Powodziowe absurdy

20.09.10, 09:25
Te wszystkie rzadowe projekty ,są po to zeby napasli się na nich urzędnicy i władza .Taki przykład festyn na stadionie Znicza w Kłobucku .Po biegu dają zupę dlas zawodników .Ale władzy wydaje się ze im się tez należy .Więc stają i dostają .Po zjedzeniu siedzą zadowolenii .To pokazuje mentalnośc urzędasów wszelkiej masci .Traktują te pieniądze jak własne ,Urzędy przejadają około 70 % pomocy dla biednych .Ochłapy dostają ci do których było to adresowane ,Chcesz komuś pomóc wyjmij pieniądze albo kup coś i zanies bezpośrednio potrzebującym .
    • henryabor Polak na urzędzie! 20.09.10, 15:15
      Nikt tak Polakowi nie potrafi obrzydzić życia, jak jego rodak, Polak na urzędzie! I wystarczy mu najmniejszy szczebelek władzy, kawałek biurka i chocby koślawy, byle urzędowy stolec!
      • Gość: Yans Powodzianie - wyłudzacze IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.10, 23:14
        A tak w ogóle to dawanie jakiejkolwiek pomocy "za szkody w wyniku powodzi" to największe sku...syństwo jakie może być! Dlaczego jakiś ćwok co się pobudował nad rzeką ma dostawać łachę od państwa ZA MOJE PIENIĄDZE?? Kasa z ubezpieczenia- i wszystko, nie ubezpieczyłeś się? A to spadaj ciulu.
        Rząd powinien tylko tyle: stworzyć długofalowy plan wyprowadzki z terenów zalewowych - i przeznaczyć na wykup pewne godziwe fundusze. Chcesz się wyprowadzić? Proszę bardzo, my ci pomożemy. Nie chcesz? To se remontuj z własnej kieszeniu dziadu. Sam znam przypadek, gdzie za zalaną piwnicę rodzinka dostała prawie 20 tysięcy na podstawie częściowo lewych rachunków. Kur***mać! I ma być dobrze w tym kraju? Powódź? A kabel pod napięciem jeszcze im wrzucić, niech wypieprzają stamtąd zamiast lamentować łajzy.
        I tyle.
    • Gość: donator Organizacje pomocowe i fundacje IP: *.com 20.09.10, 16:28
      4dagome1 napisał:
      > Urzędy przejadają około 70 % pomocy dla biednych. Ochłapy dostają ci do których było to > adresowane. Chcesz komuś pomóc wyjmij pieniądze albo kup coś i zanies bezpośrednio > potrzebującym.
      Wg danych statystycznych organizacje pomocowe przejadają 80 % otrzymanych środków, a tylko 20 % trafia do osób potrzebujących. Nie miejmy złudzeń, że w tej "branży" coś się zmieni.
      Cienkich bolków, cieniasów chorych na szczyptę władzy trzeba przepędzić jak najprędzej.
      Festyn w Kłobucku nie przypadkowo potwierdził prawdziwość równania:
      Polak + władza = złodziej.

      Najpewniejszym sposobem ujawnienia charakteru ludzi nie są przeciwności losu, lecz danie im władzy. Abraham Lincoln
      • Gość: mietek Re: Organizacje pomocowe i fundacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:33
        I po raz kolejny częstochowski MOPS inerpretuje przepisy na niekorzyść swoich podopiecznych
        • Gość: oburzona Re: Organizacje pomocowe i fundacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 21:18
          Z przykrością stwierdzam, iż jesteście państwo nieobiektywni w swoich ocenach. Pracuje w MOPS od blisko 10 lat i to co się wyrabia przy spisywaniu szkód powodziowych to dla mnie skadal. Najpierw wojewoda przysyła wytyczne, że mamy tak, a tak działać, potem po dwóch tygodniach zmiają sie niektóre zasady przyznawania pomocy, a potem jak wychodzi afera to urząd wojewody zgania na rzekoma nieudolność pracowników ośrodków pomocy społecznej w Czestochowie. A my przecież wykonujemy swoje obowiązki według określonych norm i przepisów. I jak żaden urzędnik jesteśmy sprawdzani przez przełożonych jak i samych interesantów, którzy potem jak coś nie dostana skarżą się dziennikarzom. Skadnalem dla mnie były poszukiwania dzieci poszkodowanych rodzin w powodzi na kolonie. Najpierw wojewoda przysłał nam kwestionariusz by poszkodowani oprócz nazwiska zaznaczali stan zalania swoich posesji. A gdy odrzuciliśmy wniosek dziecka, którego ojciec w ogóle nie zgłosił sie po pomoc jako poszkodowany w powodzi pan ten zrobił aferę a urzędnik wojewody na łamach gazety powiedział, że urząd w ogóle nie wymagał opisywania stanu zalania posesji. Co innego nam mówią, zmieniają decyzje po kilka razy, a potem co innego mówią dziennikarzowi. Dla mnie to jakaś ślaska paranoja na której cierpią pracownicy mops.
Pełna wersja