mama_frania
22.07.08, 20:35
Pierwszy poród miałam 5 dni po terminie- odeszły mi wody w nocy, skurczów nie
było, po 4 godzinach dostałam oksytocynę, która skurcze wywołała, ale
rozwarcie stało w miejscu (3cm). W sumie męczyłam się ponad 20 godzin- w końcu
dałam radę urodzić, bo się coś ruszyło. Teraz czeka mnie drugi poród i
zastanawiam się czy też nie będę miala naturalnych skurczów i czy znowu będę
się aż tak długo męczyć żeby dotrzeć do tych magicznych 10cm czy może już
jakoś organizm się "nauczył" o co chodzi.