Dodaj do ulubionych

główka balotująca

12.03.09, 17:01
Jestem w 38 tygodniu ciąży i od kilku tygodni cierpię na dokuczliwe bóle
pleców, ale przede wszystkim spojenia łonowego. Mam wrażenie, że kości mi się
w tym miejscu rozchodzą. Lekarz stwierdził jednak, że to normalne przy końcu
ciąży, żadne przeciwbólowe środki nie pomogą, a ukrócić te dolegliwości może
tylko poród. Przyczyną jest ponoć ułożenie dziecka - główka w pozycji
balotującej. Zdarza się to podobno rzadko. Mam pytanie, czy ta pozycja dziecka
pociąga za sobą jakieś konsekwencje, jeśli chodzi o sam przebieg porodu?
Lekarz mi tej kwestii nie wyjaśnił, stwierdził jedynie, że najlepiej, by poród
odbył się w najbliższym czasie, gdyż dolegliwości z czasem będą się nasilać.

Pozdrawiam
ang-elle
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: główka balotująca 13.03.09, 09:58
      Jakoś trudno mi się ustosunkować do tego, co Pani pisze... Spojenie
      łonowe i kręgosłup mogą boleć pod koniec ciąży z powodu działania
      relaksyny - rozluźnia ona połączenia chrzęstno-stawowe i w ten
      sposób przygotowuje miednicę do porodu. Przy okazji wszystkie stawy
      są rozluźnione, więc kręgosłup może boleć - po porodzie wszystko po
      jkaimś czasie wróci do normy - to prawda. Balotująca główka to
      główka , która nie wstawiła się w kanał rodny - czyli porusza się
      swobodnie nad wchodem miednicy. Może to mieć niewielki wpływ na
      odczuwanie bólu w spojeniu łonowym. Nie wiem, co lekarz miał na
      myśli mówiąc, że to rzadkie - to normalny stan w ciąży. Jeśli
      spodziewa się Pani pierwszego dziecka, to w 38tc główka jest już
      zwykle wstawiona w kanał rodny i może o tym mówił lekarz. W
      kolejnych ciążach i u pewnej ilości kobiet rodzących pierwszy raz
      główka może wstawić się w kanał rodny dopiero z pojawieniem się
      akcji skurczowej. Przyczyn, dla których główka się nie wstawiła może
      być kilka - zwykle, jeśli nie jest to coś oczywistego (a o tym
      pewnie już byłoby wiadomo) to czeka się na początek porodu i wtedy
      wszystko się wyjaśnia. Niewykluczone, że główka jeszcze przedtem
      zejdzie do miednicy. Nie jestem do końca przekonana, że poró
      powinien odbyć się w najbliższym czasie, z Pani opisu nic takiego
      nie wynika - ale może lekarz ma swoje dodatkowe powody, żeby tak
      oceniać sytuację - ja tego nie wiem. Chyba na Pani miejscu
      porozmawiałabym jeszcze raz z lekarzem i poprosiła o dokładne
      nakreślenie sutuacji. Pozdrawiam i życzę udanego porodu :)
      • ang-elle Re: główka balotująca 13.03.09, 13:22
        Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Ach, gdyby wszyscy lekarze
        odpowiadali na wątpliwości pacjentki tak przejrzyście...

        Z tego, co zrozumiałam podczas ostatniej wizyty wynika, że główka mojego dziecka
        nadal jest niewstawiona w kanał rodny, bo nie ma żadnych oznak zbliżającego się
        porodu, ale przecież nasz maluch ma jeszcze czas i jak dla mnie, to wcale nie
        musi się na siłę spieszyć:-)

        Zapytałam o ułożenie główki, bo w Internecie jakoś nie mogłam zbyt dużo znaleźć
        na ten temat, a wszystko, co znalazłam, wskazywało na to, że to rzeczywiście nic
        nadzwyczajnego. Tym bardziej nie rozumiem stwierdzenia lekarza, że to rzadkie.
        Ale przy najbliższej okazji dopytam, co miał na myśli.

        Serdecznie pozdrawiam
        ang-elle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka