Dodaj do ulubionych

Raport tygodniowy

27.03.03, 09:48
Panowie stratedzy, taktycy, militarysci, rewizjonisci, imperialisci i
kolonisci, minal juz tydzien wojny, mysle, ze mozemy pobawic sie w jakies
male podsumowanie i okreslenie celow, ktore powinny byc osiagniete. Wojne -
dzieki Bogu - sledzimy na ekranach, takze jako domorosli stratedzy mamy
swobode w snuciu swoich pomyslow. Sprawa przedstawia sie na moj gust
nastepujaco.

Wojska inwazyjne zastosowaly manewr oskrzydlajacy od zachodu: mobilne kolumny
dotarly na wysokosc Nadzaf. Z Karbali dochodza sprzeczne wiesci. Raz mowia,
ze tocza sie tam walki, a to znowu, ze z Karbali Arabowie przerzucaja posilki
pod Nadzaf. Cos tu chyba nie pasuje. W tym miejscu Arabowie zorganizowali
obrone na linii Eufratu. To jeden ze strategicznych kierunkow i trzeba
osiagnac dwa podstawowe uzupelniajace sie cele:
1. Rozbic wojska irackie i sforsofac Eufrat otwierajac sobie tym samym droge
na Bagdad i
2. Nie dopuscic do zorganizowanego wycofania sie oddzialow irackich do
Bagdadu.

Poki sa "w polu" mozna to zrobic. Teraz, gdy pogoda sie poprawia mozna
przypuszac, ze do akcji wejdzie wsparcie lotnicze i ofensywa ruszy ostrzej.
Drugi wariant: ofensywa ostrzej nie ruszy dopoki alianci nie zabezpiecza
linii komunikacyjnych i byc moze poczekaja na okrzepniecie, legendarnego juz,
frontu polnocnego. Ale o tym za chwile.

Drugi strategiczny kierunek to atak od Nasiriji dolina Eufratu na polnoc.
Mozna spekulowac, ze powinno pojsc odgalezienie tego natarcia (przez Al-Kut?)
na wschodni brzeg Tygrysu - tak aby zajsc Bagdad rowniez od wschodu. Tu teren
jednak jest trudny - wiele miasteczek i wiosek, kanaly, dorzecza, Arabowie
rozsadnie sie broniac moga znacznie spowalniac ruchy wojsk - tym bardziej, ze
Amerykanie chca prowadzic wojne w bialych rekawiczkach.

Front polnocny. Na moj chlopski rozum to wielka propaganda i malo konkretow.
Przeciez otworzyc taki front to nie fraszka. Zaopatrywac lotniczo przez kilka
kiepskich kurdyjskich lotnisk np. cala dywizje idaca na poludnie to spore
przedsiewziecie. Przeciez wszystko - transport, zaopatrzenie, ciezki sprzet
trzeba bedzie przerzucac samolotami. Przeciez nie pojda z Kurdystanu do
Bagdadu na piechote. Pytanie czy Amerykanie sa w stanie to zorganizowac i ile
czasu im to zajmie. Bo moze sie okazac, ze natarcie z poludnia moze byc o
wiele szybsze. Tysiac spadochroniarzy na lotnisku nie swiadczy jeszcze o
niczym. Tyle zolnierzy to jest potrzebnych do oslony lotnisk a nie do
otwarcia drugiego frontu. Cos jeszcze stratedzy z istotnych operacyjnych
kierunkow i dzialan? Popisujcie sie swoimi analizami.
Obserwuj wątek
    • dreaded88 Re: Raport tygodniowy 27.03.03, 18:04
      Front północny - jest chyba bardziej po to, żeby nie odważyli się tam ładować
      Turcy. Otwarcie go w jakimś sensowniejszym rozmiarze byłoby bardziej możliwe,
      gdyby była gotowa do boju jednostka na Strykerach.
      Jakość Głównego Manewru okaże się dopiero po ewentualnym nawiązaniu walki z
      rdzeniem armii irackiej.
      Przy tym wszystkim chyba jedno - przeciw takiej Korei Północnej nie można by
      walczyć w ten sposób, z zostawianiem na tyłach niezbyt przeoranych lotniczo-
      rakietowo-artyleryjskim walcem miast, z broniącymi się garnizonami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka