barasia
17.08.11, 12:57
Tak własnie bym to okresliła... Przy nasilonych ruchach synka od jakiegos miesiaca czuje taki nagly, przenikliwy, kłujący ból bardzo nisko, jakby ktos wbijal mi igly w szyjke macicy od srodka...
30.08. mam wyznaczona cesarke, poki co nadal mam pessar i fenoterol. Boje sie tylko, ze ta szyjka moze nie wytrzymac od ciaglego boksowania, a moja lekarka wlasnie wyjezdza na tydzien urlopu.
A moze to co innego? Nie szyka? Moze to norma? Nic groznego? Jak interpretowac podobne odczucia?