Dodaj do ulubionych

3 dni po terminie :(

17.03.08, 14:26
3 dni po terminie a u mnie cisza nic poprostu nic nie wskazuje
zbliżającego się porodu :(, byłam dzisiaj w szpitalu na ktg i niunia
ma tetno jak najbardziej prawidłowe, ale moja macica ma mnie w nosie
bo przez całe badanie nawet nie drgneła. Coż robić żeby dzidzie
jeszcze na święta mieć w domu. Spacery, sex czy sprzątanie to nic
nie pomaga. To się zasiedziała córcia :).
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: 3 dni po terminie :( 17.03.08, 18:09
      A może mała nie chce być Zajączkiem ;)? Pozdrawiam i życzę udanego
      porodu:)
    • matiiaga Re: 3 dni po terminie :( 17.03.08, 21:33
      Witaj
      ja estem przeterminowana o pięć dni. I tez żadnych objawów. Wszystko
      wysoko, zamkniete. Ale dzisiaj popołudniu zaczęły się skurcze i mam
      nadzieję że najpóxniej jutro będzie po wszystkim:) Pozdrawiam.
      • majda12 Re: 3 dni po terminie :( 17.03.08, 21:44
        Czesc, termin mialam na 11.03. i doslownie przez caly czas
        absolutnie nic sie nie dzialo...10.03 ok. godz. 21:15 zaczely mnie
        brac skurcze co 4 min. a o 00:50 urodzilam corke..wiec nic sie nie
        martw - moze tobie tez zrobi dzidzius "szybka"niespodzianke?:))
        • sweetnice Re: 3 dni po terminie :( 17.03.08, 22:30
          Majda ale ci zazdroszcze tak szybkiego porodu!!!
          Napisz jak się charakteryzowały te skurcze bardzo cierpiałaś.

          No chyba że Pani Kasia ma rację i moja Martusia nie chce być
          zajączkiem ;)
          Codziennie wieczorem się kładę i liczę że własnie tej nocy się
          zacznie ale noc mija i nic rano robię śniadanie mężowi i kolejny
          dzień przede mną. A najgorsze jest to że we wtorek po świętach będą
          wywoływać jak nic się samo nie ruszy i boje się że wiem że np. od 8
          rano będzie mnie bolec a tak jak nie wiem kiedy to lepiej się z tym
          czuję.
          • 987ania Re: 3 dni po terminie :( 17.03.08, 22:53
            A ile to będzie op terminie, że chcesz wywoływać? Coś z dzieckiem nie tak, że
            trzeba je pospieszyć?
            • sweetnice Re: 3 dni po terminie :( 17.03.08, 22:57
              we wtorek po świętach będzie 11 dzień po terminie i moja pani doktor
              tak mnie informowała że jak nic się samo nie ruszy to 7 dnia po
              terminie mam się stawić do szpitala a po 10 dniach wywołują. No ale
              że 7 dzień wypada w Wielki Piątek i żebym nie spedzała świąt w
              dzpitalu to monitorują dzidziusia ktg i przez usg (usg będe miała
              robione w środę)to mogę sie stawic do szpitala w poniedziałek pod
              wieczór. A we wtorek pierwsza próba z oxy i zobaczymy co się będzie
              działo.
          • majda12 Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 11:06
            skurcze byly najpierw lekkie podobne do miesiaczkowych ale z czasem
            sie nasilaly coraz bardziej tak ze musialam sobie przykucnac na
            surczach bo nie wytrzymywalam lezec sie nie dalo:((a musialm polezec
            pol godz. pod ktg ale na cale szczescie szybko poszlo polozna duzo
            mi pomogla z oddychaniem wiec zycze powodzenia:)))
            • stella1979 Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 11:39
              Majda,
              mialas szybki porod, a powiedz, dlugo czekalas w domu od pierwszych
              skurczow? zaczęły się nagle czy czymś byly poprzedzone? i czy mialas
              wczesniej od lekarza wiadomości na temat skrocenia szyjki? u mnie
              lekarz powiedzial ze mam skroconą szyjkę o 50%.
              • majda12 Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 13:21
                ja od razu dostalam skurczy co 4 min. wody i czop mi nie odeszly i
                dlatego czekalam jakas godz. i ok.22:30 bylam w szpitalu bo juz mnie
                batdzo bolalo.Skurcze niczym nie byly poprzedzone /wczesniej twardy
                brzuch i nic wiecej nie czulam/ a od lekarza nie mialam zadnej wiad.
                bo mieszkam za granica i zadnego badania tu nie robili..:(
    • stella1979 Re: 3 dni po terminie :( 17.03.08, 23:35
      hej!
      jestem właściwie w identycznej sytuacji. To śmieszne wlasciwie ale
      już się nie mogę doczekać skurczów, o których jeszcze na kilka dni
      przed terminem myslalam intensywnie bojąc się okropnie. Niemal stale
      mam twardy brzuch, znaczy macica pracuje, odszedl mi już nawet czop
      śluzowy ale nic pozatym się nie dzieje. Też bym chciala zeby SAMO
      sie zaczęlo, bez wywolywania..
      Ciekawe, ktora z nas będzie pierwsza :-) Bądźmy w kontakcie
      Sweetnice.
      Pozdrawiam!
    • kaeira Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 12:00
      Pamiętajcie, że możecie zastosować "domowe sposoby przyspieszania". Więcej tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=76752329&a=76752329
      • sweetnice Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 13:13
        Stella a na kiedy masz termin?? U mnie nadal nic się nie dzieje,
        żadnych skurczy, czop nie odszeł nawet upławów nie mam. Narazie
        siedze i czekam i tylko telefon nie milknie i ciągle słyszę już, co
        jeszcze nie no to kiedy ty się wybierasz na porodówkę?? To samo na
        gg tylko włączę i już padają pytania. Z jednej strony cieszę się że
        sie intersują ale z drugiej mnie to jakos bardziej stresuje że
        mijają kolejne dni po terminie. Napewno będziemy w kontakcie Stella!
        • stella1979 Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 13:29
          termin z obliczeń byl na 15.03 i minął. Natomiast ja trzymam się
          jeszcze jak zbawiennej poręczy drugiego terminu 20.03, ktory wynika
          z pierwszego usg (podobno ono jest najbardziej wiarygodne) ;-) U
          mnie tez sie nic nie dzieje, a znajomi pytają..
          Już sobie myślę czytam i planuję co bym tu mogla zrobić na
          przyspieszenie... Mogłabym zabrać się za porządki ale szczerze
          mowiąc ledwo chodzę i normalnie mi się nie chce :-) na spacer w taką
          pogodę psa trudno wygonić a co dopiero ciężarną - odpada :-) więc
          może faktycznie seks :-))
          Pozdrawiam
          • sweetnice Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 13:36
            Wiesz ja nie mam dużego brzucha ale w czasie sexu czuję się taka
            ociężała coś mnie nie bardzo to kręci, porządki na mnie nie
            działają, spacery to też jakieś placebo :) Nic tylko siedzieć i
            czekać. Tak zerknełam teraz na swoje pierwsze usg i tam termin mam
            na 10 marca no i sama nie wiem co już jest wiarygodne a co nie.
            • fizius Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 18:53
              mnie pomógł dopiero lekarz "otwierając" mi palcem szyjkę, żeby zobaczyć wody
              (szyjka była wygładzona ale zamknięta-ponoć sytuacja nietypowa). I dwie godziny
              po tym skurcze...Ale u mnie była praktyka, że w terminie kładli już na
              przetporodowy i codziennie badania echa, KTG i inne takie.
              Pozdrawiam i życzę przyjemnego porodu:)
            • stella1979 Re: 3 dni po terminie :( 18.03.08, 19:16
              Sweetnice,
              Moje pierwsze usg bylo robione dopochwowo w 8 tyg. A twoje? Pozatym
              moje cykle owulacyjne byly dlugie ok 33-35 dni a nawet więcej. No i
              do tego potwierdzenie tej daty w ostatnim usg. Może stąd to moje
              przywiązanie do odleglejszego terminu porodu. Jak będzie w praktyce -
              zobaczymy :-)
    • stella1979 Re: 3 dni po terminie :( 19.03.08, 21:45
      halo halo Sweetnice! czyżby juz coś sie u Ciebie wydarzyło? u mnie
      ciągle nic. Czekam. Dopytalam mojej mamy po jakim czasie od terminu
      urodzila mojego brata - pierwsze dziecko. Okazuje się ze po 2
      tygodniach. Czy to może być podobnie u mnie? Jak pani myśli, Pani
      Kasiu?
      • sweetnice Re: 3 dni po terminie :( 20.03.08, 12:28
        No niestety stella nadal chodzę z brzusiem i mam już dość, wczoraj
        byłam na ktg i miałam jeden skurcz ale wypas nie ma co :), później
        brzuszek mi się stawiał ale miałam tak przedwzoraj, wczoraj i nic
        sie dalej nie dzieje zasypiam i śpie jak zabita. Wszystkie moje
        koleżanki co miały termin na święta już urodziły a ja chyba będę
        chodzić jak słoń w ciaży, fakt że dzidzie urodziły pokaźne bo jedna
        ponad 4 kilo a druga blisko 4 kilo i może to przyspieszyło poród. U
        mnie dzidia zapowiada się raczej mała taka ze 3 kilo i może dlatego
        jeszcze siedzi i tyje sobie w brzuszku:)Moja mama mnie urodziła też
        po terminie miałam urodzić się 6 grudnia a urodziłam się 17 grudnia
        ale sama bez wywoływania, więc może to taka rodzinna przypadłość.
        Nie chcę wywoływania chcę żeby zadziałała natura!!!
        • sweetnice Re: 3 dni po terminie :( 20.03.08, 19:33
          Stella a może Ty już rodzisz odezwij się!!!
          • stella1979 Re: 3 dni po terminie :( 21.03.08, 00:01
            A gdzie tam! :-) jeszcze nie. Chociaż dziś wieczorem zaczęły się
            jakby skurcze ale takie do wytrzymania. Twardy brzuch w każdym
            razie. No i malutka dzisiaj ruchliwa byla pod wieczór - teraz juz
            nie.
            Zastanawiam sie nad jednym. Co zrobić jeśli do niedzieli nic sie nie
            wydarzy.. W niedzielę będzie 8 doba po terminie. Powinnam pojsc do
            szpitala, a tam na bank juz mnie nie wypuszczą.. Święta w szpitalu +
            myśl o rychłym wywolywaniu porodu = beznadziejna perspektywa :-(
            Myślę sobie, żeby jutro (6 doba po terminie) pójść kontrolnie na ktg
            (tak z mojej inicjatywy) i jak wszystko będzie ok to potem do
            szpitala dopiero we wtorek (zawsze to więcej dni na ewentualne
            samoistne skurcze). Tylko nie wiem jak to przeforsuje z mężem - jest
            przeciwny. Holender NIE WIEM JUZ SAMA CO ROBIC. Nie wiem czy się
            uprzec czy nie, może to jednak zbyt ryzykowne..
            A Ty Sweetnice co zamierzasz? Kiedy będzie twoja 8 doba?
            • sweetnice Re: 3 dni po terminie :( 21.03.08, 12:00
              Stella ja jestem cały czas w kontakcie z moją położną byłam przed i
              wczoraj na ktg dzidzia tętno ma ok rusza się też ok na badaniu
              zapisał się jeden skurcz, mam w ciągu dnia takie lekkie skurcze i
              wiem że cos się tam zaczeło dziać, a co do szpitala to moja położna
              ustaliła z ordynatorem patologii że mam się stawić w poniedziałek 24
              marca na wieczór a od wtorku 25 zaczynaja wywoływać. Powinnam stawić
              się dzisiaj do szpitala ale moja pani Halinka tak załatwiła żeby na
              święta nie iśc bo i tak nic mi nie zrobią. A tak na marginesie to
              pani Kasia z naszego forum podpowiedziała mi żeby próbować dogadac
              się i nie kłaść się na święta bo to nie ma sensu i tak nic nie
              zrobią. Pozdrawiam Stella i życzę wesołych świąt i na przekór
              wszystkiemu życzę niespokojnych świąt czyli rychłego porodu:)
              • stella1979 Re: 3 dni po terminie :( 21.03.08, 13:07
                Dzięki Kochana! Nic dodać nic ująć jeśli chodzi o świąteczne
                zyczenia! Ja też życzę Ci wszystkiego dobrego i podobnie: rychłego
                porodu w zgodzie z naturą.

                Ja nie mam swojej poloznej. Chcialam ale w szpitalu w ktorym rodzę
                wprowadzono zasadę, że polozne nie mogą zamieniać się na dyżury w
                celu prywatnego asystowania na życzenie przy porodzie. Bylam tam
                jednak i na polozniczym personel jest naprawde przyjemny (zresztą
                swiadczą o tym opinie moich kolezanek).

                DZiś też wybieram się na ktg. Pogadam z lekarzem. Może uda mi się
                wynegocjować z terminem jak u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie. PS.
                Podaje ci moje gg5875736.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka