matrek 08.12.07, 01:30 Dlaczego na terenach bylej Czechoslowacji nie bylo Ruchu Oporu? - bo im Niemcy nie pozwolili :)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
matrek Odyn 08.12.07, 17:41 odyn06 napisał: > Co dalej? Dalej byla republika Benesa Odpowiedz Link Zgłoś
marcowsky Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 08.12.07, 20:55 Czeski ruch oporu (chyba? jako jedyny w krajach okupowanych) zlikwidowal hitlerowskiego namiestnika-Reinharda Haydricha za co zaplacili mieszkancy Lidic. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 08:31 Hm?! Marcowsky a Kutchera to się niby na mydle pośliznął?!:) Choć może był "lekko" pomniejszym bonzem od Haydricha! Co prawda nie jestem do końca pewien czy Lidice były Niemieckim odwetem za ten zamach ale z tego co pamiętam to Niemcy pod koniec wojny bardzo...żałowali swojej decyzji! Nawet Rosjanie byli "zdegustowani" działaniami Czeskich oddziałów,które wyzwalały i oczyszczały z Niemców własny kraj! Starą i odwieczną dewizę "oko za oko,ząb za ząb" wzięli chyba zbyt dosłownie! - Matruś Tak Czesi jak i Słowacy po prostu swoje powstania konsultowali z "właściwą" stroną! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.siudalski Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 10:33 Haydrich to o ile pamiętam skoczkowie z Anglii wydano ich zresztą Niemcom konsultacje z własciwą stroną cos im dały? Praga bez pomocy Własowa jak by wyglądała? to była ta własciwa strona? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 14:25 Stefuś w udowadnianiu swoich racji też trzeba znać umiar! Znaczy się Twierdzisz ,że powstanie na Słowacji odbyło się w...Pradze???!:) Ciekawostka przyrodnicza po prostu!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.siudalski Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 15:37 Synek - ten świat jest mniejszy niż sądzisz To z tej grupy pochodzisz co nauczyli czytac tylko zapomnieli nauczyc rozumiec to co czyta? Temat jest chyba dość dokładnie określony Czechy i Słowacja Praga - bez Własowa byłaby masakra tego powstania Słowacja - było a jakże powstanie i co zdołali im przyjść z pomocą? jak dla powstańców i ludności ono sie skończyło? Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 15:58 Własow był przeciwko udzielaniu pomocy Czechom-zadecydował o tym wbrew Własowowi dowódca 1 dywizji ROA generał Buniaczenko chcąć przejśc do obozu zwycięzców i licząc na dogadanie się z USA -to a propos tych tekstów o Własowie. Do masakry Niemcy po 5 maja 1945 nie byli już chętni-chcieli już tylko szybko przedostać się przez Pragę na zachód Czesi niezle wybrali moment wybuchu(a pierwotnie planowali je na 7 maja-zaczęło sie spontanicznie wcześniej )a w kluczowym momencie wypuścili najsilniejsze niemieckie oddziały z zabarykadowanej Pragi na mocy porozumienia(rozejmu) z dowództwem niemieckim.. 9 Maja do Pragi dotarła RKKA i oddział wydzielony 1 Korpusu Czechosłowackiego po drodze rozbijając w walkach n n\ przedpolach miasta silne oddziały niemieckie. A co do Czech ogólnie -to bynajmniej nie było tylko powstanie w Pradze Czeskiej lecz majowe powstanie(pomiędzy 1 a 10 maja)w Protektoracie Czech i Moraw dokonane we współdziałaniu bojowym z RKKA ,Korpusem Czechosłowackim i US Army.Zwycięskie powstanie..... Odpowiedz Link Zgłoś
bliskopis Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 17:17 > Zwycięskie powstanie..... Hm, moze jestem przewrazliwiony, ale wydaje mi sie ze jest to przytyk do naszego Warsaw Uprising. Mozna zapytac z drugiej strony - jaki byl w ogole sens takich walk w maju 1945? Niemcy i tak byly juz na kolanach, a podobno w samej Pradze zginelo z poltora tysiaca cywilow. Sam piszesz ze Niemcom zalezalo juz jedynie na jak najszybszym dostaniu sie do niewoli Aliantow zachodnich, nie wschodnich... Patrzac z tej strony to Powstanie Praskie bylo zdecydowanie glupsze od Warszawskiego... ('Ostatnia szansa zeby zginac jak bohater! Nie przegapmy jej'). Znasz jakis polityczny cel tych majowych walk? Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 18:35 bliskopis napisał: > > Zwycięskie powstanie..... > > Hm, moze jestem przewrazliwiony, ale wydaje mi sie ze jest to > przytyk do naszego Warsaw Uprising. Mozna zapytac z drugiej strony - > jaki byl w ogole sens takich walk w maju 1945? Polityczno-propagandowy -no i stosunkowo łatwe wojskowo -powstańcy wzięli dziesiątki tysiecy niemieckich jeńców i sporo sprzetu niemal natychmiast nawiązując kontakt z RKKA,1 korpusem Czechosłowackim i(w Pilznie i okolicach)z US Army .A majowe powstanie w Czechach zaczęło się spontanicznie a nie na rozkaz-spowodowało ono że wiele oddziałów grupy Shornera zostało osaczonych w Czechach i poszło w konsekwencji do radzieckiej a nie amerykańskien niewoli-to był sens wojskowy. Niemcy i tak byly juz > na kolanach, a podobno w samej Pradze zginelo z poltora tysiaca > cywilow. I lu cywili zginęło w Warszawie? 1,5 tysiąca Czechów to zginęło w Pradze ogółem(powstańców i ludności).Jeszcze jedno pytanie-powstania rozpoczyna się gdy przeciwnik jest słaby po to by je wygrać czy gdy przeciwnik jest jeszcze silny by je przegrać,złożyć broń i iśś do niewoli a ludnośc cywilna -do obozów koncentracyjnych i na roboty przymusowe do Rzeszy (tzn "zwyciężyć moralnie" według polskiej wersji? Sam piszesz ze Niemcom zalezalo juz jedynie na jak > najszybszym dostaniu sie do niewoli Aliantow zachodnich, nie > wschodnich... Było i sfanatyzowane SS-ale ogół żołnierzy niemieckich wiedział juz ze wojna przegrana.Powstanie majowe w Czechach uniemożliwiło znacznej czesci z nich wycofanie się na zachód. Patrzac z tej strony to Powstanie Praskie bylo > zdecydowanie glupsze od Warszawskiego... Głupszego(bardziej lekkomyślnego i gorzej przygotowanego militarnie skierowanego przeciw Niemcom,politycznie przeciw ZSRR i Armii Berlkinga a Anglosasom-nie na rekę ) od PW-w Europie w czasie II wojny nie było.... ('Ostatnia szansa zeby > zginac jak bohater! Nie przegapmy jej'). Czesi nie zginęli-Czesi zwyciężyli biorąc do niewoli dziesiątki tysięcy żołnierzy niemieckich i dużo sprzętu bojowego opanowując Pragę,Pilzno,Kladno i kilkadziesiąt innych miast Czech .A powstanie zyskało szeroki oddzwięk na zachodzie i przychylność ZSRR oraz bezpośrednie wsparcie(w kolejnosci jej udzielania:policji Protektoratu Czech i Moraw,armii Protektoratu czech i Moraw ,oddziałów OPL(wszystkie formacje sformowane pod egidą Niemców- w policji byli przedwojenni policjanci,w armii przedwojenni oficerowie) oddziałów RKKA,1 dywizji ROA,US Army... > > Znasz jakis polityczny cel tych majowych walk? Walki zaczęły się spontanicznie a nie na odgórny rozkaz a preludium do ich rozpoczecia w pierwszym z miast czeskich jakie objęło powstanie majowe była 1 maja nieco przedwczesna wiadomość o zdobyciu Berlina i prawdziwa (o śmierci Hitlera).Ludność i policja rozbroiła oddziały wegierskie i niemieckie oddzialy tyłowe rozpoczynając walkę.Powstanie w Pradze Czeskiej planowane przez podziemie na 7 maja rozpoczeło sie spontanicznie 5 maja starciami pod gmachem radiostacji w Pradze.Juz w pierwszych chwilach walk ogień do Niemców otworzyła dokladnie zinfiltrowana przez podziemie policja(4 tysiace policjantów w Pradze należało przed powstaniem do podziemia),żołnierze armii protektoratu i sformowane z Czechów oddziały OPL.Ujawniła się i objęła władzę w Pradze Czeska Rada Narodowa która zlikwidowała Protektorat Czech i Moraw. Powstanie majowe w Czechach miało duze znaczenie polityczno- propagandowe i spore znaczenie wojskowe dezorganizując zaplecze grupy Shornera i uniemożliwiając wielu oddziałom niemieckim wycofanie się na zachód.Stanowiło demonstrację siły prezydenta Benesza,proradzieckiego i prozachodniego zarazem koalicyjnego rządu premiera Fierlingera rezydującego w Koszycach oraz ukazało wpływy Czeskiej Rady Narodowej-organu zwierzchniego czeskiego ruchu oporu zaś tysiacom czeskich policjantów i żołnierzy umożliwiło świętowanie końca wojny w obozie zwycięzców a nie w obozach jenieckich.Powstanie doprowadziło do nawiązania współdziałania z RKKA,1 Korpusem Czechosłowackim i(w Pilznie i okolicach) z US Army. Wydarzenia te miały spory oddzwięk na zachodzie,przychylną reakcję w ZSRR -znalazły odzwierciedlenie w wielu artykułach prasowych,audycjach radiowych,w filmie. Odpowiedz Link Zgłoś
bliskopis Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 19:49 > Jeszcze jedno pytanie-powstania > rozpoczyna się gdy przeciwnik jest słaby po to by je wygrać Tak, ale nawet slaby przeciwnik moze oddac i nie warto zaczynac bez powodu... Zapytam moze troche inaczej - co konkretnie przynioslo Czechom to powstanie? Korzysci propagandowe to troche za malo, szczegolnie ze i tak bylo jasne ze dostana sie w rece Stalina. O tym ze sa bardziej prorosyjscy i proradzieccy niz Polacy chyba nie musieli nikogo przekonywac. To ze troche zolnierzy niemieckich poszlo do sowieckich lagrow zamiast zachodnich obozow jenieckich to juz czysta zlosliwosc Czechow i chyba nie warto robic z tego powstania... :-))) Czyli po prostu - czy ta smierc poltora tysiaca Czechow w Pradze nie byla... zbyteczna? Wiem - w Warszawie zginelo co najmniej 100 razy wiecej ludzi, no ale to byli romantyczni Polacy... Poza tym podkreslasz ze powstanie wybuchlo spontanicznie a potem stwierdzasz ze stanowilo demonstracje sily prezydenta, premiera i innych. Dziesiatki tysiecy jencow niemieckich w maju 1945? Hm, to chyba troche tak jak z sukcesami Polakow w rozbrajaniu Niemcow w listopadzie 1918 - podobno kiedy Niemcym jeszcze sie chcialo stawiac opor to bez problemow masakrowali POWiakow. W maju 1945 US Army wkracza juz na teren Czech od zachodu, wlasowcy walcza juz tylko o swoja skore... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 10.12.07, 18:02 bliskopis napisał: > > Jeszcze jedno pytanie-powstania > > rozpoczyna się gdy przeciwnik jest słaby po to by je wygrać > > Tak, ale nawet slaby przeciwnik moze oddac i nie warto zaczynac bez > powodu... Powód był-wejście na terytorium Czech Armii Czerwonej i 1 Korpusu czechosłowackiego a po śmierci Hitlera i upadku Berlina Czesi ocenili że Niemcy nie mogą już mocno oddać... Zapytam moze troche inaczej - co konkretnie przynioslo > Czechom to powstanie? Korzysci propagandowe to troche za malo, Korzyści propagandowo-polityczne a tysiącom czeskich policjantów,żołnierzy armii Protektoratu i OPL-miejsce w obozie zwycięzców zamiast miejsc w obozach jenieckich-dostrzegasz różnicę? Powstanie w Pradze było znacznie lepiej znane na zachodzie niż PW.... > szczegolnie ze i tak bylo jasne ze dostana sie w rece Stalina. Nonsens-RKKA wycofała się z Czechosłowacji jesienią 1945r(tak jak US Army)a silni już przed wojną komuniści czescy zwyciężyli w Czechach w demokratycznych wyborach w 1946-48% głosów (przegrali na katolickiej Słowacji 30 do 60 z Partią Demokratyczną) zaś w II 1948 bez wystrzału przejęli pełnię władzy. O tym > ze sa bardziej prorosyjscy i proradzieccy niz Polacy chyba nie > musieli nikogo przekonywac. To ze troche zolnierzy niemieckich > poszlo do sowieckich lagrow zamiast zachodnich obozow jenieckich to > juz czysta zlosliwosc Czechow i chyba nie warto robic z tego > powstania... :-))) Czyli po prostu - czy ta smierc poltora tysiaca > Czechow w Pradze nie byla... zbyteczna? Wiem - w Warszawie zginelo > co najmniej 100 razy wiecej ludzi, no ale to byli romantyczni > Polacy... > > Poza tym podkreslasz ze powstanie wybuchlo spontanicznie a potem > stwierdzasz ze stanowilo demonstracje sily prezydenta, premiera i > innych. Powstanie w Pradze było zaplanowane przez podziemie na 7 maja,zaczęło się spontanicznie starciami pod gmachem radiostacji 5 maja-podziemie,policja,oddziały armii Protektoratu,oddziały OPL i 1 dywizja ROA przyłączyły się do powstania w sposób zorganizowany jeszcze tego samego dnia. Benesz w swoim przemówieniu radiowym do kraju 20 kwietnia 1945r uznał Czeską Radę Narodową w Pradze za organ zwierzchni czeskiego podziemia-to samo zrobił rząd Fierlingera w Koszycach.Przedtem było kilka rywalizujących ośrodków(nawet niektórzy członkowie tej rady nalezeli do paru równocześnie) Odtad wszyscy w terenie zaczęli ogłaszać się lokalnymi ekspozyturami tej rady i jako tacy zgłaszali się do RKKA i US ARmy. > > Dziesiatki tysiecy jencow niemieckich w maju 1945? Hm, to chyba > troche tak jak z sukcesami Polakow w rozbrajaniu Niemcow w > listopadzie 1918 - podobno kiedy Niemcym jeszcze sie chcialo stawiac > opor to bez problemow masakrowali POWiakow. O wszem rzecz w tym że w maju 1945 roku (tak jak w listopadzie 1918) Niemcom nie chciało się już zbytnio stawiać oporu... W maju 1945 US Army > wkracza juz na teren Czech od zachodu, wlasowcy walcza juz tylko o > swoja skore... Hitler nie żyje w,w Wiedniu i Berlinie Armia Czerwona Zaś w Czechosłowacji jest już RKKA i 1 Korpus Czechosłowacki oraz rząd Fierlingera w Koszycach zaś dla tysiecy policjantów i żołnierzy oddziałów armii Protektoratu i OPL to ostatni moment by święcić koniec wojny jako zwycięzcy a nie jako jeńcy.... Czesi dobrze wybrali moment zrywu. Odpowiedz Link Zgłoś
bliskopis Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 10.12.07, 21:57 > Korzyści propagandowo-polityczne a tysiącom czeskich > policjantów,żołnierzy armii Protektoratu i OPL-miejsce w obozie > zwycięzców zamiast miejsc w obozach jenieckich-dostrzegasz różnicę? Owszem, to bylby pewien konkret, chociaz Alianci powinni byli i tak puscic wszystkich Czechow do domow... No i w zasadzie Powstanie nie rozni sie od zachowania rosyjskich zolnierzy na sluzbie Niemcow... > Powstanie w Pradze było znacznie lepiej znane na zachodzie niż > PW.... Ba, toz im nawet Powstanie Warszawskie kojarzylo sie (kojarzy nadal?) raczej z powstaniem w getcie w 1943... > > szczegolnie ze i tak bylo jasne ze dostana sie w rece Stalina. > > Nonsens-RKKA wycofała się z Czechosłowacji jesienią 1945r(tak jak US > Army)a silni już przed wojną komuniści czescy zwyciężyli w Czechach > w demokratycznych wyborach w 1946-48% głosów (przegrali na > katolickiej Słowacji 30 do 60 z Partią Demokratyczną) zaś w II 1948 > bez wystrzału przejęli pełnię władzy. Nie wiem jak to dokladnie wygladalo, ale u nas PZPR tez teoretycznie przejela pelnie wladze bez jednego wystrzalu... A i RKKA tez wycofala sie (w wiekszosci) z naszego terytorium. Tu bede cynikiem - Stalin zdawal sobie sprawe ze czescy komunisci tak czy inaczej zostana jego satelitami. Paradoksem historii jest to ze wszyscy w naszej czesci Europy skonczyli tak samo - Polacy ktorzy zawsze byli przeciw Hitlerowi, Czesi ktorzy byli przeciw od 5 maja 1945, i Wegrzy, Slowacy czy Rumuni ktorzy byli sojusznikami Hitlera. > Czesi dobrze wybrali moment zrywu. Raczej mieli szczescie... W ogole trudno jest porownywac Powstania w Warszawie i Pradze. Ot, chocby rosyjskie oddzialy na sluzbie Niemcow. W Warszawie przerazajace okrucienstwo wobec cywili, w Pradze sami zaczynaja pomagac powstancom... Wszystko przez te roznice w czasie i przestrzeni... Gdyby Powstanie Warszawskie wybuchlo w maju 1945, z Armia Czerwona stojaca pod Wolominem a US Army pod Lodzia to tez by sie nam udalo. Nasze Powstanie Warszawskie bylo po prostu rozpaczliwa proba zachowania podmiotowosci panstwa. Mozna tez powiedziec ze bylo logicznym nastepstwem decyzji z 1939 roku o oporze przeciwko Niemcom. Gdyby ta 'podmiotowosc' nie byla wazna dla naszych przodkow, przyjeliby po prostu w 1939 warunki Hitlera. Tragedia jest to ze zarowno w 1939, jak i 1944-45 Polska byla zbyt slaba na zachowanie podmiotowosci bez pomocy z zewnatrz, no i za kazdym razem sie przeliczyla... :-((( Ale to juz zupelnie nie o Czechach i Slowakach... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 11.12.07, 18:00 bliskopis napisał: > > Korzyści propagandowo-polityczne a tysiącom czeskich > > policjantów,żołnierzy armii Protektoratu i OPL-miejsce w obozie > > zwycięzców zamiast miejsc w obozach jenieckich-dostrzegasz różnicę? > > Owszem, to bylby pewien konkret, chociaz Alianci powinni byli i tak > puscic wszystkich Czechow do domow... No i w zasadzie Powstanie nie > rozni sie od zachowania rosyjskich zolnierzy na sluzbie Niemcow... Różni-Czesi nigdy nie walczyli przeciw Armii Czerwonej-1 dywizja ROA nad Odrą -owszem.Poza tym Czesi podlegali Czeskiej Radzie Narodowej a ta uznawanemu przez wszystkie mocarstwa prezydentowi Beneszowi i rządowi a komu podlegali własowcy? > > > Powstanie w Pradze było znacznie lepiej znane na zachodzie niż > > PW.... > > Ba, toz im nawet Powstanie Warszawskie kojarzylo sie (kojarzy > nadal?) raczej z powstaniem w getcie w 1943... > > > > szczegolnie ze i tak bylo jasne ze dostana sie w rece Stalina. > > > > Nonsens-RKKA wycofała się z Czechosłowacji jesienią 1945r(tak jak > US > > Army)a silni już przed wojną komuniści czescy zwyciężyli w > Czechach > > w demokratycznych wyborach w 1946-48% głosów (przegrali na > > katolickiej Słowacji 30 do 60 z Partią Demokratyczną) zaś w II > 1948 > > bez wystrzału przejęli pełnię władzy. > > Nie wiem jak to dokladnie wygladalo, ale u nas PZPR tez teoretycznie > przejela pelnie wladze bez jednego wystrzalu... PPR przejęła pełnię władzy po małej wojnie domowej 1945-1948 w której po obu stronach poszło do piachu 30 tysięcy ludzi a 155 tysięcy(już tylko po jednej stronie)przewinęło się przez areszty i więzienia.Jesienią 1945r(już po zakończeniu II wojny )w podziemiu tkwiło jeszcze 80 tysięcy ludzi z podziemia polskiego,ukraińskiego i niemieckiego.W białostockim,lubelskim,rzeszowskim trwała de facto wojna domowa zaś Polska w latach 1945-1948 spełnia definicję wojny domowej(zbrojne oddziały próbujące obalić rząd plus corocznie minimum tysiąc zabitych w walce) A i RKKA tez > wycofala sie (w wiekszosci) z naszego terytorium. Pozostawiajac dość silne oddziały na ziemiach zachodnich zaś aż do 1946 roku-2 dywizje NKWD . Tu bede cynikiem - > Stalin zdawal sobie sprawe ze czescy komunisci tak czy inaczej > zostana jego satelitami. Niezupełnie-nie był pewny czy dadzą radę zdobyć władzę bez Armii czerwonej i był zaskoczony dużym poparciem społecznym dla nich. > > Paradoksem historii jest to ze wszyscy w naszej czesci Europy > skonczyli tak samo - Polacy ktorzy zawsze byli przeciw Hitlerowi, > Czesi ktorzy byli przeciw od 5 maja 1945, i Wegrzy, Slowacy czy > Rumuni ktorzy byli sojusznikami Hitlera. Czesi przez stalinizm przeszli prawie bezkrwawo-prawie bo 150 wyroków śmierci jednak wykonano. Reakcją Czechów na zdobycie władzy było zapisanie się do partii-jesienią 1948 należało do niej 25% czeskiego spoleczeństwa czyli odsetek nie spotykany nigdzie-nawet w ZSRR czy Albanii. > > > Czesi dobrze wybrali moment zrywu. > > Raczej mieli szczescie Dobrze wybrali moment i sojuszników-w maju 1945 łatwo było "mieć szczęście" ... W ogole trudno jest porownywac Powstania w > Warszawie i Pradze. Ot, chocby rosyjskie oddzialy na sluzbie > Niemcow. W Warszawie przerazajace okrucienstwo wobec cywili, w > Pradze sami zaczynaja pomagac powstancom W Warszawie było RONA-w Pradze ROA to nie to samo ... Wszystko przez te > roznice w czasie i przestrzeni... Gdyby Powstanie Warszawskie > wybuchlo w maju 1945, z Armia Czerwona stojaca pod Wolominem a US > Army pod Lodzia to tez by sie nam udalo. Gdyby ciocia miała wąsy... Powstanie politycznie skierowane przeciwko ZSRR,PKWN i Armii Berlinga nie miało ŻADNEJ szansy sukcesu. > > Nasze Powstanie Warszawskie bylo po prostu rozpaczliwa proba > zachowania podmiotowosci panstwa. Było próbą rozbicia Wielkiej Trójki(ZSRR,USA,Wielkiej Brytanii),zmiany decyzji z Teheranu z XI 1943,zmiany ustaleń SHAEF. Było próbą podyktowania warunków Wielkiej Trójce przez obóz londyński. Z przyczyn całkiem oczywistych to się nie udało bo udać nie mogło. Mozna tez powiedziec ze bylo > logicznym nastepstwem decyzji z 1939 roku o oporze przeciwko > Niemcom. Nie uwazam PW militarnie skierowanego przeciw Niemcom,politycznie przeciw ZSRR,PKWN,Armii Berlinga nieuzgodnionego z ŻADNYM z aliantów zaś Anglosasom wyraznie nie na rękę-za następstwo decyzji z 1939. > Odpowiedz Link Zgłoś
mason10 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 18:03 w czechach i na slowacji nie bylo zadnego ruchu partyzanckiego czeska policja aktywnie wspierala niemcow w wywozeniou zydow i przesladowaniach polakow , czesi jak wiadomo dobrowolnie przylaczyli sie do niemiec i byli landem pod nazwa protektorat czechy i morawy, natomiast slowacja oficjalnie przeciez byla sojusznikiem hitlera , slowacka armia wraz z niemiecka dokonala inwazji na polske w 1939, rzadzil tam pewien nazistowski katol w sutannie toso czy jakos tak, jak niemcy zaczeli przegrywac wojne to sie nagle stali antyniemieccy taka maja mentalnosc Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 18:43 Przeczytaj to, co napisał Wolf. Przeczytaj drugi raz. Zrozumiałeś? No! Odpowiedz Link Zgłoś
mason10 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 19:32 15 marca 1939 r. Wehrmacht wkroczył do Czech i Moraw. Żołnierze rozdziawiali gęby na widok świetnie zaopatrzonych praskich sklepów i wytwornie ubranych ludzi. Nic dziwnego: zajmowali jeden z najbardziej cywilizowanych krajów Europy. Za chwilę objadali się rzadkimi już w socjalistycznych Niemczech cytrusami... Przez miesiąc (15 marca- 15 kwietnia) Ojczyzna naszych południowych sąsiadów znajdowała się bezpośrednio pod niemieckim zarządem wojskowym. Formalnie Wehrmacht nie stanowił substytutu rządu Protektoratu Czech i Moraw, ale- prawem kaduka- w praktyce zapewnił sobie możliwość wpływania bez ograniczeń na bieg spraw czeskich. Po bezpośrednich rządach w kolorze feldgrau, zezwolono wreszcie rządowi Protektoratu sformować własne, mikroskopijne siły zbrojne- „Armię Rządową”, czyli „Vladni Vojsko” z następującym wyposażeniem (stan na 1 lipca 1939 r.): 5.355 karabinów, 1.088 pistoletów, 360 karabinów maszynowych, niemal 1.800 szabel, 6.255 bagnetów, 1.355 rowerów, 64 samochody, 199 ciężarówek, 240 motocykli. To był cały sprzęt i uzbrojenie plus 10% rezerw. Podług Niemców „Vladni Vojsko” miało stanowić siłę pomocniczą jednostek Wehrmachtu, które nadal w niemałej liczbie stacjonowały w czesko-morawskim Protektoracie. „Armia Rządowa” ponosiła odpowiedzialność za utrzymanie porządku w kraju, jej żołnierze strzegli linii kolejowych, likwidowali skutki klęsk żywiołowych, udawali się na wspólne patrole z okupantami. Od 1 lipca 1939 r. do maja 1944 r. stan organizacyjny „armii” wyglądał następująco: I Generalny Inspektorat- Praga. Składały się na niego 3 Inspektoraty- w kolejności: Praga, Hradec Kralove, Brno. Przyporządkowano im 12 Batalionów Piechoty, w tym 1. Batalion stanowiący Gwardię Prezydencką. Bataliony ulokowano w następujących miastach (w kolejności od 1 do 12): Praga, Rakovnik, Pisek, Benesov, Kutna Hora, Hradec Kralove, Josefov, Jicin, Vysoke Myto, Bucovice, Kostelec nad Orlici, Lipnik nad Becvou. Dowództwo „Vladniego Vojska” stanowili doświadczeni oficerowie wywodzący się z armii czechosłowackiej. Szefem Generalnego Inspektoratu, czyli głównodowodzącym „Armią Protektoratu Czech i Moraw”, był Jarosław Eminger – od 1 sierpnia 1942 r. generał 1. klasy. W latach 1935-1936 Eminger szefował Sekcji I/2 Ministerstwa Obrony Czechosłowacji. W tragicznym dla Republiki roku 1938 stał na czele 3. Dywizji Zmotoryzowanej. W 1945 r. nowe władze oskarżyły go o kolaborację. Dożył sędziwego wieku, zmarł w 1964 r. Dowódcą 1. Inspektoratu mianowano gen. 3. klasy Franciszka Fabiana. Po przejściu na emeryturę (1 stycznia 1942 r.)zastąpił go gen. 3. klasy Karol Prazak. Dowódcą 2. Inspektoratu był urodzony w 1890 r. gen. 3. klasy Karol Prochazka ( w 1938 r. dowodził Brygadą Powietrzną). Wreszcie 3. Inspektoratem zawiadywał Edward Horak, generał 3. klasy od 13 sierpnia 1940 r. Wymienieni mieli do dyspozycji śmiesznie małą liczbę podkomendnych, chociaż szeregi „armijne” nieznacznie wzrastały w kolejnych latach wojny. I tak w 1939 r. protektorowe wojsko liczyło 5.433 żołnierzy, natomiast w 1943 (a zatem długo po zamachu na Reinharda Heydricha) 6.912, w tym około 280 oficerów. Czesi w okopach Stalingradu Kilka razy wydawało się (a raczej „wydawało się”), że „Vladni Vojsko” zostanie użyte do działań wojennych na froncie wschodnim. 3 lipca 1941 r. prezydent Protektoratu Czech i Moraw Emil Hacha oficjalnie zapytał protektora Czech i Moraw Konstantyna von Neuratha, czy Niemcy utworzą „Legion Czeski” do walki przeciwko Rosjanom. Oczywiście „Armia Rządowa” była jedyną instytucją władną oddać okupantowi większą ilość żołnierzy. Niemcy grzecznie odmówili, gdyż Czechom po prostu nie wierzyli. „Szczwany lis” Hacha, zewnętrznie uległy hitlerowcom, tak naprawdę jednak drżący o los małego narodu, któremu jeszcze 150 –200 lat wcześniej groziło całkowite wymarcie (zgermanizowane elity , niemiecka etnicznie- aż do początków XIX w.- Praga, język czeski sprowadzony do roli „chłopskiego narzecza”), postać, jako rzeczą postępowcy, „kontrowersyjna”, ale przede wszystkim tragiczna (w o ileż bardziej komfortowej, przynajmniej na płaszczyźnie moralnej, sytuacji był Edward Benes, który w 1938 r. dziarsko perorował o jakimś cudownym planie uratowania państwa, by w końcu wybrać- jak mawiali złośliwi Czesi- „aero-plan”) otrzymał w istocie odpowiedź, która nie mogła go nie zadowolić. Druga inicjatywa wykorzystania na froncie czeskich jednostek ochotniczych oraz „Armii Protektoratu” wyszła z Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu latem 1942 r. Adolf Hitler zdecydowanie ją odrzucił. Fuehrer III Rzeszy nie był głupcem, doskonale, on- Austriak, znał prorosyjskie sympatie Czechów (przy okazji: mitem jest, że Hitler gardził Czechami; on ich zwyczajnie nie lubił; przypadłość tą wyniósł z Wiednia- w nieodległej przeszłości miasta tyleż niemieckiego, co słowiańskiego plus 10% „wkładka” żydowska. Zresztą na poły czesko- słowacki charakter grodu nad Dunajem widoczny jest do dnia dzisiejszego, wystarczy poczytać wiedeńską książkę telefoniczną lub skierować gałki oczne ku sklepowym szyldom, na których dumnie widnieją różni „Cernakowie, Pospischilowie, Blazkowie”). Jeszcze tylko, pośród innych kłopotów, brakowało mu propagandowej klęski w postaci masowych dezercji czeskich żołnierzy na froncie wschodnim. Ostatnia propozycja użycia Czechów do walk z bolszewikami (styczeń 1943 r.) była wręcz niepoważna. Hacha, naciskany przez ministra propagandy rządu Protektoratu Emanuela Moravca, oddawał Wehrmachtowi swych rodaków w zamian za uwolnienie czeskich więźniów. Nic z tego nie wyszło, bo wyjść nie mogło. Niesamowite Przygody „Szwejków” w Italii W maju 1944r. naciskani przez aliantów i partyzantów Niemcy potrzebowali żołnierzy do pilnowania ważnych strategicznie obiektów na Półwyspie Apenińskim. W tym celu posłużono się istną „zbieraniną” złożoną z jednostek włoskich, kozaków, Azjatów, niemieckiej policji i... lwiej części „Armii Protektoratu Czech i Moraw”, która dozorowała elektrownie, linie kolejowe, składy amunicji itp. W przypadku Czechów hitlerowcy nie mogli wybrać gorzej. Z niemal 5 tysięcy czeskich żołnierzy wysłanych do Włoch kilkuset, niemal „na dzień dobry”, zdezerterowało. Już w październiku Czechów rozbrojono i zapędzono do jednostek roboczych podporządkowanych- cóż za bombastyczna nazwa- „ Najwyższemu Sztabowi Zatrudnienia Armii Rządowej Protektoratu Czech i Moraw we Włoszech”. Gdy zbliżał się koniec wojny kopiący rowy w Italii Czesi zbuntowali się, przechodząc na stronę partyzantów (kwiecień 1945 r.). Zorganizowano ich w Samodzielną Brygadę Czechosłowacką (zwaną również 1. Samodzielną Czeską Brygadą Piechoty) i podporządkowano rządowi czechosłowackiemu. Latem 1945 r. żołnierze powrócili do domu, bo w przeciwieństwie do większości żołnierzy II Korpusu generała Andersa mieli jeszcze gdzie wracać. W gruncie rzeczy podobnie postąpili ich nieliczni koledzy, którzy po 1944 r. pozostali w kraju (Gwardia Prezydencka, żandarmeria itd.). Wielu z nich wzięło udział w Powstaniu Praskim, o czym zdawali się zapominać „beneszowcy”, a już na pewno komuniści po 1948 r. Odpowiedz Link Zgłoś