Dodaj do ulubionych

oksytocyna a krwotok

18.06.09, 13:27
czy to prawda, że podanie może powodować wystąpienie krwotoku przy
porodzie?
macie jakieś złe doświadczenia oprócz bólu
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: oksytocyna a krwotok 19.06.09, 19:08
      Prawdą jest, że nadużywanie oksytocyny może prowadzić do
      rozregulowania czynności skurczowej macicy, a w efekcie do zaburzeń
      jej kurczenia się w III i IV okresie porodu. Sama nie stosuję
      oksytocyny podczas porodu, więc nie ma takich doświadczeń w swojej
      praktyce, ale znam wyniki badań, które potwierdzają niekorzystne
      skutki naduzywania oksytocyny. Pozdrawiam :)
    • wiki365 Re: oksytocyna a krwotok 21.06.09, 13:53
      dziękuję za odpowiedź
      mam jeszcze jedno pytanko, a co Pani podaje jeśli akcja porodowa nie
      postępuje (większość położnych podaje oxy) czy od razu jest decyzja
      o cc
      • katarzynaoles Re: oksytocyna a krwotok 21.06.09, 13:58
        Zależy z jakiego powodu poród nie postępuje. Trzeba dobrze określić
        przyczynę - czasami podanie oksy jest jak najbardziej uzasadnione, a
        czasami jest dużym błędem, ale nie podejmuję się tego wyjaśniać
        pisemnie, bo to szalenie rozległy temat. Pozdrawiam serdecznie :)
        • nastusiaa Re: oksytocyna a krwotok 21.06.09, 14:32
          Ja wspominam podanie oksytocyny jako zbawienie. Poród przebiegał spranie, po
          dwóch godzinach doszło do partych. Położna już była zadowolona, że zaraz urodzi
          się maleństwo, a tu nagle skurcze parte osłabły. Osłabły na tyle, że po dwóch
          kolejnych godzinach dalej nie mogłam urodzic. Malutka utknęła, było widac
          główkę, ale ja nie dawałm rady jej pomóc, bo skurcze za szybko się kończyły i
          były za słabe. Gdy podano mi oksytocynę, to urodziłam wręcz błyskawicznie, zaraz
          przy kolejnych skurczach.
          • gonia_23 Re: oksytocyna a krwotok 22.06.09, 20:30
            ja w wypisie też miałam napisane oxy,ale kiedy to dostałam to nie wiem.położna
            mówiła że da mi jakiś przeciwbólowy zastrzyk i może mi się zrobić słabo po
            nim(faktycznie tak było).innego nie miałam,boleć nie przestało,więc to była oxy,
            tak myślę.bolało strasznie po tym zastrzyku,skurcze takie że się cała trzęsłam
            na łóżku z bólu.
            ale do rzeczy,kiedy miałam skurcze parte,to były ze dwa a jeden tak jakbym
            przetrzymała(chyba już opadałam z sił), przestraszyłam się, że nie urodzę(może
            to właśnie to zakłócenie pracy macicy w końcowej fazie porodu?)nie wiem,ale było
            to dosyć dziwne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka