Dodaj do ulubionych

Czy fregaty z USA sa nam potrzebne?

IP: *.icpnet.pl 16.10.02, 18:08
Czy uwazacie, ze podarowane przez USA fregaty sa nam potrzebne. Czy nikt nie
pamieta juz udzialu naszych niszczycieli (i Gryfa) w 1939? Czy baltyk nie
jest za maly na takie kolosy?
Obserwuj wątek
    • Gość: barnaba Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 16.10.02, 18:16
      Gość portalu: Being28 napisał(a):

      > Czy nikt nie
      > pamieta juz udzialu naszych niszczycieli (i Gryfa) w 1939?

      Flota w 1939r. była pozbawiona osłony lotniczej. Ponadto uzbrojenie p-lot
      Wichra i Gryfa było niewystarczające, baza helska miała b. słabą artylerię p-
      lot, a i unieruchomienie okrętów od nocy 1/2 IX swoją rolę odegrało.

      Załogi naszych okrętów podwodnych narzekały na brak wsparcia ze strony
      niszczycieli (nie wiedząc o planie "Pekin"), które mogłyby przegonić lekkie
      jednostki niemieckie.

      > Czy baltyk nie
      > jest za maly na takie kolosy?

      Kolosy??? Przecież to nie lotniskowiec! :)

      pozdrawiam
      • Gość: Being28 Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: *.icpnet.pl 16.10.02, 18:30
        A gdzie jest teraz polskie lotnictwo? Gdzie jest lotnictwo morskie?
        Czy podobne uzbrojenie naszych kolosow nie zmiesciloby sie na malym kuterku
        rakietowym? Wszystkie panstwa nadbaltyckie maja male okrety tylko My mamy
        ogromne fregaty, niszczyciel i nic wiecej.
        • Gość: barnaba Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 16.10.02, 18:44
          Gość portalu: Being28 napisał(a):

          > A gdzie jest teraz polskie lotnictwo? Gdzie jest lotnictwo morskie?
          > Czy podobne uzbrojenie naszych kolosow nie zmiesciloby sie na malym kuterku
          > rakietowym? Wszystkie panstwa nadbaltyckie maja male okrety tylko My mamy
          > ogromne fregaty, niszczyciel i nic wiecej.

          Polecam stronę do poczytania:

          private.psi.com.pl/pmw/
          Wprawdzie ostatnia aktualizacja jakiś czas temu, ale chyba wszystkich małych
          jednostek i samolotów nie zezłomowano... :)

          pozdrawiam
          • maxikasek Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? 05.12.02, 14:19
            Gość portalu: barnaba napisał(a):

            > Polecam stronę do poczytania:
            >
            > <a
            href="http://private.psi.com.pl/pmw/"target="_blank">private.psi.com.pl/pmw/
            > </a>
            > Wprawdzie ostatnia aktualizacja jakiś czas temu, ale chyba wszystkich małych
            > jednostek i samolotów nie zezłomowano... :)
            >
            > pozdrawiam
            Co do samolotów Migi mają dwa-trzy lata latania, a Iskry mają zostać przekazane
            do PSP.
        • Gość: grogreg Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: proxy / 212.160.165.* 17.10.02, 09:14
          Jak pewnie pamietamy, jestesmy w strukturach NATO. A to nieco zmienia nasza
          strefe zainteresowac co do akwenow morskich. Juz w 1991 w trakcie wojny o
          Kuwejt w rejonie zatoki perwskiej operowal polski okret. Wprawdze byl to
          plywajacy szpital ale byl.
          Dlatego nie mozemy patrzec na nasza marynarke tylko przez pryzmat Baltyku. Mamy
          Jednoske logistyczna, w planach nastepna. Ktos musi je eskortowac.
          Co do yzbrojenia Fregat typy O.H. Perry. Smiem twierdzic, ze czterech wyrzutni
          Harpoonow, wyrzutni Seasparrow, armaty 76 mm, dwu armat gatlinga 20mm, czterech
          wyrzutni torpedowych 533mm, lotniska i hangaru dla dwu smiglowcow nie da sie
          zmiescic na jednostce wielkosci ORP Hutnik.
          Jeszcze jedna sprawa. Skoro na baltyku nie "mieszcza" sie jednoski dluzsze niz
          100m to co w kaliningradzie robi niszczyciel typu Sowriemienny?
          • Gość: Ed Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: gw:* / 192.168.115.* 17.10.02, 09:21
            Zgadzam się z powyższym, ale małe sprostowanie co do uzbrojenia fregat.

            O.H.Perry posiadają 1 uniwersalną wyrzutnię Mk-13 z której odpalane są zarówno
            pkpr Harpoon jak i przeciwlotnicze Standard, armatę Gatlinga (w zestawie
            Phalanx) też posiada jedną a nie dwie, wyrzutnie torped są dwie ale potrójne co
            daje liczbę 6 "rur". Poza tym wszystko się zgadza.

            Pozdrawiam,
            • Gość: grogreg Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: proxy / 212.160.165.* 17.10.02, 14:42
              > wyrzutnie torped są dwie ale potrójne co
              >
              > daje liczbę 6 "rur".

              E...e...
              dwie podwojne - cztery "rury"
              • Gość: Ed Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: gw:* / 192.168.115.* 17.10.02, 15:57
                Gość portalu: grogreg napisał(a):

                > > wyrzutnie torped są dwie ale potrójne co
                > >
                > > daje liczbę 6 "rur".
                >
                > E...e...
                > dwie podwojne - cztery "rury"

                Ja tu widzę trzy, a jest to zdjęcie ze strony PMW (niestety w opisie tekstowym
                jest błąd - być może stamtąd czerpałeś informacje)
                grom.mw.mil.pl/public/PulaskiZaliczenieFoto15.html
                Tu opis z poprawnymi danymi:
                fas.org/man/dod-101/sys/ship/ffg-7.htm
                Pozdrawiam,



              • dreaded88 Jeszcze jeden link 17.10.02, 16:26
                www.warships1.com/USffg007_OHPerry_specs.htm
    • dreaded88 Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? 17.10.02, 14:14
      Fregaty czy jakieś inne jednostki o wyporności rzędu 3-5 tys. ton nie są wcale
      fanaberią z uwagi na możliwą konieczność brania udziału ze względu na tzw.
      zobowiązania sojusznicze w koncertach pod amerykańską batutą na odległych
      akwenach.
      Nawet na Bałtyku takie okręty mogą spełniać spora rolę przez wzgląd na
      możliwość zainstalowania rakiet plot dalekiego zasiegu ( np. Standardy czy
      Astery ), z potencjalną funkcją zwalczania rakiet balistycznych czy też
      bogatego wyposażenia elektronicznego - radary, systemy walki ( marzy się
      AEGIS ).
      Odrębną kwestią jest czy musi to być akurat typ OHP. Może tymczasowo tak.
      A teraz mój katoniczny tekst
      Za to powinno się zrezygnować z budowy 7 korwet ( małych fregat ) 621 na rzecz
      2 fregat typu MEKO 200 lub zbliżonego i kilku jednostek ( zwykłych korwet ) po
      ok. 1000 t.
    • Gość: Tomasz Są niepotrzebne, to oczywiste. IP: *.ibch.poznan.pl 17.10.02, 16:37
      O ile pamietam jednym z argumentów mających przemawiać
      za przystąpieniem do NATO miała być redukcja kosztów związanych
      z obronnoscią kraju. Polityka zagraniczna Polski powinna być nakierowana
      przede wszystkim na nasz region, w którym na wojnę raczej się nie zanosi.
      Nie widzę powodów do odgrywania wiekszej roli, niż wynika to z naszych
      możliwosci gospodarczych i interesów politycznych, które na Bliski Wschód nie
      sięgają.
      Zamiast trwonić pieniądze na drogie i w sumie bezuzyteczne zabawki, lepiej
      je zainwestować w naszą infrastrukturę, gdyż jej stan będzie miał większy
      wpływ na nasz poziom życia niż przystąpienie do Unii.
    • Gość: Being28 Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: *.icpnet.pl 17.10.02, 17:24
      Z uzbrojeniem to prosze nie przesadzac. Armata strzela na boki, Gatling do
      tylu, a stracanie rakiet balistycznych to chyba lekka przesada. 8 rakiet i Oto
      Melar 76mm to standardowe uzbrojenie kutrow rakietowych. A na wyslanie duzego
      okretu do Afganistanu lub w podobne miejsce to caly narod bedzie placil
      wieksze podatki przez kilka lat.
      • Gość: Ed Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: gw:* / 192.168.115.* 17.10.02, 17:34
        Gość portalu: Being28 napisał(a):

        > Z uzbrojeniem to prosze nie przesadzac. Armata strzela na boki, Gatling do
        > tylu, a stracanie rakiet balistycznych to chyba lekka przesada. 8 rakiet i
        Oto
        > Melar 76mm to standardowe uzbrojenie kutrow rakietowych. A na wyslanie duzego
        > okretu do Afganistanu lub w podobne miejsce to caly narod bedzie placil
        > wieksze podatki przez kilka lat.

        Zapomniałeś tylko o 2 śmigłowcach do zwalczania okretów podwodnych i rakietach
        Standard 1 MR o zasięgu 40 km. Takiej broni kutry rakietowe nie przenoszą.
    • Gość: alfred Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: *.bmj.net.pl 23.10.02, 14:59
      Gość portalu: Being28 napisał(a):

      > Czy uwazacie, ze podarowane przez USA fregaty sa nam potrzebne. Czy nikt nie
      > pamieta juz udzialu naszych niszczycieli (i Gryfa) w 1939? Czy baltyk nie
      > jest za maly na takie kolosy?
      1.Dostaliśmy je za darmo (Do Radia Erywań: "Czy to prawda, że gdzieś jest ser
      za darmo? Tak, w pułapce na myszy")
      2.Z amerykańskim uzbrojeniem i wszystkim innym, ale np. bez śmigłowców(A
      kupcie se) i bez zapewnienia (bezpłatnej) dostawy amunicji (nie produkowanej w
      Polsce) - p. wyż.
      3. Ergo:Timeo Danaos et dona ferentes
      4. Ale to Hamerykańskie!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Jaxx Tak, ale.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.02, 15:04
      ...tak bo przyda nam sie każdy okręt, nawet krążownik pancerny hehe. Swoją
      droga nie wiem czy nie lepiej by było zastosowac model szwedzki: wiecej małych
      szybkich i potęznie uzbrojonych okretów (cos na kształt dużego kutra
      rakietowego). Taki gadżet jest trudniejszy do zniszczenia a namieszac może
      wiele, ma małą załoge i mógłby operowac z praktycznie każdego punktu na polskim
      wybrzeżu.
      • joseph.007 Re: Tak, ale.... 23.10.02, 15:12
        Z prostymi analogiami do Szwecji to bym nie przesadzał. Przede wszystkim rodacy
        ABBy nie są w NATO, więc faktycznie mogą przygotowywać się tylko i wyłącznie do
        obrony wybrzeża. Poza tym bardzo różni się samo wybrzeże - pełno na nim
        rozmaitych skał, fiordów i innych szkierów, więc rozmaite małe rakietowo-
        torpedowe konusy mogą się tam między nimi ganiać, chować i bazować. A polskie
        wybrzeże nbad morzem naszym morzem - w większości prościutkie, płaściutkie, do
        desantowania się zapraszające, a i schować się nie ma gdzie zanadto :-(
        Pzdr
    • Gość: trooper Moja propozycja kształtu PMW... IP: 62.233.232.* 30.10.02, 04:16
      Na poczatek mocny glos:
      Fregaty OHP i Gawrony NIE sa potrzebne. Za grosz nie sa. Nie i już!
      Sa wyrazem chorych polskich ambicji - tak jak ich chore nazwy (Gen. X. xxxxx)
      Polska naprawde nie musi byc obecna na Atlantyku, czasy II wojny i Blyskawicy &
      Pioruna minely bezpowrotnie. Zreszta... 2 OHP - wielka mi pomoc dla US Navy,
      LOL! Sami odstawili ich kilkanascie juz dawno do rezerwy (na zyletki tzn.)
      Amerykanom za to z pewnoscia przydalaba sie lepsza ochrona wod terytorialnych
      ich "sojusznika ze wschodniej flanki", a zatem powinnismy postawic na:

      1. Szybkie dokonczenie modernizacji Orkanow. + kolejne okrety tej klasy (nie
      wieksze) (a moze zmodernizowane w ten sam sposob Tarantule?)
      2. Rozbudowe sil minowych i przeciwminowych. (pamietacie dlaczego Schleswig i
      Schlesien poruszaly sie jak kulawe po wytyczonych torach Zatoki z wielkim
      strachem?)
      3. Smiglowce ZOP brzegowego bazowania
      4. 2-3 brzegowe mobilne wyrzutnie SSM RBS-15
      5. Wsparcie w postaci (na najblizsze ~10 lat) eskadry Su-22 z radarami i RBS-15
      6. Ze 2-3 systemy SAM klasy Patriot / S-300 na wybrzezu !!!
      7. Utrzymanie sil podwodnych w obecnej postaci, tzn 1+4 (dzialanie zaczepne na
      wysunietych rubiezach)
      8. Rozwoj srodkow WRE i rozpoznania.

      Wymienione przeze mnie srodki zapewnilyby IMO skuteczna ochrone polskiego
      wybrzeza przed potencjalna napascia (czyją???) - na pewno byle jakich
      rozłamowów / terrorystów.
      Jezeli chodzi o niepewną Rosję (zawsze moze znalezc sie tam ktos, komu odbije
      szajba), to w takim przypadku:
      - oba Sowriemiennyje + kilka Nanuczek + kilka Tarantul III
      Stanowilyby glowna sile uderzeniowa (SSM Moskit i Malachit) - Sowriemiennyje
      obrona p-lot.
      - Nieustraszimyj i ze 4 Krivaki
      Uganiałyby sie za naszymi O.P. po calym poludniowym Baltyku
      - drobnica typu Grisha, Pauk
      Obrona wlasnych wod terytorialnych - nie nasz problem
      - kilkanascie Su-27 i Su-24 zdatnych do lotu
      Male zagrozenie majac parasol brzegowej obrony p-lot
      - op Kilo
      Na pewno nie dzialalyby w strefie brzegowej - nie nasz problem. Jesli nawet -
      smiglowce ZOP.

      Sadze ze dzialajac defensywnie, w strefach pokrycia srodkow brzegowych
      (mobilnych) mozna by przygotowac skuteczna obrone i odparowac pierwsze
      uderzenie. Nie ma co myslec o zapuszczaniu sie dalej na Baltyk. My mamy obronic
      sie na poczatku sami, a potem uzyskac WSPARCIE SOJUSZNICZE. I nie mowcie tutaj
      o wrzesniu 1939, bo myslac w ten sposob najlepiej od razu zaczac program
      atomowy o najwyzszym priorytecie.

      A takie srodki jak podalem, na co dzien umozliwilyby szkolenie marynarzy w
      uzyciu nowoczesnych srodkow bojowych w realiach taktyki defensywnej na Baltyku.

      To tyle moich przemyslen.

      P.S>
      Przy okazji prosba do MISZY - masz jakies dokladne dane o Baltyijsku ???
      Szczegolnie chodzi mi o liczbe i nazwy Krivakow, oraz o odpowiedz: czy
      stacjonuje tam Udaloy "Vice Admiral Kulakow" (w pazdzierniku 2000) widzialem
      tam na 100% duzy okret ZOP z 2 (dwoma !!!) hangarami. Moze byl tam okazyjnie?
    • Gość: Szef Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 17:27
      Powiem tak :
      Nie czytałem innych opinii ale gadanie czy 2 fregaty nie są za duże na Bałtyk
      świadczy albo o totalnej głupocie albo też o głupocie do kwadratu!Dlaczego u
      nas w kraju się tak mówi a tu odok w Bałtyjsku marynarka rosyjska trzyma 135
      metrowe niszczyciele a Szwedzi budują sobie kilka "niewidzialnych" korwet które
      też do małych nie należą.
      • Gość: zwiadowca Oczywiscie, ze sa potrzebne! IP: *.gl-jp.digi.pl 31.10.02, 18:00
        Baltyk wcale nie jest taki maly. Zoobowiazania sojusznicze tez nas dotycza.
        Przeciez poza wysylaniem naszych okretow oznaczaja one tez mozliwosc wsparcia
        nas przez okrety zagraniczne w razie potrzeby, a wiec nie sa to tylko koszty.
        Inna sprawa, ze duze okrety nie wykluczaja malych!! A kazdy kto twierdzi, ze
        uzbrojenie fregaty mozna zmiescic na kutrze naraza sie na smiesznosc!!!
    • maniek182 Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? 06.12.02, 09:32
      Szczerze mówiąc jak się dowiedziłame(jeszcze przed wcieleniem Pułaskiego)to byłem zbulwersowany...Jak możemy takie starocia(lata 60 i 70)brać i w dodatku za duże na bałtyk...Ale pogłębszym namyśle (bo jest duże prawdopodobieństwo,że projekt 621 spotka to samo co 620)jednak mogą okazać się potrzebne.Chociażby z tego powodu, że np.mogą stanowić rodzaj okrętu szkolnego (stanowią technologiczny pomost pomiędzy naszymi starymi okrętami a nowymi korwetami)
      ...Powiem tak nie są nam niezbędne...ale się moga przydać
      Pozdr
      • Gość: grogreg Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: proxy / 212.160.165.* 06.12.02, 12:20
        Stare, nie stare, ale to jedyne okrety w naszej marynarce ktore maja przyzwoity
        sytem obrony p.lot
    • Gość: Szef Re: Czy fregaty z USA sa nam potrzebne? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 13:46
      Cóż ten temat już był niedawno przerabiany ale niech będzie.
      Ja uważam że te 2 fregaty mogą się przydać naszym marynarzom i nie są za duże ,
      jeśli ktoś tak uważa to niech zajrzy do Bałtyjska ,promy kursują z Gdańska i
      Gdyni chociaż na zime linia jest zamkinięta chyba.
      Co do tego że same okręty dostajemy za darmo a już torpedy i rakiety musimy
      kupować , cóż nawet Szwedzi nie chcą dać nam RBSów tylko czekają na Euro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka