Dodaj do ulubionych

pneumokoki a meningokoki

05.07.07, 10:50
Panie doktorze mam pytanie odnosnie tych szczepionek poniewaz spotkalam sie z
roznymi opiniami od pediatrow czesc uwaza te szczepienia ze konieczne a czesc
szczegolnie pneumokoki za zbedna kampanie reklamowa i nabijanie kieszeni
koncernom. I dlatego chcialabym poznac Pana opinie na ten temat??

dziekuje
Obserwuj wątek
    • mikolaj_danko Re: pneumokoki a meningokoki 07.07.07, 17:55
      Obie te bakterie mogą wywoływać bardzo ciężkie infekcje. Pneumokoki są jednak częstszym patogenem, odpowiedzialnym najczęściej za infekcje górnych dróg oddechowych, uszu, mogą róewnież powodować ciężkie zapalenia płuc, opoon m-r, posocznice. Meningokok również może powodować zapalenie opon m-r, oraz piorunującą posocznicę, której przypadki tak ostatnio były nagłaśniane przez media.
      Wydaje mi się, że większy sens ma zaszczepienie przeciw pneumokokom, ze względu na częstsze ich występowanie. Można zaczekać ze szczepieniem do III roku życia, chyba że już wcześniej chcemy posłać dziecko do przedszkola czy żłobka.
      • falbala11 Re: pneumokoki a meningokoki 07.08.07, 10:43
        dziekuje za odp :).

        Moja corka przechodzi wlasnie zapalenie ucha srodkowego czy
        szczepionka przeciwko pneumokonom moze uchronic ja przed ponownym
        zachorowaniem??.

        I co to sa szczepionki uodparniajace??
        • mikolaj_danko Re: pneumokoki a meningokoki 09.08.07, 22:41
          Streptococcus pneumoniae może być sprawdzą zapalenia ucha środkowego, mogą je też powodować inne bakterie. Szczepionka może zmniejszyć ryzyko tej choroby, ale nie je wyelimnować. Szczepienia uodparniające - każda szczepionka jest uodparniająca. Może chodzi Ci o szczepionki nieswoiste jak.: rybomunyl, irs19, bronchovaxom - zawierają one antygeny najczęstszych patogenów, ich skuteczność jednak jest podważana.
          • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 10.08.07, 00:54
            Hmmm, a ile rtęci w tych szczepionkach? A ile aluminium? Czy bilans
            zyskow i strat dla dziecka wychodzi na plus? Czy mimo zaszczepienia
            mamy 100% pewnosci, ze dziecko ma odpornosc? Jakie są powikladnia?
            Jak dlugo dziecko ma odpornosc? Gdzie i jak dlugo badano
            szczepionke? Zaszczepilby Pan swoje dziecko? Dlaczego szczepionki w
            Polsce nie są dobierane indywidualnie? Mialoby to sens.
            A to tylko część pytan jakie kłębią sie w mojej glowie. Prosze
            odpowiedziec na jedno pytanie. Skoro dziecko nie jest w grupie
            ryzyka to ile mozna odkladac szczepienie priorixem? A moze nie
            szczepic?
            Pozdrawiam:)
            • iziaberka Re: pneumokoki a meningokoki 11.08.07, 21:21
              Oj! Ten Priorix też mnie męczy. Jestem bardzo ciekawa odpowiedzi.
              Pozdrawiam. Iza
            • mikolaj_danko Re: pneumokoki a meningokoki 14.08.07, 14:07
              Ile aluminium jest w szczepionkach można przeczytać na ulotce producenta (w prevenarze chyba 0,5 mg fosforanu glinu jako adsorbent), rtęci nie zawierają. Nigdy nie ma 100% odporności, że dziecko nabierze odporności po szczepieniu. Przeciw pneumokokom zaszczepiłbym swoje dziecko. Po to jest układany kalendarz szczepień, aby , poza indywidualnym nabywaniem odporności, szczepienia miały również efekt populacyjny. U szczególnych pacjentów (niedobory odporności, leczenie immunosupresyjne, postępujące choroby neurologiczne) szczepionki powinny być dobierane indywidualnie. Przeciwko odrze/śwince/różyczce trzeba zaszczepić malucha, ok 14 m-ca życia.
              • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 14.08.07, 14:28
                > Ile aluminium jest w szczepionkach można przeczytać na ulotce
                producenta
                Pytanie jak ono wplywa na dziecko?

                >Po to jest układany kalendarz szczep
                > ień, aby , poza indywidualnym nabywaniem odporności, szczepienia
                miały również
                > efekt populacyjny
                Rozumiem, jednak mysle, ze jest jeszcze jeden cel. Zyski firm
                farmaceutycznych.

                >Przeciwko odrze/śwince/różyczce trzeba zaszczepić malucha,
                > ok 14 m-ca życia.

                Moje dziecko ma 18 mies. i jeszcze nie mialo tego szczepienia. Nie
                mam odwagi nie szczepic ale chcialabym miec 100% pewnosci, ze maly
                ma na tyle duzą odpornosc, ze mu nie zaszkodzę (mial obnizone
                napiecie miesniowe, powazną anemie). Moj lekarz twierdzi
                (prywatnie), ze jest to dosc obciazajce szczepienie, ktore moze
                dawac powiklania poszczepienne nawet ponad miesiac po szczepieniu.
                Czy dobrze zrobilam odwlekając to szczepienie?
                Pozdrawiam!

                Pozdrawiam
                • mikolaj_danko Re: pneumokoki a meningokoki 16.08.07, 22:50
                  Każdy lek wprowadzany na rynek, w tym szczepionka, przechodzi długotrwałe badania kliniczne określające profil jego bezpieczeństwa. Jeżeli został dopuszczony do użycia - znaczy że rachunek "zysków/strat" z jego stosowania przemawia na jego korzyść. Gdyby zawarte w leku substancej były trujące nie dopuszczono by go do stosowania.
                  > Rozumiem, jednak mysle, ze jest jeszcze jeden cel. Zyski firm
                  > farmaceutycznych. - no coments, masz prawo do własnego zdania.
                  Nigdy nie będziesz miała 100% pewności, że podawany lek nie przyniesie działań niepożądanych. Zawsze możesz się zgłosić do rejonowej Poradni Szczepień, z prośbą o ustalenie indywidualnego kalendarza.
                  • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 17.08.07, 01:00
                    > Jeżeli został dopuszczony
                    > do użycia - znaczy że rachunek "zysków/strat" z jego stosowania
                    przemawia na jego korzysc
                    > go korzyść.

                    Zgadza sie. Jednak rtęć (tiomersal ?) ze szczepionek dla dzieci
                    usunieto stosunkowo niedawno. Wg WHO rtęć jest trucizną. Oczywiscie
                    przy okazji jest dobrym srodkiem konserwującym. I tanim.

                    > > Zyski firm
                    > > farmaceutycznych. - no coments, masz prawo do własnego zdania.

                    no comments? rozumiem, ze firmy farmaceutyczne jezeli chodzi o
                    szczepionki działają charytatywnie

                    Dziekuje za odpowiedz. Widzę, ze trafilam na dosc drazliwy temat.
                    Pozdrawiam.
                    • mikolaj_danko Re: pneumokoki a meningokoki 17.08.07, 17:43
                      Nie drażliwy temat, poprostu jakoś tak w lipcu na tym forum odbyła
                      się dość burzliwa dyskusja na temat MMR i szczepień i zwyczajnie nie
                      chce mi się jej powtarzać.
                      MMR ani Priorix tiomersalu nie zawierają.
                      > no comments? rozumiem, ze firmy farmaceutyczne jezeli chodzi o
                      > szczepionki działają charytatywnie - no coments, bo po co
                      komentować coś, co jest oczywiste - żadna firma która coś produkuje
                      nie działa charytatywnie. Jednak układanie kalendarza szczepień nie
                      ma na uwadze dobra firm farmaceutycznych.
                      • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 18.08.07, 00:18
                        > Nie drażliwy temat, poprostu jakoś tak w lipcu na tym forum odbyła
                        > się dość burzliwa dyskusja na temat MMR i szczepień i zwyczajnie
                        nie
                        > chce mi się jej powtarzać.

                        Nie mogl Pan tak od razu napisac?

                        > Jednak układanie kalendarza szczepień nie
                        > ma na uwadze dobra firm farmaceutycznych.

                        Tylko,ze wpisanie danej szczepionki do kalendarza powoduje wzrost
                        dochodow danej firmy o kilkaset procent. Prawde mowiac mialam
                        nadzieje na konstruktywną dyskusję. Zazwyczaj spotykam sie ze
                        stwierdzeniami typu "Tak bo TAK!" I zadnych argumentow. Co do firm
                        farmaceutycznych wystarczylo napisac, ze owszem zarabiają ale takich
                        firm jest kilka, wiec konkurencja wymusza na nich podnoszenie
                        jakosci i dbałość o bezpieczenstwo.
                        Mowil Pan, ze pewne dane są w ulotce (ironia dosc zrozumiala). Ale
                        przemyslalam sprawe i popytalam kolezanki czy widzialy takie ulotki
                        w przychodniach. I zadna nie poprosila o jej pokazanie. Zrozumiałe
                        zaufanie czy ignorancja?
                        A wynik naszej dyskusji jest taki:
                        - "Nigdy nie ma 100% odporności, że dziecko nabierze odporności po
                        szczepieniu"
                        - nie mam 100% pewności, że podawany lek nie przyniesie działań
                        niepożądanych
                        - bardzo wazny jest efekt populacyjny.
                        (i jedno ode mnie - odpornosc po szczepieniu trwa krocej niz po
                        przebyciu choroby)
                        Tak, tak zdaje sobie sprawe, ze to lekkie zmanipulowanie sprawy:)
                        Wiem tez o tym, ze kiedy bylam dzieckiem szczepiono nas
                        szczepionkami rodem z ZSRR. I nic sie ze mną nie stalo. Ale coraz
                        czesciej spotykam lekarzy/ lub dzieci lekarzy, ktorzy nie szczepili
                        swoich dzieci/ lub nie byli szczepieni.
                        Koncząc tą kłopotliwą dyskusję - pozdrawiam
                        • mikolaj_danko Re: pneumokoki a meningokoki 23.08.07, 21:56
                          >I zadna nie poprosila o jej pokazanie. Zrozumiałe
                          > zaufanie czy ignorancja?
                          Zakładam, że zaufanie - jest podstawą kontaktu pacjent-lekarz. Inaczej wogóle nasza praca nie miałaby sensu.
                          > A wynik naszej dyskusji jest taki:
                          > - "Nigdy nie ma 100% odporności, że dziecko nabierze odporności po
                          > szczepieniu"
                          > - nie mam 100% pewności, że podawany lek nie przyniesie działań
                          > niepożądanych
                          To przecież jasne, tak jak to, że nigdy nie możesz mieć 100% pewności, że nie dostaniesz w łeb na ulicy.
                          > - bardzo wazny jest efekt populacyjny.
                          Zwiększa on szansę na nie zachorowanie dla tych, którzy odporności nie wytworzą, lub z jakiegoś powodu nie mogą być szczepieni
                          > (i jedno ode mnie - odpornosc po szczepieniu trwa krocej niz po
                          > przebyciu choroby)
                          Jeżeli nawet, po to są dawki przypominające, poza tym nie dotyczy to wszysytkich szczepień. Wolę zaszczepić dziecko np. na wzwB, czy błonicę czy polio, niż liczyć na naturalne nabycie odporności.

                          Zapomnieliśmy już trochę, lekarze także, jak fatalne w skutkach i jak dużo było zachorowań na odrę, krztusiec, błonicę, nie mówiąc o polio, przed erą szczepień - stąd taka ignorancja w stos. do szczepień. Poza tym im więcej ludzi się szczepi, tym więcej się mówi o powikłaniach, bo więcej ich występuje. Jednak cały czas są one niewspółmierne z tymi, powodowanymi przez choroby zakaźne.

                          Nie jestem zwolennikiem szczepienia "na wszystko" - chociaż jeszcze trochę naoglądam się dzieci, które zmieniły się w warzywa po zapaleniach opon m-r i mózgu spowodowanych przez pneumo- czy meningokoki, wirus ospy - może się stanę. Takich powikłań poszczepiennych jeszcze nie widziałem.
                          • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 24.08.07, 01:06
                            mikolaj_danko napisał:
                            > Zakładam, że zaufanie - jest podstawą kontaktu pacjent-lekarz.
                            > Inaczej wogóle nasza praca nie miałaby sensu.

                            Owszem. Ja mam zaufanie do paru lekarzy. Jednak nigdy nie pozbywam
                            sie zdrowego rozsądku. Takie zaufanie przychodzi z czasem. Gdybym
                            miala 100% zaufania do mojego pierwszego ginekologa w ciazy to
                            mojego dziecka pewnie by nie bylo...

                            > To przecież jasne, tak jak to, że nigdy nie możesz mieć 100%
                            > pewności, że nie dostaniesz w łeb na ulicy.

                            Mocne i dosadne:-)

                            > efekt populacyjny.
                            > Zwiększa on szansę na nie zachorowanie dla tych, którzy odporności
                            > nie wytworzą lub z jakiegoś powodu nie mogą być szczepienia

                            Mnie to akurat nie przekonuje. Powiklania poszczepienne w imię
                            slabszych jednostek?

                            > Wolę zaszczepić dziecko np. na wzwB, czy błonicę czy polio, niż li
                            > czyć na naturalne nabycie odporności.

                            Absolutnie nie mam nic do szczepien przeciw blonnicy, krztusciowi
                            czy polio.
                            Nie rozumiem tylko, po co szczepic chlopcow na rozyczke, czy
                            dziewczynki na swinke.

                            > Poza tym im więcej ludzi się szc
                            > zepi, tym więcej się mówi o powikłaniach, bo więcej ich występuje.
                            Jednak cały
                            > czas są one niewspółmierne z tymi, powodowanymi przez choroby
                            zakaźne

                            Ciesze sie, ze mowi sie duzo o powiklaniach. MOze dzięki temu firmy
                            farm. będą ulepszac swoje szczepionki.
                            Pisze Pan o powiklaniach po Ospie. Strasznie mnie to ostatnio
                            interesuje. Za "moich czasow" nic o tym nie slyszalam. Ostatnio
                            wpadlam w konsternację jak znajoma opowiadala mi, ze jej syn zostal
                            mocno pogryziony przez komary, a za pare dni dowiedzialam sie, ze
                            dziecko przeszlo ospe. Gdyby nie jakas "ciotka", ktora zmobilizowala
                            tą znajomą do pojscia do lekarza to pewnie do dzis by mysleli, ze to
                            komary:-)
                            Czy jest jakies uwarunkowanie, ktore wplywa na wystepowanie ciezkich
                            przypadkow ospy? Czy nie ma reguly i rownie dobrze moze byc tak jak
                            z tym oberwaniem na ulicy?

                            Pozdrawiam!
                            • mikolaj_danko Re: pneumokoki a meningokoki 27.08.07, 20:34
                              > > efekt populacyjny.
                              > > Zwiększa on szansę na nie zachorowanie dla tych, którzy odporności
                              > > nie wytworzą lub z jakiegoś powodu nie mogą być szczepienia
                              >
                              > Mnie to akurat nie przekonuje. Powiklania poszczepienne w imię
                              > slabszych jednostek?

                              Pewnie że tak, obecnie cała medycyna idzie w kierunku walki o zdrowie słabszych jednostek - mamy przestć?
                              Zdecydowana większość szczepień przede wszystkim ma za zadanie ochronę danego organizmu, efekt populacyjny jest drugorzędną korzyścią.

                              > Nie rozumiem tylko, po co szczepic chlopcow na rozyczke, czy
                              > dziewczynki na swinke.

                              Świnka równie dobrze może powodować powikłania u dziewczynek, chociaż faktycznie częściej występują u chłopców.

                              > Pisze Pan o powiklaniach po Ospie. Strasznie mnie to ostatnio
                              > interesuje. Za "moich czasow" nic o tym nie slyszalam. Ostatnio
                              > wpadlam w konsternację jak znajoma opowiadala mi, ze jej syn zostal
                              > mocno pogryziony przez komary, a za pare dni dowiedzialam sie, ze
                              > dziecko przeszlo ospe. Gdyby nie jakas "ciotka", ktora zmobilizowala
                              > tą znajomą do pojscia do lekarza to pewnie do dzis by mysleli, ze to
                              > komary:-)
                              > Czy jest jakies uwarunkowanie, ktore wplywa na wystepowanie ciezkich
                              > przypadkow ospy? Czy nie ma reguly i rownie dobrze moze byc tak jak
                              > z tym oberwaniem na ulicy

                              Oczywiście ospa ciężej przechodzi u ludzi z obniżoną odpornością. U pozostałych pacjentów to loteria, chociaż powikłania zdecydowanie częściej występują niż spadające na ulicy cegły (no, zależy na której ulicy...;-). Poza tym szczepionka zmniejsza zdecydowanie ryzyko wystąpienia półpaśca, który po przechorowanej ospie występuje w ok 10% przypadków.
                              Również pozdrawiam!
                              • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 28.08.07, 00:21
                                > Pewnie że tak, obecnie cała medycyna idzie w kierunku walki o
                                zdrowie słabszych
                                > jednostek - mamy przestć?

                                Absolutnie nie!
                                (chociaz pewnie wielu biologow by sie ze mna nie zgodzilo)

                                > powikladnia częściej występują niż s
                                > padające na ulicy cegły (no, zależy na której ulicy...;-).

                                Po moich niedawnych obserwacjach "fachowcow" przy remontach roznych
                                elewacji musze stwierdzic, ze o przyslowiową cegłę czy dachowkę
                                ostatnio nie jest trudno:-)

                                Dziekuje za informacje o ospie.
                                Ale mam tez nowe pytanie (niestety). Chcialabym zaszczepic mojego
                                syna (infanrix). Ostatni tydzien bardzo wysoko goraczkowal (poza
                                powiekszonymi wezlami chlonnymi nic innego mu nie bylo). Będę robić
                                badania, czy to czasem nie byla mononukleoza. Prosze powiedziec ile
                                powinnam odczekac ze szczepieniem po takiej infekcji?
                                Z gory dziekuje za odpowiedz
                                i pozdrawiam :)
                    • kasiak37 Re: pneumokoki a meningokoki 17.08.07, 18:20
                      Rtec jest nie tylko dobrym srodkiem konserwujacym i tanim jak zaznaczylas...jest
                      tez lekarstwem na kile np...

                      Co do firm farmaceutycznych...oczywiscie ze nie dzialaja charytatywnie tak jak i
                      producenci kosmetykow,ubranek i jedzenia dla dzieci...Jezeli wiesz jak moze
                      utrzymac sie produkcja bez zysku ze sprzedazy to poprosze o te rewelacje.

                      Pozdrawiam:)
                      • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 17.08.07, 23:57
                        kasiak37 napisała:

                        > Rtec jest nie tylko dobrym srodkiem konserwujacym i tanim jak
                        zaznaczylas...jest
                        > tez lekarstwem na kile np...

                        A co ma kiła do szczepionek?


                        > Co do firm farmaceutycznych...oczywiscie ze nie dzialaja
                        charytatywnie tak jak
                        > i
                        > producenci kosmetykow,ubranek i jedzenia dla dzieci...Jezeli wiesz
                        jak moze
                        > utrzymac sie produkcja bez zysku ze sprzedazy to poprosze o te
                        rewelacje.

                        Polecam czytanie ze zrozumieniem. Moje stwierdzenie bylo tylko
                        ironią.
                        • kasiak37 Re: pneumokoki a meningokoki 18.08.07, 14:15
                          kila do szczepionek nie ma nic,natomiast wspomniana przez Ciebie zreszta rtec
                          jako trucizna ma jak najbardziej...

                          Ze zrozumieniem czytam zawsze a ironie zawarta w tekscie pisanym przez Ciebie
                          mozesz wyczuc Ty a czytelnik nie zawsze...
                          • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 18.08.07, 15:25
                            kasiak37 napisała:

                            > kila do szczepionek nie ma nic,natomiast wspomniana przez Ciebie
                            zreszta rtec
                            > jako trucizna ma jak najbardziej...

                            Powtarzam. Rtęć wg WHO JEST trucizną.

                            > Ze zrozumieniem czytam zawsze a ironie zawarta w tekscie pisanym
                            przez Ciebie
                            > mozesz wyczuc Ty a czytelnik nie zawsze...

                            Ironię moge wyczuc ja i ewentualnie druga strona dyskusji. Czyli w
                            tym przypadku Pan dr.
                • kasiak37 Re: pneumokoki a meningokoki 17.08.07, 18:15
                  alez India przeciez nikt Ci nie kaze szczepic,tym bardziej ze to odplatne
                  szczepionki w PL.Jezeli przeszkadza Ci zysk firm farmaceutycznych to prosta
                  sprawa-nie kupuj produktow tych firm-lekarstw czy szczepionek.Ja mam na uwadze
                  jedynie dobro mego dziecka i chce ustrzec je przed chorobami,niekiedy tak
                  strasznymi ze konczacymi sie smiercia.I nigdy nie chce miec do siebie pretensji
                  ze moglam dziecko zabezpieczyc a tego nie zrobilam.A co do metali wystepujacych
                  w szczepionkach...zastanawialas sie co wystepuje w jedzeniu,ktore podajesz
                  dziecku?W owocach,warzywach,sokach?Tak z zasady bardzo zdrowych?A w
                  powietrzu,ktorym oddychasz Ty i Twoje dziecko?Ogolnie biorac nic nie jest
                  zdrowe...Pozdrawiam
                  • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 18.08.07, 00:50
                    kasiak37 napisała:
                    > alez India przeciez nikt Ci nie kaze szczepic,tym bardziej ze to
                    odplatne
                    > szczepionki w PL.

                    alez Kasiak oczywiscie, ze kazą mi szczepic. Bombardują mnie
                    telefonami i listami (rozmowa zeszla na Priorix)

                    > Jezeli przeszkadza Ci zysk firm farmaceutycznych to prosta
                    > sprawa-nie kupuj produktow tych firm-lekarstw czy szczepionek.

                    Zysk firm wcale mi nie przeszkadza. To nadinterpretacja. Chcialabym
                    miec dostep do obiektywnej informacji. I tyle. Ucinanie dyskusji to
                    nie jest najlepszy sposob na przekonywanie niedowiarkow.

                    >Ja mam na uwadze
                    > jedynie dobro mego dziecka i chce ustrzec je przed
                    chorobami,niekiedy tak
                    > strasznymi ze konczacymi sie smiercia.

                    Ja rowniez mam na uwadze dobro mojego dziecka. I nie chce mu
                    fundowac powaznych powiklan poszczepiennych. Bo wierz mi, ze takie
                    bywają (w informacjach dołączonych do leku są wyszczegolnione). My
                    mielismy takie po jednej szczepionce skojarzonej z Hib. Nawet nie
                    chce wspominac tego co przezylismy.

                    > nigdy nie chce miec do siebie pretensji
                    > ze moglam dziecko zabezpieczyc a tego nie zrobilam.

                    A ja nie chce miec do siebie pretensji, ze cos przeoczylam. Poki co
                    moje dociekanie przynioslo jakis efekt. Wiem, ze nie bede szczepic
                    MMR, jezeli juz to Priorixem.

                    > A co do metali wystepujacych
                    > w szczepionkach...zastanawialas sie co wystepuje w jedzeniu,ktore
                    podajesz
                    > dziecku?W owocach,warzywach,sokach?Tak z zasady bardzo zdrowych?A w
                    > powietrzu,ktorym oddychasz Ty i Twoje dziecko?Ogolnie biorac nic
                    nie jest
                    > zdrowe...Pozdrawiam

                    To moj ulubiony argument. Slysze go dosc czesto. I zawsze usmiecham
                    sie pod nosem, bo to jedna wielka niedorzecznosc. Chodzi o to, zeby
                    dziecko chronic przed chemią. Wiadomo, ze calkiem go nie obronisz.
                    Ale trzeba sie chociaz starac, a nie rozkladac rece i mowic, ze
                    wkolo jest sama chemia (my tez jestesmy chemią prawda? same zwiazki
                    chemiczne:)
                    Co do jedzenia to wydaję majątek na ekologiczną zywnosc. Ile w niej
                    ekologii nigdy sie nie dowiem, ale wątpie zeby bylo tyle chemii co w
                    zwyklym zieleniaku. Powietrze tez chyba mam dosyc dobre. Za oknem
                    mam sciane lasu, wiec najgorzej nie jest.
                    Generalnie to troche nie rozumiem Twojej irytacji. Mam tez nadzieje,
                    ze moja odpowiedz jej nie pogłębi. Bardzo sie cieszę, ze na forum
                    mozna wymieniac opinie. Bo kazde doswiadczenie jest wazne. A ja
                    bardzo sobie cenię rzeczową dyskusje.
                    Pozdrawiam i zycze milego weekendu:)

                    • kasiak37 Re: pneumokoki a meningokoki 18.08.07, 14:28
                      alez Kasiak oczywiscie, ze kazą mi szczepic. Bombardują mnie
                      > telefonami i listami (rozmowa zeszla na Priorix)

                      nie kaza,trzeba byc asertywnym i konsekwentnie mowic NIE:)(ja bede szczepic
                      Priorixem:))

                      Zysk firm wcale mi nie przeszkadza. To nadinterpretacja. Chcialabym
                      > miec dostep do obiektywnej informacji. I tyle. Ucinanie dyskusji to
                      > nie jest najlepszy sposob na przekonywanie niedowiarkow.
                      >

                      a kto ucina te dyskusje?Tu sie z tym nie spotkalam...(nie miieszkam w PL i moge
                      miec decydujacy glos czym chce szczepic dziecko i to mi kasa zrefunduje)

                      > Ja rowniez mam na uwadze dobro mojego dziecka. I nie chce mu
                      > fundowac powaznych powiklan poszczepiennych. Bo wierz mi, ze takie
                      > bywają (w informacjach dołączonych do leku są wyszczegolnione). My
                      > mielismy takie po jednej szczepionce skojarzonej z Hib. Nawet nie
                      > chce wspominac tego co przezylismy.
                      >

                      Ja rowniez szczepilam szczepionka skojarzona z Hib(konkretnie byl to infanrix
                      hexa) i po wszystkich 3 dawkach bylo ok.Powiklania poszczepienne wystepuja tak
                      samo jak i interakcje na niektore leki...A dobrodziejstwo jest wieksze z jej
                      zastosowania niz te reakcje uboczne(mowie o odsetku populacji)

                      > A ja nie chce miec do siebie pretensji, ze cos przeoczylam. Poki co
                      > moje dociekanie przynioslo jakis efekt. Wiem, ze nie bede szczepic
                      > MMR, jezeli juz to Priorixem.

                      Ja rowniez nie bede szczepic MMR tylko Priorixem(tak jak moja bliska kolezanka
                      pediatra neonatolog bedzie szczepic swoja dwa miesiace od mojej starsza coreczke)

                      I ja rowniez kupuje biozywnosc,tez wydaje na nia fure siana i mam nadzieje ze
                      skoro ma ona ten znaczek to jest lepsza niz inna(wiem,wiem,wiara czyni cuda:))A
                      co do sciany lasu za oknem odnosnie czystego powietrza to mialabym obiekcje do
                      takiego stwierdzenia jezeli mieszkasz w PL...

                      Pozdrawiam i rowniez zycze milego,slonecznego weekendu:)


                      • india78 Re: pneumokoki a meningokoki 18.08.07, 15:16
                        kasiak37 napisała:
                        > nie kaza,trzeba byc asertywnym i konsekwentnie mowic NIE:)(ja bede
                        szczepic
                        > Priorixem:))

                        Pare miesiecy temu czytalam projekt ustawy, ktory na
                        rodzicow "opornych" naklada kare 5 tys zl za brak jakiegos
                        szczepienia:) Poki co odwlekam to szczepienie. Mam ku temu powody.
                        Moze zaszczepie, moze nie. Jezeli bede miala wątpliwosci to wole juz
                        placic kary.

                        > Ja rowniez szczepilam szczepionka skojarzona z Hib(konkretnie byl
                        to infanrix
                        > hexa) i po wszystkich 3 dawkach bylo ok.Powiklania poszczepienne
                        wystepuja tak
                        > samo jak i interakcje na niektore leki...A dobrodziejstwo jest
                        wieksze z jej
                        > zastosowania niz te reakcje uboczne(mowie o odsetku populacji)

                        Po hibie strasznie boje sie powiklan. Bo czasem pecha ma 0,1%
                        populacji. I nigdy nie mam pewnosci, ze to nie wypadnie na moje
                        dziecko.

                        > co do sciany lasu za oknem odnosnie czystego powietrza to mialabym
                        obiekcje do
                        > takiego stwierdzenia jezeli mieszkasz w PL...

                        Ale zawsze lepiej niz przy zatloczonej ulicy w miescie prawda? Poza
                        tym w jakim kraju jest lepsze powietrze? No tak w Skandynawii (ktorą
                        zresztą uwielbiam). A co do innych krajow. Jakis czas temu bylam w
                        Bretanii we Francji. Piękne miejsce. Ale lasow brak. Moja znajoma
                        lasem nazywala zadrzewienia śródpolne:) Jak przyjechali do Polski to
                        chcieli zobaczyc dwie rzeczy - las i żubry:)
                        Pozdrawiam!
                        • kinga127 Do india78 i kasiak37 19.08.07, 12:42
                          Dlaczego decydujecie się na Priorix a nie MMR II? Gdzieś (nie pamiętam gdzie)
                          przeczytałam, że Priorix również daje podobne do MMR II powikłania
                          poszczepienne, a moja pediatra uważa, ze P{riorix nie dajetakiej ochrony jak MMR
                          II, bo miała już dziecko które po Priorixie zachorowało na świńkę, a po MMR II
                          nie było przypadków zachorowań. Uważam, że obie te szczepionki są niebezpieczne
                          i jeśli już musiałabym zaryzykować to wybiorę MMR II (nie stać mnie na luksus 5
                          tys. zł kary)chyba, że mnie jakoś przekonacie. Dzięki. Pozdrawiam.
                          • india78 Re: Do india78 i kasiak37 19.08.07, 22:44
                            kinga127 napisała:

                            > nie stać mnie na luksus 5
                            > tys. zł kary)chyba, że mnie jakoś przekonacie. Dzięki. Pozdrawiam.

                            Mowilam, ze czytalam projekt ustawy. Nie wiem czy zostala uchwalona
                            i z jakimi zmianami.
                            Co do przekonywania. Chodzi o to, ze sama musisz podjąć decyzję. To
                            Twoje dziecko, Twoj skarb i musisz miec stu procentową pewnosc co do
                            swojej decyzji. Pytaj lekarzy. Nie ograniczaj sie do jednego.
                            Popytaj znajomych jak to wygladalo w przypadku ich dzieci.
                            Powikladnia daje zazwyczaj odra. Ja poradze Ci tylko jedno. Jak
                            bedziesz szczepic to zwroc uwage, zeby Twoje dziecko bylo okazem
                            zdrowia. Akurat przy tej szczepionce to wazne. I to opinia jaką
                            uslyszalam od kilku lekarzy.
                            Pozdrawiam!
                            • marektatojakuba Re: Do india78 i kasiak37 27.08.07, 20:55
                              Ech india78, szkoda z Toba gadać. Wiedzę nt. immunologi masz
                              powierzchowną, a zacietrzewienie godne słuchacza pewnego radia. Nie
                              chcesz szczepić to nie szczep, szczególnie na nieobowiązkowe
                              szczepienia, bo nie musisz. Twoje dziecko może "pasożytować" na
                              efekcie populacji, którego nie umiesz zrozumieć.
                              Twojej nienawiści do firm farmaceutycznych to już w ogóle nie
                              rozumiem. Przecież jest oczywiste, że działają dla zysku. Doktor,
                              który z anielską cierpliwością Ci odpowiada także nie pracuje za
                              darmo. Ty, albo Twój mąż chyba także.
                              • india78 do marektatojakuba 28.08.07, 00:58
                                marektatojakuba napisał:

                                > Ech india78, szkoda z Toba gadać.

                                To skąd ten post?

                                > Wiedzę nt. immunologi masz
                                > powierzchowną,

                                jak na inzyniera przystalo

                                > a zacietrzewienie godne słuchacza pewnego radia.

                                Akurat to mnie zabolalo! Jestem w opozycji do "tego" radia

                                > Nie
                                > chcesz szczepić to nie szczep,

                                Wlasnie tego jeszcze nie wiem.

                                > szczególnie na nieobowiązkowe
                                > szczepienia, bo nie musisz.

                                Rozmowa z Panem dr zeszla wlasnie na szczepienie obowiazkowe.
                                Polecam czytanie ze zrozumieniem

                                > Twoje dziecko może "pasożytować" na
                                > efekcie populacji, którego nie umiesz zrozumieć.

                                Skąd ta pewnosc???

                                > Twojej nienawiści do firm farmaceutycznych to już w ogóle nie
                                > rozumiem

                                Bzdura! Nie lubie tylko jak sie twierdzi, ze nie mają z tego zysku.

                                > Doktor,
                                > który z anielską cierpliwością Ci odpowiada także nie pracuje za
                                > darmo

                                Z tą cierpliwoscią to sie zgodze. Jednak ocene calej dyskusji
                                zostawmy Panu doktorowi.

                                Reasumując. Drogi Panie. Zdaje sobie sprawe z powierzchownosci mojej
                                wiedzy nt. immunologii. Chcialabym wiedziec wiecej. Stąd dyskusja.
                                To, ze obawiam sie powiklan poszczepiennych jest chyba zrozumiale.
                                Zwlaszcza, ze mialam juz małą probkę. Kocham moje dziecko i za nic w
                                swiecie nie chcialabym mu zrobic krzywdy.
                                Są szczepionki, ktore uwazam, za absolutnie konieczne. ALe są tez
                                takie co do ktorych są pewne wątpliowsci. Ktore pojawily sie
                                stosunkowo niedawno - ja zyje bez szczepien na odre, swinke,
                                rozyczke czy ospe, co wiecej wszystkie z wyjatkiem odry
                                przechorowalam. I dlatego m.in. uwazam, ze warto dyskutowac.
                                Co do pasozytowania. Bardzo czesto spotykam sie z argumentem
                                typu: "nie zaszczepisz to Twoje dziecko zarazi moje". Odpowiadam,
                                ze "skoro twoje jest szczepione to chyba nie masz o co sie martwic".
                                Poza tym wyjasniam, ze nie naleze do osob zacietrzewionych i
                                nienawistnych. A Pana komentarz jest dosc krzywdzący.
                                I tyle ode mnie
                                • marektatojakuba Re: do marektatojakuba 28.08.07, 04:42
                                  No cóż, tak cie piszą jak cię widzą.
                                  Pewności nigdy nie będziesz miała. Efekty uboczne występują często
                                  np. w skali 1/10.000 pacjentów, ale zdarzają się w przypadku każdego
                                  leku. Jak będziesz miała pecha to i tak padnie na Ciebie, nawet
                                  gdyby to było 1/100.000 pacjentów. Statystyka musi się gdzieś
                                  zrealizować.
                                  BTW, pouczasz adwersarzy nt. czytania ze zrozumieniem, ale sama tym
                                  nie grzeszysz. Popraw mnie, bo nie widzę, żeby ktoś tu twierdził, że
                                  firmy farmaceutyczne działają charytatywnie.
                                  • india78 Re: do marektatojakuba 28.08.07, 12:38
                                    marektatojakuba napisał:
                                    > No cóż, tak cie piszą jak cię widzą.

                                    W tym rzecz, ze nie znasz mnie. A wysuwanie tak daleko idących
                                    wnioskow po jednej dyskusji jest bez sensu.

                                    > Pewności nigdy nie będziesz miała. Efekty uboczne występują często
                                    > np. w skali 1/10.000 pacjentów, ale zdarzają się w przypadku
                                    każdego
                                    > leku. Jak będziesz miała pecha to i tak padnie na Ciebie, nawet
                                    > gdyby to było 1/100.000 pacjentów. Statystyka musi się gdzieś
                                    > zrealizować.

                                    Dlatego wolalabym, zeby powiklania nie nalezaly do grupy "ciezkich".

                                    > BTW, pouczasz adwersarzy nt. czytania ze zrozumieniem, ale sama
                                    tym
                                    > nie grzeszysz.

                                    Widzę urazoną meską dumę

                                    > Popraw mnie, bo nie widzę, żeby ktoś tu twierdził, że
                                    > firmy farmaceutyczne działają charytatywnie.

                                    Nikt tak nie twierdzil. A moje zdanie na temat "dzialania
                                    charytatywnego" wyrwales z kontekstu. Całe tlumaczenie o tym, ze
                                    wszyscy zarabiamy bylo smieszne. Zresztą dyskusja nie przebiegala
                                    miedzy nami, wiec nie rozumiem skąd, az tak duzy pokład irytacji?

                                    Pozdrawiam mimo wszystko.
    • kerstink dot. firm farmaceutycznych 28.08.07, 13:11
      Polecam lekture ksiazki pani Marcii Angell 'The truth about the drug companies',
      wyszla oczywiscie po angielsku, i po niemiecku. Gdy szuka sie wylacznie po
      polsku mozna znalezc dosyc sporo uwag na temat tej ksiazki na WWW.
      Ksiazka ciekawa bo obala mit, ze firmy farmaceutyczne sa inowacyjne. Przedstawia
      w skrocie procedury zwiazane z uzyskaniem patentow i dozwoleniem do obrotu lekow
      przez FDA. Oswietli sposob funkcjonowania firm. Oczywiscie odnosi sie do
      szczegolow typowo amerykanskich, jednak wiekszosc faktow mozna z latwoscia
      przeniesc na rynek europejski.

      Nie odnosi sie szczegolowo do szczepionek.
      • monikacc Re: dot. firm farmaceutycznych 29.08.07, 10:29
        Ja nie zamierzam szczepić córką MMR dopóki nie skonczy co najmniej 2 lat, bardzo
        obawiam sie powikłan po MMR dlatego nie zamierzam ryzykować, jestem jak
        najbardziej za szczepieniami ale ta potrójna szczepionka jest dla mnie bzdurą i
        zagrozeniem zdrowia mojego dziecka
        • india78 do monikacc 29.08.07, 13:49
          Poza MMR jest jeszcze Priorix:) Ale rozumiem doskonale Twoje
          rozterki. Z tym, ze czy zaszczepisz pojedynczą, czy potrojną to nie
          ma znaczenia, bo powiklania daje zazwyczaj odra. A ja prawde
          powiedziawszy najbardziej boje sie tej choroby. Wiec nie mam odwagi
          nie-szczepic. Poki co, tak jak Ty odkladam to szczepienie. Mam ku
          temu wskazania, wiec jeszcze sanepid mnie nie sciga:)
          Pozdrawiam
          • monikacc Re: do monikacc 29.08.07, 14:49
            A ja zaszczepiłabym pojedyncza tak jak byli szczepieni moi synowie ale niestety
            w Polsce jest ona nieosiągalna. Tez boję się odry ale w zeszłym roku w całej
            Polsce chorowało 280 osób na odre więc prawdopodobienstwo zachorowania jest
            malutkie, sanepid bardziej straszy niż ściga, my tylko przeciągamy szczepienie
            na MMR inne szczepienia nasze dzieci dostały, gorsi sa rodzice którzy w ogóle
            nie szczepią ;)
            • fulvia16 Re: 30.08.07, 18:32
              Witam,
              dopiero od niedawna zgłębiam szczegółowiej temat szczepień.
              Wcześniej wychodziłam z założenia, że jak lekarz zaleca to szczepię.
              I tak właśnie zaszczepiłam synka Priorixem jak miał nieco ponad 1,5
              roku. Przyznam szczerze, że gdybym przeczytała powyższe wpisy to
              może bym się zastanowiła i bała jej skutków, jednak na całe
              szczęście żadnych powikłań nie było, a minęło już sporo czasu od
              tego szczepienia. Teraz mam inny zgryz. Zaszczepiłam mojego dwulatka
              na pneumokoki i zastanawiam się czy szczepić na meningokoki i
              rotawirusy. Synek niby miał dwa razy rotawirusa, ale jakoś się z tym
              uporaliśmy. Any idea?
              Druga kwestia to infanrix ibv HIb, zaszczepiłam córcię 22 sierpnia
              (3 miesięczną) tą serią, która dzień później została wycofana przez
              GIF. Czy ktoś, może Pan Doktor, ma jakieś wiadomości na ten temat?
              Przyznam, że dopiero teraz się przestraszyłam.
              India, a jakie to skutki upoczne szczepionki z Hib mieliście?
              pozdrawiam
              F
              • gmart2 Re: 30.08.07, 22:57
                mozna dyskutowac sobie teoretycznie.Jak sie widzi dzieci, ktore
                choruja albo i umieraja z powodu chorob zakaznych inaczej sie na
                ten problem patrzy.
                Co do zysku firm farmaceutycznych:dla nich lepiej by bylo nie
                szczepic wcale dzieci, za to produkowac tony lekow zwalczajace
                powiklania po chorobach.
                • india78 Re: 30.08.07, 23:17
                  gmart2 napisała:

                  > mozna dyskutowac sobie teoretycznie.Jak sie widzi dzieci, ktore
                  > choruja albo i umieraja z powodu chorob zakaznych inaczej sie na
                  > ten problem patrzy.

                  Zgadzam sie. Uwazam, ze wiekszosc obowiazkowych szczepien
                  trzeba "zaliczyc".

                  > Co do zysku firm farmaceutycznych:dla nich lepiej by bylo nie
                  > szczepic wcale dzieci, za to produkowac tony lekow zwalczajace
                  > powiklania po chorobach.

                  Polemizowalabym. Szczepi sie dosc duzy odsetek populacji. A dajmy na
                  to po rozyczce czy śwince ile procent ma powiklania? Przeciez moje
                  pokolenie nie bylo szczepione na te choroby.

                  Pozdrawiam!
                • kerstink Re: 31.08.07, 08:06
                  > Co do zysku firm farmaceutycznych:dla nich lepiej by bylo nie
                  > szczepic wcale dzieci, za to produkowac tony lekow zwalczajace
                  > powiklania po chorobach.

                  No chyba ze ma sie jakis wplyw na decyzje o szczepieniach obowiazkowych.
                  A te tony lekow to swoja droga produkuja, szczegolnie dla tej bogatszej czesci
                  swiata.
                  Po lekturze powyzszej ksiazki nie mam juz zludzen.
              • india78 Re: 30.08.07, 23:02
                fulvia16 napisała:
                > India, a jakie to skutki upoczne szczepionki z Hib mieliście?

                Niepohamowany płacz. A raczej krzyk. Przez kilkanascie godzin.
                Nie zycze nikomu przezyc cos takiego.
                Pozdrawiam
                • monikacc Re: 31.08.07, 12:39
                  Może pielegniarka zle sie wkuła przy robieniu szczepienia i stąd ten płacz

                  FLUVIA dla 2 latka nie ma szczepionek na Rotawirusy, szczepi się dzieci tylko do
                  pół roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka