Dodaj do ulubionych

to ja się pochwalę :D

19.09.08, 20:33
Urodziłam, nie w domu, ale równie pięknie. I tu wielkie podziękowania dla Ani
Piotrowicz z Wołomina, za cudowną opiekę, za troskę, za pogawędki, które
sprawiły, że szpital nie wydawał się taki straszny :D

Poród był pięknym przeżyciem, trwał 2,5 godziny (liczę od porządnej akcji już
w szpitalu). Zaczął się piątkową wizytą w ZOO z rodziną, potem kolacja z
przyjaciółką, miłe śniadanie i do szpitala. Zostałam bardzo ciepło przyjęta, z
uśmiechem, dano mi czas na uspokojenie się (co zajęło mi godzinę) i o 11 akcja
porodowa się zaczęła. Do niczego mnie nie zmuszono, wszystko tłumaczono. Po
puszczeniu wód i kilku skurczach wylądowałam w wannie co jest 100000 razy
lepsze niż ZZO, po kilkunastu minutach akcja bardzo przyspieszyła i po chwili
dosłownie zaczęły się skurcze parte. Rodziłam wertykalnie na stołku i p. Ania
robiła wszystko żeby uchronić moje krocze przed kolejnymi nacięciami. Wspólnie
podjęliśmy decyzję, że robimy centymetrowe nacięcie bo maluszkowi trochę
spadło tętno a i ja czułam, że blizny po poprzednim porodzie (dwa wielkie
nacięcia przy dziecku o wadze 2900!) nie rozciągają się jak trzeba. Mogłam
sobie pokrzyczeć, popiszczeć i nikt mi nic nie powiedział. Wszyscy którzy byli
obecni w sali mieli swoje zadanie, podtrzymywali mnie na duchu, mówili jak
mogę sobie pomóc.

Po przyjęciu maluszka wylądował na moich brzuchu, pępowina się spokojnie
wytętniła i synek poszedł na ważenie i mierzenie. Mąż był dokładnie o
wszystkim informowany, ja także. Potem leżeliśmy sobie 2 godzinki i karmiliśmy
się. Tak mogę rodzić nawet co roku :D

Opieka na oddziale też cudowna. Szpital w Wołominie w pełni zasługuje na swoją
dobrą opinię.

Urodziłam 13 września o 13.30 synka Stasia, 3450 gr, 53 cm :D

Bardzo dziękuję Pani Kasiu za wsparcie, wszystkim dziewczynom które trzymały
za nas kciuki.

To był bardzo dobry poród, byłam do niego bardzo dobrze przygotowana,
ćwiczyłam pozycje porodowe, dokładnie zapoznałam się z lekturami dot. porodu i
myślę, że pewność siebie i wiara w kobiece siły bardzo pomaga :D

Dziewczyny nie bójcie się porodu i szukajcie szpitali, w których zostaniecie
uszanowane a przyjmowanie dzieci cieszy personel :D
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: to ja się pochwalę :D 19.09.08, 21:00
      SUPER! Gratulacje! :-)))

      PS. Cieszę się, że miałaś jeszcze lepsze wrażenia niż ja. Bo chociaż ja rodziłam tam z położną Z Domu Narodzin i w sumie zawsze polecam szpital, jednak przyjęciem byłam bardzo zdeprymowana, nie było źle, ale zdecydowanie nie było też miło i uspokajająco. Co do wanny (ja byłam w tej długiej prostokątnej) u mnie absolutnie się nie sprawdziła - tzn woda owszem miła, ale za to bardzo mi było źle, że przy skurczach nie mogę się zaprzeć ani ustawić w odpowiedniej dla siebie pozycji.
      I mam pytanie: jak tam lekarze? Czy byli przy porodzie? "Wtrącali się"? Byli mili?

      PS. Czy mogłabyś też dać ten opis na forum Szpitale?
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=588
      • alexkieszek lekarze :D 19.09.08, 21:27
        byli bardzo mili, proponowali oxytocynę ale powiedziałam, że przez najbliższą
        godzinę chcę dojść do siebie i jeśli do 12 akcja nie ruszy (przyjęcie o 10) to
        wtedy przemyślę. Jako, że po dwóch moim zdaniem byle jakich skurczach miałam 6
        cm rozwarcia dali sobie siana :D

        Wanna była chyba prostokątna ale zaparłam się o barierkę a potem o mojego M.

        Pytałam dziewczyn jak porody z położną z dyżuru i złego słowa nie usłyszałam,
        nawet od dziewczyny, która rodziła 12 godzin i cierpiała straszliwie...

        Jutro wrzucę w wątek szpitalny :D
    • eli-mama Gratuluję! 19.09.08, 22:41
      Nie ma to jak dzieci urodzone 13-tego! Mój synek dokładnie miesiąc
      wcześniej:) Gratuluję serdecznie pięknych narodzin i cieszę się
      razem z tobą.. Dobrze jest przeczytać o takim porodzie, gdzie każda
      decyzja kobiety jest szanowana i gdzie traktują ją ze współczuciem i
      zrozumieniem... Trochę się wzruszam czytając o takim porodzie, bo
      przypominam sobie swoje... Jak fajnie jest mieć takie wspomnienia,
      prawda? Ściskam, pozdrawiam i życzę dużo zdrówka!
    • katarzynaoles Re: to ja się pochwalę :D 21.09.08, 19:36
      Gratuluję serdecznie i bardzo się cieszę, że poród się tak dobrze
      udał! Pozdrawiam mamę i malucha, no i oczywiście, koleżanki z
      Wołomina :)
      • oldzinka Re: to ja się pochwalę :D 21.09.08, 19:54
        Alex! Wielkie gratulacje! Cieszę się bardzo, że mieliście dobry
        poród. To daje mi nadzieję, że mój drugi też będzie lepszy od
        poprzedniego. Pozdrawiam i buziaki dla małego Stasia ;)
    • kropkaa Re: to ja się pochwalę :D 22.09.08, 00:10
      Alex, gratulacje!
      Dla dzielnej Mamy życzenia spokoju i siły, dla Młodszego zdrowia i
      szczęśliwego życia, a dla Starszego, by mu nic nie ubyło, a jedynie
      przybyło!
    • skrabi01 Re: to ja się pochwalę :D 22.09.08, 22:25
      Gratuluje porodu :-) czytałam z takim wzruszeniem że szok :-) Po
      porodzie byłaś w sali ogólnej czy tej o podwyższonym standardzie w
      której mąż może być z rodzinka? IO jeszcze mam pytanie w której sali
      rodziłaś? w tej pojedynczej z łazienka? czy w jakiejś innej??
      Pozdrawiam serdecznie
    • attiya Re: to ja się pochwalę :D 23.09.08, 12:29
      co prawda na pewno juz Ci gratulowałam ale gratulacji nigdy za
      wiele :-)
      zdrówka dla dziecia i mamusi :-)
      • alexkieszek sale :) 23.09.08, 21:04
        chciałam rodzić w normalnej ale jak przyjęli mnie ze szpitala dwie dziewczyny
        zaczynały indukcję więc wzięliśmy tę podwyższoną. I było super... kanapa, mąż na
        fotelu, wanna, cisza spokój.
        Potem leżałam na zwykłej ale trafiłam do dwójki. Nie chciałam tej podwyższonej
        bo mąż po porodzie wrócił do naszego Starszaczka :D
        • lavia78 Re: sale :) 24.09.08, 12:20
          alex fajny poród....jeszcze raz gratki...ja niestety z sali wodnej wyladowałam
          na łózku...ale nie mam co narzekac skoro mały sie owinal pepowina...
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka