stefan1705
01.04.11, 13:10
witam!
Posiadam wykształcenie wyższe w kierunku metalurgicznym, może nie takiej renomy jak AGH, ale próbowałem coś znaleźć w zawodzie. Składałem między innymi na hutę, były to jeszcze czasy gdy były przyjęcia na różne stanowiska. Nie ubiegałem się na nie wiadomo co, tylko na stanowisko robotnicze. To samo z koksownią, gdy wszedłem do kadr i zobaczyli absolwent wyższej szkoły, metalurgia to taki jeden młody Pan, zaczął że niby nie mam specjalizacji koksowniczej, tylko odlewnictwo, jestem ciekawy jakie on miał? hehe
Za jakiś miesiąc były przyjęcia na koksownię do kontroli jakości, zadzwoniłem aby się przypomnieć to kadrowa wyzwała mnie że dzwonię co trochę, a tak naprawdę od złożenia podania zadzwoniłem pierwszy raz. Wniosek jest prosty, wyzywają studentów że głąby i pijaki a z drugiej strony tak naprawdę się nas boją. Sami często nie mają wyższego wykształcenia. Na hucie jest wielu co chodzili przykładowo do gastronomika a są tam pracownikami tylko dlatego, że mają chody w kadrach, u majstra itd.
Ktoś powie do mnie, pewnie jesteś jednym z tych absolwentów co tylko pił imprezował itd. Problem jednak tkwi w tym że nawet nie dano mi szansy się wykazać. Wielu pracodawców oczekuje, uczciwości, lojalności, szkoda tylko że oni nie mają szacunku dla drugiego człowieka, bo np. mówią że bez względu na to czy odpowiedź będzie negatywna czy pozytywna to poinformują telefonicznie. Niestety rzadko się zdarzało aby zadzwonił ktoś gdy odpowiedź była negatywna. I po co tak gadają? Obecnie pracuję, ale nie w zawodzie, kokosów tez nie zarabiam. W brembo też miałem okazję pracować, podobnie w trw, niestety to wszystko prawda, a najgorsze jest to że nie ma się kto wziąć za to dziadostwo i te całe agencje pracy tymczasowej. Pracowałem również jakiś czas w odlewni Wulkan, niektóre maszyny i rdzeniarki pamiętają chyba Stalina, piach się sypie na głowę, ciągłe awarie, nie wyrobisz normy nie zarobisz i w dodatku zostaniesz wywieszony na tablicy że mało wyrabiasz. Prezes Wulkana twierdzi ze trudno o dobrego pracownika, owszem jest w tym trochę prawdy, ale panie prezesie w takich warunkach to sam sobie Pan pracuj. To co zrobiliście z odlewnią przy ul. Złotej, obecne Fytasa woła o pomstę. Za takie coś powinni zamykać, tak samo jak powinni zamknąć byłego prezydenta Wronę za to co zrobił z tym miastem, ale on oczywiście czuje się bezkarny i buja się w NIK-u. Żałosne. Pozdrawiam