Dodaj do ulubionych

boje sie szpitala

09.10.08, 21:34

jestem w 38tc+3 dni,mam rozwarcie na 4cm.,maly wazy 4 kg.
Choruje na agorafobie z lekiem napadowym i do tej pory sobie
swietnie radzilam z lękiem...2 dni temu pojechalam na IP bo plamilam
chcialam sie upewnic czy wszystko ok.Okazalo sie,ze wszystko w
porzadku ale do domu mnie nie wypuszcza (byla polnoc)ze noc mam
spedzic w szpitalu i rano wyjde.Pytalam czy beda mnie badac
itp.odp.byla,ze nie ze tylko mam zostac na noc.Wypisylam sie na
wlasne zadanie za co zostalam ostro skrytykowaa...tlumaczylam,ze mam
lęki i jesli nie ma potrzeby bym zostawala to chce wyjsc.Od tamtej
chwili boje sie,boje sie tam wracac:////
Obserwuj wątek
    • 987ania Re: boje sie szpitala 09.10.08, 23:02
      tarja, idź do lekarza niech Ci napisze zaświadczenie, że się leczysz itd.
      • tarja30 Re: boje sie szpitala 09.10.08, 23:23

        kurcze nie pomyslalam o tym:/teraz juz chyba za pozno bo przyjmuje
        we wtorek a do wtorku mam zamiar urodzic
        moj gin wie,ze choruje a ze jest ordynatorem to mysle ze mi pomoze...
        (?)ogolnie to zaluje ze bedac na IP wspomnialam o chorobie
        patrza na czlowieka jak na glupka...
        • 987ania Re: boje sie szpitala 09.10.08, 23:47
          niech sobie patrzą jak chcą. Tobie więcej wolno. Powiedz, że to depresja i że od
          dawna chorujesz (na lękach to oni się nie znają) a depresja nieźle brzmi ;)
          • tarja30 Re: boje sie szpitala 10.10.08, 13:38

            Juz na IP bede krzyczec,ze mam depresje;)Jak rodzilam starszego to
            przemilczalm to i meczylam sie strsznie...np.zamykalam sie w
            ubikacji i wylam jak glupia.Obym tylko do porodu miala w miare
            polozna.Planujemy porod rodzinny wiec powinnam to jakos przezyc.Jak
            sie chowa Twoja mala ?
            • 987ania Re: boje sie szpitala 10.10.08, 16:33
              mała chowa się super, dzięki za pamięć:)
    • katarzynaoles Re: boje sie szpitala 10.10.08, 23:13
      Nie bardzo rozumiem, jakie znaczenie ma to, czy ktoś zgłasza się do
      szpitala w nocy, czy w ciągu dnia - jak jest w porządku, to czemu
      nie miałby iść do domu? Myślę, że skrytykowanoby każdego, który
      miałby inne poglądy niż personel szpitala... Nie sądzę, żeby było to
      skierowane do Pani osobiście - raczej chodzi o przekonanie o własnej
      nieomylności niezależnie od sytuacji. Pisze Pani, że jest pacjentką
      ordynatora - to jemu powiedziałabym o swoich obawach po kontakcie z
      IP. Myślę, że powoływanie się na depresję może wywołać nieporządany
      efekt. Pozdrawiam i życzę, żeby wszystko ułożyło się pomyślnie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka