puls475
14.08.10, 21:30
Pochodzę z rodziny ludzi wierzących ale po sytuacji pod tak zwanym
krzyżem dochodzę do wniosku że to wszystko wielka farsa i nabijanie
kasy księżom, że nie ma nic wspólnego z wiarą z głębią refleksji ,
zatrzymaniem , z jakiś na swój sposób pojednaniem z Bogiem i
jednoczeniem z Nim , tylko z grupa cwaniaków korzystających na
naiwności wielu i ich wykorzystywaniu do gry politycznej i
finansowej jak to czyni cynik wszechczasów Jarosław Kaczynski czy
jego janczarzy których brutalnie wykorzystuje do swoich celów ,
które z racją stanu nie maja nic wspólnego i ta śmieszna pani która
przywiąała się do krzyża , jake to byo śmieszne i załosne.