Dodaj do ulubionych

incydent w iraku-co sie stalo naprawde

13.09.03, 19:59
moze znow na pograniczu wojskowosci i polityki ale temat jest dosc goracy i
ciekawy.zginal TYLKO jeden policjant - reszta to byli - przestepcy +...no
wlasnie,wlasciwie "ochroniarze z licencjami"...mamy jasnosc ze USA nie
ingeruje o ile sie nie myle w procedury wydawania tych licencji...sam nie
znam szczegolow organizacji tych sluzb pomocniczych ale stalo sie to
dokladnie dzien po tym jak doszlo do malych przepychanek na temat prawa
brygad Badr do ochrony Nadzafu.To oczywiscie zupelnie odmienna sytuacja ale
czy mozliwe wydaje sie stanowisko (szczegolnie biorac pod uwage Faludze jako
bastion saddamistow i wrogow USA)ze caly incydent to byl pokaz sily USA???

oczywiscie pod "przykrywka wypadku" - po prostu byc moze "sluzby pomocnicze"
odmowily scislejszej wspolpracy z USA i amerykanie co prawda nie rozpoczeli
bezsposredniej ingerencji w procedure tworzenia sie organizacji
bezpieczenstwa to wyraznie pokazali ze beda strzelac do kazdego kto nie
podporzadkuje sie prawu - a wiec np zignoruje i nie powiadomi zolnierzy na
punkcie kontrolnym o toczonej akcji.

to dosc ciekawe-problem taki pojawil sie ad hoc.sam nie wiem,moze zreszta to
gdybania albo sprawa malo interesujaca.Ale czy mozliwym wydaje sie taki
prawdziwy obraz sytuacji???szczegolnie ze pokazano co zostalo na miejscu
starcia - mozna powiedziec ze amerykanie walili z wszystkiego z czego bylo
mozna.
Obserwuj wątek
    • Gość: pierce Re: incydent w iraku-co sie stalo naprawde IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 13.09.03, 20:49
      Gdybanie, ale coś w tym jest. 45 minutowa nawała ogniowa do dwóch samochodów to
      trochę za dużo. Inna sprawa Amerykanie juz nieraz pokazali że potrafią być
      nerwowi.

      pzdr.
      • marcus_crassus Re: incydent w iraku-co sie stalo naprawde 13.09.03, 22:02
        wiem ze gdybanie - ale widziales co zostalo w tamtym miejscu???rozumiem ze
        mozna byc nerwowym ale oni po prostu musieli walic z wszystkiego co bylo pod
        rekami.Poza tym tyle czasu to trwalo i nikt sie nie zdolal polaczyc i nawiazac
        kontaktu???

        sam nie "wierze" specjalnie ani w to co napisalem ani w zadna inna hipoteze,po
        prostu nasunelo mi sie ze takie cos moglo byc mozliwe - szczegolnie wtedy jak
        uslyszalem ze zgineli glownie nie policjanci ale ci "licencjonowani"-a to samo
        z siebie wynika ze takie oddzialy to raczej przez US mile widziane nie
        sa...ciekawy jestem swoja droga jaka opinie mieli u US stacjonujacy tam
        jordanczycy ;)))))

        • marcus_crassus ps-brak kontaktu tym bardziej moze swiadczyc 13.09.03, 22:05
          ze byla to grupa lokalna nie wspolpracujaca za bardzo z USA...nie
          poinformowali przeciez ani punktu kontrolnego ani pozniej ze to sa "swoi".jak
          widac zadnej koordynacji nie bylo...a potem bylo
          tylko "ojejku,niechcacy",dobrze ze A-10 nie sprowadzili ;)))
          • marcus_crassus ps-i jeszcze jeden dowod 13.09.03, 22:10
            doszlo do "wymiany ogniowej",no wlasnie - dlaczego doszlo do wymiany ogniowej
            a pospieszyl im na pomoc na dodatek jordanski personel???przeciez to jasne ze
            wiedzieli ze strzelaja amerykanie.wiec dlaczego odpowiedzieli ogniem???
            rozumiem ze amerykanie mogli szybko ostrzelac wszystkie pojazdy ktore mieli w
            zasiegui stad mogly wziac sie "straty wlasne",ale tam trwala regularna
            nawalanka.cos tu troszke nie pasuje.
    • Gość: jastrzab Re: incydent w iraku-co sie stalo naprawde IP: *.rev.o1.com 14.09.03, 04:23
      o 1-ej w nocy - byla po prostu jedna wielka zawierucha i wszyscy strzelali do
      siebie.

      to nie pierwszy i ostatni raz jak w nocy dochodzi do strzelania miedzy
      zprzyjaznionymi stronami.
      • Gość: andre Amerykanie prowadzili ogien prawie 1 godz !!!!!!! IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 14.09.03, 05:00
        do kogo??? do dwoch samochodow i kilkunastu ludzi !!!!.Wydaje sie ze strach
        powinien minac im po powiedzmy 15 min prowadzenia ognia.Prowadzenie ognia
        (jakie ilosci amunicji zmarnowali) przez Amerykanow nastepne pol godz.to jakis
        obled i to ma byc podobno najlepsza armia na swiecie-smiechu warte.
        • Gość: Rosa Re: Amerykanie prowadzili ogien prawie 1 godz !!! IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 14.09.03, 09:56
          > obled i to ma byc podobno najlepsza armia na swiecie-smiechu warte.
          A masz jakies inne kandydatury?
          • marcus_crassus jest roznica w friendly fire 14.09.03, 11:38
            inna sprawa jest zestrzelenie wlasnego samolotu albo zrzucenie bomby na swoj
            konwoj.to chwile.A inna sprawa jest regularna nawalanka trwajaca tyle
            czasu.Nie wiem jak bylo.Zobaczymy co bedzie dalej.Faludza jest osrodkiem oporu
            post-saddamistow.Zobaczymy.Moze amerykanie chca po prostu wywolac celowo w
            niej jakas rewolte i wejsc zbrojnie do miasta?Albo cierpliwosc im sie
            wyczerpala na brak wspolpracy i chcieli pokazac ze nie beda sie cackac.Nie mam
            pojecia.Opcja ze chca zaognienia stosunkow do mnie nie przemawia.Ale nie wiem
            jak wyglada tam sytuacja i jakie sa plany USA.We will see:)))
            • Gość: michal_pilot Re: jest roznica w friendly fire IP: *.rev.o1.com 15.09.03, 00:35
              w zadne wylumaczenia typu "konspiracje" nie wierze.
              Tak, friendly-fire czesto moze trwac nawet godzine. Zdarzalo sie to nawet w
              armii izraelskiej.
              Jak mowilem - to nie pierwszy i ostatni raz.

              Tutaj dochodzil jeszcze problem jezykowy i brak uzgodnienia akcji - zupelnie
              sie nie dziwie ze cos takiego bylo mozliwe.
              • Gość: andre Re: jest roznica w friendly fire IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 15.09.03, 14:31
                Oczywiscie "friendly fire" zdarza sie czasami ale w armii amerykanskiej staje
                sie to juz rutyna i tragiczna tradycja.Wietnam,Irak1991,Afganistam,Irak 2003 w
                kazdej z tych kampanii wiekszosc strat to "friendly fire"Malo ze zabijaja sie
                nawzajem to rowniez strzelaja do sojusznikow.Kanadyjczycy otwarcie mowia ze
                Amerykanie to wystraszeni kowboje strzelajacy do wszystkiego co sie
                rusza,Anglicy,Australijczycy,Niemcy mowia to samo- bardziej boja sie
                amerykanskiego friendly fire niz przeciwnika.Gdzie sa oficerowie dowodzacy
                tymi kowbojami ze pozwalaja na prowadzenie ognia przez prawie godz.!!!!!! do
                dwoch samochodow i kilkunastu ludzi(niby-przeciwnikow).
                • Gość: michal_pilot Re: jest roznica w friendly fire IP: *.rev.o1.com 15.09.03, 17:43
                  Bzdury kompletene.

                  W armii izraelskiej - jednej z najlepszych na swiecie - "friendly fire"
                  odpowiedzialny byl za 15% ich strat w wojnach z 1966 i 1973 - oficjalne dane
                  izraelskie.

                  Freindly fire w armii USA jest grubo ponizej 15%.
                  • marcus_crassus niczego nie sugeruje - to tylko jedna z opcji 16.09.03, 01:14
                    nie wiemy jak bylo ani nie bedziemy wiedzieli na 100%,w kazdym razie ciekawie
                    porozwazac sobie takie opcje i zastanowic sie nad ich
                    prawdopodobienstwem,oczywiscie nawet opcja ktora jest prawie niemozliwa mogla
                    akurat wystapic,ale mozna sobie ocenic czy to bylo mozliwe czy nie..ot,takie
                    luzne dywagacje.oczywiscie najbardziej prawdopodobne jest wyjasnienie bez
                    zadnych udziwnien.noc,puscily nerwy,mieli sprzetu pod dostatkiem wiec uzyli
                    wszystkiego.nawet w dobrej komunikacji anglicy ostrzeliwali (i to skutecznie)
                    swoje czolgi pod Basra.Fakt faktem ze nie musialo byc tak jak jest podawane w
                    mediach i jak brzmi oficjalna wersja.Ot,dobry temat na rozmowe w pubie przy
                    piwku przed walka Mosleya,hehe:)))
                    • Gość: michal_pilot Re: niczego nie sugeruje - to tylko jedna z opcji IP: *.arc.nasa.gov 16.09.03, 01:41
                      zobaczymy co dochodzenie pokaze ... bedzie dobra okazja do odnowienia dyskusji ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka