Gość: fakt IP: 212.160.117.* 23.06.03, 09:06 Moby dał niezły koncert - troche nas oderwał od tej szarej rzeczywistości, dzięki Moby - M. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: duda BYŁO NIESAMOWICIE IP: *.polkomtel.com.pl 23.06.03, 09:31 Wszyscy polscy artyści razem wzięci nei potrafiliby przekazać tyle energii ludziom co MOBY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Po koncertach Suzanne Vegi i Moby'ego IP: *.acn.pl / 10.71.8.* 23.06.03, 11:00 Koncert Suzanne Vegi rzeczywiscie byl niesamowity! Juz poczatek byl wspanialy - koncert mial sie rozpoczac o godz 18.00 Juz o 18.20 zebrana na ulicy publicznosc mogla wejsc do sali, aby wysluchac tzw. supportu, grupy bez nazwy i cienia talentu - to skandal, aby widzom zafundowac cos takiego. Po kilkakrotnym pokazaniu widzom zegara, dzielna wokalistka ustapila miejsca wlasciwej gwiezdzie! Mialem nadzieje, ze uslysze niebianski glos i zanuze sie w cudownym, balladowym klimacie utworow Suzanne. Pomylilem sie i to bardzo! Mimo swietnego miejsca na widowni docieraly do mnie przesterowane dzwieki. Perkusja miala brzmienie drewnianych skrzynek i momentami zagluszala wszystko. Pan basista sie staral, staral i staral grac dobrze, ale dobrze nie bylo. Inzynier dzwieku byl zupelnie gluchy. Naglosnienie bylo fatalne, tym samym caly koncert sprawial wrazenie nijakiego i mialkiego, takiego bez koncepcji. Niektorych sluchaczy to porwalo - mnie nie i z duza ulga wychodzilem z sali. Chyba pozostane przy plytach, bo te w kazdej chwili mozna wylaczyc, a wlaczyc tez mozna wtedy, kiedy sie chce bez ponad godzinnego czekania i sluchania supportu. Pozdrawiam, Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Koncert Suzanne Vega IP: 213.146.57.* 23.06.03, 14:35 Paweł masz 100% racji. Organizacja pod psem. Miało sie zacząć o 18.00. Kilka minut po 18.00 tłum zaczął sie rozchodzić spod drzwi Romy gdyż ludzie zostali poinformowani, że koncert rozpocznie się z półgodzinnym opóźnieniem. A koncert gwiazdy był klapą techniczną. Instrumenty całkowicie zagłuszały głos piosenkarki. Do widowni docierały pojedyncze słowa lub frazy. Tylko wielbiciele jej talentu mogli sobie nucić słowa piosenek. Za 140 PLN mogę sobie kupić płyty - no nie jest to to samo co koncert na żywo ale przynajmniej słychać słowa. Jednym słowem skandal organizatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytacz Re: Po koncertach Suzanne Vegi i Moby'ego IP: *.cg.shawcable.net 23.06.03, 17:29 to juz nawet koncerty sa dla jolki...,brawo szlachta,teraz to topiero jestescie w europie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Łukaszu czy byłeś na Suzanne Vega ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 06:52 Łukaszu - koncert Susanne Vega (tak jak przedkoncert) był klapą organizacyjno - techniczną. Tej wspaniałej piosenkarki w ogóle nie było słychać gdyż skutecznie zagłuszana była przez instrumenty. Szkoda wieczoru i pieniędzy. Zazdroszczę znajomym którzy byli na koncercie Mobyego. Odpowiedz Link Zgłoś