Dodaj do ulubionych

nadcisnienie a cc

14.02.06, 15:46
Pytalam ginekologa czy czeka mnie cc ale wymigal sie od odpowiedzi mowiac ze
wszystko moze sie zdazyc (na nas wizycie znow zapytam) od poczatku ciazy
"walcze" z nadcisnieniem i zastanawiam sie czy nie jest one wskazane do cc nie
pisze ze chce mniec cc tylko psychocznei sie przygotowac i ewentualnie oplacic
polozna do porodu naturalnego (rodze bez meza).

Moje cisnienie:
(wybrane z ostatnich 6tyg- mierze 3x dziennie)

Po dopegyt 3x1.5
129/92
117/86
132/85
137/90
141/80

Po dopegyt 4x1.5
129/92
141/91
154/92
122/82
135/82
131/83

Po dopegyt 4x2
ginekolog zwiekszajac dawke dopegytu powiedzial ze jak nei spadnie przez 2 tyg
to daje skierowanie na patologie- jestem w trakcie 34 tc
127/97
154/102
129/96
137/83
144/88
140/97
139/93
139/91
134/100
Obserwuj wątek
    • koala.mb Re: nadcisnienie a cc 14.02.06, 17:22
      Odpowiem troszkę nie wprost. Przy takich wartościach ciśnienia tętniczego jakie
      podałaś moim zdaniem powinnas znaleźć sie w Klinice, gdzie ustawiono by Cię na
      lekach stabilizujących ciśnienie. W przypadku nieudanej próby stabilizacji
      ciśnienia powinnas być rozwiązana przez c.c. Jednak to Twój lekarz podejmuje
      decyzje co do dalszej opieki nad Tobą, wiec to tylko moje niesmiałe sugestie.
      Szczególnie że ja nie mam pełnego obrazu klinicznego, nie widziałam jak rozwija
      się Twoje dziecko, a nie ukrywam, że to wszystko ma duże znaczenie, nie zaś
      same suche wartosci cisnienia tętniczego.
      • asiulka1976 Re: nadcisnienie a cc 15.02.06, 07:49
        no wlasnei od wczoraj 139/100 i nei spada, dzwonie do gina pewno bedzie kazal
        przyjechac do szpitala ale zrobei wszytsko dla dobra dziecka- dziekuje
        • angelika.ka Re: nadcisnienie a cc 15.02.06, 15:59
          Hej!
          Chyba jesteśmy z tego samego rocznika (1976). Ja tez miałam nadciśnienie w
          ciąży, leki nie pomogły, więc pewnego dnia trafiłam na porodówkę "z ulicy",
          duzo za wczesnie bo w 34 tygodniu... Ale skończyło sie dobrze, Natalka jest
          zdrowa i świetnie się rozwija. Mam nadzieję, że jestes już w szpitalu i
          dostajesz właściwe leki, jesli nie, to pakuj torbe i jedź, a my z Natalką
          trzymamy za was kciuki, trzymajcie się!!!
          Buziaki
          Angelika i Natalka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka