andrzejdziaba
12.12.10, 08:43
Pan Zenon Bajdas mieszka w Częstochowie. Ma 77 lat. Całe życie pracował ciężko w hutnictwie. Jest bardzo schorowany. Z trudem się porusza. Pan Zenon uważa, że został oszukany w 2006 r. przez Jurajski Bank Spółdzielczy w Niegowie oddział w Częstochowie, od którego uzyskał kredyt. Okoliczności jego wypłaty nie były standardowe, gotówka w kwocie 24.000 zł nie trafiła do jego rąk i kiedy się zorientował, co się stało, trzeba było już kredyt spłacać.
Zenom Bajdas powiadomił o swoich podejrzeniach Prokuraturę w Częstochowie. Trafił na początku na prokuratora Zbigniewa Jelonka, który dwukrotnie odmówił wszczęcia postępowania. Potem wielokrotnie składał różne doniesienia, ale nie mając nikogo, kto by mu w tym uczciwie pomógł, był zbywany przez prokuratorskich i sądowych funkcjonariuszy.
Zenon Bajdas uważa, że Prokuratura Rejonowa Częstochowa - Północ w Częstochowie zapewniała ochronę takim właśnie praktykom stosownym przez dawny Jurajski Bank Spółdzielczy w Niegowie /oobecnie Krakowski Bank Spółdzielczy/, kóre jego naraziły na poważne szkody. Odpowiedzialnością za ten stan obarcza dawnego dyrektora oddziału JBS w Częstochowie Aleksandra Starczewskiego.
W sierpniu 2010 r. Zenon Bajdas skierował wniosek do Prokuratury Rejonowej Częstochowa -Północ w Częstochowie o ponowne wszczęcie jednego z postępowań, uzasadniając swój wniosek nowymi okolicznościami. Nie mógł się doczekać decyzji w tej sprawie i złozył wizytę Prokuratorowi Rejonowemu Tomaszowi Mielczarkowi. Ten zachowując się w sposób lekceważący petenta i starszego człowieka, mylnie go instruował i tłumaczyl, że przestępcy w Polsce mają większe prawa od ofiar, unikając odpowiedzi na to, dlaczego formalnie złożony wniosek nie jest podejmowany? Dopiero po interwencji Prokuratuy Okręgowej w Częstochowie Prokuratura Rejonowa - Częstochowa - Północ w Częstochowie podjęła temat złożonego wniosku, lecz nie w formie postępowania, lecz opinii Zastępcy tejże Prokuratury Iwony Malyski.