Gość: ERYK
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
30.04.03, 19:24
Wiele osób i specjalistów wojskowych uważa
że najlepszym dowódcą II WOjny Światowej
był Rosjanin - Marszałek ZSRR - Żukow
Ja osobiście też sie z tym zgadzam i żywie
szacunek do tego generała. To człowiek który
dowodził najkrwawszymi i najważniejszymi bitwami
II Wojny Światowej np. Leningrad czy słynny Stalingrad
Bezapelacyjnie to wielki generał na miarę największych.
Tak na prawde to pod jego rozkazami Rosjanie zatrzymali
potęgę Niemiecką i potem rozbili. Do czasu pojawienia
sie Żukowa, Rosjanie byli w odwrocie.
Zabłysnął w Leningradzie, obraniając go i odrzucając Niemców.
Faktem jest (czesto zatuszowywanym przez zachód) ze tak na prawde
najkrwawsze walki, z najwieksza zaciekłością toczyły sie w Rosji.
Niektórzy twierdzą ze Rosjanie przyczynili sie do zwyciestwa
nawet w 70%. Zachod twierdzi ze w 50%. A ja uwazam ze prawda
jest po środki czyli w 60% bo dostawali duzo zaopatrzenia
od zachodu.
To przemawia dodatkowo za tezą że Marszałek Żukow to
najlepszy dowódca II WŚ. I na pewno największy dowodzący w polu.
można próbować stworzyć taki ranking dowódców (biorąc
pod uwagę tylko sukcesy w polu a nie polityczne)
1. Żukow
2. Rommel
3. Patton
4. Mc Arthur
5. Yamamoto .....
itd itd
pozdr