kropkaa
21.02.08, 22:42
Pani Katarzyno!
Czytam i bardzo lubię to forum; bardzo cenię odpowiedzi Pani jak i
poprzedniej ekspert pani Ewy Janiuk. No i z jednej strony dowiaduję
się dużo ciekawych rzeczy, a z drugiej.. jak czytam te opisy
porodów, tragiczne i koszmarne czasem, to odechciewa mi się tu
wchodzić. Żal mi dziewczyn, które się muszą zmagać z tymi
przeżyciami, żal mi tych położnych, które odbierają (dosłownie)
porody i wyraźnie męczą się w tej pracy, żal mi lekarzy, którzy
chyba jednak mają świadomość, jak szkodzą ludziom.
I co gorsze, to nie jest tak, że to są wyjątki - wyjątkiem jest
dobry poród.
Cieszę się jednak najbardziej z tego, że są takie położne, które
chcą coś zmienić i dają nadzieję, że nadejdzie taki czas, że kobiety
będą rodzić po ludzku, a położne będą przyjmować porody, a nie je
odbierać. Wierzę też, że zawód położnej doczeka się wreszcie
należnego szacunku i uznania lekarzy.
Rozpisałam się trochę, ale normalnie krew mnie zalewa jak czytam o
wyciskaniu dzieci, o dolarganie, o pomiataniu rodzącą itd, itp. Sama
miałam piękny poród (darowałam służbie zdrowia mój przypadek i dla
dobra ich, siebie i dziecka zostałam w domu i tam zaprosiłam
Położną) i takich życzę. Tylko czemu moje życzenia się nie
spełniają...