Dodaj do ulubionych

27 czerwca 2008

27.06.08, 00:26
pewnie już śpicie, a ja właśnie wróciłam że szpitala. Od południa czułam takie
dziwne skurcze, nie wiem czy to żołądek, czy macica, poza tym po takim skurczu
lądowałam w łazience - czy to coś z ciążą , czy zatrucie cholera wie. Poszłam
do lekarza, a ten skierował mnie najpierw na jakiś test sikany, a potem
wysłał do szpitala na oddział wczesnej ciąży. Tam powiedzieli mnie że mnie nie
zatrzymają, zrobili mi pobranie krwi i test na mocz. Chyba chodziło o bete i
progesteron. Za tydzień mam mieć powtórzone badanie żeby wykluczyć ciąże
pozamaciczną, no i dopiero w przyszłym tygodniu usg, bo jak twierdziła lekarka
dziś nic by nie zobaczyła. Czyli nadal czekanie, testów już nie robię,
temperatury nie mierzę bo zwariuje. Co będzie to będzie, a ta moja czarna
rozpacz to tylko mi szkodzi. Bo jestem dziś kłębkiem nerwów. Jutro nie idę do
pracy, zamierzam się wyspać, tylko najgorzej że po te wyniki mam zadzwonić
koło 10 rano, No właśnie miało być bez paniki, a już zaczynam.
Edziunia cieszę się bardzo że jest Dzidek!!!! Przyznam się że dziś zapomniałam
trzymać kciuki no ale wcześniej myślałam... Oli trzymaj się dzielnie i musimy
jakoś dać radę z tymi bladymi krechami. Jestem z Tobą myślami. I w ogóle raz
jeszcze dzięki że jesteście. Aaaa i witam serdecznie wszystkie nowe Panie smile
buziaki
Obserwuj wątek
    • bluekike Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 00:32
      nie znam Twojej historii Viktoria,jestem nowa i nie wszystkich jeszcze
      kojarzę,ale trzymam kciuki za Ciebie.
      • viktoria1980 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 00:35
        cześć smile miło mi Cię poznać, jak fajnie że jeszcze nie śpisz, no właśnie
        dlaczego jeszcze nie śpisz ?! smile
        • bluekike Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 00:38
          nie śpię bo sowa ze mnie i nie muszę wstawać bardzo wcześnie smile
          • szczesliwiec Bluekike:-}}}} 27.06.08, 00:42
            Pewnie nie czytałaś więc odsyłam
            tutaj:
    • szczesliwiec Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 00:35
      Nie martw się na zapas Gosia bo to napewno Ci nie pomoże.
      Wskocz do łózeczka zamknij oczęta i snij groszkowo-kolorowo.A jutro
      o 10:00 dzwoń po dobre wyniki.
      • viktoria1980 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 00:37
        dzięki Szczęśliwiec, nie ma jak głos rozsądnego faceta, a ponieważ męża nadal
        nie ma to takiego głosu było mi potrzeba - zaraz odmaszerowuje do łóżka smile
        • agnese_zb Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 07:09
          Trzymaj się dzielnie Viktoria.
          Ja pewnie dopiero wieczorem przeczytam jak tam Twoje wyniki. Dziś
          pracuję do 18 i niestety nie mam w pracy neta wink i w komórce też
          niestety nie mam.
          Brzych mnie boli, już w nocy bolał, no dziś 2 dc. Widzę że motto się
          przyjęło NOWY CYKL NOWA NADZIEJA wink Właśnie tak staram się myśleć.
          Tłumaczę sobie, że teraz po tym pierwszym cyklu na lutenylu to moja
          macica będzie lepiej przygotowana. No i trzeci, ostatni cykl z
          castagnusem. Może tak ma być, żebym nie była jeszcze w ciąży. Może
          mamy pobyć pobyć z mężem jeszcze sami, dotrzeć się (jesteśmy
          małżeństwem 14 m-cy) -wczoraj było spięcie, ale szybko się
          skończyło. Ogólnie to mój mąż jest Kochany wink To jeszcze moje PMS
          był.
          Bushko myślę mierzyć tempkę, jeszcze nie wiem czy z programem do
          wykresu sobie poradzę, no i jeszcze mam pytanko. Wstaję o różnych
          godzinach, raz przed 6 a raz 7 lub 8 jak idę na 10. A za tydzień
          wstaję po trzeciej bo mam wyjazd do Wrocławia w delegację. Więc jak
          będzie z moimi pomiarami, jeszcze będę mierzyła o tak różnych porach?
          Poradź mi. A jak coś to mogę prosić o pomoc z vertility (nie wiem
          jak się pisze)?
          Wiecie co zrobiłam wczoraj wieczorem? Postanowiłam zmienić coś w
          moim życiu, no i zmieniłam kolor włosów. Z blondynki zmieniłam się w
          prawie brunetkę. Mam bardzo ciemny brąz. Może po weekendzie wkleję
          nowe zdjęcie.
          Ależ się dziś rozpisałam, jak nigdy. Ale dzisiaj już mie tu raczej
          nie będzie. I w weekend też mało, bo mamy dwie imprez. Najpierw w
          sobotę imieniny mojego taty, a w niedzielę mojego Mężunia. No i
          jeszcze też imieniny mojego brata i szwagra. Mało co? W jednym
          czasie.
          E-dziunia, bardzo się cieszę, że z Dzidkiem wszystko dobrze.
          Wypoczywaj na zwolnieniu i dbaj o was.
          A wiecie co z Zosientą, coś bardzo długo jej nie ma u nas. A ona
          miała ten sam dc co ja.
          Dobra, dobra już nie na wijam. Ściskam was mocno dziewczynki na cały
          dzień. I dziękuję, że jesteście takie Kochane i Ty Szczęśliwcze
          też wink
          • keegan Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 07:22
            Agnese, no nie wierzę, ja też z jasnej blondynki zrobiłam się
            włąsnie wczoraj w brąz, tyle, że ja całkiem przypadkiem i teraz
            cierpię
            sad((((((
            • agnese_zb Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 07:29
              Kurcze, ale jak to zrobiłaś? Nie miałam okazji zobaczyć Twoich zdjęć
              w blond. Ja nawet nieźle się w tym brązie czuję, zobaczymy jaka
              będzie reakcja znajomych. Mąż mówi że nawet nawet.
              Całe życie byłam blond, ciemna bądź jasna, ale blond wink Tylko jakieś
              7 lat temu zafarbowałam na brąz, wtedy wytrzymałam pół roku, teraz
              nie wiem. Troche za nimi tęsknię, tzn za tymi blond, myślę czy na
              pewno dobrze zrobiłam, ale to chyba kwestia przyzwyczajenia.
              • keegan Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 08:09
                a ja na swój jaśńiutki blond położyłam sobie to:
                www.goldmax.pl/product_info.php?products_id=2465
                miał być srebrzysty blond (bo nie lubię żółtego blondu) a wyszedł
                ciemny popielaty lub brązowy zależey jak kto widzi kolory
                i może nawet dobrze wyglądam tylko, że się źle z tym czuję sad((
                a już najgorsze jest to, że w 2006 roku na blond połóżyłam czarny i
                po pół roku stwierdziłam, że to błąd i zaczęła się walka o powrót do
                blondu, kosztowało mnie to kupę kasy i zajęło mi to ponad 10
                miesięcy, przeszłam dekorloryzację, kolejne farbowania, ścięcie
                włosów z dłogości do pasa na długość do brody i w końcu w styczniu
                tego roku znów doczekałam się pięknego blondu i teraz jedyne co
                chciałam to trochę przyciemnić a wyszło tak jak wyszło sad((((((((
                ja te sowje fotki wrzucę i te w blond i te z brązem, muszę je tylko
                zrobić...
          • keegan Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 07:25
            Ja też od paru dni zastanawiam się co się dzieje z Zosientą?
            • agnese_zb Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 07:32
              Wcześniej dużo udzielała się na forum, ale zniknęła całkiem. Może
              coś przoczyłyśmy, nie wiem. Ale myślę o niej, co tam u niej wink
              • keegan Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 08:11
                no właśnie, nawet umawiałam się z nią na podróż razem z dziećmi na
                nasze spotkanie w Łodzi
            • uccellino Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 09:36
              > Ja też od paru dni zastanawiam się co się dzieje z Zosientą?

              Wydaje mi się, że ma @ w Jastarni bez netu.
              • keegan Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 10:14
                No to chyba przegapiłam jak pisała o Jastarni...
          • uccellino Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 09:35
            > Wstaję o różnych
            > godzinach, raz przed 6 a raz 7 lub 8 jak idę na 10. A za tydzień
            > wstaję po trzeciej bo mam wyjazd do Wrocławia w delegację.

            Musisz mierzyć o tej godzinie, o której najwcześniej wstajesz czyli
            przed 6. W dniach, kiedy wstajesz później, zmierzysz temperaturę i
            pójdziesz spać dalej. Delegację bym olała - po prostu jeden raz nie
            zmierzysz, nie ma problemu.
    • keegan Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 07:19
      Witam wszystkich, ja jak zwykle z samego rana smile

      Gosiu trzymam kciuki za Twoje wyniki, dobrze, że nie idziesz dziś do
      pracy i będziesz mogła trochę odpocząć.

      Ja mam dziś imprezę firmową, w biurze jesteśmy tylko do ok 11:00,
      potem meeting a potem impreza, wrócę do domu w śroku nocy także znów
      nie będę z Wami na bieżąco a tu się tyle dzieje...
      • e-dziunia Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 07:48
        witam piątkowo smile
        Przyłączam się kciukowo do oczekiwania na wyniki Gosi smile
        keegan a Tobie życzę udanej imprezy wink


        A ja też pół życia byłam blondynką, potem ruda i czerwona, potem czarna kilka
        lat, a teraz jestem brązowa od pół roku i tak na razie zostanie big_grin
        • keegan Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 08:12
          a ja Tobie gratuluję dobrych wieści po usg, bijącego serduszka i w
          ogóle smile))) leż i dbaj o maleństwo smile
          • maesstra Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 08:26
            witam wszystkich i od razu miłego dnia życzę smile. a ja sie w przyszłym tygodniu
            do fryzjera wybieram, też kolorek muszę sobie zrobić, no i trochę wycieniować i
            już się powili zaczynam stresować czy wyjdzie bo 12 VII niemała impreza mnie czeka.

            przyłączam się do zastępu trzymania kciuków za dobre wyniki.
          • biedronka1969 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 08:29
            Witam smile
            E-dziunia gratulacje z dzidzi!
            Viktoria trzymam kciuki za wyniki i mam nadzieje,ze wszystko bedzie
            dobrze smile)
            Kiedys ktos mi powiedzial,ze jak sie cos robi z wlosami
            (sciecie,koloryacja,ondulacja) w trakcie staran o dziecko to oznacza
            to rychle zajscie w ciaze.I to jest jakis stary przesad ale dawniej
            kobiety w to wierzyly i specjalnie cos zmienialy jak chcialy szybko
            miec dziecko.I cos w tym jest bo juz kilka razy slyszalam,ze komus
            sie udalo smile)
            A ja dzis ostatni dzien w parcy i urlop!!!!!!! 3 tygodniesmile))))
            Ale tak szybko was nie opuszcze bo wyjazd dopiero okolo srody.
            • maesstra Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 08:36
              w przesądy nie wierzę, ale może zacznę na potrzebę sytuacjiwink
            • calineczka793 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 09:35
              Witam wszystkie Misjonarki i Rodzynkasmile

              Edyta jeszcze raz wielkie gratulacjesmile...noo i wypoczywaj sobie w
              spokoju...całus...

              Gosia mam nadzieję, że ok 10 będziesz miała same dobre wiadomości...i cholera
              jasna nie wiem czemu od razu straszą cp...skąd takie wnioski w ogóle lekarze
              wysnuwają...no ręce opadają...

              Dzisiaj mam ostatni dzień L4...jeszcze tylko weekend i do pracy...już nie mogę
              się doczekać, bo dwa tyg. w domu to dla mnie jednak za dużo...chociaż noga znowu
              jakby pobolewa...echhh...

              Biedroneczko to ja już powinnam być kilkanaście razy w ciąży...bo ja dość często
              farbuje włosy...ale szamponem koloryzującymwink...jestem naturalną blondynką, ale
              od dłuższego czasu mam włosy w kolorze ciemna czekolada lub burgundsmile...chociaż
              oba już wychodzą tak samo i tylko w promieniach słonecznych widać różnicęsmile...

              Miłego dni dziewczynkismile


              Doti
            • 1.madera Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 19:04
              Oj Biedronko z tymi włosami jak by to była prawda to ja z ciążami
              nie miałabym problemów . Średnio zmieniam kolor włosów co 3 miesiącę
              nie zawsze tak radykalnie ale zmieniam.
              Ostatnio 3 tygodnie temu i co i nic dzisiaj 1 dc bolący brzuch
              itd....
              pozdrawiam
    • uccellino Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 09:38
      > zrobili mi pobranie krwi i test na mocz. Chyba chodziło o bete i
      > progesteron.

      No to super wiadomość - chyba o to chodziło?

      Rozumiem, że Twoja 10. czyli nasza 11.?
      • betka24 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 10:46
        witam
        Victoria i ja czekam na wiadomość od Ciebie!!
        Oli zdrówka dla synka!! i Ty się trzymaj!!
        E-dziunia jeszcze raz Ci napiszę, że bardzo się cieszę!! smile
        a ja dziś doła podłapałam ... jakoś czuję, że w tym miesiącu też nic z tego nie
        będzie... a do wczoraj miałam taką nadzieję...
        narazie
        miłego dnia wszystkim Wam
        • bushko Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 11:06
          Wwitaj Misjo...

          Tutaj na wszi to nie ma szans wcześniej usiąść do neta, a i tak
          idiota już mi się sam zrestartował...;-(

          Victoria czekam na dobre wieści...wink
          E-dziunia trzymaj się, nie stresuj, jest na dobrej drodze...
          Oli.2 trzymam kciuki za synka i za groszka, no i za Ciebie sama
          oczywiście też...

          Agnese, dobrze Uccellino napisała, mierz o tej samej godzinie, tym
          samym termometrem i w tym samym miejscu...zanim wstaniesz z łóżka.
          Jak idziesz do pracy później to po prostu po zmierzeniu możesz znowu
          przysnąć...

          Gdzie Zosieńka???

          Gratuluję 5100 postu, to Uccellino, tak?
          Kto dzisiaj testuje? Mmisiaaa i Keegan??? Czy dobrze pamiętam,
          wczoraj wymigały się to dzisiaj trza....wink

          Trzymam kciuki za testowanie...

          Witam wszystkie nowe duszyczki, zaczynam się gubić...

          Miłego dnia,

          Bushko....
          • uccellino Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 11:13
            > Gdzie Zosieńka???

            Dziewczyny, spokojnie, ma menstruację na wakacjach, pamiętacie?


            > Gratuluję 5100 postu, to Uccellino, tak?

            Tak smile))
    • uccellino Kalendarium nam się wzięło i skończyło. 27.06.08, 10:09
      Nowy odcinek potrzebny.
    • uccellino I co? Nikogo tu dziś ze mną nie ma? 27.06.08, 10:16
      Chociaż miałam wczoraj takie dramatyczne przeżycia??? I chociaż
      jechałam rano w tramwaju z froterystą i z ciężarną!!! Buuuuu...
      • martucha90 Re: I co? Nikogo tu dziś ze mną nie ma? 27.06.08, 10:20
        Jestem, Uccellino, ale na krótko. M znów się martwi moim
        uzależnieniem od for i obiecałam mało wchodzić (wcale).
        Współczuję potraktowania w gabinecie aku. My też szukamy jakiegoś
        gabinetu i Twoja historia upewniła mnie, że trzeba szukać bardzo
        ostrożnie, żeby się nie zawieść. Jak na razie znaleźliśmy jednego
        pana od aku, ale on się nigdy niepłodnością nie parał, więc chyba
        odpada. Szukamy dalej.
        Miłego dnia wszystkim życzę wink
        • kasia.kul Re: Viktorka 27.06.08, 10:34
          Daj znac co i jak smile
          Uściski
        • uccellino Re: I co? Nikogo tu dziś ze mną nie ma? 27.06.08, 10:35
          > My też szukamy jakiegoś
          > gabinetu

          Widziałam.

          > Jak na razie znaleźliśmy jednego
          > pana od aku, ale on się nigdy niepłodnością nie parał, więc chyba
          > odpada.

          Moim zdaniem to nie jest przeszkoda. Cała filozofia wschodniej
          medydyny przewiduje, że leczy się całego człowieka, a nie
          poszczególne organy - harmonizuje się działanie wszystkiego.
          Leczenie niepłodności, zwłaszcza takiej "niewyjaśnionej" to może być
          np. poprawianie krążenia (u mnie tak miało być i mam nadzieję, że
          jeszcze bedzie). Poszukajcie jeszcze, ale jak nie znajdziecie, to
          moim zdaniem lepszy taki niż żaden. Jak sprawdzony, rzecz jasna. Po
          moich doświadczeniach chyba będziesz wiedzieć, o co pytać...
          • moni.qa1 Re: I co? Nikogo tu dziś ze mną nie ma? 27.06.08, 10:53
            Ja jestem i stawiam kawe z ciachem, jakos przysypiam dzis strasznie,
            mam wrazenie, ze sie jeszcze nie obudzilam
            Ide do ginekologa po poludniu, do zobaczenia potem
      • keegan Re: I co? Nikogo tu dziś ze mną nie ma? 27.06.08, 11:30
        ja jestem jeszcze przez chwilę, nie zaglądam na wszystkie wątki
        (przez pracę) i chyba mnie coś ominęło bo nie wiem o tych
        przeżyciach oprócz tych z 7 nieszczęść (bardzo współczuję), pewnie
        chodzi jeszcze o wątek z aku, tak wnioskuję z tego co poniżej,
        zajrzę tam...
        • uccellino Re: I co? Nikogo tu dziś ze mną nie ma? 27.06.08, 13:22
          > nie wiem o tych
          > przeżyciach, pewnie
          > chodzi jeszcze o wątek z aku,

          Tak, miałam nieprzyjemny pierwszy kontakt z aku i teraz zastanawiam
          się, co dalej. Bo nadal bym chciała smile)
    • chealsyka27 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 11:08
      oj witam Dziewczyny!
      nie moglam sie zorganizowac, mlyn w pracy....buuu
      Gosia czekam na wiesci co tam u Was...ale wierze ze wszystko w
      porzadku!
      pozdrowka
    • oli.2 Po badaniach! 27.06.08, 11:19
      Cześć Dziewczyny,
      Przepraszam ale nie miałam czasu przeczytać postów powyżej więc się
      do niech teraz nie ustosunkuję. Mam nadzieję że sie dzis posypią
      groszki... hihihih
      Właśnie wróciłam z badań z synkiem. Nie uwierzycie co przeżyłam.
      Lekarze przyglądali się temu zdjęciu rentgenowskiemu klatki
      piersiowej i wzdychali i naradzali sie, podejrzewali odme, a to inne
      cuda - bo na zdjęciu na płucach były straszne cienie.
      NIe uwierzycie co sie stało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Na zdjęciu
      płuc dopatrzyli się nadgarstków hihihi Mój synek w czasie zdjęcia
      zasłonił rękami płuca- położył ręce na klacie!!!!!hehhee o boże jak
      ja ryczałam ze szczęścia w tym szpitalu, że tonie żaden nowotwór.
      Zrobili ponownie zdjęcie i wszystko super. Oczywiście uszy do
      leczenia ale to juz pikuś.
      Rano zrobiłam test- piękna gruba krecha, ciuteńkę bledsza od
      kontrolnej ale taka "porządna, prawdziwia" nie żaden cień cienia jak
      wcześniej.
      Jestem taka szczęśliwa!!!!!!!!!
      • chealsyka27 Re: Po badaniach! 27.06.08, 11:22
        Oli ALE SIE USMIALAM !!!Kocham Twojego synka!!! Super facet hehehsmile
        Zoabczysz, wszystko bedzie dobrzesmile
        • madzialena2 Re: Po badaniach! 27.06.08, 20:38
          Super Oli że z synkiem wszystko ok !! Ach te dzieci maja pomysły co?I
          Fajnie że jest gruba krecha ja jeszcze nie powtórzyłam testu, moja
          była bladziutka ale chyba powtórzę z porannego moczu i mam nadzieje
          że tez bedzie GRUBA wink)
      • bushko Re: Po badaniach! 27.06.08, 11:24
        O Boże... no nie wiem co bym zrobiła swojemu dziecku...wink)) ale
        dobrze, że tak się skończyło.... ale heca, ja nie mogę...
        wymiekam...wink Gratuluję przyzwoitej krechy... i już się nie
        stresuj... To dlaczego mały pluł krwią???

        Bushko...
        • betka24 Re: Po badaniach! 27.06.08, 11:30
          no to fantastycznie Oli smile
          cieszę się, że u Ciebie wszystko pomyślnie się potoczyło smile)
          pozdr
      • keegan Re: Po badaniach! 27.06.08, 11:31
        no nieźle, tylko faktycznie, skąd ta krew??
        • viktoria1980 Re: Po badaniach! 27.06.08, 11:46
          Oli przytul swojego synka taaaaaaaaaaaaaaaaaaaak mocno żeby go aż za bolało!!!!
          Mały Urwipołcio!!!!
          • bushko Victoria!!! 27.06.08, 11:51
            Dzwoniłaś??? I co? Dzisiaj ja przez Ciebie zejdę na zawał... wrrrr

            Ja sie nie nakręcam, ale żyłki na piersiach widać także rano,
            wczesniej tylo wieczorem..., pms króluje, wykres śliczny i
            obiecujący (czyli taki jak zawsze hehehe) w brzuchu jakiś niepokój,
            pobolewanie.... ale twardo sie trzymam bez nakręcaniawink)) Nie wiem
            czy wytrzymam bez testu...;-(

            Bushko...
          • oli.2 Re: Po badaniach! 27.06.08, 12:04
            Kochane, ta krew to z nosa wink czyli spłynęło mu z nosa do buzi i
            wypluwał - taka teoria laryngologa. No i sie potwierdziła, bo zrobił
            mu malutki zabieg, w nosie mu znieczulił i przytknął jakieś
            substancje co zasklepiają naczyńka z krwią. No i już nie pluje krwią!
            Jak widzicie nie łatwo począć, ale jak tu nie zwariować wychowując.
            Dziękuję za dobre słowa.
            Bużki

            AAA Victoria a co u ciebie? Robiłaś test znowu? Jaka krecha? A jak
            wyniki badań ze szpitala????????????
        • viktoria1980 Re: Po badaniach! 27.06.08, 12:01
          ja właśnie się dodzwoniłam do szpitala. Rozmawiałam z dr, tym razem inną, pytała
          jak się czuję, a ponieważ ja chyba z nerw mam cały czas problemy z żołądkiem i
          to powiedziałam że lepiej ale jeszcze coś mnie boli. No i skierowali mnie na usg
          dzisiaj. Tylko wczoraj lekarz powiedziała że to jeszcze za wcześnie. Więc czy
          oni coś zobaczą???? jak nic to pewnie znowu będę się zamartwiać, raczej
          wariować. Błagam trzymajcie kciuki i pomódlcie się za mnie, bo sama ta ja już
          chyba nic nie mogę zrobić.
          • oli.2 Re: Po badaniach! 27.06.08, 12:06
            Trzymam kciuki, ściaskam cię mocno i wierzę ze będziemyn przez te
            wszystkie trymesty przechodziły razem. A masz może wynik Bety? Bo ja
            sie wybieram w poniedziałek, ale szczerze mówiąc to się boję
          • e-dziunia viktoria 27.06.08, 12:19
            o której wybierasz się na to usg?
            A wyniki Ci podała przez telefon??
            kotuś, jestem pewna, że coś już widać będzie smile na pewno pęcherzyk, a i może
            maleństwo, jak mają dobry sprzęt smile
            Czekam na wieści w napięciu!!!!!
            łapki oczywiście zaciśnięte!
            • viktoria1980 Re: e-dziunia 27.06.08, 12:23
              o 3:30 mam być w szpitalu, wyników takich liczbowych nie znam, no i mam nadzieję
              że zobaczę dziś potencjalną koleżankę Wiktorkę dla Dzidka smile a jak nie to macie
              dziś wieczorem urwanie chmury sad
              • e-dziunia Re: e-dziunia 27.06.08, 12:41
                wiem, jak się boisz, ale proszę, bądź mądrzejsza ode mnie i spróbuj się troszkę
                wyciszyć... Widzisz, ja wczoraj z nerwów zaczęłam plamić, a teraz zastrzyki w
                zadek dostaję wink
                Pęcherzyk będzie na pewno, ważne by był regularny i okrąglutki smile
                Jak tak będzie, to znaczy że wszystko jest ok smile))))))
      • e-dziunia Re: Po badaniach! 27.06.08, 12:11
        oli, ale Cię synek nastraszył! smile))) Wyobrażam sobie co przezywałaś! smile) Ważne,
        że wszystko dobrze się skończyło big_grinDD
        Nooo a tej drugiej krechy to gratuluję raz jeszcze smile)))))))))
        To już chyba nie będziesz więcej testów robić, co? Przecież już wszystko jasne big_grinDDD
        Kiedy do gina?
        • oli.2 Re: Po badaniach! 27.06.08, 22:56
          Tak, z testami dam sobie spokój. Planuję w poniedziałek iść na bete
          i potem znowu w środę.
          Do gina chce iść dopiero ok. 10 lipca. Nie chce wcześniej bo chce
          przeżyć 6 tydzień w którym poprzednią ciąże starciłam.
          Nie wiem czy dobrze wykombinowałam. A wy poszłybyście wcześniej?
    • chealsyka27 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 12:05
      Gosia, staraj sie nie martiwc, dobrze ze dzis zostalas w domu.
      Postaraj sie odpoczac!
    • chealsyka27 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 12:05
      Gosia, ale Ty sie kontaktujesz a CP czy juz masz polozna?
    • chealsyka27 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 12:06
      ojej GP...
      • viktoria1980 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 12:19
        ja na razie ominęłam GP tylko od razu trafiłam do szpitala, na oddziała wczesnej
        ciąży. Wczoraj miałam szczęście że trafiłam na super GP i on od razu zadzwonił
        do szpitala i wykłócił się o przyjęcie mnie na oddział. I walczył o mnie chyba z
        20 minut bo tamci mówili że nie przyjmą, bo nie krwawię. No ale mam przecież PCO
        i miałam torbiel, a jak już mnie wczoraj tam przechwycili to teraz dopóki nie
        spełnią każdego punktu procedury to mnie nie wypuszczą. Dla nich sporo roboty
        dlatego dostać się do szpitala nie jest łatwo, a wielu GP tam nie chce
        kierować. No ale ten wczorajszy był świeżo upieczonym tatusiem, z pięknym
        zdjęcie dzidziusia na biurku smilenie mam swoich wyników, to tutaj jest niełatwe,
        Rozmawiałam tylko z lekarką no i powiedziała że beta wskazuje na ciąże, a
        ponieważ coś boli i tak mają na skierowaniu to muszą mi USG zrobić, Tylko to
        chyba jeszcze za wcześniej, no i co będzie jak nie będzie nic widać?! czarna
        rozpacz
        • agi_78 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 12:39
          Kochana, ja trzymam za Ciebie mocno kciuki, wierze ze bedzie dobrze,
          tylko nie denerwuj sie tak, bo nerwy moga tylko zaszkodzic.
          Dzisiaj bede o Tobie myslala i o Twoim malenstwie smile
          Przytulam Cie mocno
    • chealsyka27 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 12:33
      Gosia, nie mysl tak pesymistycznie, wiesz ze cokolwiek bedzie nie
      masz nad tym konktroli,ale moim zdnaiem super ze wyslali Ci juz do
      szpitala, sama wiesz jak to tu wyglada, jak piszesz lekarz nalegal
      20 min zbey Cie przyjeli, zawsze to lepsza opieka niz same obadanie
      ze tak sie wyraze samego GP.
      Bedzie wszystko dobrze,ale naprawde nie stresuj sie tak bardzo!
      • groszkowa74 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 12:43
        Gosiu, spokojnie... zaby nie bojsmile Jestes dzielna, robisz wszystko
        co w Twojej macicy, yyy mocy, reszta jest na poziomie molekularnym,
        jak to Uccellino chyba mowismile
        Kobietki gdzie nasteone groszki?? Ja hoduje jajeczko dopiero...
        ----------------------------
        Czekajac na Groszka
        • envy85 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 13:23
          Witam wszystkich!
          Dzisiaj wcześniej z pracy wróciłam (bo się zaraz pakuję i na Mazury
          jupi!), więc mogę się nareszcie do Was odezwać.
          Oj dziewczyny potraficie trzymać w napięciu... odkąd czytam forum,
          to jestem w stanie permanentnie podniesionej adrenaliny big_grin Ale co
          tam, byle się tylko zawsze wszystko dobrze kończyło!
          Oli ile lat ma Twój synek, że Wam takiego psikusa zrobił?
          Viktoria trzymam kciuki, zobaczysz wszystko zaraz będzie dobrze.

          Pytanko z innej beczki mam. Chcę kupić nowy depilator, bo stary to
          już z 7 lat ma i ledwo dyszy. Możecie coś polecić?
          Pozdr. Ania
          • oli.2 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 22:53
            Mój synek ma prawie 5 lat i nieźle sie popisał tym numerem. A już
            miałam czarne wizje ze jak coś złego z jego zdrowiem usłysze to i
            groszka z nerwów strace. Na prawde ryczałam ze szczęścia gruboooooo
    • chealsyka27 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 13:08
      u mnie w poniedzialek ma sie pojawic @...nawet sie nie ludze, nic
      nie czuje, normalnie jak zawsze....buuu
      • groszkowa74 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 13:11
        Ale to zawsze jest normalnie...objawy PMS=objawy ciazy, takze prosze
        POZYTYWNE MYSLENIE wlaczycsmile

        ----------------------------
        Czekajac na Groszka
    • chealsyka27 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 13:17
      Groszkowa i wlasnie to jest to, komus sie mowi nie martw sie a
      samemu czlowiek ma czarne mysli smile)) ehhh
      no zobaczymy jak to bedzie, jak lipa, to juz chyba bedzie 7 czy
      8cs....sad(
      • groszkowa74 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 13:28
        Wiecie co kobietki,
        ja sie tak zastanawialam nad zagroszkowywaniem i nie
        tylko...dlaczego z wiekiem robie sie mniej optymistyczna.
        Najbardziej bola te kopy w tylek. Tylko popadlam chyba w druga
        skrajnosc, nie oczekiwac, nie marzyc, zyc na wdechu, zeby w razie
        czego mniej bolalo. Takie oszukiwanie siebie. Tylko to niespelnienie
        boli jeszcze bardziej chyba. Jestem na etapie odblokowywania
        sie...cokolwiek to znaczy, w kazdej sferze mojego zycia.

        ----------------------------
        Czekajac na Groszka
        • envy85 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 14:13
          Chciałabym Wam życzyć wspaniałego słonecznego weekendu.
          Odpoczywajcie i relaksujcie się...może na imprezce u Szczęśliwca?
          Obiecuję, wypiję zdrówko wszystkich zagroszkowany i tych co groszka
          złapać próbują.
          Pędzę na mazury. Buziaki!
          Ania
          • agi_78 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 15:22
            No, mnie w weekend tez nie bedzie. Jade na dzialke, a tam netu ni ma.
            Pozdrawiam
    • kalahora Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 15:02
      dopiero teraz oficjalnie się witam, piątek w pracy czasem bywa dziwnie zwariowany.
      właśnie dostałam cynk że szkoły mają już wyniki maturalne i w sumie mam tzw.
      znajomości, ale raczej ich nie wykorzystam. czekam na te wyniki cała w nerwach
      od ponad miesiąca a na ten nius to już mi w ogóle ciśnienie skoczyło smile moje
      "dzieciąto" niby zawsze wśród prymusów, ale kto wie...
      lecę poczytać co się dzisiaj u Was działo
      • uccellino Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 15:05
        > właśnie dostałam cynk że szkoły mają już wyniki maturalne moje
        > "dzieciąto" niby zawsze wśród prymusów, ale kto wie...
        > lecę poczytać co się dzisiaj u Was działo


        Och, to może i moje "dziecko" ma wynik???
        • kalahora Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 16:02
          pojechałam do szkoły, pocałowałam klamkę i tyle smile na stronę też nie można się
          zalogować. trzeba będzie układnie poczekać do poniedziałku, w sumie "przecieki"
          wyników nie poprawią wink tylko że na 2 wybranych przez młodego uczelniach
          formalności należy dopełnić najpóźniej do 3-go...
          • uccellino Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 16:08
            > formalności należy dopełnić najpóźniej do 3-go...

            No to mnóstwo czasu, powiedziałabym.
            • bushko Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 17:18
              Uff Victoria to widz, że wszystko na dobrej drodze...wink Trzymam
              kciuki, nic sie nie bójwink))

              Oli, dobrze, że wyjaśniło się to plucie krwią... teraz już z górki...

              E-dziunia, mam nadzieję, że uspokoiłaś się i już lepiej...

              Madzialena i Kajaxsx... co u Was? Wszystko ok?

              Bushko....
    • bluekike Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 18:01
      Viktoria prawdopodobnie jest już po usg i mam nadzieję,że płacze teraz ze
      szczęściasmile
      • gaja22 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 19:20
        A ja dziś byłam w przychodni z moim pierworodnym na szczepieniu i
        same małe beybiki były i kurcze jakoś tak mi się smutno zrobiło, że
        mój już taki duży i drugiego nie maleństwa nie ma. Łapię się na tym
        ze nie chce patrzyć na małe dzieci, bo mi sie płakać chcesad
        • agi_78 Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 20:09
          Kochani ja was zegnam do poniedzalku. mam nadzieje ze u Gosi
          wszystko ok.
          Pozdrawiam
        • e-dziunia Re: 27 czerwca 2008 27.06.08, 20:10
          gaja nosek do góry wink
          Przecież to tylko kwestia czasu! big_grin


          Ciekawe co u viktorii.....
          • viktoria1980 a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 21:23
            ja wiem że nie mam na to żadnego wpływu, na tą ciążę, ale na ryk swój też już
            nie mam wpływu. Moja beta jest podobno baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo niska, prawie
            nieciążowa. Nie chcieli mi podać liczb, ale coś tam widziałam 1,2... Wysłali
            mnie dziś na usg bo podejrzewali ciąże pozamaciczna, znaleźli jakiś maleńki
            pęcherzyk w macicy i kazali czekać tydzień. Beta może być chyba mała ale w
            bardzo wczesnej ciąży a moja przecież nie jest już taka wczesna - już 5 dni
            spóźnia się @. Za tydzień w piątek mam kolejne usg, 12:30. Wiem że zaraz na mnie
            nakrzyczycie ale zaczęłam oglądać strony o poronieniach, łyżeczkowaniach itp. Bo
            ja nie mam pojęcia co może mnie czekać, a ja zawsze staram się być przygotowana
            na najgorsze. Może tego w ogóle nie czytajcie, bo aż mi wstyd za to że się tak
            posypałam...
            • chealsyka27 Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 21:29
              Gosienko az nie wiem co napisac bo sama mam dzis wisielczy humor...
              Modle sie zebys NIGDY nie przechodzila przez to co tam wyczytalas.
              Pozwol sie przytulic!!!smile
              • madzialena2 Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 21:43
                Głowa do góry będzie dobrze - musi być !!!! Nie czytaj tego bo
                jeszcze bardziej będziesz zdołowana, myśl pozytywnie - wiem,wiem
                dobrze komus radzić ....
              • e-dziunia Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 21:52
                kochanie, wiem że się boisz, znam dobrze ten lęk, bo straciłam 4 ciąże, ale 5
                dni po @ to tak naprawdę wcale nie tak wiele, zwłaszcza, że do zapłodnienia
                mogło dojść troszkę później... Beta 1,2... to beta kompletnie nieciążowa, a to
                oznacza, że żaden test nie pokazałby Ci nawet cienia! Więc pewnie coś źle
                usłyszałaś i teraz niepotrzebnie się martwisz...
                Tydzień to odpowiedni czas, aby coś się wyjaśniło. Przez ten czas staraj się
                dużo odpoczywać i jak najmniej stresować, bo znam wiele przypadków straconych
                ciąż, które można było uratować, ale stres zrobił swoje... Wiem co mówię, bo od
                1,5 roku prowadzę grupę wsparcia dla kobiet po poronieniu.
                Poza tym przestań czytać strony poronieniowe!!! Ta wiedza jeszcze nie jest Ci
                potrzebna i mam nadzieję, że nie będzie. Ale jeśli za tydzień wyniki nadal będą
                złe, to zdążysz się wszystkiego dowiedzieć. Nie teraz!
                I jeszcze jedno, zrób sobie jeszcze jeden apteczny test i sprawdź jaka jest krecha.
                Nosek do góry! To jeszcze nie koniec! Jeszcze nie!!!
                • 1.madera Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 21:56
                  No właśnie słuchaj swoich bardziej doświadczonych koleżanekwink))
                • calineczka793 Gosieńko... 27.06.08, 22:05
                  Ja mogę się tylko podpisać pod tym co napisała Edyta...teraz to na pewno nie
                  jest czas na czytanie tego typu stron, to nie pomoże Ci w niczym, a przysparza
                  dodatkowego stresu..a to na pewno nie jest Ci potrzebne...a co do bety...1,2 to
                  nie jest beta ciążowa...a w szpitalu powiedzieli, że ciążowa, więc musiałaś coś
                  źle zobaczyć...

                  ...na usg widzieli pęcherzyk w macicy...więc to już duuży plus...i nie rozumiem
                  czemu straszą cp...

                  Przytulam wirtualnie baaardzo mocno...bo tylko tyle na odległość mogę zrobić...

                  D.
            • 1.madera Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 21:46
              Gosieńko na pocieszenie Ci powiem że w ciązy pozamacicznej nawet
              wczesnej beta jest duża. I Twoja mała beta napewno nie może
              świadczyć o ciąży pozamacicznej wiem bo miałam 2 razy.
              Nie martw się na pewno za tydzien zobaczysz że groszek jest tam
              gdzie powinien być.
              przytulam cieplutko
            • chealsyka27 Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 21:48
              Dokladnie, nie czytaj nic...to tylko Cie jeszcze bardzij zdoluje.
              Wiem ze sie boisz,ale staraj sie nie stresowac.Chcoiaz domyslam sie
              ze ten tydzien bedzie ciezki....ale pomozemy!
              Pisz o wszystkim, po tu jestemsy, wysluchamy, pocieszymy i do serca
              przytulimy!smile))
            • bushko Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 21:58
              Goska! Po pierwsze to stawiam Cię do pionu... co to za pomysły, żeby
              wchodzic na takie strony? Ja weszłam parę razy bez ciąży i jak
              szybko weszłam jeszcze szybciej wyszłam... bo czułam się chora, i
              myślałam, że nie dam rady starać się o dziecko...
              Masz zakaz zaglądania na tamte strony!!! Ode mnie.
              Po drugie, spokojnie, to że @ spóźnia się już 5 dni raczej chyba
              dobrze, i uspokój się. Tylko możesz sobie zaszkodzić. Nie plamisz,
              nie ma @, więc jest dobrze. I jednak śmiem twiedzić, że tam na
              wyspach mają jednak lepsze standardy niż tu, a w tak wczesnej ciąży
              to im mniejsza ingerencja tym lepiej. Słusznie trzeba poczekać na
              powtórzenie bety i na usg. I chyba myślę, że to co widziałaś to nie
              1,2 a 12 lub 120. Znaleźli maleńki pęcherzyk w macicy i dobrze,
              ciesz się, i daj dziecku odetchnąć. Twój szloch Mu wcale nie
              pomaga.... potrzebny jest spokój i opanowanie...

              Sorry Gosia, mam nadzieję, że nie gniewasz się na mnie za może zbyt
              ostre słowa...ale chcę dla Ciebie jak najlepiej. Teraz najważniejszy
              jest dla Ciebie spokój i musisz się na to zdobyć. Kochana przytulam
              Cię mocno, pomodlę się za Ciebie... może i Ty spróbuj... nie
              zaszkodzi a może się trochę uspokoisz...

              Bushko....
            • kasia.kul Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 22:14
              Gosieńko, pa,iętasz co Ci napisałam wcześniej? Przypomnij sobie i na razie nie myśl o najgorszym.
              Ściskam Cię i tzrymam kciuki żeby było dobrze, koronkę za ciebie też odmówię .
              • viktoria1980 Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 22:55
                dzięki Wam za wszystko, już Wam to chyba mówiłam że jesteście kochane

                chyba niedobrze że mój mąż cały czas pracuje i jestem sama, na szczęście zaraz
                weekend i od jutra jest już w domu. szkoda że nie dziś bo na pewno nie
                pozwoliłby oglądać mi stron o poronieniu. i nie wiem czy on do końca rozumie to
                co czuje...

                chyba nawet już się nie denerwuje, wyryczałam się i jakoś wszystko przeszło,
                jest jakiś taki spokój, podobny do obojętności. Nie wiem za bardzo co mam ze
                sobą zrobić, może po prostu pójdę spać...
                • chealsyka27 Re: a ja znowu ryczę :( 27.06.08, 23:01
                  Gosiu szkoda ze nie mieszkamy blizej siebie, przesiedzialabymz Toba
                  te wieczory bez męża i picieszala. Zobaczysz, na darmo Twój płacz,
                  musi być dobrze. Ciąża jest wczesna, może coś źle usłyszałas co
                  mówili.Nie masz @, nie krawisz, nic Cię nie boli....
                  Bedziesz szła z wózeczkiem i koszyczkiem na Wielkanocsmile
                  • oli.2 Gosiu 27.06.08, 23:07
                    Gosiu, nie martw się. Masz rację najlepiej połóż się i śnij słodkie
                    sny, odprężeniem zrobisz maleństwu najlepszy prezent. Wiesz, moze ta
                    twoja obojętność też jest jakimś wyjściem (na tydzień). Ściskam cię
                    mocno. Ty już wiesz że masz pęcherzyk, ja na razie nic nie wiem.
                    Mój groszek mówi dobranoc twojemu groszkowi wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka