Cos dla JOrla....:))))

08.09.03, 01:48
JOrl,ja rozumiem ze ci ludzie nie maja pojecia ale musialem napisac ten
post...mimo ze jest prawie ze prywatny,...po prostu az tak Ciebie lubie:)))

JOrl-to tak w temacie ktory kiedys napisales:))))nie chce mi sie cytowac-w
kazdym razie wiesz o co chodzi:)))

a teraz opinia fachowca...ja rozumiem ze on pewnie sie nie zna i nie jest
takim specjalista jak JOrl ale powiedzmy ze jego opinie przytaczaja na
stronach fachowych a JOrla nie...:(((

How much longer can U.S. pretend it has no empire?

www.globalsecurity.org/org/news/2003/030907-spqr.htm
    • swiatlo Imperializm niechciany 08.09.03, 07:01
      Rozmawiam czesto o tym z moimi kolegami Amerykanami. Kazdy z nich mocno
      potrzasa glowa: "nie, Ameryka nie jest krajem imperialnym. To przeciwko naszej
      mentalnosci" itd. Jednak jak to mowi sam artykul, nawet jesli mocno
      zaprzeczamy ze jestesmy imperium, jednak jesli sie zachowujemy jak imperium,
      to po prostu jestesmy imperium.
      Co jest zreszta problemem czysto semantycznym. Jakkolwiek sie nazywamy, to i
      tak nie niektore rzeczy trzeba robic. Jak w reakcji lancuchowej, jak w
      schemacie przyczynowo-skutkowym. Trzeba usunac jadro islamskiego terroryzmu,
      wiec trzeba miec wplyw na swiat islamski, wiec trzeba kontrolowac swiat
      islamski, wiec trzeba miec tam przyczolek, wiec trzeba napasc na Irak, wiec
      trzeba ten Irak utrzymywac, wiec trzeba naciskac, byc moze nawet napasc, na
      Syrie, trzeba naciskac na Iran, trzeba naciskac na Arabie, trzeba.....
      Niekonczacy sie lancuch. Jednak inaczej nie mozna.
      Mozna rzeczywiscie sie zastanawiac czy trzeba obecnosci USA w Europie, a
      przynajmniej w tych ilosciach, czy trzeba sie bylo pakowac w awanture
      jugoslawianska, itd, ale jesli chodzi o polityke arabska, to nie sadze aby
      bylo inne wyjscie do tego co obecnie sie robi.
Pełna wersja