lesliehaan
16.11.09, 16:12
Referendum już za nami. Teraz czas na komisarza miasta, ciekawe kto
to będzie. Ponieważ komisarza desygnuje premier, a wiadomo kto
aktualnie rządzi Polską, więc logiczne byłoby gdyby tymczasowym
zarządcą Częstochowy został ktoś z Platformy, ewentualnie ekspert z
PO związany. A jeśli tak to albo Halina Rozpondek albo ktoś inny.
Co do kandydatury Rozpondek zastanowić się warto czy opłaca się
rezygnować na 90 dni z mandatu posła wobec mimo wszystko niepewnej
przyszłości, chodzi o późniejszy start w wyborach.
Chyba jednak tak, bo przez 3 miesiące można sobie porządnie
przygotować grunt, wdrożyć się w miejskie mechanizmy itd. A poza tym
ważną rzeczą będzie przygotowanie samorządowe. Tutaj nie ma mowy o
przypadkowej osobie.
Jeszcze parę słów na temat tych wszystkich przedwyborczych mitów o
tym dlaczego coś się nie uda i dlaczego nie warto głosować.
1. Instytucja referendum przez rządzących traktowana jest, nie
wiedzieć czemu, jako dziwny wymysł i jakieś widzimisię. A przecież
to jeden z najwazniejszych instrumentów demokracji bezpośredniej!
Zastanawiam się, kto doradził Panu prezydentowi żeby zbojkotować
referendum. Biorąc pod uwagę, że pod wnioskiem o referendum złożono
ponad 30 tys. podpisów już samo to powinno komuś dać do myślenia. To
przecież wynik na granicy marginesu bezpieczeństwa. Czy nikt nie
pomyślał, że tych głosów w referendum będzie jeszcze więcej, bo nie
każdy zechciał złożyć swój podpis pod wcześniejszym wnioskiem, ale
na referendum jak najbardziej się wybierze?
To katastrofalne zaniedbanie przyniosło spektakularną klęskę. Jej
rozmiary zaskoczyły chyba nawet twórców referendum.
Namawianie do nieuczestniczenia w niedzielnym referendum to tak
naprawdę przyzwolenie na "wykreślenie" prezydenta w referendum.
Założenie pewnie było takie, że tych 31 tys. osób się nie zbierze i
tu błąd drugi, bo to oznacza, że ktoś w tym mieście nie traktuje
poważnie mieszkańców, zakładając, że im się nie chce albo, że
wszystko im jedno. No jak widać, nie.
2. Twierdzenia, że i tak nikogo lepszego od obecnego
(dotychczasowego) prezydenta nie znajdziemy, to trochę prymitywne
myślenie. Nie ma ludzi niezastąpionych, a czasy Geniusza Karpat
(Ceausescu) czy Ojca Narodu (Mao) bezpowrotnie minęły. Właśnie, że
są w Częstochowie inteligentni, ambitni i świetnie wykształceni
ludzie, którzy teraz powinni zrobić wszystko, by nasze miasto
zaczęło się dynamicznie rozwijać. Nikt nam nie wmówi, że jesteśmy
wioską z tramwajem, a centrum uwagi to Jasna Góra i otoczenie wokół
niej.
3. Od komisarza, a potem jak sądzę prezydenta wybranego w
demokratycznych wyborach, oczekuję kilku rzeczy:
- koniec z uprzywilejowywaniem Jasnej Góry i bezpośrednich jej
okolic, Częstochowa jest długa i szeroka i nie zaczyna, a tym
bardziej nie kończy na kwadracie jasnogórskim,
- wsparcie i przyjazne podejście do potencjalnych inwestorów, a
także nadanie negocjacjom z nimi charakteru najwyższego priorytetu,
- przeglądu kadr miasta (szefowie MPK, MZD i pozostałych instytucji
miejskich) i szybką weryfikację oceny ich działalności, a przede
wszystkim skuteczności,
- spotkania z działaczami i szefami największych klubów sportowych
Częstochowy w celu określenia stopnia zwiększenia miejskiej pomocy
finansowej dla tychże, bo Częstochowa odmieniana przez wszystkie
przypadki w największych mediach, gdy sukcesy odnosi Włókniarz, AZS
i Raków to najlepsza forma promocji miasta, w dodatku niemal
całkowicie bezpłatna. Równolegle szerokie wsparcie dla klubów i
stowarzyszeń mniejszych, ale równie ważnych dla utrzymania sportowej
równowagi w mieście.