01.10.03, 18:29
przypuśćmy, że gromadzimy większość sprzętu dostępnego we wrześniu w jeden
porządny związek odpowiadający siłą mniej więcej niemieckiej dywizji lekkiej:
- brygada pancerna (3 bataliony: 2 - 7TP 1 -Vickersy)
- brygada zmotoryzowana ( na bazie 10BK)
- silny dywizjon rozpoznawczy
- dywizjon artylerii zmot.
jakby ktos sprawdził dokładniej i rozpisał dokładne stany ilościowe jakie by
mogła miec taka dywizja to byłbym wdzięczny. mi chodzi głównie o to,
jakbyście jej użyli, na którym kierunku? jak 10BK w rzeczywistości - czyli
odwód AKraków, czy na głównym kierunku, jako "plaster" na niemieckie
przełomy pancerne ( bitwa pancerna pod Tomaszowem z XVI KPz ?), czy jeszcze
inaczej?
nb. chyba najciekawszą "alternatywkę" września przedstawił Porwit, mozecie
polecić podobne prace?
Obserwuj wątek
    • kapitan.kirk Re: DL ' 39 02.10.03, 13:08
      greyrat napisał:

      > przypuśćmy, że gromadzimy większość sprzętu dostępnego we wrześniu w jeden
      > porządny związek odpowiadający siłą mniej więcej niemieckiej dywizji lekkiej:

      Hmm, ciekawy pomysł :-) Faktycznie, przecież w pełni w regularny i planowany
      sposób została itak użyta tylko jedna jednostka zmotoryzowana, więc w sumie
      dlaczego nie pomyśleć co by było gdyby była silniejsza?

      > - brygada pancerna (3 bataliony: 2 - 7TP 1 -Vickersy)

      W tej sytuacji trzeci batalion musiałby być mniejszy od pozostałych, bo
      Vickersów było wszak na chodzie tylko trzydzieści kilka. Proponowałbym zatem
      raczej rozbić istniejące bataliony 7TP na dwukompanijne i w ten sposób uzyskać
      czterobatalionowy pancerny związek taktyczny (96 7TP i 32 Vickersy, plus
      dowództwa i zapasy), mniej więcej podobnej wielkości co w niemieckich dywizjach
      lekkich.

      > - brygada zmotoryzowana ( na bazie 10BK)

      Jak na związek w sile dywizji to trochę mało (2 pułki zmotoryzowane faktycznie
      w sile batalionów, czyli ok. 2000 ludzi). Proponowałbym wcielić jeszcze
      przynajmniej jeden (a najlepiej oba) pułki z Warszawskiej BP-M.

      > - silny dywizjon rozpoznawczy

      Ten w 10 BK był chyba wystarczająco silny, nawet jak na małą dywizję; co
      dopiero gdyby wzmocnić go przynajmniej częścią oddziałów rozpoznawczych WBP-M.

      > - dywizjon artylerii zmot.

      Mało trochę. Dywizja wymaga co najmniej pułku artylerii, konieczne byłoby zatem
      po prostu przeformowanie 1 Pułku Artylerii Motorowej ze Stryja w pułk artylerii
      dywizyjnej. Faktycznie, byłyby to wszystkie działa zmotoryzowane w WP :-(

      Proponowałbym następujący kształt Dywizji Pancerno-Motorowej:

      - dowództwo
      - brygada pancerna (cztery bataliony czołgów - ok. 130 wozów - oraz batalion
      zmotoryzowany; np. przekształcony jeden z pułków WBP-M)
      - brygada zmotoryzowana (trzy pułki kawalerii zmotoryzowanej wg podobnych
      etatów jak w rzeczywistości plus np. batalion tankietek z ok. 40 wozami;
      przydałaby się też z bateria lekkich dział, ale skąd wziąć? :-(
      - dywizjon rozpoznawczy (taki jak w oryginale, tyle że może nieco większy?)
      - pułk artylerii dywizyjnej (dywizjon lekki - 12 armat 75 mm i 4 haubice 100
      mm, dywizjon ciężki - 9 armat 120 mm)
      - batalion ppanc (36 dział 37 mm w trzech kompaniach po 12 - może i trochę
      mało, ale więcej pewnie nie udałoby się pozbierać...)
      - bateria plot (4-6 dział 40 mm)
      - batalion saperów (skombinowany z obu brygad)
      - odpowiednie służby i tabory

      > mi chodzi głównie o to,
      > jakbyście jej użyli, na którym kierunku? jak 10BK w rzeczywistości - czyli
      > odwód AKraków, czy na głównym kierunku, jako "plaster" na niemieckie
      > przełomy pancerne ( bitwa pancerna pod Tomaszowem z XVI KPz ?), czy jeszcze
      > inaczej?

      Właściwie chyba wszędzie byłaby potrzebna :-S
      Pozdrawiam
      • Gość: Kubeł Re: DL ' 39 IP: *.uwoj.wroc.pl 02.10.03, 13:26
        dołóżmy jeszcze zakupione acz nie w[prowadzone do akcji R-35.
        i w oddziale rozpoznawczym chetniej bym widzial samochody pancerne.
        To by dało związek liczacy około 250-300 wozów bojowych.
        A gdzie go użyć? HGW - jak uzyjesz w centrum to skrzydła sie zawalą, jak na
        jednym skrzydle to centrum ze skrzydłem północnym. Pozostawałby jeszcze tylko
        jednostki pancerne w ramach brygad kawalerii, ale w takim razie byłyby słabe
        jak dzieciaczki.
        Mimo wszystko stawiałbym na front centralny (nb. nie istniejacy) - tam koniec
        koncow niemcy uzyli 3 dywizji lekkich i 2 pancernych do tego teren byl
        sprzyjajćy. Bardziej niz na Pomorzu, nad Narwia czy Pogorzu. Tam wowczas
        trzeba by bylo skupic sie na rozbudowanej obronie przeciwpancernej.
        Heek - i tak by nie wyszlo.
        • kapitan.kirk Re: DL ' 39 02.10.03, 13:50
          Gość portalu: Kubeł napisał(a):

          > dołóżmy jeszcze zakupione acz nie w[prowadzone do akcji R-35.

          Obawiam się, że mogłyby one być kulą u nogi reszty jednostek :-( Miały one
          wszak bardzo niską prędkość marszową (ok. 13 km/h) i dopuszczalne dzienne
          przebiegi rzędu zaledwie 80-100 km. Ze względu na te mankamenty lepiej by było
          chyba oddać je do kawalerii, której prędkość przemarszu (14 km/h bez taborów) i
          dzienny etap marszowy były bardzo podobne. Logiczniejsze byłoby wg mnie
          stworzenie np dywizji kawalerii z 2-3 brygad, wzmocnionych artylerią ciężką i
          właśnie batalionem francuskich czołgów.

          > i w oddziale rozpoznawczym chetniej bym widzial samochody pancerne.

          To niewątpliwie logiczne, skoro prawie wszyscy mieli. Ale te nasze trupy ...
          Nie wiem czy miałoby to sens :-(

          > Heek - i tak by nie wyszlo.

          Jasne, ale może nie wyszło by w lepszym stylu ;-)
          Pozdro
      • Gość: JAB Re: DL ' 39 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 13:03
        > Proponowałbym następujący kształt Dywizji Pancerno-Motorowej:
        >
        > - dowództwo
        > - brygada pancerna (cztery bataliony czołgów - ok. 130 wozów - oraz batalion
        > zmotoryzowany; np. przekształcony jeden z pułków WBP-M)
        > - brygada zmotoryzowana (trzy pułki kawalerii zmotoryzowanej wg podobnych
        > etatów jak w rzeczywistości plus np. batalion tankietek z ok. 40 wozami;
        > przydałaby się też z bateria lekkich dział, ale skąd wziąć? :-(

        - wobec braku transporterów opancerzonych to po czemu ładować piechotę zmot. do
        br. panc?? :) - czwarty pułk (batalion) zmot. w brygadzie zmot. proponuje
        - bardzo ciekawy pomysł te 2 kompanijne bat. czołgów :) ale może + kompania
        tankietek w batalionie panc. (albo 2??) wszak zbieramy wszstko co sie da :)
        - w bryg. zmot. raczej samodzielny batalion tankietek nie potrzebny ale może po
        kompani do każdego z pułków - wszak tks to tylko ckm za małym pancerzykiem :)

        > - dywizjon rozpoznawczy (taki jak w oryginale, tyle że może nieco większy?)

        znacznie większy - przecież ta dywizja jest 4 razy taka jak br. panc - mot.!!:)

        > - pułk artylerii dywizyjnej (dywizjon lekki - 12 armat 75 mm i 4 haubice 100
        > mm, dywizjon ciężki - 9 armat 120 mm)

        mamy 8 batalionów (czołgów i piechoty zmot.) i tylko 4 baterie lekkie?? mało
        pszepana !!
        co najmniej: dywizjon 75piątek i dywizjon 100tek (6 baterii) - nie wiem czy
        jest sens te ciężkie armaty ładować - ale skoro dajemy wszystko to
        wszystko !! :)

        > - batalion ppanc (36 dział 37 mm w trzech kompaniach po 12 - może i trochę
        > mało, ale więcej pewnie nie udałoby się pozbierać...)

        myśle że spokojnie by wystarczyło i uzbierałoby się
        + armatki czołgowe + ppance bat zmot. + artyleria lekka używana do walki ppanc:)

        > - bateria plot (4-6 dział 40 mm)

        raczej dywizjon co najmniej - powtarzam to dywizja nie małą brygada :)

        > - batalion saperów (skombinowany z obu brygad)

        powiekszony oczywiście w stosunku do brygadowego :)

        > - odpowiednie służby i tabory

        ciekawe:)
        • kapitan.kirk Re: DL ' 39 07.10.03, 13:22
          Gość portalu: JAB napisał(a):

          > - wobec braku transporterów opancerzonych to po czemu ładować piechotę zmot.
          do
          >
          > br. panc?? :) - czwarty pułk (batalion) zmot. w brygadzie zmot. proponuje

          Chodziło mi o to, żeby brygada pancerna mogła choć czasem podziałać
          samodzielnie, a nie tylko w ramach dywizji; stąd własna osłona piechoty. Na tej
          samej zasadzie były wszak organizowane radzieckie brygady pancerne w drugiej
          połowie wojny - na 65 czołgów miały własną (małą) kompanię fizylierów, skądinąd
          również bez transporterów opancerzonych...

          > - bardzo ciekawy pomysł te 2 kompanijne bat. czołgów :) ale może + kompania
          > tankietek w batalionie panc. (albo 2??) wszak zbieramy wszstko co sie da :)

          Pomysł z musu (Vickersów było za mało na pełny batalion). Co do mieszania
          czołgów lekkich z tankietkami to byłbym sceptyczny, choćby ze względu na
          zupełnie inne charakterystyki terenowe.

          > > - pułk artylerii dywizyjnej (dywizjon lekki - 12 armat 75 mm i 4 haubice 1
          > 00
          > > mm, dywizjon ciężki - 9 armat 120 mm)
          >
          > mamy 8 batalionów (czołgów i piechoty zmot.) i tylko 4 baterie lekkie?? mało
          > pszepana !!
          > co najmniej: dywizjon 75piątek i dywizjon 100tek (6 baterii) - nie wiem czy
          > jest sens te ciężkie armaty ładować - ale skoro dajemy wszystko to
          > wszystko !! :)

          No racja, racja że mało. Niestety wypisałem tu dokładnie wszystkie polowe
          działa o ciągu motorowym, jakie posiadało WP w 1939 r. :-(((

          Pozdro
          • Gość: JAB Re: DL ' 39 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 14:15
            kapitan.kirk napisał:

            > Gość portalu: JAB napisał(a):
            >
            > Chodziło mi o to, żeby brygada pancerna mogła choć czasem podziałać
            > samodzielnie, a nie tylko w ramach dywizji; stąd własna osłona piechoty. Na
            tej
            >
            > samej zasadzie były wszak organizowane radzieckie brygady pancerne w drugiej
            > połowie wojny - na 65 czołgów miały własną (małą) kompanię fizylierów,
            skądinąd
            >
            > również bez transporterów opancerzonych...

            rozumiem łączenie piechoty zmot. z czołgami ale na zasadzie grup bojowych - w
            jednym związku taktycznym powinny być wozy bojowe (czołgi, transportery opanc.)
            a w innym piechota nawet w "taksówkach".

            Cóż w 43 roku (połowa wojny) :P - to o ile pamiętam byłą troche inna
            organizacja brygad sowieckich - (pułkowa jakby) - natomiast kompanie fizylierów
            były w brygadach faktycznie - ale samodzielne działanie przy 65 czołgach i ok.
            70-80 żołnierzach z pepeszami co prawda - chyba kolega przesadza :)niesamowita
            gęstość czołgów na piechocińca by wyszła ;)

            >
            > > - bardzo ciekawy pomysł te 2 kompanijne bat. czołgów :) ale może + kompani
            > a
            > > tankietek w batalionie panc. (albo 2??) wszak zbieramy wszstko co sie da :
            > )
            >
            > Pomysł z musu (Vickersów było za mało na pełny batalion). Co do mieszania
            > czołgów lekkich z tankietkami to byłbym sceptyczny, choćby ze względu na
            > zupełnie inne charakterystyki terenowe.


            były przykłady łączenia w jednym oddziale pojazdów o różnych charakterystykach
            terenowych - PZI - PZ IV, stuart - sherman, dołączane prawie wszędzie w krajach
            anglosaskich do różnych jednoski carriery :) - łączenie pojazdów gąsiennicowych
            z kołowymi - oddziały rozpoznawcze na froncie zachodnim :)

            chodziło mi o zwiększenie ilości wozów bojowych - 130 czołgów na 4 duże
            bataliony piechoty zmot ?? mało troszke ;)stąd pomysł tks-ów w oddziałach
            pancernych :)

            >
            > > > - pułk artylerii dywizyjnej (dywizjon lekki - 12 armat 75 mm i 4 haub
            > ice 1
            > > 00
            > > > mm, dywizjon ciężki - 9 armat 120 mm)
            > >
            > > mamy 8 batalionów (czołgów i piechoty zmot.) i tylko 4 baterie lekkie?? ma
            > ło
            > > pszepana !!
            > > co najmniej: dywizjon 75piątek i dywizjon 100tek (6 baterii) - nie wiem cz
            > y
            > > jest sens te ciężkie armaty ładować - ale skoro dajemy wszystko to
            > > wszystko !! :)
            >
            > No racja, racja że mało. Niestety wypisałem tu dokładnie wszystkie polowe
            > działa o ciągu motorowym, jakie posiadało WP w 1939 r. :-(((

            czy pułk artyleri motorowej - wystawiał tylko 4 baterie?? o ile pamietam były
            dywizjony artylerii lekkiej zmot. jeszcze - ale nie będe się upierał bo nie
            moge sprawdzić w tym momencie:)

            >
            > Pozdro

            pzdr :)
            • kapitan.kirk Re: DL ' 39 07.10.03, 14:37
              Gość portalu: JAB napisał(a):

              > Cóż w 43 roku (połowa wojny) :P - to o ile pamiętam byłą troche inna
              > organizacja brygad sowieckich - (pułkowa jakby) - natomiast kompanie
              fizylierów
              >
              > były w brygadach faktycznie - ale samodzielne działanie przy 65 czołgach i
              ok.
              > 70-80 żołnierzach z pepeszami co prawda - chyba kolega przesadza :)
              niesamowita
              > gęstość czołgów na piechocińca by wyszła ;)

              Racja, przejęzyczenie :-) Chodziło mi o tę organizację rosyjskich BPanc która
              obowiązywała od 1944 r. (65 czołgów w trzech batalionach z dowództwami); nie
              pamietam w tej chwili ilu sołdatów liczyła sobie kompania fizyierów, ale była
              to jakaś liczba bardzo mizerna... Ale lepsze to chyba niż nic, jak choćby w
              naszych samodzielnych batalionach czołgów :-(

              > były przykłady łączenia w jednym oddziale pojazdów o różnych
              charakterystykach
              > terenowych - PZI - PZ IV, stuart - sherman, dołączane prawie wszędzie w
              krajach
              >
              > anglosaskich do różnych jednoski carriery :) - łączenie pojazdów
              gąsiennicowych
              >
              > z kołowymi - oddziały rozpoznawcze na froncie zachodnim :)
              >
              > chodziło mi o zwiększenie ilości wozów bojowych - 130 czołgów na 4 duże
              > bataliony piechoty zmot ?? mało troszke ;)stąd pomysł tks-ów w oddziałach
              > pancernych :)

              No, faktycznie to masz w sumie rację. Skądinąd przecież w naszych BP-M istniało
              coś szumnie nazywanego batalionem czołgów, co składało się z kompanii TKS i
              kompanii Vickersów - a więc chyba rzeczywiście można było.

              > czy pułk artyleri motorowej - wystawiał tylko 4 baterie?? o ile pamietam były
              > dywizjony artylerii lekkiej zmot. jeszcze - ale nie będe się upierał bo nie
              > moge sprawdzić w tym momencie:)

              Niestety, w 1939 r. 1 pam - jedyna jednostka zmotoryzowana w artylerii polowej
              (nie licząc pułku moździerzy 220 mm) - wystawił jedynie dwa dywizjony lekkie:
              jeden z 4 armatami 75 mm i 4 haubicami 100 mm dla 10 BK, zaś drugi, tylko z
              osmioma armatami 75 mm, dla WBP-M. Poza tym jeden dywizjon ciężki dla
              Armii "Łódź" złożony z trzech baterii po 3 armaty 120 mm. Więcej zwyczajnie nie
              było :-((( Przed reorganizacją 1 pam w 1938 r. wchodziły okresowo w jego skład
              również inne działa (m.in. armaty 75 mm wz. 02/26, armaty 105 mm, haubice 155
              mm), ale faktycznie nie były one przystosowane do ciągu motorowego - zwykłe
              działa sadzano po prostu na coś w rodzaju ogumionych wrotek. System ten
              wymyślono we Francji w latach dwudziestych (żeby uniknąć kłopotliwej
              modernizacji całych dział), ale w praktyce zupełnie się on nie sprawdził,
              głównie ze względu na fatalne zdolności terenowe tak przystosowanych dział
              (wysoki nacisk jednostkowy).

              Pzdr
    • Gość: and koncepcja użycia IP: 192.9.200.* 02.10.03, 14:31
      Nie będę wdawał się w strukturę organizacyjną, skoncentruję się na miejscu
      użycia naszej wymarzonej dywizji.
      Myśląc "prostacko": najlepiej byłoby wykorzystać taką dywizję do działań
      ofensywnych. Przy przeciwuderzeniu nad Bzurą?

      Pozdrawiam
      • Gość: Kubeł Re: koncepcja użycia IP: *.uwoj.wroc.pl 02.10.03, 14:55
        Superrr, tylko ze przeciwuderzenie znad Bzury nie było przewidziane.
        Podejrzewam, ze przydzielono by dwyizje albo do A."Kraków" (skrzydło
        północne), albo do "Łodź" - tam z grubsza gdzie walczyla Wolyńska, albo do
        A "Prusy" (chryste panie, nieeee).

        Całkowicie zgadzam sie ze brygady kawalerii należało łaczyc w wieksze
        organizmy - w zasadzie przeciez , życie, czyli wojna, i tak wymusila uzywanie
        ich razem - patrz chociazby Bitwa nad Bzura. Sama Brygada w ówczesnym
        kształcie była za słaba do samodzielnych kacji a nawet jezeli juz jej sie
        udało to ponosiła zazwyczaj straty eliminujace ja z rozgrywki, chyba ze... po
        dolaczeniu do innej brygady.

        Zatem jedna Dywizja Lekka na odcinku centralnym, i powiedzmy 5 Dywzji
        Kawalerii Pierwszorzutowych - po 2 brigady kazda z silnymi oddzialami
        dywizyjnymi - w tym art.plot, dywizjnym oddzialem armat p.panc, saperow,
        rozpoznawczym, pancernym, kto wie moze jakims slabym motorowym komponentem?

        Jedna Dywizja Kawalerii Rezerwowa (zostawala nam wszak jedna dywizja
        pierwszorzutowa). W ramach rozporzadzanych srodkow rzecz jasna. No. Moze gdyby
        minimalnie sie pospieszono i przestawiono sie na szybkie przygotowania do
        wojny to by sie udało takie "jednostki szybkie" wystawic. Wiecej to juz chyba
        nie.
        Chociaz dla porzadku - wartaloby miec ze trzy brygady strzelcow
        zmotoryzowanych - jedna w wielkopolsce - zeby przejela oslone wielkopolski
        wraz z jedna dyw.kawalerii; jedna w rejonie Pomorza (zadanie to samo - strzec
        terenow w glebi korytarza pomorskiego i jakby co cofnac sie w strone
        Bydgoszczy) i jedna na poludniowym skrzydle A. Kraków. Do zatrzymania
        pancernego zagonu przez Slowacje wystarczylaby wzmocniona dobrze okopana
        dywizja piechoty a brygada pancerno motorowa zostala rzucona z braku laku.

        No.
    • dreaded88 Re: DL ' 39 02.10.03, 17:37
      Ale taki związek trzeba by było zorganizować gdzieś w roku 1938 i wyćwiczyć
      pododdziały we współdziałaniu, bo gdyby nawet w sierpniu'39 zgromadzić jakieś
      oddziały w jednym miejscu i zlepić takiego Frankensteina, jego użycie nie
      musiałoby wobec chaosu w dowodzeniu, logistyce i zaopatrzeniu przynieść jakichś
      ciekawych efektów w obliczu twardego nieprzyjaciela...
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: DL ' 39 IP: *.bg.am.lodz.pl 03.10.03, 13:16
      Cala roznica z tego co mowisz polegala by na przesynieciu z AOPrusy 2
      batalionow pancernych i dolaczenie ich do 10 BKZmot.Bylo by to posuniecie
      absurdalne.Bo oznaczalo by to albo zabranie 10BKZ z poludnia na polnoc co
      spowodowalo by katastrofe na poludniowym odcinku frontu nie mial by kto
      interweniowac w chwili gdy korpus niemiecki parl do przodu.Albo APrusy stracila
      by oba bataliony czyli cala sile pancerna.Tylko ze wtedy co to byla by za
      odwodowa armia???Jak wiec widzisz wszystko bylo dobrze przemyslane.Mozna bylo
      zmienic jakis sczegol albo CALY PLAN.Wtedy to co innego.Ale w zadnym planie nie
      bylo sensu robic jednej wielkiej jednostki zmotoryzowanej czy pancernej
      poniewaz jednostka taka byla by ofensywna.Tymczasem nam potrzeba bylo
      defensywnych i to wielu poniewaz Niemcy atakowali conajmniej na 4 kierunkach a
      mozna by znalezc i wiecej.Tymczasem jeden oddzial ogolocil by caly front z
      broni pancernej.Oczywiscie takie gledzenia mozna spotkac w literaturze
      komunistycznej gdzie ,,fachowcy'' gledza o koncentracji.Tylko ze w
      przeciwienstwie do przedwojennych oficerow broni pancernej nie znaja sie oni
      ani na mozliwosciach tej broni ani na wojnie.Nikt rozsadny nie traktuje tego
      powaznie.
      A co do Porwita.Bardzo ciekawa ksiazka.Nic dodac nic ujac.Tylko ze pisana PO
      FAKCIE.Nie zapominajmy...
      • kapitan.kirk Re: DL ' 39 03.10.03, 16:43
        Wyjątkowo zgadzam się z Baronem. W ówczesnych polskich warunkach, gdy
        priorytetem było nie tyle pobicie przeciwnika co jak najdłuższe trwanie w
        równomiernej obronie, skoncentrowanie wszystkich sił pancerno-motorowych w
        jednej niepodzielnej jednostce byłoby co najmniej dyskusyjne (acz pomysł ładny
        i nęci :-). Natomiast nadal uważam, że przeformowanie kawalerii w dwubrygadowe,
        wzmocnione dywizje byłoby w tej sytuacji uzasadnione, gdyż pojedyncze BK były
        trochę za słabe.
        Pozdro
        • Gość: BRvUngern-Sternber To sam ze soba uzgodnij co twierdzisz. IP: *.bg.am.lodz.pl 06.10.03, 17:06
          Jedna polowa twierdzi tak druga tak.Rozdwojenie jazni???Zreszta to nie moj
          problem.Pisz dalej...
          • kapitan.kirk Re: To sam ze soba uzgodnij co twierdzisz. 07.10.03, 10:22
            No cóż, żaden z nas nie jest Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych z 1939 r.,
            więc chyba nie musimy mieć jasnego i wykrystalizowanego zdania na każdy podobny
            temat? A "gdybanie" to przecież taka fajna zabawa... ;-)
            Pozdrawiam
            • Gość: BRvUngern-Sternber Wypadalo by jednak nie twierdzic dwoch rzeczy... IP: *.bg.am.lodz.pl 07.10.03, 16:26
              na raz.Ale to nie moja sprawa.Pisz dalej...
    • jack_ryan Re: DL ' 39 07.10.03, 10:29
      ja bym taką jednostką zapełnił lukę częstochowską. moglibyśmy mieć wtedy taką
      małą bitwę pod Kurskiem. a w ogóle to należałoby skoncentrować również
      tankietki. rozproszone po dywizjach i tak niewiele zwojowały, a w kupie zawsze
      raźniej:)
      • greyrat Re: DL ' 39 07.10.03, 11:06
        z Armii Prusy zabieramy jedną dywizje piechoty i rzucamy ja w góry.
        wystarczyłaby moim zdaniem. skoro jedna kompania mogła wytrzymac tyle pod
        Węgierską Górką... a co do batalionów czołgów w A. Prusy. jak by nie były
        wykorzystane w składzie DL, i tak byłyby wykorzystane lepiej niż w
        rzeczywistości przez dowódców DP. to co zrobiono z 1bcz (rzucanie tam i z
        powrotem po 30km odcinku pojedynczymi kompaniami) zakrawa o pomstę do nieba.
        co do dywizji kawalerii: jak najbardziej tak. a ja po przemyśleniu także
        widziałbym hipotetyczną DL pod Częstochową. za 7DP przy granicy (?-nie
        pamiętam dokładnie, ale chyba tak) i dywizją kawalerii pod Mokrą. te dwie
        jednostki przyjmuja pierwszy impet XVIKPz, a DL przeprowadza szybki kontratak.
        nawet jeśli zostałaby częściowo rozbita (prawie na pewno - Niemcy miotneli by
        na nią wszystkie samoloty w tej części frontu zapewne ;> ), to podejrzewam że
        przynajmniej jedna z dywizji pancernych nie nadawałaby się po tym już do
        niczego, a Armia Prusy mogłaby w spokoju dokończyć koncentrację, a nie działac
        w stylu co przyjechało to do przodu. choć jak się wie, kto nią dowodził ;> ...

        a.d komunistów - zadne idee myśli postępowej mi przy pisaniu tej notki nie
        przyświecały ;>
        a.d. mrzonek - o.k., patrzymy z punktu spraw dokonanych. ale kurczę nie
        piszemy pracy doktorskiej. ja lubię takie mrzonki, zresztą jestem miłosnikiem
        gier strategicznych (btw. gra tu ktoś w Steel Panthers WWII po sieci?) a nie
        historykiem-amatorem ;>
      • kapitan.kirk Re: DL ' 39 07.10.03, 11:50
        jack_ryan napisał:

        > a w ogóle to należałoby skoncentrować również
        > tankietki. rozproszone po dywizjach i tak niewiele zwojowały, a w kupie
        zawsze
        > raźniej:)

        Niewątpliwie racja, choć ciężko mi sobie wyobrazić dowodzenie całym batalionem
        takich karaluchów przy pomocy gońców i chorągiewek :-D Nie była to jednak
        najwyraźniej trudność nie do przeskoczenia, skoro Rosjanie od początku lat
        trzydziestych formowali "tankietnyje bataliony", a Włosi formowali przecież z
        tankietek całe dywizje pancerne (choć to już chyba pewne przegięcie :-S).
        Pozdro
      • dreaded88 I wygrywamy wojnę :-) 07.10.03, 16:20
        Może to była droga? 600 tankietek w kupę. Wprawdzie z wyjątkiem kilkunastu z
        FK "A" nie zrobiłyby krzywdy nawet Pz I, a ginęłyby jak muchy w ogniu 1200+ Pz
        II, nie mówiąc o pozostałych ok. 400 pojazdach - ale Niemcy mogliby się
        przerazić :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka