Dodaj do ulubionych

nie czułam chęci parcia?

24.02.08, 20:01
Jak zaczęły się skurcze parte nie miałam chęci parcia, w gazetach
czytałam, że jak będa skurcze parte to ich nie pomylę, a mimo to nie
różniły się jedne skurcze od drugich. Gdy raz chciałam przeć,
położna powiedział, że jeszcze za wcześnie,potem kazała mi przeć,
jak juz były skurcze parte, ale ja nie miałam "ochoty" na parcie....
a drugi raz jak "rodziłam" łożysko. Dlaczego tak się działo?
Obserwuj wątek
    • asia19813 Re: nie czułam chęci parcia? 24.02.08, 20:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=76116374&a=76152448
      przeczytała, chciałam dodać że cały poród praktycznie spędziłam w
      pozycji półleżącej
      • katarzynaoles Re: nie czułam chęci parcia? 24.02.08, 22:23
        Witam. Zdarza się, jak widać. Powiem tylko jakie są moje
        doświadczenia - po pierwsze odruch parcia zwykle jednak przychodzi.
        Ale opowiem, jak wygląda poród naturalny - to jest sposób, w
        jaki "prowadzimy" poród w warunkach domowych np. Otóż w ogóle nie
        prosimy rodzącej, żeby parła, bo jeśli ma cały czas skurcze, to
        główka i tak schodzi na dno miednicy i pojawia się w szparze
        sromowej. Nawet, kiedy rodząca ma ochotę przeć, to raczej prosimy,
        żeby cały czas oddychała - w ten sposób główka bardzo spokojnie się
        rodzi. A kiedy jest juz na dnie miednicy to i tak pojawia
        się "odruch uwolnienia dziecka" i mama po prostu rodzi - wtedy też
        można poporosić o parcie. Proszę pamietać o tym, że chyba
        najczęściej popełnianym w naszych szpitalach grzechem jest zbyt
        wczesne zachęcanie rodzącej do parcia - grozi to wieloma, poważnymi
        konsekwencjami. Nie wiem, czy było tak w Pani przypadku, jednak
        myslę, że dobrze mieć tą świadomość i przeć dopiero, kiedy pojawia
        się taka chęć. Pozdrawiam :)
        • korlewna Re: nie czułam chęci parcia? 26.02.08, 09:59
          to ja się podłaczę z pytaniem...ale odwrotnym.
          Rodząc synka miałam parte od godziny 13, a mały urodził sie przed
          22, czyli na partych byłam 9 godzin. Rozwarcie o tej godzinie 13
          bylo na 3 cm, a ja już nie wyrabiałam.
          Co w takiej sytuacji? Przec musialam, tzn. nie wiedziałam jak nie
          przeć, chociaż położne mówiły, zebym oddychała i starała sie nie
          przeć. Co w takiej sytuacji?? Pytam, ponieważ jestem w ciązy (mam
          nadzieje, ze sie potwierdzi) i już mam stracha (chyba dopada mnie
          trauma po pierwszym porodzie).
          Jak powstrzymywac parte?
          • katarzynaoles Re: nie czułam chęci parcia? 26.02.08, 11:33
            Witam. Po pierwsze - sytuacja nie musi się powtórzyć. Częst zdarza
            się, że porody u tej samej kobiety znacznie różnią się przebiegiem i
            może się okazać, że za drugim razem nie będzie problemu. Tym
            bardziej, że szyjka powinna się szybciej rozwierać, bo już kiedyś to
            robiła. Ale, tak na wszelki wypadek, warto wiedzieć, jak można sobie
            wtedy pomóc. Wiele mam dużą ulgę czuje korzystając z wody -
            najlepiej zanurzyć się w wannie, ale można też stać pod prysznicem.
            Ciepła woda powoduje, że poród wydaje się mniej dynamiczny
            (szczególnie, jeśli jest to jego początek), powoduje jedak
            rozluźnienie mięśni i pomaga się zrelaksować - więc często,
            pomimo "słabszych" skurczów, efekt jest zaskakujący. Ważna jest też
            pozycja ciała - parcie odczuwa się najmocniej w pozycji na plecach i
            pozycjach spionizowanych. Dlatego warto poszukać takiego ułożenia
            ciała, które przynosi ulgę - czyli być aktywną. Rodzące lubią - i
            często wybierają w podobnej sytuacji same - pozycję łokciowo-
            kolankową, kiedy głowa znajduje się niżej niż miednica. Maluch
            przesuwa się wtedy w kierunku przepony i nie uciska główką zakończeń
            nerwowych, które powodują parcie. W tej pozycji można pozostawać
            przez większość porodu i tak wydać dziecko na świat. Kiedy pojawia
            się chęć parcia, czyli wstrzymania oddechu i napięcia przepony,
            dobrze jest oddychać szybko i płytko, albo dmuchać. Taki sposób
            oddychania przynosi ulgę, ale trzeba uważać, żeby po skurczu zacząć
            oddychać spowrotem torem przeponowym i robić to wolno - przydaje się
            bardzo ktoś, kto o tym przypomni. Życzę udanej ciąży i porodu:)
            • korlewna Re: nie czułam chęci parcia? 26.02.08, 13:39
              dziękuję za odpowiedź :)
            • czarnybasiula Re: nie czułam chęci parcia? 26.02.08, 14:49
              To może i ja się wypowiem. Rodziłam ok 18 godzin. w 17-stej godzinie
              powiedziano mi że mam przec-ja jeszcze nie miałam ochoty na to bo
              nie czułam skurczy partych,nawet nie wiedziałam kiedy mam przec więc
              robiłam to gdy nabierałam siły.Po godzinie straszenia mnie że
              przyjdzie doktor i będzie nacinała (bo w kraju którym rodziłam nie
              ma nacinania dopiero gdy dziecko jest zagrozone) wezwano wreszcie
              ją. Po nacięciu dziecko poprostu samo wyskoczyło. Nie wiem dlaczego
              nie miałam skurczy partych-może to jeszcze nie była ta pora?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka