mocno zaawansowane w tym temacie. Tak, że "Skytruck" jako wyrób
                            ma przed sobą jeszcze długą przyszłość, co nie znaczy, że on będzie wiecznie
                            żywy. Musimy przez te pięć lat znaleźć następcę tego samolotu i w tym temacie
                            rozmowy też się toczą."

                            Czyli jakieś ramy czasowe są określone.
                            Cytat nr 3:
                            "Żeby się utrzymać jako dostawca sprzętu lotniczego, musimy myśleć
                            przyszłościowo. W związku z tym dosyć mocno są zaawansowane rozmowy z Antonowem
                            nad finalizowaniem nowego samolotu. Temat ten jest popierany przez ARP i mieści
                            się w strategii współpracy regionalnej. Musimy jeszcze wiele tematów w związku z
                            tym omówić: sposób finansowania, czas realizacji, potwierdzić badania
                            marketingowe rynku na zapotrzebowanie tego typu samolotu. Będzie to samolot
                            trochę większy od "Skytrucka", bo i spełniać będzie inne wymagania, jest
                            skierowany do innego klienta. Według wstępnych ocen na rynku jest nisza w tego
                            typu samolotach. Ale musimy to jeszcze poprzeć badaniami marketingowymi, które
                            mają być zrobione przez Antonowa."

                            I na deser:
                            "Chcemy też spróbować związać się z jakąś znaczącą firmą lotniczą, przy
                            współpracy z którą też dopracowalibyśmy się jakiegoś finalnego samolotu, ale też
                            brać udział w dużych pracach produkcyjnych.

                            - Macie już kogoś konkretnego na myśli?

                            W tej chwili nie. Chcemy po prostu przypomnieć sobie o paru klientach, którzy z
                            nami rozmawiali jakiś czas temu. Jest kilka firm zagranicznych zainteresowanych
                            współpracą z nami w zakresie konstrukcji i budowy nowego samolotu."

                            Pytanie o jakiż to samolot i firmę chodzi?
                        • michalgajzler kolejna zmiana prezesa w Mielcu... 31.08.05, 11:07
                          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050831/ekonomia/ekonomia_a_50.html
                          "Wczoraj ustąpił ze stanowiska prezes Polskich Zakładów Lotniczych Mielec
                          Zbigniew Działowski. Ostatnio renegocjował duże kontrakty na dostawy samolotów
                          do Indonezji. Do jego ustąpienia przyczyniły się nie najlepsze stosunki ze
                          związkami zawodowymi zakładu. Jak powiedział Wiesław Olszewski, wiceprezes
                          Agencji Rozwoju Przemysłu, która jest właścicielem PZL Mielec, gruntowna zmiana
                          w zarządzie nastąpi na początku października.
                          z.l."
                          Początek października...ciekawe...
                          • michalgajzler Mielec - nowe władze wybrane 30.09.05, 19:56
                            www.radioplus.pl/index.php?dzial=new/wyswietl.php?nr=2&styl=long®ion=reg3
                            "Janusz Zakręcki będzie nowym prezesem Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu.
                            Taką decyzje podjęło Walne Zgromadzenie Wspólników Agencji Rozwoju Przemysłu -
                            właściciela mieleckich PZL. Zgromadzenie powołało też nowego członka zarządu i
                            nowego dyrektora.

                            W nowym zarządzie prezes Janusz Zakręcki będzie współpracował z Arturem
                            Wojtasem. Obydwaj przed laty pracowali w mieleckiej WSK i w dawnym Zakładzie
                            Lotniczym. Teraz związani byli z rzeszowską WSK oraz kooperującą z nią
                            kanadyjską firmą Pratt and Whitney. W Rzeszowie produkowane są silniki Pratt and
                            Whitney dla samolotów F-16. Obok prezesa Janusza Zakręckiego i Artura Wojtasa w
                            zarządzie w dalszym ciągu pracował będzie Tadeusz Skubisz.

                            Nowy prezes stawia na dobrą komunikację między zarządem i załogą. Na gorąco
                            zdradził nam swoje najbliższe plany pracy

                            '...Komunikacja jest najważniejsza dlatego będziemy się starali aby każdy
                            pracownik na bieżąco był informowany o stanie firmy i planach zarządu...' -
                            podkreśla Janusz Zakręcki

                            Kolejną osobą, która wraca do Mielca z rzeszowskiej WSK jest Bogdan Ostrowski.
                            Zajmie on stanowisko dyrektora do spraw produkcji i kooperacji. Rzeszowski
                            desant byłych doświadczonych pracowników mieleckiej firmy ma uzdrowić sytuację w
                            PZL.

                            Liczą na to pracownicy zakładu, którzy protestowali pod koniec sierpnia. Załoga
                            zmusiła prezesa Zbigniewa Działowskiego aby podał się do dymisji.
                            Pracownicy protestowali bo bo ich zdaniem firma była źle zarządzana. Oni sami
                            nie dostawali podwyżek, ani pieniędzy z funduszu socjalnego.

                            Teraz przed mielecką firma lotniczą stoi wielka szansa na zdecydowaną poprawę
                            kondycji. Firma podpisała kontrakt z Indonezją na sprzedaż Skytrucków a w
                            dalszej perspektywie kroi się podpisanie kontraktu z Chinami na dostawę
                            Dromaderów. Również polskie ministerstwo Obrony Narodowej lada dzień podpisze
                            umowę na kupno trzech Skytrucków."


                            www.pulsfm.pl/?news=290
                            "Walne zgromadzenie właścicieli Polskich Zakładów Lotniczych przyjęło rezygnacje
                            dotychczasowego prezesa Zbigniewa Działowskiego. Podczas wtorkowego posiedzenia
                            powołany został nowy zarząd. Od października prezesem PZL będzie Janusz
                            Zakręcki, a jego zastępcami Artur Wojtas i Tadeusz Skubisz. Rezygnacja Zbigniewa
                            Działowskiego była efektem protestu pracowników i związkowców zakładów. Domagali
                            się odejścia prezesa, który jak sami mówili, jest współodpowiedzialny za złą
                            sytuację finansową PZL. Jak powiedziała Wiesława Magdziak nowi członkowie
                            zarządu PZL Mielec to fachowcy, którzy bardzo dobrze znają branżę lotniczą. Z
                            nadzieją na rozpoczęcie pracy przez nowy zarząd czeka także załoga PZL. Dla
                            pracowników zarząd złożony z fachowców to szansa na stabilizację. Zdaniem
                            Mariana Kokoszki po raz pierwszy od kilku lat zarząd PZL może nie być
                            "polityczny". Przed nowym zarządem jest jednak jeszcze dużo pracy, choć
                            podpisany jest kontrakt na dostawę 10 Skytrucków do Indonezji i 3 takich samych
                            maszyn dla polskiego ministerstwa obrony narodowej, to wciąż trzeba szukać
                            pieniędzy na wykonanie tych zamówień. Nowy zarząd Polskich Zakładów Lotniczych
                            zacznie pracę od 1 października."

                            Wypada mieć nadzieje, że będą sobie poczynać lepiej od poprzedników. I ciekawa
                            informacja o kolejnych Skytruckach dla MONu.
                          • jacek_siedlecki Re: kolejna zmiana prezesa w Mielcu... 30.09.05, 20:09
                            Mam dziwnie zle przeczucia!Zeby sie nie okazalo ze poloza fabryke ktora jak na
                            polskie warunki ostatnio calkiem niezle sobie radzila!
                            • michalgajzler Re: kolejna zmiana prezesa w Mielcu... 30.09.05, 20:42
                              jacek_siedlecki napisał:

                              > Mam dziwnie zle przeczucia!Zeby sie nie okazalo ze poloza fabryke ktora jak na
                              > polskie warunki ostatnio calkiem niezle sobie radzila!

                              Ostatnio raczej nie bardzo sobie radzili:/. Było już o tym na forum trochę.
                              Wystarczy przypomnieć choćby słynny już kontrakt indonezyjski i perypetie z nim
                              związane.
                              Nieźle za to radzi sobie Świdnik.
    • Gość: A.L. Firma Skytruck Company z Florydy złożyła w PZL Mie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 09:33
      Firma Skytruck Company z Florydy złożyła w PZL Mielec zamówienie na blisko 80
      samolotów - pisze "Rzeczpospolita. Amerykanie zapowiadają początek wielkiego
      biznesu.

      ...więcej na onet.pl
      biznes.onet.pl/0,1130638,wiadomosci.html
      • michalgajzler Re: Firma Skytruck Company z Florydy złożyła w PZ 15.07.05, 22:32
        Po przebojach z ostatnimi umowami Mielca podchodzę ostrożnie do wszelkich
        rewelacji z nim związanych. Gdyby okazało się to prawdziwe to pięknie - tyle że
        pojawiają się po raz kolejny problemy z ustaleniem ceny... Poza tym problem z
        wyłącznością...
        No cóż, pożyjemy, zobaczymy...
    • michalgajzler Rzepa o Indonezji i offsecie 24.08.05, 14:56
      Pracówki mielecko-offsetowej ciąg dalszy - podpisano w końcu kontrakt
      indonezyjski (uporano się podobno z ceną i prowizją), jest również szansa na
      opchnięcie kolejnych maszyn do Indonezji (co wiązałoby się z otwarciem
      montowni), jest podobno również szansa na porozumienie w sprawie offsetu.
      Zobaczymy co z tego wyjdzie.
      Tekst z Rzepy:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050824/ekonomia/ekonomia_a_14.html
      "Skytrucki lądują w Indonezji

      PZL Mielec dostarczą indonezyjskiej armii 10 skytrucków. Jest szansa na następne
      zamówienia i na powstanie montowni polskich samolotów w Bandungu
      Po trzech latach przygotowań i uzgodnień podpisano wreszcie dokumenty
      otwierające drogę do kolejnych zamówień nie tylko w Indonezji, ale także w
      innych krajach Dalekiego Wschodu. Kontrakt z szefem sztabu Marynarki Wojennej
      Indonezji admirałem Slametem Soebijanto podpisali wiceprezes Mielca Bogusław
      Grzejszczak i szef handlowy firmy Marian Stachowicz. Transakcja indonezyjska
      zostanie sfinansowana kredytem w wysokości 75 mln dolarów, który przyznał
      Dżakarcie rząd RP. Prezes PZL Mielec Zbigniew Działowski zapewnia, że
      ostatecznie udało się wynegocjować przyzwoitą cenę. Wcześniejsze wyliczenia, a
      także wysokość prowizji dla indonezyjskiego pośrednika, były kwestionowane m.in.
      przez przedstawicieli związków zawodowych. - Negocjacje w sprawie nowych
      finansowych warunków kontraktu trwały do ostatniej chwili - potwierdza Roma
      Sarzyńska, rzecznik Agencji Rozwoju Przemysłu, do której należy mielecka fabryka.

      Indonezja kupiła wcześniej 4 samoloty Skytruck w wersji transportowej
      przeznaczone dla policji. Zdały one egzamin podczas akcji ratowniczej po
      przejściu katastrofalnego tsunami. Teraz do indonezyjskiej marynarki trafią trzy
      mieleckie transportowce i siedem samolotów w wersji patrolowej, z polskimi
      radarami warszawskiego Przemysłowego Instytutu Telekomunikacji. Integrowane w
      instytucie wyposażenie elektroniczne służące do prowadzenia obserwacji
      zdecydowanie podnosi wartość samolotów. Pierwsze skytrucki trafią do odbiorcy
      jeszcze w tym roku. - Jeśli uda się wynegocjować dostawę kolejnych nowych
      maszyn, PZL Mielec gotowe są uruchomić w Bandungu montownię skytrucków z
      polskich części z silnikami Pratt & Whitney - zapowiada prezes Działowski.
      Indonezyjczycy zabiegają o to od dawna: partnerem przemysłowym Mielca byłaby
      państwowa firma Dirgantara.

      Sprawdzone przez polską armię (a niedługo także Straż Graniczną) patrolowe
      skytrucki, wyposażone w precyzyjne radary, kamery i skanery do wykrywania
      powierzchniowych zanieczyszczeń cieszą się coraz większym zainteresowaniem
      krajów poszukujących niedrogich systemów ochrony wybrzeża. Samoloty z Mielca
      kupił Wietnam (2 szt.), Wenezuela (24), wersje transportowe skytrucków latają w
      barwach Nepalu (2). Zamówienia na kolejne dwa patrolowce ma w PZL Mielec złożyć
      nasza armia i wtedy liczba samolotów w polskich siłach zbrojnych osiągnie
      pięćdziesiąt.

      Jak podał we wtorek Zbigniew Działowski, sfinalizowanie kontraktu
      indonezyjskiego może przyspieszyć uzgodnienie ostatecznych warunków realizacji
      umowy offsetowej. Lockheed Martin, dostawca samolotów wielozadaniowych F-16,
      zobowiązał się ułatwić sprzedaż przynajmniej 100 skytrucków na rynkach
      amerykańskich. Niedawne rozmowy ze Skytruck Company na Florydzie (jest
      przedstawicielem Lockheeda) zapowiadają oczekiwane wyjście z impasu w
      negocjacjach. - Zanim ostatecznie zawrzemy kontrakt z Amerykanami, musimy
      uzgodnić kilka spraw technicznych - zastrzega prezes PZL Mielec.
      Zbigniew Lentowicz"
    • michalgajzler Re: Offset - odcinek kolejny 31.08.05, 11:03
      Kolejny odcinek informacji offsetowych. Tym razem sprawa przekazania technologii
      produkcji materiałów wybuchowych do pionkowskich zakładów i ogólne rozważania o
      offsecie.
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050831/ekonomia/ekonomia_a_19.htm
      "Największy offsetowy projekt Lockheeda, przekazanie technologii produkcji
      materiałów wybuchowych do zakładu w Pionkach, nie podoba się ministrowi
      gospodarki. Resort twierdzi, że wycena została zawyżona

      Ponad 1,4 mld offsetowych dolarów za transfer technologii, która pozwoli
      polskiej firmie produkować prochy nowej generacji, robią wrażenie. Jerzy
      Cukierski, prezes zakładów produkcji specjalnej Pionki, unika rozmowy na temat
      wyliczeń. Woli mówić o korzyściach z ewentualnej współpracy przemysłowej z
      partnerem Lockheeda, niemiecką Nitrochemie z Aschau. Pionki robią dziś proch
      taki, jak w latach 30. i 50. ubiegłego wieku.

      - Technologie uzyskane dzięki offsetowi otworzą nowe rynki. Polska armia także
      przestanie być uzależniona od importu głównych komponentów amunicji z Czech,
      Niemiec czy Finlandii - mówi Jerzy Cukierski.

      - Projekt Lockheeda został doskonale przygotowany. Zakłada nie tylko przekazanie
      opracowań i myśli technicznej, ale także elementów gotowych linii produkcyjnych
      - wyjaśnia szef Bumaru Roman Baczyński.

      - Uzdrowienie Pionek i skok technologiczny, jaki zapowiada projekt, poprawiłyby
      jakość amunicji produkowanej w co najmniej kilku zakładach grupy. Propozycja
      Lockheeda nie została odrzucona. Cenę mogą skorygować negocjacje - taki
      komentarz można usłyszeć w resorcie gospodarki i pracy.

      O polityce offsetowej państwa dyskutowano we wtorek podczas konferencji w ramach
      XIII Kieleckiego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Nikt się nie
      spodziewał emocji, jakie towarzyszyły tym wystąpieniom, bo o offsecie
      powiedziano przecież już wszystko. Przeważała opinia, że dopiero błędy i
      potknięcia, nieuniknione na starcie realizacji największej na świecie
      polsko-amerykańskiej umowy kompensacyjnej wartej ponad 6 mld dolarów,
      doprowadziły do korekty polityki państwa i wyborów korzystnych dla gospodarki.

      Piotr Wojciechowski, szef prywatnej firmy elektronicznej WB Electronics,
      apelował, by offset szerzej otwierał zagraniczne rynki dla średnich
      niepaństwowych firm. Roman Baczyński przypomniał, że offset to broń obosieczna,
      umiejętnie wykorzystana może stymulować rozwój gospodarki, ale zagraniczny
      dostawca własne koszty związane z obowiązkiem kompensat natychmiast wliczy w
      cenę sprzedawanego w Polsce wyrobu.

      - Offset nie jest panaceum na rozwój gospodarki, ale przynosi nie tylko porażki
      - bronił rządu wiceminister gospodarki Krzysztof Krystowski. Mimo że ustawa
      preferuje zagranicznego dostawcę, to rząd coraz częściej decyduje, czy nowe
      projekty mają szansę realizacji. O ich powodzeniu przesądzają jednak w
      ostateczności przedsiębiorcy i ich zagraniczni partnerzy. Biznes obydwu stronom
      musi się przecież opłacać.
      ZBIGNIEW LENTOWICZ"
Pełna wersja