Dodaj do ulubionych

Czeski i Slowacki ruch oporu

08.12.07, 01:30
Dlaczego na terenach bylej Czechoslowacji nie bylo Ruchu Oporu?

- bo im Niemcy nie pozwolili :))
Obserwuj wątek
    • odyn06 Matrek 08.12.07, 08:18
      Co dalej?
      • matrek Odyn 08.12.07, 17:41
        odyn06 napisał:

        > Co dalej?

        Dalej byla republika Benesa
    • marcowsky Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 08.12.07, 20:55
      Czeski ruch oporu (chyba? jako jedyny w krajach okupowanych) zlikwidowal
      hitlerowskiego namiestnika-Reinharda Haydricha za co zaplacili mieszkancy Lidic.
      • marek_boa Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 08:31
        Hm?! Marcowsky a Kutchera to się niby na mydle pośliznął?!:) Choć
        może był "lekko" pomniejszym bonzem od Haydricha! Co prawda nie
        jestem do końca pewien czy Lidice były Niemieckim odwetem za ten
        zamach ale z tego co pamiętam to Niemcy pod koniec wojny
        bardzo...żałowali swojej decyzji! Nawet Rosjanie byli "zdegustowani"
        działaniami Czeskich oddziałów,które wyzwalały i oczyszczały z
        Niemców własny kraj! Starą i odwieczną dewizę "oko za oko,ząb za
        ząb" wzięli chyba zbyt dosłownie!
        - Matruś Tak Czesi jak i Słowacy po prostu swoje powstania
        konsultowali z "właściwą" stroną!
        -Pozdrawiam!
        • stefan.siudalski Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 10:33
          Haydrich to o ile pamiętam skoczkowie z Anglii
          wydano ich zresztą Niemcom
          konsultacje z własciwą stroną cos im dały?
          Praga bez pomocy Własowa jak by wyglądała? to była ta własciwa
          strona?
          • marek_boa Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 14:25
            Stefuś w udowadnianiu swoich racji też trzeba znać umiar! Znaczy
            się Twierdzisz ,że powstanie na Słowacji odbyło się w...Pradze???!:)
            Ciekawostka przyrodnicza po prostu!:)
            -Pozdrawiam!
            • stefan.siudalski Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 15:37
              Synek - ten świat jest mniejszy niż sądzisz
              To z tej grupy pochodzisz co nauczyli czytac tylko zapomnieli
              nauczyc rozumiec to co czyta?
              Temat jest chyba dość dokładnie określony Czechy i Słowacja
              Praga - bez Własowa byłaby masakra tego powstania
              Słowacja - było a jakże powstanie i co zdołali im przyjść z pomocą?
              jak dla powstańców i ludności ono sie skończyło?
              • wolf34 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 15:58
                Własow był przeciwko udzielaniu pomocy Czechom-zadecydował o tym
                wbrew Własowowi dowódca 1 dywizji ROA generał Buniaczenko chcąć
                przejśc do obozu zwycięzców i licząc na dogadanie się z USA -to a
                propos tych tekstów o Własowie.
                Do masakry Niemcy po 5 maja 1945 nie byli już chętni-chcieli już
                tylko szybko przedostać się przez Pragę na zachód Czesi niezle
                wybrali moment wybuchu(a pierwotnie planowali je na 7 maja-zaczęło
                sie spontanicznie wcześniej )a w kluczowym momencie wypuścili
                najsilniejsze niemieckie oddziały z zabarykadowanej Pragi na mocy
                porozumienia(rozejmu) z dowództwem niemieckim..
                9 Maja do Pragi dotarła RKKA i oddział wydzielony 1 Korpusu
                Czechosłowackiego po drodze rozbijając w walkach n n\ przedpolach
                miasta silne oddziały niemieckie.
                A co do Czech ogólnie -to bynajmniej nie było tylko powstanie w
                Pradze Czeskiej lecz majowe powstanie(pomiędzy 1 a 10 maja)w
                Protektoracie Czech i Moraw dokonane we współdziałaniu bojowym z
                RKKA ,Korpusem Czechosłowackim i US Army.Zwycięskie powstanie.....
                • bliskopis Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 17:17
                  > Zwycięskie powstanie.....

                  Hm, moze jestem przewrazliwiony, ale wydaje mi sie ze jest to
                  przytyk do naszego Warsaw Uprising. Mozna zapytac z drugiej strony -
                  jaki byl w ogole sens takich walk w maju 1945? Niemcy i tak byly juz
                  na kolanach, a podobno w samej Pradze zginelo z poltora tysiaca
                  cywilow. Sam piszesz ze Niemcom zalezalo juz jedynie na jak
                  najszybszym dostaniu sie do niewoli Aliantow zachodnich, nie
                  wschodnich... Patrzac z tej strony to Powstanie Praskie bylo
                  zdecydowanie glupsze od Warszawskiego... ('Ostatnia szansa zeby
                  zginac jak bohater! Nie przegapmy jej').

                  Znasz jakis polityczny cel tych majowych walk?
                  • wolf34 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 18:35
                    bliskopis napisał:

                    > > Zwycięskie powstanie.....
                    >
                    > Hm, moze jestem przewrazliwiony, ale wydaje mi sie ze jest to
                    > przytyk do naszego Warsaw Uprising. Mozna zapytac z drugiej
                    strony -
                    > jaki byl w ogole sens takich walk w maju 1945?
                    Polityczno-propagandowy -no i stosunkowo łatwe wojskowo -powstańcy
                    wzięli dziesiątki tysiecy niemieckich jeńców i sporo sprzetu niemal
                    natychmiast nawiązując kontakt z RKKA,1 korpusem Czechosłowackim i(w
                    Pilznie i okolicach)z US Army .A majowe powstanie w Czechach
                    zaczęło się spontanicznie a nie na rozkaz-spowodowało ono że wiele
                    oddziałów grupy Shornera zostało osaczonych w Czechach i poszło w
                    konsekwencji do radzieckiej a nie amerykańskien niewoli-to był sens
                    wojskowy.

                    Niemcy i tak byly juz
                    > na kolanach, a podobno w samej Pradze zginelo z poltora tysiaca
                    > cywilow.
                    I
                    lu cywili zginęło w Warszawie? 1,5 tysiąca Czechów to zginęło w
                    Pradze
                    ogółem(powstańców i ludności).Jeszcze jedno pytanie-powstania
                    rozpoczyna się gdy przeciwnik jest słaby po to by je wygrać czy gdy
                    przeciwnik jest jeszcze silny by je przegrać,złożyć broń i iśś do
                    niewoli a ludnośc cywilna -do obozów koncentracyjnych i na roboty
                    przymusowe do Rzeszy (tzn "zwyciężyć moralnie" według polskiej
                    wersji?

                    Sam piszesz ze Niemcom zalezalo juz jedynie na jak
                    > najszybszym dostaniu sie do niewoli Aliantow zachodnich, nie
                    > wschodnich...
                    Było i sfanatyzowane SS-ale ogół żołnierzy niemieckich wiedział juz
                    ze wojna przegrana.Powstanie majowe w Czechach uniemożliwiło
                    znacznej czesci z nich wycofanie się na zachód.

                    Patrzac z tej strony to Powstanie Praskie bylo
                    > zdecydowanie glupsze od Warszawskiego...
                    Głupszego(bardziej lekkomyślnego i gorzej przygotowanego militarnie
                    skierowanego przeciw Niemcom,politycznie przeciw ZSRR i Armii
                    Berlkinga a Anglosasom-nie na rekę ) od PW-w Europie w czasie II
                    wojny nie było....

                    ('Ostatnia szansa zeby
                    > zginac jak bohater! Nie przegapmy jej').

                    Czesi nie zginęli-Czesi zwyciężyli biorąc do niewoli dziesiątki
                    tysięcy żołnierzy niemieckich i dużo sprzętu bojowego opanowując
                    Pragę,Pilzno,Kladno i kilkadziesiąt innych miast Czech .A powstanie
                    zyskało szeroki oddzwięk na zachodzie i przychylność ZSRR oraz
                    bezpośrednie wsparcie(w kolejnosci jej udzielania:policji
                    Protektoratu Czech i Moraw,armii Protektoratu czech i
                    Moraw ,oddziałów OPL(wszystkie formacje sformowane pod egidą Niemców-
                    w policji byli przedwojenni policjanci,w armii przedwojenni
                    oficerowie) oddziałów RKKA,1 dywizji ROA,US Army...
                    >
                    > Znasz jakis polityczny cel tych majowych walk?

                    Walki zaczęły się spontanicznie a nie na odgórny rozkaz a preludium
                    do ich rozpoczecia w pierwszym z miast czeskich jakie objęło
                    powstanie majowe była 1 maja nieco przedwczesna wiadomość o
                    zdobyciu Berlina i prawdziwa (o śmierci Hitlera).Ludność i policja
                    rozbroiła oddziały wegierskie i niemieckie oddzialy tyłowe
                    rozpoczynając walkę.Powstanie w Pradze Czeskiej planowane przez
                    podziemie na 7 maja rozpoczeło sie spontanicznie 5 maja starciami
                    pod gmachem radiostacji w Pradze.Juz w pierwszych chwilach walk
                    ogień do Niemców otworzyła dokladnie zinfiltrowana przez podziemie
                    policja(4 tysiace policjantów w Pradze należało przed powstaniem do
                    podziemia),żołnierze armii protektoratu i sformowane z Czechów
                    oddziały OPL.Ujawniła się i objęła władzę w Pradze Czeska Rada
                    Narodowa która zlikwidowała Protektorat Czech i Moraw.
                    Powstanie majowe w Czechach miało duze znaczenie polityczno-
                    propagandowe i spore znaczenie wojskowe dezorganizując zaplecze
                    grupy Shornera i uniemożliwiając wielu oddziałom niemieckim
                    wycofanie się na zachód.Stanowiło demonstrację siły prezydenta
                    Benesza,proradzieckiego i prozachodniego zarazem koalicyjnego rządu
                    premiera Fierlingera rezydującego w Koszycach oraz ukazało wpływy
                    Czeskiej Rady Narodowej-organu zwierzchniego czeskiego ruchu oporu
                    zaś tysiacom czeskich policjantów i żołnierzy umożliwiło świętowanie
                    końca wojny w obozie zwycięzców a nie w obozach jenieckich.Powstanie
                    doprowadziło do nawiązania współdziałania z RKKA,1 Korpusem
                    Czechosłowackim i(w Pilznie i okolicach) z US Army.
                    Wydarzenia te miały spory oddzwięk na zachodzie,przychylną reakcję w
                    ZSRR -znalazły odzwierciedlenie w wielu artykułach
                    prasowych,audycjach radiowych,w filmie.

                    • bliskopis Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 19:49
                      > Jeszcze jedno pytanie-powstania
                      > rozpoczyna się gdy przeciwnik jest słaby po to by je wygrać

                      Tak, ale nawet slaby przeciwnik moze oddac i nie warto zaczynac bez
                      powodu... Zapytam moze troche inaczej - co konkretnie przynioslo
                      Czechom to powstanie? Korzysci propagandowe to troche za malo,
                      szczegolnie ze i tak bylo jasne ze dostana sie w rece Stalina. O tym
                      ze sa bardziej prorosyjscy i proradzieccy niz Polacy chyba nie
                      musieli nikogo przekonywac. To ze troche zolnierzy niemieckich
                      poszlo do sowieckich lagrow zamiast zachodnich obozow jenieckich to
                      juz czysta zlosliwosc Czechow i chyba nie warto robic z tego
                      powstania... :-))) Czyli po prostu - czy ta smierc poltora tysiaca
                      Czechow w Pradze nie byla... zbyteczna? Wiem - w Warszawie zginelo
                      co najmniej 100 razy wiecej ludzi, no ale to byli romantyczni
                      Polacy...

                      Poza tym podkreslasz ze powstanie wybuchlo spontanicznie a potem
                      stwierdzasz ze stanowilo demonstracje sily prezydenta, premiera i
                      innych.

                      Dziesiatki tysiecy jencow niemieckich w maju 1945? Hm, to chyba
                      troche tak jak z sukcesami Polakow w rozbrajaniu Niemcow w
                      listopadzie 1918 - podobno kiedy Niemcym jeszcze sie chcialo stawiac
                      opor to bez problemow masakrowali POWiakow. W maju 1945 US Army
                      wkracza juz na teren Czech od zachodu, wlasowcy walcza juz tylko o
                      swoja skore...
                      • wolf34 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 10.12.07, 18:02
                        bliskopis napisał:

                        > > Jeszcze jedno pytanie-powstania
                        > > rozpoczyna się gdy przeciwnik jest słaby po to by je wygrać
                        >
                        > Tak, ale nawet slaby przeciwnik moze oddac i nie warto zaczynac
                        bez
                        > powodu...
                        Powód był-wejście na terytorium Czech Armii Czerwonej i 1 Korpusu
                        czechosłowackiego a po śmierci Hitlera i upadku Berlina Czesi
                        ocenili że Niemcy nie mogą już mocno oddać...


                        Zapytam moze troche inaczej - co konkretnie przynioslo
                        > Czechom to powstanie? Korzysci propagandowe to troche za malo,
                        Korzyści propagandowo-polityczne a tysiącom czeskich
                        policjantów,żołnierzy armii Protektoratu i OPL-miejsce w obozie
                        zwycięzców zamiast miejsc w obozach jenieckich-dostrzegasz różnicę?
                        Powstanie w Pradze było znacznie lepiej znane na zachodzie niż PW....


                        > szczegolnie ze i tak bylo jasne ze dostana sie w rece Stalina.

                        Nonsens-RKKA wycofała się z Czechosłowacji jesienią 1945r(tak jak US
                        Army)a silni już przed wojną komuniści czescy zwyciężyli w Czechach
                        w demokratycznych wyborach w 1946-48% głosów (przegrali na
                        katolickiej Słowacji 30 do 60 z Partią Demokratyczną) zaś w II 1948
                        bez wystrzału przejęli pełnię władzy.

                        O tym
                        > ze sa bardziej prorosyjscy i proradzieccy niz Polacy chyba nie
                        > musieli nikogo przekonywac. To ze troche zolnierzy niemieckich
                        > poszlo do sowieckich lagrow zamiast zachodnich obozow jenieckich
                        to
                        > juz czysta zlosliwosc Czechow i chyba nie warto robic z tego
                        > powstania... :-))) Czyli po prostu - czy ta smierc poltora tysiaca
                        > Czechow w Pradze nie byla... zbyteczna? Wiem - w Warszawie zginelo
                        > co najmniej 100 razy wiecej ludzi, no ale to byli romantyczni
                        > Polacy...
                        >
                        > Poza tym podkreslasz ze powstanie wybuchlo spontanicznie a potem
                        > stwierdzasz ze stanowilo demonstracje sily prezydenta, premiera i
                        > innych.
                        Powstanie w Pradze było zaplanowane przez podziemie na 7
                        maja,zaczęło się spontanicznie starciami pod gmachem radiostacji 5
                        maja-podziemie,policja,oddziały armii Protektoratu,oddziały OPL i 1
                        dywizja ROA przyłączyły się do powstania w sposób zorganizowany
                        jeszcze tego samego dnia.
                        Benesz w swoim przemówieniu radiowym do kraju 20 kwietnia 1945r
                        uznał Czeską Radę Narodową w Pradze za organ zwierzchni czeskiego
                        podziemia-to samo zrobił rząd Fierlingera w Koszycach.Przedtem było
                        kilka rywalizujących ośrodków(nawet niektórzy członkowie tej rady
                        nalezeli do paru równocześnie) Odtad wszyscy w terenie zaczęli
                        ogłaszać się lokalnymi ekspozyturami tej rady i jako tacy zgłaszali
                        się do RKKA i US ARmy.
                        >
                        > Dziesiatki tysiecy jencow niemieckich w maju 1945? Hm, to chyba
                        > troche tak jak z sukcesami Polakow w rozbrajaniu Niemcow w
                        > listopadzie 1918 - podobno kiedy Niemcym jeszcze sie chcialo
                        stawiac
                        > opor to bez problemow masakrowali POWiakow.
                        O
                        wszem rzecz w tym że w maju 1945 roku (tak jak w listopadzie 1918)
                        Niemcom nie chciało się już zbytnio stawiać oporu...

                        W maju 1945 US Army
                        > wkracza juz na teren Czech od zachodu, wlasowcy walcza juz tylko o
                        > swoja skore...
                        Hitler nie żyje w,w Wiedniu i Berlinie Armia Czerwona Zaś w
                        Czechosłowacji jest już RKKA i 1 Korpus Czechosłowacki oraz rząd
                        Fierlingera w Koszycach zaś dla tysiecy policjantów i żołnierzy
                        oddziałów armii Protektoratu i OPL to ostatni moment by święcić
                        koniec wojny jako zwycięzcy a nie jako jeńcy....
                        Czesi dobrze wybrali moment zrywu.
                        • bliskopis Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 10.12.07, 21:57
                          > Korzyści propagandowo-polityczne a tysiącom czeskich
                          > policjantów,żołnierzy armii Protektoratu i OPL-miejsce w obozie
                          > zwycięzców zamiast miejsc w obozach jenieckich-dostrzegasz różnicę?

                          Owszem, to bylby pewien konkret, chociaz Alianci powinni byli i tak
                          puscic wszystkich Czechow do domow... No i w zasadzie Powstanie nie
                          rozni sie od zachowania rosyjskich zolnierzy na sluzbie Niemcow...

                          > Powstanie w Pradze było znacznie lepiej znane na zachodzie niż
                          > PW....

                          Ba, toz im nawet Powstanie Warszawskie kojarzylo sie (kojarzy
                          nadal?) raczej z powstaniem w getcie w 1943...

                          > > szczegolnie ze i tak bylo jasne ze dostana sie w rece Stalina.
                          >
                          > Nonsens-RKKA wycofała się z Czechosłowacji jesienią 1945r(tak jak
                          US
                          > Army)a silni już przed wojną komuniści czescy zwyciężyli w
                          Czechach
                          > w demokratycznych wyborach w 1946-48% głosów (przegrali na
                          > katolickiej Słowacji 30 do 60 z Partią Demokratyczną) zaś w II
                          1948
                          > bez wystrzału przejęli pełnię władzy.

                          Nie wiem jak to dokladnie wygladalo, ale u nas PZPR tez teoretycznie
                          przejela pelnie wladze bez jednego wystrzalu... A i RKKA tez
                          wycofala sie (w wiekszosci) z naszego terytorium. Tu bede cynikiem -
                          Stalin zdawal sobie sprawe ze czescy komunisci tak czy inaczej
                          zostana jego satelitami.

                          Paradoksem historii jest to ze wszyscy w naszej czesci Europy
                          skonczyli tak samo - Polacy ktorzy zawsze byli przeciw Hitlerowi,
                          Czesi ktorzy byli przeciw od 5 maja 1945, i Wegrzy, Slowacy czy
                          Rumuni ktorzy byli sojusznikami Hitlera.

                          > Czesi dobrze wybrali moment zrywu.

                          Raczej mieli szczescie... W ogole trudno jest porownywac Powstania w
                          Warszawie i Pradze. Ot, chocby rosyjskie oddzialy na sluzbie
                          Niemcow. W Warszawie przerazajace okrucienstwo wobec cywili, w
                          Pradze sami zaczynaja pomagac powstancom... Wszystko przez te
                          roznice w czasie i przestrzeni... Gdyby Powstanie Warszawskie
                          wybuchlo w maju 1945, z Armia Czerwona stojaca pod Wolominem a US
                          Army pod Lodzia to tez by sie nam udalo.

                          Nasze Powstanie Warszawskie bylo po prostu rozpaczliwa proba
                          zachowania podmiotowosci panstwa. Mozna tez powiedziec ze bylo
                          logicznym nastepstwem decyzji z 1939 roku o oporze przeciwko
                          Niemcom. Gdyby ta 'podmiotowosc' nie byla wazna dla naszych
                          przodkow, przyjeliby po prostu w 1939 warunki Hitlera. Tragedia jest
                          to ze zarowno w 1939, jak i 1944-45 Polska byla zbyt slaba na
                          zachowanie podmiotowosci bez pomocy z zewnatrz, no i za kazdym razem
                          sie przeliczyla... :-(((

                          Ale to juz zupelnie nie o Czechach i Slowakach...
                          • wolf34 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 11.12.07, 18:00
                            bliskopis napisał:

                            > > Korzyści propagandowo-polityczne a tysiącom czeskich
                            > > policjantów,żołnierzy armii Protektoratu i OPL-miejsce w obozie
                            > > zwycięzców zamiast miejsc w obozach jenieckich-dostrzegasz
                            różnicę?
                            >
                            > Owszem, to bylby pewien konkret, chociaz Alianci powinni byli i
                            tak
                            > puscic wszystkich Czechow do domow... No i w zasadzie Powstanie
                            nie
                            > rozni sie od zachowania rosyjskich zolnierzy na sluzbie Niemcow...

                            Różni-Czesi nigdy nie walczyli przeciw Armii Czerwonej-1 dywizja ROA
                            nad Odrą -owszem.Poza tym Czesi podlegali Czeskiej Radzie Narodowej
                            a ta uznawanemu przez wszystkie mocarstwa prezydentowi Beneszowi i
                            rządowi a komu podlegali własowcy?
                            >
                            > > Powstanie w Pradze było znacznie lepiej znane na zachodzie niż
                            > > PW....
                            >
                            > Ba, toz im nawet Powstanie Warszawskie kojarzylo sie (kojarzy
                            > nadal?) raczej z powstaniem w getcie w 1943...
                            >
                            > > > szczegolnie ze i tak bylo jasne ze dostana sie w rece Stalina.
                            > >
                            > > Nonsens-RKKA wycofała się z Czechosłowacji jesienią 1945r(tak
                            jak
                            > US
                            > > Army)a silni już przed wojną komuniści czescy zwyciężyli w
                            > Czechach
                            > > w demokratycznych wyborach w 1946-48% głosów (przegrali na
                            > > katolickiej Słowacji 30 do 60 z Partią Demokratyczną) zaś w II
                            > 1948
                            > > bez wystrzału przejęli pełnię władzy.
                            >
                            > Nie wiem jak to dokladnie wygladalo, ale u nas PZPR tez
                            teoretycznie
                            > przejela pelnie wladze bez jednego wystrzalu...

                            PPR przejęła pełnię władzy po małej wojnie domowej 1945-1948 w
                            której po obu stronach poszło do piachu 30 tysięcy ludzi a 155
                            tysięcy(już tylko po jednej stronie)przewinęło się przez areszty i
                            więzienia.Jesienią 1945r(już po zakończeniu II wojny )w podziemiu
                            tkwiło jeszcze 80 tysięcy ludzi z podziemia polskiego,ukraińskiego i
                            niemieckiego.W białostockim,lubelskim,rzeszowskim trwała de facto
                            wojna domowa zaś Polska w latach 1945-1948 spełnia definicję wojny
                            domowej(zbrojne oddziały próbujące obalić rząd plus corocznie
                            minimum tysiąc zabitych w walce)


                            A i RKKA tez
                            > wycofala sie (w wiekszosci) z naszego terytorium.
                            Pozostawiajac dość silne oddziały na ziemiach zachodnich zaś aż do
                            1946 roku-2 dywizje NKWD .

                            Tu bede cynikiem -
                            > Stalin zdawal sobie sprawe ze czescy komunisci tak czy inaczej
                            > zostana jego satelitami.

                            Niezupełnie-nie był pewny czy dadzą radę zdobyć władzę bez Armii
                            czerwonej i był zaskoczony dużym poparciem społecznym dla nich.
                            >
                            > Paradoksem historii jest to ze wszyscy w naszej czesci Europy
                            > skonczyli tak samo - Polacy ktorzy zawsze byli przeciw Hitlerowi,
                            > Czesi ktorzy byli przeciw od 5 maja 1945, i Wegrzy, Slowacy czy
                            > Rumuni ktorzy byli sojusznikami Hitlera.

                            Czesi przez stalinizm przeszli prawie bezkrwawo-prawie bo 150
                            wyroków śmierci jednak wykonano. Reakcją Czechów na zdobycie władzy
                            było zapisanie się do partii-jesienią 1948 należało do niej 25%
                            czeskiego spoleczeństwa czyli odsetek nie spotykany nigdzie-nawet w
                            ZSRR czy Albanii.
                            >
                            > > Czesi dobrze wybrali moment zrywu.
                            >
                            > Raczej mieli szczescie

                            Dobrze wybrali moment i sojuszników-w maju 1945 łatwo było "mieć
                            szczęście"
                            ... W ogole trudno jest porownywac Powstania w
                            > Warszawie i Pradze. Ot, chocby rosyjskie oddzialy na sluzbie
                            > Niemcow. W Warszawie przerazajace okrucienstwo wobec cywili, w
                            > Pradze sami zaczynaja pomagac powstancom

                            W Warszawie było RONA-w Pradze ROA to nie to samo

                            ... Wszystko przez te
                            > roznice w czasie i przestrzeni... Gdyby Powstanie Warszawskie
                            > wybuchlo w maju 1945, z Armia Czerwona stojaca pod Wolominem a US
                            > Army pod Lodzia to tez by sie nam udalo.

                            Gdyby ciocia miała wąsy...
                            Powstanie politycznie skierowane przeciwko ZSRR,PKWN i Armii
                            Berlinga nie miało ŻADNEJ szansy sukcesu.

                            >
                            > Nasze Powstanie Warszawskie bylo po prostu rozpaczliwa proba
                            > zachowania podmiotowosci panstwa.

                            Było próbą rozbicia Wielkiej Trójki(ZSRR,USA,Wielkiej
                            Brytanii),zmiany decyzji z Teheranu z XI 1943,zmiany ustaleń SHAEF.
                            Było próbą podyktowania warunków Wielkiej Trójce przez obóz
                            londyński.
                            Z przyczyn całkiem oczywistych to się nie udało bo udać nie mogło.

                            Mozna tez powiedziec ze bylo
                            > logicznym nastepstwem decyzji z 1939 roku o oporze przeciwko
                            > Niemcom.
                            Nie uwazam PW militarnie skierowanego przeciw Niemcom,politycznie
                            przeciw ZSRR,PKWN,Armii Berlinga nieuzgodnionego z ŻADNYM z aliantów
                            zaś Anglosasom wyraznie nie na rękę-za następstwo decyzji z 1939.
                            >

    • mason10 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 18:03
      w czechach i na slowacji nie bylo zadnego ruchu partyzanckiego
      czeska policja aktywnie wspierala niemcow w wywozeniou zydow i
      przesladowaniach polakow , czesi jak wiadomo dobrowolnie przylaczyli
      sie do niemiec i byli landem pod nazwa protektorat czechy i morawy,
      natomiast slowacja oficjalnie przeciez byla sojusznikiem hitlera ,
      slowacka armia wraz z niemiecka dokonala inwazji na polske w 1939,
      rzadzil tam pewien nazistowski katol w sutannie toso czy jakos tak,
      jak niemcy zaczeli przegrywac wojne to sie nagle stali antyniemieccy
      taka maja mentalnosc
      • odyn06 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 18:43
        Przeczytaj to, co napisał Wolf. Przeczytaj drugi raz. Zrozumiałeś? No!
    • mason10 Re: Czeski i Slowacki ruch oporu 09.12.07, 19:32
      15 marca 1939 r. Wehrmacht wkroczył do Czech i Moraw. Żołnierze
      rozdziawiali gęby na widok świetnie zaopatrzonych praskich sklepów i
      wytwornie ubranych ludzi. Nic dziwnego: zajmowali jeden z
      najbardziej cywilizowanych krajów Europy. Za chwilę objadali się
      rzadkimi już w socjalistycznych Niemczech cytrusami...

      Przez miesiąc (15 marca- 15 kwietnia) Ojczyzna naszych południowych
      sąsiadów znajdowała się bezpośrednio pod niemieckim zarządem
      wojskowym. Formalnie Wehrmacht nie stanowił substytutu rządu
      Protektoratu Czech i Moraw, ale- prawem kaduka- w praktyce zapewnił
      sobie możliwość wpływania bez ograniczeń na bieg spraw czeskich. Po
      bezpośrednich rządach w kolorze feldgrau, zezwolono wreszcie rządowi
      Protektoratu sformować własne, mikroskopijne siły zbrojne- „Armię
      Rządową”, czyli „Vladni Vojsko” z następującym wyposażeniem (stan na
      1 lipca 1939 r.): 5.355 karabinów, 1.088 pistoletów, 360 karabinów
      maszynowych, niemal 1.800 szabel, 6.255 bagnetów, 1.355 rowerów, 64
      samochody, 199 ciężarówek, 240 motocykli. To był cały sprzęt i
      uzbrojenie plus 10% rezerw.

      Podług Niemców „Vladni Vojsko” miało stanowić siłę pomocniczą
      jednostek Wehrmachtu, które nadal w niemałej liczbie stacjonowały w
      czesko-morawskim Protektoracie. „Armia Rządowa” ponosiła
      odpowiedzialność za utrzymanie porządku w kraju, jej żołnierze
      strzegli linii kolejowych, likwidowali skutki klęsk żywiołowych,
      udawali się na wspólne patrole z okupantami. Od 1 lipca 1939 r. do
      maja 1944 r. stan organizacyjny „armii” wyglądał następująco: I
      Generalny Inspektorat- Praga. Składały się na niego 3 Inspektoraty-
      w kolejności: Praga, Hradec Kralove, Brno. Przyporządkowano im 12
      Batalionów Piechoty, w tym 1. Batalion stanowiący Gwardię
      Prezydencką. Bataliony ulokowano w następujących miastach (w
      kolejności od 1 do 12): Praga, Rakovnik, Pisek, Benesov, Kutna Hora,
      Hradec Kralove, Josefov, Jicin, Vysoke Myto, Bucovice, Kostelec nad
      Orlici, Lipnik nad Becvou.

      Dowództwo „Vladniego Vojska” stanowili doświadczeni oficerowie
      wywodzący się z armii czechosłowackiej. Szefem Generalnego
      Inspektoratu, czyli głównodowodzącym „Armią Protektoratu Czech i
      Moraw”, był Jarosław Eminger – od 1 sierpnia 1942 r. generał 1.
      klasy. W latach 1935-1936 Eminger szefował Sekcji I/2 Ministerstwa
      Obrony Czechosłowacji. W tragicznym dla Republiki roku 1938 stał na
      czele 3. Dywizji Zmotoryzowanej. W 1945 r. nowe władze oskarżyły go
      o kolaborację. Dożył sędziwego wieku, zmarł w 1964 r. Dowódcą 1.
      Inspektoratu mianowano gen. 3. klasy Franciszka Fabiana. Po
      przejściu na emeryturę (1 stycznia 1942 r.)zastąpił go gen. 3.
      klasy Karol Prazak. Dowódcą 2. Inspektoratu był urodzony w 1890 r.
      gen. 3. klasy Karol Prochazka ( w 1938 r. dowodził Brygadą
      Powietrzną). Wreszcie 3. Inspektoratem zawiadywał Edward Horak,
      generał 3. klasy od 13 sierpnia 1940 r.

      Wymienieni mieli do dyspozycji śmiesznie małą liczbę podkomendnych,
      chociaż szeregi „armijne” nieznacznie wzrastały w kolejnych latach
      wojny. I tak w 1939 r. protektorowe wojsko liczyło 5.433 żołnierzy,
      natomiast w 1943 (a zatem długo po zamachu na Reinharda Heydricha)
      6.912, w tym około 280 oficerów.

      Czesi w okopach Stalingradu

      Kilka razy wydawało się (a raczej „wydawało się”), że „Vladni
      Vojsko” zostanie użyte do działań wojennych na froncie wschodnim. 3
      lipca 1941 r. prezydent Protektoratu Czech i Moraw Emil Hacha
      oficjalnie zapytał protektora Czech i Moraw Konstantyna von
      Neuratha, czy Niemcy utworzą „Legion Czeski” do walki przeciwko
      Rosjanom. Oczywiście „Armia Rządowa” była jedyną instytucją władną
      oddać okupantowi większą ilość żołnierzy. Niemcy grzecznie odmówili,
      gdyż Czechom po prostu nie wierzyli. „Szczwany lis” Hacha,
      zewnętrznie uległy hitlerowcom, tak naprawdę jednak drżący o los
      małego narodu, któremu jeszcze 150 –200 lat wcześniej groziło
      całkowite wymarcie (zgermanizowane elity , niemiecka etnicznie- aż
      do początków XIX w.- Praga, język czeski sprowadzony do
      roli „chłopskiego narzecza”), postać, jako rzeczą
      postępowcy, „kontrowersyjna”, ale przede wszystkim tragiczna (w o
      ileż bardziej komfortowej, przynajmniej na płaszczyźnie moralnej,
      sytuacji był Edward Benes, który w 1938 r. dziarsko perorował o
      jakimś cudownym planie uratowania państwa, by w końcu wybrać- jak
      mawiali złośliwi Czesi- „aero-plan”) otrzymał w istocie odpowiedź,
      która nie mogła go nie zadowolić.

      Druga inicjatywa wykorzystania na froncie czeskich jednostek
      ochotniczych oraz „Armii Protektoratu” wyszła z Naczelnego Dowództwa
      Wehrmachtu latem 1942 r. Adolf Hitler zdecydowanie ją odrzucił.
      Fuehrer III Rzeszy nie był głupcem, doskonale, on- Austriak, znał
      prorosyjskie sympatie Czechów (przy okazji: mitem jest, że Hitler
      gardził Czechami; on ich zwyczajnie nie lubił; przypadłość tą
      wyniósł z Wiednia- w nieodległej przeszłości miasta tyleż
      niemieckiego, co słowiańskiego plus 10% „wkładka” żydowska. Zresztą
      na poły czesko- słowacki charakter grodu nad Dunajem widoczny jest
      do dnia dzisiejszego, wystarczy poczytać wiedeńską książkę
      telefoniczną lub skierować gałki oczne ku sklepowym szyldom, na
      których dumnie widnieją różni „Cernakowie, Pospischilowie,
      Blazkowie”). Jeszcze tylko, pośród innych kłopotów, brakowało mu
      propagandowej klęski w postaci masowych dezercji czeskich żołnierzy
      na froncie wschodnim.

      Ostatnia propozycja użycia Czechów do walk z bolszewikami (styczeń
      1943 r.) była wręcz niepoważna. Hacha, naciskany przez ministra
      propagandy rządu Protektoratu Emanuela Moravca, oddawał Wehrmachtowi
      swych rodaków w zamian za uwolnienie czeskich więźniów. Nic z tego
      nie wyszło, bo wyjść nie mogło.

      Niesamowite Przygody „Szwejków” w Italii

      W maju 1944r. naciskani przez aliantów i partyzantów Niemcy
      potrzebowali żołnierzy do pilnowania ważnych strategicznie obiektów
      na Półwyspie Apenińskim. W tym celu posłużono się istną „zbieraniną”
      złożoną z jednostek włoskich, kozaków, Azjatów, niemieckiej policji
      i... lwiej części „Armii Protektoratu Czech i Moraw”, która
      dozorowała elektrownie, linie kolejowe, składy amunicji itp. W
      przypadku Czechów hitlerowcy nie mogli wybrać gorzej. Z niemal 5
      tysięcy czeskich żołnierzy wysłanych do Włoch kilkuset, niemal „na
      dzień dobry”, zdezerterowało. Już w październiku Czechów rozbrojono
      i zapędzono do jednostek roboczych podporządkowanych- cóż za
      bombastyczna nazwa- „ Najwyższemu Sztabowi Zatrudnienia Armii
      Rządowej Protektoratu Czech i Moraw we Włoszech”. Gdy zbliżał się
      koniec wojny kopiący rowy w Italii Czesi zbuntowali się, przechodząc
      na stronę partyzantów (kwiecień 1945 r.). Zorganizowano ich w
      Samodzielną Brygadę Czechosłowacką (zwaną również 1. Samodzielną
      Czeską Brygadą Piechoty) i podporządkowano rządowi
      czechosłowackiemu. Latem 1945 r. żołnierze powrócili do domu, bo w
      przeciwieństwie do większości żołnierzy II Korpusu generała Andersa
      mieli jeszcze gdzie wracać. W gruncie rzeczy podobnie postąpili ich
      nieliczni koledzy, którzy po 1944 r. pozostali w kraju (Gwardia
      Prezydencka, żandarmeria itd.). Wielu z nich wzięło udział w
      Powstaniu Praskim, o czym zdawali się zapominać „beneszowcy”, a już
      na pewno komuniści po 1948 r.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka