alexkieszek
08.08.08, 20:41
wiem że było ale nie do końca w takim sensie jakbym chciała :D i szukała
wczoraj i dzisiaj do godziny 15 miałam bardzo regularne skurcze. Brałam
zgodnie z zaleceniami fenoterol, ale skurcze pojawiały się, były regularne co
kilkanaście minut, przycichały na godzinkę, dwie i znów... do tego były tak
bolesne że łzy leciały mi do oczu... zrobiłam sobie kąpiel, wypiłam melisę,
wzięłam leki i poszłam spać... noc spokojna bez skurczy od rana znów to samo
tylko że ciut mniej bolesne (czyżby fenoterol?)...
no i przed chwilą wyleciała ze mnie gęsta, galareta, bez zabarwienia, bez
zapachu w ilości łyżki od herbaty...
czyżby czop? jeśli tak to czy powinnam zadzwonić do gin i poinformować czy
czekać spokojnie na rozwój wydarzeń. Teraz mam skurczyki ale nie bolesne takie
bardziej "smeranie". Na ostatnim badaniu pani dr powiedziała, że głowa nisko,
napiera, ale szyjka jeszcze trzyma...
ile można chodzić bez czopa? czy w takim razie fenoterol zatrzyma ew.
wcześniejszy poród? Chciałabym te dwa tygodnie do skończonego 36 tc pochodzić.
Niestety nie mam już nikogo do opieki nad dzieckiem więc leżenia w ciągu dnia
wyjdzie ok.4 godzin. Dziękuję