Dodaj do ulubionych

Nie zgodzić się na SN

25.07.09, 08:21
W którymś wątku,chyba o bliznach ktoś przytoczył zapis że kobieta może nie
zgodzić się na poród SN. Tak się sama do siebie uśmiecham jak to
możliwe,przecież porodu nie powstrzyma i jeśli lekarz nie zgodzi się na CC to
urodzi naturalnie.No chyba że ktoś zna sposób,ale czy słyszał ktoś o ciążach
np 12 miesięcznych ;-)
Obserwuj wątek
    • w_isienka Re: Nie zgodzić się na SN 25.07.09, 08:32
      może się nie zgodzić na sn ale musi zapłacic za cc na życzenie :-P
      • dolotka Re: Nie zgodzić się na SN 25.07.09, 14:04
        takie jest zalecenie Towarzystwa Ginekologicznego, aby pytać kobietę po cc o
        zgodę na 2 poród sn.
        • francka1979 Re: Nie zgodzić się na SN 25.07.09, 15:25
          dolotka napisała:
          > takie jest zalecenie Towarzystwa Ginekologicznego, aby pytać
          kobietę po cc o
          > zgodę na 2 poród sn.

          U nas rodzące chyba mało o co się pyta, zalecenie zaleceniem a
          lekarze i tak robią swoje :-) To tak jak "Rodzić po ludzku" - niby
          jest, ale mało gdzie!
          • moniaaak20 Re: Nie zgodzić się na SN 26.07.09, 02:25
            może to o mnie chodziło,no tak ja niechce porodu sn,bo się boje że
            mi pęknie blizna po pierwszej,po drugie to wiem że nie dam rady
            urodzić w ten sposób...
          • monika3411 Re: Nie zgodzić się na SN 29.07.09, 19:30
            Zadzwoniłam do szpitala w swoim mieście i dowiedziałam się, że
            zaświadczenie od lekarza prowadzącego ciążę z wymienionymi
            wskazaniami do cc NIE gwarantuje mi cięcia.
            Jeśli Jaśnie Pan Ordynator uzna, że nie ma potrzeby cięcia robić, to
            go nie będę miała, żebym na rzęsach stanęła.
            • kathy_ms Re: Nie zgodzić się na SN 30.07.09, 10:43
              No i bądź tu kobietą.....
    • megisa1 Re: Nie zgodzić się na SN 26.07.09, 09:36
      ta wypowiedź dotyczyła cesarek i tak dokładnie jeste że jak któras
      odmowi sn po cc to powinni jej zrobic cc

      nie znam lekarza ktory uparł by sie na naturalny jak mu rodząca
      zacznie wrzeszczec że jej cos pęka i ją rozrywa...
      chyba tylko głupek by tak dla wlasnego widzimisie ryzykował życiem
      pacjentki, kariera i sprawą w sądzie :D
    • jdylag75 Re: Nie zgodzić się na SN 27.07.09, 11:58
      Jeśli chce sie np: drugie cc to jak najbardziej mozna sie nie zgodzić na sn.
      U mnie kwalifikacja do drugiego cc wyglądała tak, ze 7 osobowa komisja zapytała
      o to dlaczego nie chcę rodzic naturalnie moja odpowiedź brzmiała: bo nie chcę i
      wyznaczyli termin. Nie rozwijałam uzasadnienia. Nie mieli przecież prawa sie nie
      zgodzić. Inaczej jest przy cc po sn i w ogóle przy pierwszym porodzie.

      Niestety personel medyczny ciężko sobie zapracował na brak zaufania rodzących i
      teraz robi cesarki...
      • kathy_ms Re: Nie zgodzić się na SN 28.07.09, 15:33
        Boję się, że wcale się nie zapytają w jaki sposób chcę rodzić....mam nadzieje,
        że jest to ich obowiązek.....
        Naprawdę jest tak, że jeżeli powiem NIE na sn, to zrobią mi cc, a możne wygnają
        do domu??? Już nie wiem co mam o tym myśleć, jestem cała w strachu...
        pozdrawiam
        • jdylag75 Re: Nie zgodzić się na SN 28.07.09, 20:51
          Mnie lekarz prowadzący wystawił skierowanie na cc mniej więcej w 34 tyg. (miałam
          stan zagrożenia przedwczesnym porodem). A poinformowałam go jak chcę rodzić od
          razu na początku ciąży, wtedy lekarka potwierdziła, ze nikt nie może mnie zmusić
          do sn po cc a nawet w niektórych szpitalach będą mnie zachęcali do cc.
          • kathy_ms Re: Nie zgodzić się na SN 28.07.09, 21:41
            ....Ale masz fajnie, bo mój lekarz nie chciał tego zrobić. Preferuje porody
            naturalne, wiadomo - facet - nie wie co się wtedy czuje, ale mam nadzieję, że
            się mnie zapytają w szpitalu , czy się zgadzam na poród sn...
            Nadzieja umiera ostatnia.....!!!!
            pozdrawiam
            • beatea007 Re: Nie zgodzić się na SN 29.07.09, 11:14
              kathy_ms, miałaś wcześniej cesarkę, czy po prostu boisz się bólu?
              Bo jeśli nie miałaś i nie masz innych wskazań, to nie ma co liczyć, że Cię
              ominie sn. No chyba, że zapłacisz gdzieś za cc.
              • kathy_ms Re: Nie zgodzić się na SN 29.07.09, 16:24
                Miałam, miałam i dlatego się boję co mnie czeka....ale jak to się mówi:będzie,
                co ma być....
                • jdylag75 Re: Nie zgodzić się na SN 29.07.09, 16:51
                  Skontaktuj sie ze szpitalem w którym zamierzasz rodzić i dowiedz się jak
                  traktują przypadki takie jak Twój, ewentualnie jeśli masz możliwość wybierz
                  szpital w którym chętnie robią cc. W moim mieście co szpital to inne podejście.
    • nat_tat Re: Nie zgodzić się na SN 01.08.09, 09:03
      Po przebytym cesarskim cięciu przy następnym porodzie pacjentka musi wyrazić
      zgodę NA PIŚMIE na poród sn. Jeśli tego nie zrobi, to będzie mieć kolejne cięcie.
      Żaden lekarz chyba nie zaryzykuje podjęcia próby porodu sn przy braku pisemnej
      zgody?
      • pucia14 bzdura 02.08.09, 16:38
        zadnych pisemnych zgód na Sn nie ma!!! jest za to podpisanie zgody
        na cc. Lekarz w szpitalu podejmuje decyzję choć oczywiście masz
        zawsze możliwość wyrazenia swojego zdania.lekarz zbiera dokładny
        wywiad z jakiego powodu było poprzednie cc i jak dawno temu. i
        oznajmia decyzję. możesz zawsze niezgodzić się na Sn i....zmienić
        szpital. przyjęte jest ze po 2 cc trzecie robi się już bez
        dywagacji :)
      • kathy_ms Re: Nie zgodzić się na SN 10.08.09, 11:00
        teraz już wiem, że to wszystko to jedna wielka bzdura!!! wcale się nie pytają
        jak chce się rodzić ale w razie komplikacji decyzję podejmują błyskawicznie.
        Pozdrawiam
    • lorek08 nie robcie sobie nadzieji :) 05.08.09, 20:40
      na to,ze po cc drugi porod tez musi byc cc
      moja ciocia miala cc a po 2 latach drugi porod-chciala cc ale nie bylo takiej
      mozliwosci. powiedzieli ze nie ma zagrozenia wiec bedzie rodzic naturalnie.
      kontaktowala sie z 2 lekarzami i prosila w szpitalu
      blizna jej nie pekla,nic sie nie stalo
      ale do dzis porod naturalny wpomina okropnie- 30 godzin bolu
      za to ja wspominam porod dobrze :) rodzilam 7 godzin ale nie bylo zle ;) w
      trakcie znieczulennie zzo wiec 2 godziny ZADNEGO BOLU. i zamiast sie stresowac
      porodem polecam znieczulenie :)
      • justcedr84 Re: nie robcie sobie nadzieji :) 05.08.09, 21:12
        Hmm z tym znieczuleniem bywa różnie. Mi znieczulił anestezjolog tylko jedną
        połowę, jak powiedziałam, że mnie boli, to odpowiedział, żebym nie
        dramatyzowała, bo matką będę i muszę być twarda, a drugi lekarz-
        ginekolog-położnik, że przyjemnie się w ciążę zachodzi, a rodzić żadna nie chce.
        A zapłaciłam za znieczulenie 650 PLN, a łaskę mi robili. Poród zakończył się CC
        i nie wyobrażam sobie, że miałabym rodzić SN po moich przejściach.
        • lillika Re: nie robcie sobie nadzieji :) 06.08.09, 00:40
          żebym nie
          > dramatyzowała, bo matką będę i muszę być twarda, a drugi lekarz-
          > ginekolog-położnik, że przyjemnie się w ciążę zachodzi, a rodzić
          > żadna nie chce
          Wow, a jak przyjemnie się takim filozofom robi dzieci,a potem jak
          mają towarzyszyć swojej partnerce na sali to mdleją. Nie mówiąc już
          o tym, że ci filozofowie umierają przy bólu paluszka lub główki.
          Wybaczcie za ten wpis, ale nerwa mam jak o takim chamstwie czytam.
          Kobiety rodzą źle, bo takich arogantów dopuszcza się do zawodu.
          • lal-a85 Re: nie robcie sobie nadzieji :) 06.08.09, 19:19
            Cześć, jestem z Wrocławia. Ja miałam nadzieję załatwić cc, jestem już po jednym. Całą ciążę chodziłam pryw do gina, obiecywał cc, a wczoraj, w 35 tyg, powiedział, że nie bardzo. Idzie na urop i szpital w którym pracuje też zamknięty. Więc zapytałam: może mi doktor wypisze skierowanie na cc, odmówił, powiedział: "no urodzi pani". Ryczeć mi się tak chciało, ale nie chciałam przy nim się rozkleić. Wizyta 250 zł... Gdyby od początku stanowczo odmówił, dałabym sobie spokój i myślałabym o porodzie w prywatnej klinice, bez proszenia. Miałam nawet odłożoną kasę, ale że mi obiecał, poszła niestety na remont i teraz to mogę zapomnieć. Jestem w rozsypce, bo nastawienie psychiczne zrobiło swoje. Nie wyobrażam sobie porodu sn. Pierwszy zakończył się cc po wielogodzinnym horrorze, podawaniu oxy, zielonych wodach, ułożeniu twarzyczkowym. Nie chcę już tego przechodzić. Mam 36 lat.
            • lillika Re: nie robcie sobie nadzieji :) 06.08.09, 22:41
              lal-a85 nie Ty pierwsza usłyszałaś zmianę decyzji na finiszu. Nie
              wiadomo też, czy gdyby nie urlop, to faktycznie miałabyś cc.
              Duże prawdopodobieństwo, że chęć zarobienia na Tobie była ważniejsza
              od uczciwości.
              Mogę poradzić tak:
              1. Czy szukałaś lub znasz tą klinikę prywatną na którą zbierałaś
              pieniądze na cc? Czy znasz ich cennik? Czy byłaby możliwość
              pożyczenia pieniedzy od rodziny?
              2. Przedzwoń do możliwych szpitali i porozmawiaj, najlepiej z
              ordynatorem, jakie mają procedury w sytuacji jak Twoja. Potem
              potwierdź to np. na forum.
              3.Tutaj masz wykaz konsultantów:
              www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m0821&ms=82&ml=pl&mi=653&mx=0&ma=1652
              Skontaktuj się poprzez e-mail z konsultantem krajowym lub
              wojewódzkim i dowiedz się jakie są procedury. Opisz swoją sytuację,
              swój poprzedni poród, swoją traumę (tak, wiem że często w polskim
              położnictwie kobieta jest przedmiotem bez prawa do zdrowia
              psychicznego).
              • lillika Re: nie robcie sobie nadzieji :) 06.08.09, 22:46
                Zapomniałam dopisać, że gdzieś już tu na forum jest link do procedur
                w temacie porodów. Spróbuj poszukać.
                A w temacie 2 punktu - chodzi, aby słowa ordynatora zweryfikować u
                kobiet, które rodziły, bo czasem ordynatorzy koloryzują, a potem w
                rzeczywistości jest inaczej.
            • ell-e78 do lal-a85 07.08.09, 14:24
              Jesteś z Wrocławia więc masz blisko do Lubina do Feminy, tam podobno
              nie ma problemu z CC (za kaske oczywiście)najlepiej zadzwonic i
              rozmawiac z szefem. Tak słyszałam juz od kilku osób
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka