Dodaj do ulubionych

my Polacy - SARMACI / LACHY

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 15:17





my jestesmy narodem dumnym z historią
dugo ponad 1000 - letnią
wiele potęg chciało nas zabić ale to nas
tylko umocniło

my jesteśmy największym narodem słowiańskim
z pośród słowian europejskich
zabilliśmy Zakon Krzyżacki - największą potęgę Europy, kwiat teutoński
gnębiliśmy prusactwo przez 191 lat
rozbiliśmy największą potęge Turków, kwiat janczarski
powstrzymaliśmy czerwone legiony Lenina
rozwaliliśmy reżim czerwony na tej półkuli
walczyliśy zawsze i wszędzie na wszystkich wojnach
i na wszystkich frontach

nasz naród to etos szlachecki
polscy królowie byli potęgą równi cearzom niemiekcim
a nawet polski król miał więcej ludów pod sobą
nigdy nie klękaliśy na kolanach przed innymi
jak to czyniły inne tchórzliwe narody
woleliśmy żyć pod agresywną presją niż akceptować
obcych władze na nadzych ziemiach - jestesmy za dumni
i za wielcy by pozwolić innym rządzic spokojnie na naszym

kiedy inni tchórzyli my nigdy sie nie poddawaliśy
walcząc sami przeciw największym potęgom świata
mamy w genach pewność siebie i agresję frontalnego ataku

jesteśmy nieśmiertelni, wieczni, dumni, niepokorni
mu jestesmy wszedzie na świecie i wszedzie widać
chwalebne znaki po naszych ojcach


tacy jesteśmy jacy jesteśmy Lachy / Sarmaci
i już sie nie zmienimy
Obserwuj wątek
    • Gość: DSD Uboczne skutki Viagry? ;-))) n/t IP: 212.33.88.* 21.09.03, 15:45
      • Gość: Hans tylko cytat IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 16:15
        zobaczylem to na pewnej stronie internetowej
        i nie wiedzieć czemu spodobał mi sie ten text :-)
    • Gość: jarek4 Re: my Polacy - SARMACI / LACHY IP: *.wset.edu.pl 21.09.03, 17:57
      to jakas prowokacja chyba? wiec napiszmy teraz cos odwrotnego,

      My sarmaci jedlismy i pilismy, bawilismy sie jak cholera, a jak juz nie
      moglismy jesc to wsadzalismy paluchy do gardla i zwracalismy to co zjedlismy i
      dalej jedlismy, jak juz nie moglismy nic bo bylismy pijani jak bele to
      padalismy na twarz. Mielismy chwile wielkiej potegi ale tez i nie raz spierd...
      z pola walki bo ktos krzyknał ze sie wrog zbliza! jak weszlismy do moskwy to po
      roku Ci którzy nas witali jako wybawicieli zaczeli do nas strzelac bo
      okazalismy sie gorsi od tych co byli przed nami! jak przyszlo co do czego to
      kwiat naszego sarmactwa przehandlowal Polske! umielismy przewidywac i dlatego
      zwolalismy sejm w którym powstaly epokowe reformy! tylko ze zrobilismy to o
      kilka lat za pozno! a nasza nowa konstytucja byla przelomem jak cho...! bo
      najwazniejsze zeby nam kwiatu POLSKI było dobrze! a reszte mielismy w dużym
      powazaniu!

      TERAZ ZACYTUJE:
      my jesteśmy największym narodem słowiańskim

      a rosjanie to co germańcy?

      > z pośród słowian europejskich
      > zabilliśmy Zakon Krzyżacki - największą potęgę Europy, kwiat teutoński

      no to byl sukces!

      > gnębiliśmy prusactwo przez 191 lat

      a niby jak?

      > rozbiliśmy największą potęge Turków, kwiat janczarski
      > powstrzymaliśmy czerwone legiony Lenina

      i sami to nazwalismy cudem nad wisła! no rzeczywiscie od cholery sukces byl!

      > rozwaliliśmy reżim czerwony na tej półkuli

      no to nasza zasluga, dobrze ze nas czolgami nie przejechali w miedzyczasie! bez
      jaj! gdyby nie dobra wola GORBACZOWA to bysmy se mielli krwawa rewolucje! my
      byl;ismy tylko malym pionkiem !

      > walczyliśy zawsze i wszędzie na wszystkich wojnach
      > i na wszystkich frontach

      No i co z tego wynika? jaka to chwala jest? jak w 1939 roku dostalimy w dupe!

      wiecej pokory zycze!

      • Gość: Cykloop my Polacy ,niepokorne plemie... IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 22.09.03, 13:39
        Wyzsze byly nasze komnaty/dumniejsze antenaty/nie latwo bylo zgiac w
        kremlowskich progach lechickie gnaty/tu chlop kose sztorcem stawial by sie
        rownac Panu/i nikt na ziemie plackiem nie padal...procz Rejtanow.

        P.S.Kiedy Osobka-Morwski dla przypodobania sie Stalinowi zaproponowal wlaczenie
        Polski do ZSSR ten odparl spokiojnie"oj durak ty !A my potem co 5lat bedziemy
        powstania tlumic.....
        Jarek4.Sarkazm tez moze kiedys wychodzic na zdrowie,ale pamietaj ,ze w 39'
        napadly nas jednoczesnie dwie najwieksze potegi ladowe swiata,wiec
        dostalismy ,ale-pardon- nie na goly tylek!!!Jeszce jedno,zadnej pokory! Wrecz
        przeciwnie nie nalezy pozostawac w tyle za innymi nacjami w promowaniu swoich
        przymiotow i zaslug.Kiedy powiedzialem swoim holenderskim kolegom,ze
        uratowalismy Europe w 21' r to mnie.... wysmiali(!)
        • Gość: k.o. Re: my Polacy ,niepokorne plemie... IP: *.mitre.org 24.09.03, 12:23
          Gość portalu: Cykloop napisał(a):

          > .Kiedy powiedzialem swoim holenderskim kolegom,ze
          > uratowalismy Europe w 21' r to mnie.... wysmiali(!)
          bo pewnie nie widzieli czterech pancernych i klossa!!
          • Gość: Cykloop jakis nowy serial? IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 25.09.03, 14:15
            Gość portalu: k.o. napisał(a):
            .. bo pewnie nie widzieli czterech pancernych i klossa!!

            A to numer!Ja pamietam tytul "Czterj pancerni i pies", a tu patrzcie zastapili
            Szarika ...Klossem.Teraz Marusia nie ma juz kogo glaskac.
            P.S. A Brunner nie dostal tam zadnej fuchy w tych "czterech pancernych i kloss"?
            • mako75 Re: jakis nowy serial? 25.09.03, 14:48
              Gość portalu: Cykloop napisał(a):

              > Gość portalu: k.o. napisał(a):
              > .. bo pewnie nie widzieli czterech pancernych i klossa!!
              >
              > A to numer!Ja pamietam tytul "Czterj pancerni i pies", a tu patrzcie
              zastapili
              > Szarika ...Klossem.Teraz Marusia nie ma juz kogo glaskac.
              > P.S. A Brunner nie dostal tam zadnej fuchy w tych "czterech pancernych i
              kloss"
              > ?
              Lepiej żeby nie puszczali Niemcom "Jak rozpętałem drugą wojne światową" mogłoby
              to byc podstawą rewizjonizmu niemieckiego wobec historii. W koncu Polacy sie
              przyznali:))))
              • Gość: Cykloop kto Hitlera wprowadzil w blad ? IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 25.09.03, 15:26
                mako75 napisał:
                Lepiej żeby nie puszczali Niemcom "Jak rozpętałem drugą wojne światową" mogłoby
                to byc podstawą rewizjonizmu niemieckiego wobec historii. W koncu Polacy sie
                przyznali:))))

                No tak,ale Kociniak nie napadl na radiostacje w Gliwicach wiec film nie zgadza
                sie wersja niemiecka.Jak wiemy Hitler w Reichstagu wypowiadajac swoja slynna
                formulke "Seit 3:45 wird zuerickgeschossen" nie mial wcale na mysli Kociniaka.
                Zreszta obie strony-zarowno polska jak i niemiecka -sie myla,bowiem naprawde
                IIWS zaczela sie pamietnego poranka 22.06.1941r!!Nawiasem Japonce uparli sie,
                ze nastapilo to kilka m-cy pozniej.

                • Gość: and Re: kto Hitlera wprowadzil w blad ? IP: 192.9.200.* 25.09.03, 15:32
                  Gość portalu: Cykloop napisał(a):

                  > Zreszta obie strony-zarowno polska jak i niemiecka -sie myla,bowiem naprawde
                  > IIWS zaczela sie pamietnego poranka 22.06.1941r!!Nawiasem Japonce uparli sie,
                  > ze nastapilo to kilka m-cy pozniej.

                  To była jakaś wojna?
                  Szwajcar;-)))

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Cykloop skad sie wziely dziury w serze.... IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 25.09.03, 16:06
                    Gość portalu: and napisał(a):

                    To była jakaś wojna?
                    > Szwajcar;-)))

                    Ano byla strzelaninia jak w westernie.Niektorzy spryciarze pochowali sie za
                    murami z sera ,wiec nic nie zauwazyli.Pozniej na wzor Muru Berlinskiego opylali
                    go z zyskiem na wolnym rynku.Naturalnie ser byl postrzelany jak sito....



            • Gość: k.o. Re: jakis nowy serial? IP: *.mitre.org 25.09.03, 15:59
              Gość portalu: Cykloop napisał(a):

              > Gość portalu: k.o. napisał(a):
              > .. bo pewnie nie widzieli czterech pancernych i klossa!!
              >
              > A to numer!Ja pamietam tytul "Czterj pancerni i pies", a tu patrzcie
              zastapili
              > Szarika ...Klossem.Teraz Marusia nie ma juz kogo glaskac.
              > P.S. A Brunner nie dostal tam zadnej fuchy w tych "czterech pancernych i
              kloss"
              > ?
              jakis dowcipnis z tego jedookiego,najadl sie poffertjes i udaje holendra,
              naturalnie nie zawodzi go jego pamiec ,przynajmnie z czasow zms-u, ale ze
              sztuka abstrakcji to juz krucho oj bardzo...
              • Gość: Cykloop surrenda!!!! IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 26.09.03, 16:38
                Gość portalu: k.o. napisał(a):
                jakis dowcipnis z tego jedookiego,najadl sie poffertjes i udaje holendra,
                naturalnie nie zawodzi go jego pamiec ,przynajmnie z czasow zms-u, ale ze
                sztuka abstrakcji to juz krucho oj bardzo...

                Z kim jak z kim,ale z przeciwnikiem o groznym nicku k.o. nie walcze!Serio.Juz
                na wschodzie nad Donem nie mam czego szukac na dodatek w Kanadzie na mnie
                dybia.A mam tam kumpla w miejscowosci Wawota i chcialbym go w przyszlym roku
                odwiedzic.Wlasnie sie z kanadolem(ktos kto byl Polakiem i zamieszkal w
                Kanadzie) pozarlem o to "udawanie" i wrecz przeciwnie ja nie udaje zadnego
                holendra !!!!Wtedy byl bym holendorem.Nie pochodze rowniez ze Slaska ,wiec
                poffertjes nie stoja na mojej liscie.ZMS? - to byli czasy ,te szkolenia i
                obozy!!!!Ilez to dziewic sie wtedy napsulo,wcale nie abstrakcyjnie.
                P.S.Cyk(od "no to cyk") i loop tworza moj nick,zadnych tam okulistow w to nie
                mieszac.

                • Gość: Kubeł Re: surrenda!!!! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.03, 22:40
                  Wawota czy Wawa, jezeli Wawa to byłem tam. klimaty jak z PRL-u.
                  a co do udawania, wychodze z założeniaidac za traktami praw człowieka, że każdy
                  sam , moca wolnej deycji okresla swoja przynalkeznosć państwową. jego biznes
                  nie mój.
                  • Gość: P-51 Re: surrenda!!!! IP: 64.230.97.* 28.09.03, 18:44
                    Kubel, a o czym tu dyskutowac z niemota, ktory sie wyrwal z czworakow i do lba
                    mu nie moze wejsc mysl, ze ktos sie moze urodzic w innym kraju niz Polska i
                    niezle opanowac jezyk. Ja tam przed Niemcami nie musze udawac Holendra, ani
                    robic z siebie durnia, opowiadajac przelozonym historyjki o uratowaniu Europy.
    • Gość: BRvUngern-Sternber To dosyc skromne wyliczenie zaslug. IP: *.bg.am.lodz.pl 22.09.03, 11:33
      Oczywiscie zaslugi na polu militarnym sa olbrzymie i rozumiem,ze tutaj sa na
      miejscu.Ale gdzie kultura...Tu dopiero sa olbrzymie dziela.A zaslugi na polu
      cywilizacyjnym i politycznym?Unia Lubelska to co?Niekt nic podobnego nie
      stworzyl do tej pory.A Konstytucja 3 maja?Wymieniam tylko najwieksze
      osiagniecia.A wiec podsumowujac powyzszy wpis to tylko skromniutki zapis
      niektorych zaslug i mozna by znalezc chyba duzo innych...
      • Gość: Wojtek Re: To dosyc skromne wyliczenie zaslug. IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 22.09.03, 15:00
        Oczywisci ze zaslugi Polakow sa ogromne i bylibysmy wielkim narodem gdyby nie
        nasza wrodzona wada - glupota, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Polacy sa
        wspaniali, waleczni i dumni jak trzeba bic zaborce, najezdzce, okupanta. Ale
        gdy tylko krwawo wywalczymy sobie niepodleglosc zaczynamy sie zrec miedzy soba
        stwarzajac okazje wszystkim dookola zeby nam przywalic. A to czy z niej
        skorzystaja to juz zalezy tylko od nich. Tylko tyle i az tyle.
      • Gość: Kubeł Re: To dosyc skromne wyliczenie zaslug. IP: *.uwoj.wroc.pl 22.09.03, 15:23
        Przepraszam, ale Konstytucja 3 maja była swietna dla Polski, ale z punktu
        widzenia reszty swiata - konstytucyjne gwarantowanie dziedzcznosci tronu to
        było roziwazanie troche kuriozalne.
        Co do Unii Lubelskiej - nikt niczego podobnego nie wymyslil i nie wymysli, bo
        warunki, reality - wszystko sie zmienilo. Akty prawne tego typu mozna oceniac
        wylacznie post factum na tle owczesnego swiata i owczesnych realiow. Rzecz w
        tym ze nawet jezeli kiedys bylismy liczacym sie Panstwem, to potem bylismy
        zerem, w znacznej mierze na wlasne zyczenie, a teraz mamy szanse pomalu szukac
        sobie nowego miejsca.
        W Kulturze mysle ze przeceniamy nasze zaslugi wobec swiata (nie wydalismy
        praktycznie zadnego wielkiego symfonika na ten przyklad, proza polska to kilka
        pojdeynczych tytulow, ktore znamy my, ale poza nami juz malo kto), ale to nie
        temat na to forum.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: To dosyc skromne wyliczenie zaslug. IP: *.bg.am.lodz.pl 23.09.03, 17:05


          > Przepraszam, ale Konstytucja 3 maja była swietna dla Polski, ale z punktu
          > widzenia reszty swiata - konstytucyjne gwarantowanie dziedzcznosci tronu to
          > było roziwazanie troche kuriozalne.--->I co z tego wynika?Ze nie byla
          osiagnieciem wybitnym?
          > Co do Unii Lubelskiej - nikt niczego podobnego nie wymyslil i nie wymysli, bo
          > warunki, reality - wszystko sie zmienilo. Akty prawne tego typu mozna oceniac
          > wylacznie post factum na tle owczesnego swiata i owczesnych realiow. Rzecz w
          > tym ze nawet jezeli kiedys bylismy liczacym sie Panstwem, to potem bylismy
          > zerem, w znacznej mierze na wlasne zyczenie, a teraz mamy szanse pomalu
          szukac
          > sobie nowego miejsca.--->Co ty opowiadasz?Nigdy nie bylismy zerem.Zerem to
          wiesz kto dzis jest...
          > W Kulturze mysle ze przeceniamy nasze zaslugi wobec swiata (nie wydalismy
          > praktycznie zadnego wielkiego symfonika na ten przyklad, proza polska to
          kilka
          > pojdeynczych tytulow, ktore znamy my, ale poza nami juz malo kto), ale to nie
          > temat na to forum.--->No stary jak nie znasz polskich prozaikow to nie mow ze
          ich bylo malo.Poza tym mylisz rozne rzeczy.Wielkosc polskiej kultury z jej
          znajomoscia na swiecie.Nie znaja ich starata.Zreszta gdyby znali i tak by nie
          zrozumieli.Nie zmienia to faktu ze jest olbrzymia.
          • Gość: and zasługi, wielkości IP: 192.9.200.* 25.09.03, 14:41
            Nasz, polski punkt widzenia nie musi pokrywać się z tym, co sądzą o nas inni.
            No i trudno jest porównywać. Choćby Konstytucja 3 Maja. Krok naprzód, ale w
            sytuacji, gdy stoi się nad przepaścią. Kilka miesięcy później uchwalono
            konstytucję we Francji (wtedy jeszcze królestwie). Ale jeśli porównać
            rozwiązania ustrojowe obu tych aktów, to widać, jak bardzo Polska odbiegała od
            europejskiej czołówki.
            Choć konstytucja francuska równie szybko jak polska przestała obowiązywać...

            Najwyższą górą w układzie słonecznym jest Mt. Olympus na Marsie. Ale jego
            wysokość nijak nie wpływa na losy alpinizmu...

            Pozdrawiam
            • Gość: BRvUngern-Sternber :o))))))))))))))))))))))))))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 25.09.03, 16:07
              Jakiej europejskiej czolowki???Cos ty za ksiazke dorwal.Polska byla w czolowce
              wiec nie mogla odbiegac.
              • Gość: and Zależy, jak oceniać IP: 192.9.200.* 26.09.03, 14:52
                Cywilizacyjnej, Baronie. Przemysł, drogi, kanały, żegluga, handel i rzemiosło.
                Światłych umysłów nam wprawdzie nie brakowało, ale nie potrafiły one
                przezwyciężyć potęgi zacofania.

                Pozdrawiam
                • Gość: BRvUngern-Sternber No nie bez zartow :o))) IP: *.bg.am.lodz.pl 29.09.03, 12:13
                  Kanaly drogi itd.:o)))Alez bez prymitywnego materializmu.Cywilizacja ogolna a
                  cywilizacja techniczna to zupelnie inne zakresy.W takim razie mozemy dojsc do
                  absurdu ze najbardziej cywilizowanym krajem byly i sa Niemcy bo maja najwiecej
                  kolei drog autostrad mostow:o))).A przeciez wiemy ze Niemcy to najbardziej
                  barbarzynski kraj Europy.
                  • Gość: avd Re: No nie bez zartow :o))) IP: *.mitre.org 29.09.03, 12:49
                    nie pomyliles dat? Mamy rok 2003 nie 1945! ale prawdopodobnie to do ciebie
                    jakos nie dotarlo.
                  • Gość: and cywilizacja IP: 192.9.200.* 30.09.03, 13:38
                    Jasne, ze kryteria mogą być różne. Ale te techniczne wydają się najbardziej
                    obiektywne.

                    Niemcy przez zbrodnie nazizmu istotnie poddali w wątpliwość swoje nie tylko
                    ucywilizowanie, ale całą kulturę, niezaprzeczalny dorobek wielu generacji.
                    Wydaje mi się, ze nawet porównywalne w skali (choć dłużej trwające i obciążone
                    większą liczbą ofiar) zbrodnie komunizmu nie wywołują takich skojarzeń w
                    odniesieniu do Rosji.

                    Może to subiektywne i "rusofilskie", ale tak to czuję.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: cywilizacja-no wreszcie!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 30.09.03, 17:17
                      Ruszyles glowa.I brawo.Jednak widzisz ze nie bardzo materia swiadczy o kulturze bo tak to starozytny Egipt bylby wyzej Grecji a Niemcy duzo wyzej Francji czy Anglii.Co do Rosji to nie ma problemu nikt nie uwazal tego kraju za cywilizowany.Stad nikt od nich nic nie wymagal.No i niestety skonczylo sie ruina przez komune.
          • Gość: Kubeł Re: To dosyc skromne wyliczenie zaslug. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 19:15
            Sek w tym, że prozaików znam i polskich i zagranicznych na tyle, jak sądze
            dobrze, by powiedzieć, że polska proza, w porównaniu do narodów jakie nas
            otaczają - za wyjątkiem Litway i Słowacji - jest na przestrzeni wieków
            słabowita. Mielismy i mamy bardzo ciekawą, żywą i szczerą poezję - i mamy nota
            bene nadal. Problem jest tylko w tym, że poezja jest trudno o ile w ogóle
            przekładalna na języki obce, nie wspomne juz o tym, że nie da się jej ważyć i
            mierzyć osiagów. Ale to temat na inne forum.
            Uwaga formalna - jak ktoś nie rozumie czegoś to trudno mu wmawiac, że własnie
            to czego nie rozumie, wzbogaca go i na niego wpływa. Nie wiem jak literatura
            której sie nie rozumie, może na kogos wpływać. Ponieważ nasza literatura - a
            szczególnieproza, była nerozumiana i nie czytana, tym samym jej wpływ na
            formowanie sie prądów myslowych, zycie intelektualne chociazby Europy - był
            niewielki. Ani w tym wina nasza, ani zasługa, po prostu fakt.
            Co do bycia zerem - politycznie bylismy zerem. Tak samo jak wiele innych
            podbitych przez moznych tego swiata narodów - ergo nikt tak naprawde sie z nami
            nie liczył jako realna siłą, nie pertraktował, nie siadał do stołu, nie
            traktował jako partnera w rozgrywce, ale jako pionka. Nawet jeżeli jako pionka
            który niezle bije inne pionki, to co z tego?
            Konstytucja 3 Maja jest osiagnięciem wybitnym, ale niestety funkcjonowała w
            popsutym systemie prawnym - nasi antenaci go psuli ustawicznie - i szybko ja
            szlag trafił. Jak zerszta i Państwo Polskie.
            Mysle, ze wkład w dzieje swiata mielismy na pewno wiekszy niz sie chce to
            dostrzegac np. z pozycji Francji, ale na pewno nie tak wielki jakbysmy chcieli
            sami widziec. To tez. Milosc do wlasnego kraju nie zwalnia z obowiazku
            krytycznego myslenia, bo tylko tak mozna ten kraj czynic lepszym. Ech.

            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: To dosyc skromne wyliczenie zaslug. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 26.09.03, 12:11
              Coz moge powiedziec.W takim razie nie znasz polskiej prozy i tyle.
              Poza tym nie zrozumielismy sie.Nie twierdzilem,ze mamy wplyw na kulture Europy?
              To jakies nieporozumienie.Z wyjatkiem J.Conrada ktory byl takim szokiem i
              objawieniem dla kultury angielskiej,ze jeszcze do tej pory go nie rozgryzli i
              ciagle ich niepokoi swoja wysoka kultura i glebokoscia mysli.Po prostu kultura
              Polska jest gigantyczna ale nie znana na zachodzie i nie bedzie znana bo teraz
              juz na zachodzie nawet wlasnej kultury nie znaja.
              Zerem politycznym to jest antarktyda.Sorry ale jesli mowisz ze nikt sie z
              Polska nie liczyl to po prostu nie znasz historii lat 1795-1918.Po prostu zbyt
              dlugo by tu mowic.Powiem w skrocie:Napoleon,KrPolskie,Kwestia Turcji,Wielka
              Emigracja,Powstanie styczniowe.Itd.Nie mowiac o Bismarcku i Rosjanach.A
              Galicja???Niestety mylisz sie gleboko.
              Jakie popsute prawo???Mielismy najlepsze chyba prawo w Europie nie mowiac o
              systemie politycznym.To ze zostalo zniszczone przez bandytow niczego nie
              zmienia.
              A co do wkladu w dzieje swiata to mielismy go chociaz nie chcielismy>Przeciez
              nikt nie chcial bronic Europy.A mimo to musielismy.Jednak wazniejszy jest
              poziom cywilizacji jaki osiagnelismy porownujac to z Anglia Francja,Niemcami.A
              tu sad jest jednoznaczny.
              • Gość: Kubeł Re: To dosyc skromne wyliczenie zaslug. IP: *.uwoj.wroc.pl 26.09.03, 12:52
                Czesto sie zgadzamy, ale tym razem sie nie zgodzimy chyba.
                1. Przynaleznosc Conrada do kregu kultury polskiej jest dla mnie
                porblematyczna. Przynależnosc narodową i państwową człowiek okresla sam jak
                chce, więc jeżeli ktos - np. P-51 - czuje się Kanadyjczykiem, to nie ma co z
                tym dyskutować, bo to jego suwerenne prawo.

                2. Milosc do kultury polskiej nie zwalnia ze zdrowego rozsadku przy jej
                ocenach. I ze jednemu Polakowi ona zdaje sie gigantyczna, nie znaczy ze taka
                jest. Moim zdaniem nie jest - argumentacje przedstawiłem wczesniej. Dodam
                jeszcze drogi interlokutorze, ze sfera kultury to nie arytemtyka i nie da sie
                wymierzyc w niej zaslug centymetrem, wiec porponuje skonczyc temat, bo nikt
                nikogo nie przekona. Caly sek polega na tym, ze w humanistyce moga jako
                rownoprawne istniec opinie przeciwstawne.

                3.Mowiac ze nie liczylismy sie na mapie europy zaznaczylem, ze liczono sie
                owszem z nami jako z pionkiem. Przeczytaj uwaznie co napisalem. Owszem,
                wszyscy kombinowali jak nas wykorzystac najlepiej dla swoich interesow i nic
                ponadto. Owszem liczono sie z nami, do momentu jak bylismy potrzebni, ale nie
                brano pod uwage powaznie. Legiony nie byly sila z ktorej buntem Bonaparte by
                sie liczyl, wiec je swoiscie "zlikiwdowal", potraktowal jako najemne wojsko.
                Ale do Napoleona mam najmniej pretensji - bo co by o nim nie mowic, traktujac
                Polakow instrumentalnie, w sumie zrobil dla nich wiecej niz ktorykolwiek z
                mezow stanu obiecujacych nam zlote gory. Wlaczajac w to Churchilla, Roosvelta,
                Wilsona. Krolestwo Polskie nie bylo zadnym podmiotem zycia politycznego, bylo
                PRZEDMIOTEM, mialo mniejsza autonomie niz PRL (Ostatecznie I sekretarzem PZPR
                nie byl I sekr KC KPZR tylko Polak). Powstanie styczniowe dla nas jest wazne,
                ale dla ówczesnej Europy jakiez to niby bylo zdarzenie? Zadne. KIlka słabych
                protestow dyplomatycznych i wszystko. Wielka Emigracja byla wielka tylko z
                punktu widzenia naszego kraju, w Europie te stokilkadziesiat tysiecy ludzi nie
                znaczylo zbyt wiele. Podobne grupy uchodzcow naplywaly z roznych stron i w
                skali historii Europy jest to szczegol. Galicja? Gdybysmy sie liczyli bardziej
                niz Wegry, to po 1848 roku AustroWegry powinny wyewoluowac w strone
                Trójmonarchii. A tak sie nie stało. Dlatego, że dla Habsburgów sie nie
                liczylismy jak partner rozmów politycznych. Gdybysmy sie liczyli - to by z
                nami rozmawiano, zawierano by sojusze, których by dotrzymywano. Tylko złamanie
                sojuszu z kims kogo się nie poważa i z kim sie nie liczy jest politycznie
                bezkarne. Bo sojusznik nie ma nawet jak oddac pieknym za nadobne. I kims takim
                bylismy. Nie wiem czy inny naród byłby w stanie to przetrwac, byc może nie,
                byc może tak - faktem jest przerwalismy, chociaz i pomimo tego, że nikt sie z
                nami nie liczył. I dlatego własnie mozemy sobie pogratulowac.

                4. A historie znam kochany bo ja studiowalem, po prostu wycigam z niej inne
                wnioski i ot wszystko. Moje prawo. Po prostu patrze na historie z boku a nie z
                poziomu Polski i tylko Polski. Stad zawsze wszystko co moje bedzie najwieksze
                i najwazniejsze. Ale mowimy o tym jak sie ma relacja miedzy tym co wazne dla
                nas a tym co bylo wazne ogolnie rzecz biorac, czy nie tak?

                5. Nie wiem kogo masz na mysli piszac o zniszczeniu znakomitego polskiego
                systemu prawnego przez bandytów? Bo jezeli masz na mysli czesc szlachty i
                magnaterii, podpłacanych zreszta rozlicznie z kies obcych panstw, to sie
                zgodzę. Zreszta system prawny u nas nadal, czy moze raczej - znowu jest
                ponizej wszelkiej krytyki. niezaleznie czy jest tworzone przez prawicowców czy
                lewicowców - jest po prostu w przytłaczającej masie złe a system na nim
                ufundowany jest chory. Ale to osobny temat.

                6. Poziom cywilizacji? Przejedź sie jakas droga krajową w Polsce a potem
                przejedz sie droga krajową w Czechach. Jestesmy do tylu bo mamy pecha. Lezymy
                w najweższym przelocie miedzy Baltykiem a Karpatami i to okreslilo nasze losy
                na setki lat.

                7. Europy rzeczywiscie bornilim jak Lwy i tutaj warto przypominac Europie, ze
                nie tylko Karol Mlot pod Poitiers, ale i my radosnie od Legnicy poczawszy...
    • Gość: ERYK Re: my Polacy - SARMACI / LACHY IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 20:46
      sporo w tym faktów ale przypomina mi to
      troche takie mowy faszystowskie

      trzeba być obiektywnym ale o swoje
      dobre imię trzeba troche zabiegać

      • Gość: Cykloop Erykohans? IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 23.09.03, 09:05
        Czyzby identyczne IP i styl Eryka i Hansa to nie nie fakt spory?
        • Gość: ERYK Re: Erykohans? - to pomyłka IP: *.visp.energis.pl 27.09.03, 01:05


          mówiąc o "mowach faszystowskich" miałem
          na myśli pierwszy text z tego wątku o Polakach / Lachach
          a nie o wnioskach kolegi Kubła

          ponadto nie mam nic wspólnego z Hansem
          moje poglądy różnią sie od jego topików czesto o 180 stopni
          ten adres IP jest ogólny dla Kielc TP SA
          czyli każdy będzie taki miał użwyając go
          z resztą mówiłem kiedyś tu o tym wcześniej
          to po prostu zbieg okoliczności że piszemy z tego samego miasta
          a ja na dodatek pojawiłem sie na tym forum chyba
          znacznie wcześniej niz kolega Hans


      • Gość: Kubeł Re: my Polacy - SARMACI / LACHY IP: *.uwoj.wroc.pl 23.09.03, 12:17
        1. Nie przeczę, że o swoje trzeba się upominać i dopominać, podkreslać etc.
        Ale dobra promocja to nie totalne autoreklamiarstwo. Na pewno duzo sie
        zmieniło od kilkunastu lat - patrzac po zachodnich publikacjach choziazby.
        Pamietam przeciez jeszcze publikacje o II w. sw. które datowały jej poczatek
        na 10 maja 1940, albo na 7 grudnia 1941 etc. Teraz juz rzadko takie bzdury sie
        spotyka i pomału, pomału Zachód zaczyna dostrzegac, że ta Polska w historii
        cos jednak znaczyła.

        2. Nie wiem jakie były mowy faszystowskie, za faszyste sie nie uważam a
        dyskutowanie w tym stylu za pozbawione sensu. Rozmawiamy w końcu o faktach.
        Mnie interesuje co sie mówi, a kto interesuje - mnie mniej. Nie dyskutuje o
        osobach tylko argumentach.

        3. Obiektywnie rzecz biorąc - w kulturze nie wydalismy - przynajmniej do
        czasów Szymanowskiego, a obecnie Pendereckiego, Lutosławskiego, Góreckiego i
        Kilara (tylko że ich zweryfikuje czas) - porzadnego symfonika. Mielismy
        genialnego Pianistę, jednego, troche mało. Pewnie jak na Państwo które przez
        130 lat nie istniało a potem istniało 20 lat żeby znowu pół-nieistnieć przez
        45 lat to i tak duzo, ale nie przesadzajmy z gigantomanią.
        Militarnie w II w.sw. odgrywalismy najwieksza rolę w 1939, a potem niestety
        coraz mniejszą. Nawet cholerni Kanadole mieli swóją Armię, a nas sojusznicy
        przezornie rozczłonkowali, żeby chłopcy nie wpadli na jakies niewygodne dla
        nich pomysły. Ale po prawdzie, to oni to zrobili, a mysmy - ówczesne władze
        wojskowe i polityczne - pozwoliły na to. Z decydujacych bitew w których
        bralismy udział w II w.sw. jest kilka raptem, ale w zasadzie w zadnej za
        wyjątkiem Monte Cassino, Falaise polskie jednostki nie dogrywały roli
        decydujacej. Chyba ze sie myle, poprawcie mnie.
        W I w.sw. ze wzgledow oczywistych nie bralismy w ogole udzialu jako
        zorganizowana sila zbrojna. To znaczy owszem, Legiony, Haller, ale to byly
        zgrupowania najwyzej operacyjne. A wczesniej, mozna dyskutowac op znaczeniu
        poszczegolnych powstan, o naszym udziale w napoleoniadzie i - zupelnie
        slusznie rozmaitym nacjom to wypominac. Generalnie warto wypominać i
        przypominac że dzieje Europy conajmniej od wczesnego sredniowiecza siegaja za
        Łabę i Dunaj.

        4. Pytanie kto nas słucha, a nawet jak sie przetłumaczy ten tekscik na
        poczatku tego wątku - to ktory francuz, niemiec, anglik przyjmie go do
        wiadomosci, zrozumie, uslyszy? Uslyszy tylko naszego krakowiaka, w ktorym
        polacy z golymi dupami, znowu placza calemu swiatu w rekaw ze za niego
        walczyli, a swiat ich nie kocha. Obawiam sie że tym jezykiem nie przebijemy
        sie do niczyjej swiadomosci, oprocz naszej wlasnej.
        • Gość: P-51 Re: my Polacy - SARMACI / LACHY IP: *.sympatico.ca 23.09.03, 17:49
          Kubel napisal:
          << Nawet cholerni Kanadole mieli swóją Armię...

          Mozesz mnie, Kanadyjczykowi wytlumaczyc, w czym tak bardzo Kanadyjczycy
          walczacy w Pierwsej, drugiej czy koreanskiej wojnie Ci sie narazili, ze z taka
          zloscia i pogarda wyrazasz sie o nas i naszej armii?
          • Gość: Wojtek Re: my Polacy - SARMACI / LACHY IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 23.09.03, 22:06
            Moze kanadyjska policja konna i serialem (niestety tytulu nie pamietam) o
            jednym z funkcjonariuszy taj formacji ktory z psem rozwiazywal zagadki
            kryminalne w Stanach:-))))
          • Gość: Kubeł Przepraszam, ale IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 23:59
            Przepraszam, poniosły mnie emocje i pojechałem. Nie chce rachować krwi.
            Poległym chwała wieczna, amen. Chociażby za ochotnicze loty nad Warszawę w 1944
            nie nalezało się Wam takie lekceważące okreslenie.
            Mnie chodziło - używając słow parlamentarnych i wyważonych, że mając
            niewspółmierny wkład w wojnę, nie mówiąc o ofiarach - polska armia, mówię o tej
            na zachodzie, nie dostapiła chociazby wątpliwego zaszczytu walki jako zwarta
            formacja. Osobno Brygada Sapdochronowa (to jeszcze zrozumiałe), osobno II
            KOrpus, osobno czesc jednostek na Bliskim Wschodzie, osobno pancerniacy Maczka,
            osobno cześc I Korpusu w Szkocji. Powód ten sam dla którego koledzy Sowieci nie
            zgodzili się by z podległych sobie jednostek polskich utworzyć jednego
            Polskiego Frontu. Wszyscy woleli drobić polskie wojsko, bo było niepewne
            polityczne i gdyby mu się - a powoli do wszystkich docierała świadomosć, że
            zsotalismy sprzedani czerwonemu - odechciało walczyc, łatwiej było
            ich "zneutralizować" osobno niz w kupie.
            Meritum sprawy jest takie, że alinaci nacisneli a nasze kregi przywódcze nie
            miały zręczności politycznej, czy jakiej tam jeszcze byu temu przeciwdziałać.
            Stąd bylismy niemal wszedzie, niemal wszedzie odrgywając role drugoplanowe -
            jako dobre i sprawne miesko. Podobnie jak u Napoleona. w Wielkiej Armii szło
            100 tys Polaków, ale Korpsu narodowy mielismy jeden...
            Ot - by zacytowac klasyka - "Polacy czuły naród dali nabrac się"
          • Gość: Cykloop bo waz skore zrzuca... IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 24.09.03, 14:00
            Rubasznosc wypowiedzi kol.Kubla na pewno nie wykracza poza granice ogolnie
            przyjetych zasad,natomiast reakcja P-51 z sympatycznego skadinad providera
            zmusza do glebokiej refleksji.Stopien opanowania jezyka polskiego kaze
            przypuszczac ze nie mamy tu do czynienia z rodowitym Kanadyjczykiem ,co
            nieoczekiwanie i rezolutnie deklaruje nasz respondent z Kraju Klonowego
            Liscia.Nic wiec dziwnego,ze rodzi sie nieznosne przypuszczenie,ze ktos -
            delikatnie rzecz ujmujac-wypiera sie swojej polskosci.Zaznaczam ,ze jako
            posiadacz holenderskiego paszportu nigdy i nigdzie nie podaje sie za
            Holendra.Zabawne sa reakcje zwlaszcza Niemcow,ktorzy tylko ze wzgledu na
            atrybuty(samochod,karty kredytowe i platnicze )biora mnie za Holendra , podczas
            gdy ja spokojnie i nie bez pewnej dumy oswiadczam im,ze jestem Polakiem,co
            wcale zreszta nie wplywa na zmniane ich sensie-ze tak powiem- unizonej
            postawy,ktora to zazwyczaj przyjmuja na poczatku spotkania sadzac,ze maja do
            czynienia z Holendrem.Wracajac do watku to bedac prawdziwym Kanadyjczykiem
            przede wszzystkim zaakcentowalbym udzial Maple Liefs w heroicznym
            eksperymencie pod Dieppe,gdzie bezmyslnie(Angole?) poslano na zaglade setki
            mlodych i szlachetnych ochotnikow z dalekiego nieobjetego wojna kraju.Tak,mozna
            z cala pewnoscia powiedziec ,ze Kanadole pod Dieppe staneli na rowni z
            obroncami Termopil!
            • Gość: Kubeł Re: bo waz skore zrzuca... IP: *.uwoj.wroc.pl 24.09.03, 15:04
              Mnie tam nie obchodzi "kto" mówi, ale co mówi. P-51 miał rację bo Armia
              Kandyjska dała swoje, ochotniczo i tym bardziej na moje lekceważenie nie
              zasluzyla, a rzeczywiscie taki wydzwiek ma okreslnie "cholerni kanadole". Nie
              jestem hiperpoprawny ale w kontekscie zabitych i rannych kilkudziesieciu
              tysiecy ludzi - mogło byc to niesmaczne.
              Przy okazji RCN odegrała ogromną role w Bitwie o Atlantyk, nieporównanie
              wieksza niż nasza malutka PMW
              • Gość: P-51 Re: Przepraszam, ale.. IP: *.sympatico.ca 25.09.03, 06:15
                Dziekuje Ci Kubel. Choc nie wiem czy wlasciwym jest dziekowanie za cos, co
                powinno byc standartem, ale dziekuje - za zwykla ludzka przyzwoitosc. Mocno
                deficytowy to ostatnio towar.
            • Gość: P-51 Re do cykloopa. IP: *.sympatico.ca 25.09.03, 06:31
              Poniewaz caly Twoj post jest <off topic>, pozostawiam go bez odpowiedzi.
              Mam natomiast prosbe do Ciebie, bys jeszcze raz przeczytal to co napisales i
              odpowiedzial sobie (nie mnie) na pytanie- "czy tak chcialem sie przedstawic na
              forum?" Bo choc post pozornie dotyczy mojej osoby, to tak naprawde nie mowi o
              mnie nic, natomiast duzo o Tobie, jako czlowieku. Byc moze szczera odpowiedz
              na to pytanie zaowocuje w przyszlosci. Kto wie?
              • Gość: Cykloop bardziej papieski niz Papiez? IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 25.09.03, 14:06
                "Mozesz mnie, Kanadyjczykowi wytlumaczyc, w czym tak bardzo Kanadyjczycy
                walczacy w Pierwsej, drugiej czy koreanskiej wojnie Ci sie narazili, ze z taka
                zloscia i pogarda wyrazasz sie o nas i naszej armii?"

                Szanowny P-51!
                Poniewaz jestem bardziej niz swiadomy tego-czego innym zycze- co wychodzi spod
                mojej klawiatury pozwole sobie jeszcze raz powyzej zacytowac przyklad
                retoryki bedacej niezbyt fortunna proba prezentacji jej autora na tym Forum.Ja
                sam tutaj jestem z tego znany,ze jak pisze "nasza armia" to-mimo ,ze bedac
                obywatelem Holandii- zawsze mam na mysli armie POLSKA!!!Twoje afiszowanie sie w
                rodzaju "mnie,Kanadyjczykowi" przypomina mi jako zywo przypadek pewnej niezbyt
                pozbieranej pani z Polski ,ktora po wyjsciu za maz za Holendra oswiadczyla
                dumnie:"no to ja juz nie Polka,tylko Holenderka".Dlatego refleksje nad
                przypadlosciami duszy i czlowieczenstwa prosze sobie uprzejmie samemu
                zaplikowac,natomiast zeby odpowiedziec sobie na pytanie jakie to owoce
                przyszlosc nam niesie nalezy posluzyc sie przykladem Zydow ,ktorzy wypracowali
                godny pozazdroszczenia model zachowania sie w diasporze.Nie wiem z czym
                kojarzy Ci sie slowo "s(S)olidarnosc",ale na pewno obowiazuje ono(a) rowniez
                poza granicami Kraju".
                P.S.Jezeli moj szanowny interlokutor jest innej niz polska narodowosci
                (ukrainska,litewska,niemiecka ..itp)to prosze uwazac moje posty za niebyle.

                • Gość: P-51 Re:Do ksiedza Cykloopa IP: 64.230.97.* 25.09.03, 16:07
                  Widze glosicielu jedynie slusznej, czyli Twojej prawdy, ze wedlug Ciebie swiat
                  zacza sie krecic z chwila postawienia nogi na holenderskiej ziemi. Przed Toba
                  byla nicosc. Musisz byc bardzo dumny z siebie. Nam tylko powazne watpliwosci
                  czy slusznie. Faktycznie uwazam Twoje posty za niebyle, tyle ze z calkiem
                  innego powodu niz sobie wyimaginowales w swym dosc ciasnym, zasciankowym
                  umysle. Moj znajomy ma bardzo trafne okreslenie na ludzi takich jak Ty. "Chlop
                  wyszedl ze wsi, tylko wies z chlopa nie wyszla" I skoncz zasmiecanie tego
                  forum, swoimi pozal sie poze "filozoficznymi" wywodami.
                  • Gość: Cykloop P-51 wpada w korkociag.. IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 25.09.03, 16:49
                    Gość portalu: P-51 napisał(a):
                    Moj znajomy ma bardzo trafne okreslenie na ludzi takich jak Ty. "Chlop
                    wyszedl ze wsi, tylko wies z chlopa nie wyszla" I skoncz zasmiecanie tego
                    forum, swoimi pozal sie poze "filozoficznymi" wywodami.



                    P-51, ta przydluga i mocno przynudna ekspiacja jest rownie naturalna jak twoja
                    kompozytowa kanadyjskosc. Daruj sobie i Forum takie opowiesci.Z "yntylygentami"
                    Twojego pokroju racjonalna dyskusja jest bez sensu,bowiem udawadniaja oni teze
                    Oscara Wilde'a,ze najtrudniejsza rzecza jest po prostu zyc-wiekszosc ludzi
                    tylko wegetuje.Czyzby remedium na "chlopskie" kompleksy za oceanem bylo ciagle
                    powtarzanie "ja,Kanadyjczyk"?
                    P.S.Nie podchodz do sprawy az tak emocjonalnie, inna sprawa ,ze "p" na
                    klawiaturze znajduje sie na tyle daleko od "b",zeby piszac "pozal sie poze"
                    przez male "p" obrazic swiadomie obcego Ci Boga,or not?
                    • Gość: P-51 Re------------ IP: 64.230.97.* 25.09.03, 17:41
                      Slusznym jest twierdzenie, ze glupcom nalezy ustepowac z drogi. Niniejszym to
                      czynie.
                      • Gość: Cykloop Re:@@@@@@@@@@@@ IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 26.09.03, 14:14
                        Gość portalu: P-51 napisał(a):
                        Slusznym jest twierdzenie, ze glupcom nalezy ustepowac z drogi. Niniejszym to
                        czynie.

                        Oto przyklad kogos kto nie jest glupi...jak nie jest glupi!Unik w kierunku dna
                        jest na tyle sprytny,ze zawsze mozna sie od niego odbic!
                        • valdek.usa P-51 03.10.03, 14:41
                          sprowokowales te dyskusje a na koniec jak nie wytrzymujesz jej tempa, zaczynasz
                          obrazac. nie rob tego.
                          • Gość: P-51 Re: P-51 IP: 64.230.97.* 03.10.03, 19:07
                            O jakiej dyskusji piszesz? Z Kublem w inteligentny sposob wyjasnilismy sobie
                            sprawe w dwoch zdaniach. Na kretynska, bezpodstawna napasc na mnie przez
                            Cykloopa, moja riposta byla i tak wyjatkowo lagodna. I zastanow sie moze, kto
                            tu kogo obrazal. Jasne?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka