Dodaj do ulubionych

Dornier Do 335 Pfeil

IP: 213.77.80.* 04.11.03, 16:10
Czy macie jakies pewne wiadomisci o tym samolosie ?
Rózne źrodła podaja rozne osiagi, spotkałem sie nawet z roznica 100 km/h w
jego predkosci.
Ciekawe czy wszedl do walki i jakie miałby szanse przeciw maszyną aliantow ?
Obserwuj wątek
    • being28 Re: Dornier Do 335 Pfeil 04.11.03, 16:21
      Zadziwiajace jest produkowanie samolotu dwusilnikowego w owczesnej sytuacji.
      Tym bardziej, ze produkowano juz samoloty odrzutowe o sensownych parametrach.
      Do tego jeszcze powstal Ta152.

      Dla mnie jest to po prostu chora decyzja zapewne Goerniga. Do konca trwaly
      prace np. nad mysliwcem wysokosciowym Blom&Voss (jakos tak). Oni tam po prostu
      zyli w innym swieci i nie zdawali sobie juz sprawy co sie dzieje wkolo.

      Szanse z innymi maszynami raczej srednie. Uzywano juz odrzutowych Meteorow,
      P80. Do tego jeszcze Tempesty, Spitfiry ze smiglami przeciwbieznymi. I
      oczywiscie ogromna przewaga ilosciowa, bazy lotnicze przy granicy z Niemcami-
      mozna bylo ciagle patrolowac lotniska niemieckie.
    • dreaded88 Re: Dornier Do 335 Pfeil 04.11.03, 19:08
      Prędkość to chyba 770 km/h na 6400 m dla A-1?
      Wyprodukowano 37 maszyn, podobno Amerykanie widywali je w powietrzu, ale nie
      jest to pewne, do walk raczej na pewno nie doszło.
      Samolot był ciekawy, szybki, dobrze uzbrojony, wyższość silników odrzutowych z
      1944-45 nad współczesnymi tłokowymi nie była oczywista...
      • Gość: Speedy Re: Dornier Do 335 Pfeil IP: *.3w.pl 06.11.03, 18:40
        Po wojnie Francuzi kontynuowali proby z Pfeilem z myslą o budowie mysliwca
        pokładowego dla marynarki wojennej. Odrzutowce z lat 40-tych mialy silniki
        bardzo paliwożerne no i jednak awaryjne jeszcze dosyc a marynarka wymagala od
        swoich maszyn dlugotrwałych lotów nad morzem. Wiec taki potworek wyglądał dla
        nich kusząco, predkosc niewiele mniejsza od odrzutowców a normalny sprawdzony
        napęd. Ale jednak on mial tez poważne wady, sklonnosc do takiej "precesji"
        czy "wężykowania", wygladalo to tak, ze przy duzej predkosci przod i tył
        zataczaly takie male kółeczka wskutek nakładania sie momentu od śmigieł. Nie
        byl tez za bardzo sterowny, zwykle pchacze z normalnym ogonem mają z tym
        straszne problemy no i on miał też. No i przegrzewał sie ten tylny silnik
        ciągle. Narobili tam cudów, dodatkowych chłodnic, wentylator ale i tak
        niewiele pomoglo, ciagle mial za gorąco. Po mojemu Pfeil idealnie nadawalby
        sie jako platforma pod modny wowczas naped hybrydowy, silnik tłokowy do
        predkosci przelotowej + jakis odrzutowy do maksymalnej i wspomagania startu.
        Miejsce na ten odrzutowy miał, z tyłu zamiast tego pchającego, i nie byloby
        problemów z momentem od smigła i sterownością i przegrzaniem...
        • dreaded88 Re: Dornier Do 335 Pfeil 06.11.03, 19:06
          Przegrzewanie - a pomyśleć, że Fokker D.XXIII miał pierwotnie, przy identycznej
          konfiguracji zespołów nepędowych, z tyłu silnik chłodzony powietrzem :-)))
          Pfeil powinien być sam z siebie na logikę bardzo zwrotny jak na takie bydlę, z
          uwagi na prawdopodobnie dobrze umieszczony środek cieżkości i w ogóle zwartość
          budowy.
        • michalgajzler Re: Dornier Do 335 Pfeil 19.11.03, 20:35
          Gość portalu: Speedy napisał(a):

          Po mojemu Pfeil idealnie nadawalby
          > sie jako platforma pod modny wowczas naped hybrydowy, silnik tłokowy do
          > predkosci przelotowej + jakis odrzutowy do maksymalnej i wspomagania startu.
          > Miejsce na ten odrzutowy miał, z tyłu zamiast tego pchającego, i nie byloby
          > problemów z momentem od smigła i sterownością i przegrzaniem...

          Japończycy projektowali Shindena w lekko podobnym(przyznaje że że różnice były
          znaczące- choćby tylko śmigło pchające w wersji tłokowej) układzie do DO-335 i
          mieli podobne problemy z chłodzeniem, momentem śmigła...Ogólne stwierdzenie -
          samolot dla doświadczonego pilota. Jakie efekty dałaby podjęta próba
          przerobienia tego samolotu na odrzutowy - nie wiemy...
          Pozdr.
          • Gość: Speedy Re: Dornier Do 335 Pfeil IP: *.3w.pl 19.11.03, 20:54
            Hej

            michalgajzler napisał:

            > Japończycy projektowali Shindena w lekko podobnym(przyznaje że że różnice
            były
            > znaczące- choćby tylko śmigło pchające w wersji tłokowej) układzie do DO-335

            Oj nie. Shinden mial jedynie to pchanie wspolne (ale w Pfeilu problemy
            stwarzalo głównie jednoczesne pchanie i ciagniecie). Poza tym roznily sie
            niemal wszystkim. Duza czesc problemów Pfeila wynikala z tego ze przy
            pchającym śmigle mial on normalny uklad aerodynamiczny. Shinden był natomiast
            typową kaczką, stery kierunku mial na koncach skrzydel a wysokosci na dziobie.
            Owszem problem z momentem od smigla (jednego) mialby z pewnoscia, lekki
            samolot z poteznym silnikiem. I dlatego o ile pamietam Shinden mial (albo mial
            miec) smigla przeciwbiezne. Oczywiscie kaczka to nie jest żadne panaceum na
            wszystkie problemy, kaczki mają swoje wlasne osobiste kłopoty. Amerykanski P-
            55 Ascender, pod wzgledem aerodynamiczny bardzo bliski Shindenowi, mial
            niekiedy bardzo dziwne trudności ze statecznoscią, zdaje sie w czasie ktoregos
            z testów samoczynnie wszedl w lot odwrocony i nurkowanie z ktorego nie dal sie
            już wyprowadzic (chyba też i pilot zginąl). A co do grzania to oczywiscie masz
            racje, tutaj oba byly w podobnej sytuacji (tyle ze Pfeil jak zatarł tylny
            silnik to jeszcze mial przedni "w zapasie" :) )
            • michalgajzler Re: Dornier Do 335 Pfeil 19.11.03, 21:18
              Gość portalu: Speedy napisał(a):

              > Hej
              >
              > michalgajzler napisał:
              >
              > > Japończycy projektowali Shindena w lekko podobnym(przyznaje że że różnice
              > były
              > > znaczące- choćby tylko śmigło pchające w wersji tłokowej) układzie do DO-3
              > 35
              >
              > Oj nie.

              Wiem wiem, chodziło mi głównie o pierwsze wrażenie;-) i śmigło pchające. A
              różnic znalazłoby sioę jeszcze trochę;-).


              > Owszem problem z momentem od smigla (jednego) mialby z pewnoscia, lekki
              > samolot z poteznym silnikiem. I dlatego o ile pamietam Shinden mial (albo mial
              > miec) smigla przeciwbiezne.

              Miał pojedyncze, sześciołopatowe. Problem ze znoszeniem w wyniku montem
              obrotowym śmigła stwierdzono podcvzas lotów prototypu - był też przyczyną
              wypadku. Innym problemem była duża szybkość lądowania.

              A co do grzania to oczywiscie masz
              > racje, tutaj oba byly w podobnej sytuacji (tyle ze Pfeil jak zatarł tylny
              > silnik to jeszcze mial przedni "w zapasie" :) )

              :-))

      • michalgajzler Re: Dornier Do 335 Pfeil 19.11.03, 20:40
        dreaded88 napisał:

        > Prędkość to chyba 770 km/h na 6400 m dla A-1?

        www.aeroflight.co.uk/profile/d335spec.htm
        Tutaj podobne wartości:
        Performance: Max speed 474 mph (763 km/h) at 21, 325 ft (6,500 m);

        > Wyprodukowano 37 maszyn,

        Wykaz maszyn(choć nie wiem na ile wiarygodny):
        www.aeroflight.co.uk/profile/d335prod.htm
        Jakiś czas temu chyba była na ryknu polska monografia tego samolotu?
        Pozdr.
        • dreaded88 Re: Dornier Do 335 Pfeil 20.11.03, 17:34
          michalgajzler napisał:

          > > Wyprodukowano 37 maszyn,
          >
          > Wykaz maszyn(choć nie wiem na ile wiarygodny):
          > www.aeroflight.co.uk/profile/d335prod.htm
          > Jakiś czas temu chyba była na ryknu polska monografia tego samolotu?
          > Pozdr.

          Rząd jest ten sam, trudno się spodziewać zgodności co do egzemplarza.
          Monografii nawet nie oglądam, żeby się nie stresować, trzeba być chyba
          Kulczykiem albo Gudzowatym żeby móc kupować wszystko, co mamy na rynku :-)
          Pozdr.
          • michalgajzler Re: Dornier Do 335 Pfeil 20.11.03, 22:34
            dreaded88 napisał:

            > Monografii nawet nie oglądam, żeby się nie stresować, trzeba być chyba
            > Kulczykiem albo Gudzowatym żeby móc kupować wszystko, co mamy na rynku :-)

            Nie da się ukryć. Nawet niezbyt efektowne wydanie (Bellona) wspomnień
            Guderiana (Bellona) to 45 zł.

            Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka