Dodaj do ulubionych

Festyn w moim mieszkaniu

12.06.11, 16:25
Jak zapewne wiedzą mieszkańcy Rakowa dziś w Gimnazjum nr 7 przy ul. Zamenhofa odbywa się festyn. Obecnie - gdzieś tak od godziny 12:30 - jak na standardy takiej imprezy muzyka teraz nie jest nawet specjalnie uciążliwa. Gorzej z innymi rzeczami.

Cała zabawa zaczęła się o godzinie 10:00, gdy przez ponad godzinę grano tak głośno, że - dosłownie - szyby trzęsły się w moim mieszkaniu, a niektóre rzeczy wibrowały. Dla porównania obecnie będąc w pokoju, który ma okna na inną stronę niż ma miejsca cała zabawa i przy włączonym telewizorze obecnie specjalnie ich nie słychać. Wtedy dosłownie nie dało się wytrzymać.

Poza tym - prowadzący ma ustawiony jakiś ''zniekształczacz'' w mikrofonie przez co słuchanie go na dłuższą metę jest prawdziwą toturą. Zresztą - w porównaniu do muzyki nadaje jakieś 5 razy głośnie, co jest wyjątkowo męczące. Dziwne, że na potrzeby tak niewielkiej imprezy niezbędny jest tak głośno ustawiony mikrofon - witającą się z przybyłymi panią słyszałem dosłownie wszędzie, podejrzewam, że słychać ich jeszcze jakieś pięć bloków dalej.

Dość często też osoby będące na festynie łapią za mikrofon i śpiewają. Ponieważ jednak okropnie fałszują, a mikrofon gra pięć razy głośniej niż muzyka, to np. po 15:00 pojawiły się panie od których dosłownie uszy mogły zwiędnąć.

Nie mam nic przeciwko temu, że ludzie się bawią. Bardzo dobrze i bardzo fajnie, że coś się organizuje.

Ale czy mikrofon na taką imprezę musi być taki głośny? Przecież placyk na którym się bawią jest niewielki.

Czy trzeba zostawiać rano przez godzinę osoby, które chyba nie zdając sobie sprawy jakim sprzętem dysponują ustawiają muzykę tak głośno, że aż szyby wibrują?

Jeśli będę chciał tam zajrzeć i popatrzeć co się dzieje - zapewne to zrobię, ale czy muszę słyszeć prowadzącego będąc w ubikacji? Coś tu chyba jest nie tak - nie wydaje Wam się?
Obserwuj wątek
    • barczysty90 Re: Festyn w moim mieszkaniu 12.06.11, 16:34
      986 - dzwoń. Wyżal się.
      • Gość: mieszkanka Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: *.net.stream.pl 12.06.11, 18:35
        Myślę, że nie chodzi o dzwonienie i wyzalanie sie ale ja również mieszkam w poblizu , w tej chwili jest 18 33 i rzeczywiscie dochodza jakies dziwne dzwieki , piski , wrzaski .Moze wiec szanujmy tych , którzy chca miec całe uszy i szyby w domu. Pozdrawiam
      • Gość: anula Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: 31.42.5.* 15.06.11, 21:03
        A co mają powiedzieć Ci spod Jasnej Góry?
    • looooooook Re: Festyn w moim mieszkaniu 12.06.11, 23:18
      też mieszkam na przeciwko szkoły
      też co roku jest festyn
      też słyszę ich bardzo dobrze
      ale jakoś nie czuję potrzeby żeby wylewać swoje żale na forum.
      lepiej wziąć browara i iść się dobrze bawić niż zamulać na necie
      • Gość: Sawa Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 08:31
        Szkoły organizując festyny próbują się wypromować- nie robią tego częściej niż raz w roku. Zaciśnij zęby i wytrzymaj, a po festynie zgłoś swoje uwagi do dyrektora szkoły-być może pomoże następnym razem i coś zrobią z mikrofonem.
    • Gość: Q2 Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: *.net-5g.pl 13.06.11, 11:41
      Raz bądz dwa razy do roku zrobią festyn i tyle o to hałasu! Pomieszkaj przy ul. Wręczyckiej, Rocha, Warszawskiej, Głównej lub innej przelotówce, wtedy pogadamy o niedogodnosciach zwiazanych z natęzeniem dzwięku!!!
      • dyziek_o Re: Festyn w moim mieszkaniu 15.06.11, 06:28
        Nie chodzi o to, ile razy do roku urządza się podobny jubel, tylko o to, że nie każdy ma ochotę wysłuchiwać wrzasków a nawet posiada prawo do przebywania w warunkach, - nazwijmy to,
        cywilizowanych.
        I nic wspólnego z tym nie ma tolerancja. Chcesz hałasować, - proszę bardzo,
        znajdź sobie miejsce w którym nikomu przeszkadzał nie będziesz i tam stawaj na głowie.
        To samo dotyczy - dzwonienia na mszę przez głupiego proboszcza jak i nadawanie mszy z pod klasztoru na całe miasto za pomocą decybeli których natężenia porównywalne jest z pracą młota pneumatycznego.
        Co pod rozwagę służbom za przestrzeganie tego odpowiedzialnym poddaję.
        Dyzio.

        p.s
        A ty "barczysty" rób coś, by ci oleum szlo nie tyle "w bary" co do łba.
        Bo tam jego miejsce.
        • looooooook Re: Festyn w moim mieszkaniu 15.06.11, 15:36
          tak dyziu oczywiście a za 2 lata zakażmy strzelać petardami w sylwestra bo niektóre mruki spać nie mogą
          • Gość: xxxx Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: *.net-5g.pl 15.06.11, 17:06
            Dyziek chce uchodzic za takiego proeuropejskiego, a przeszkadza mu hałas w miescie, smieszne.
          • dyziek_o Re: Festyn w moim mieszkaniu 15.06.11, 19:45
            Drogi "looooook":
            Nie za dwa lata a już / znaczy natychmiast /- należy zakazać strzelania petardami.
            Nie będę Ci tłumaczył - dlaczego, i tak nie zrozumiesz.
            Ale mam pomysła, abyś mógł strzelać ile dusza zapragnie:
            Jest w kraju taka firma, która nazywa się Wojsko Polskie; - zgłoś się i sprawa załatwiona.
            A jak wyślą Cię do Iraku albo / jeszcze lepiej / do Afganistanu - to się nahałasujesz do oporu.
            I nie tylko petardami.
            Tłuku jeden.
            Petardę to sobie wsadź w kieszeń i odpal. Bo ja nie mam zamiaru tych durnych hałasów wysłuchiwać.
            Ćwoków nie pozdrawiam,
            Dyzio.
            • looooooook Re: Festyn w moim mieszkaniu 15.06.11, 22:38
              dyziek nie będę więcej z Tobą rozmawiać
              nie potrafisz sformułować jednej wypowiedzi żeby nie obrażać innego człowieka który ma odmienne poglądy od Ciebie
              jesteś typem człowieka który jest święcie przekonany że każda jego wypowiedź jest jedyna poprawna i niepodważalna
              żal mi Ciebie
    • Gość: gienio Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.11, 20:46
      tak robią gady na Rakowie
      • Gość: asa Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: *.realestate.net.pl 15.06.11, 20:41
        Całkowicie w tym temacie popieram dyźka.
        Zawsze się zastanawiam dlaczego ludzie, którzy hałasują (zakłócają spokój innym) są takimi ogromnymi egoistami i samolubami.
        Jak oni chcą się zabawic to wszyscy mają się im podporządkowac i zejśc im z drogi.
        Dlaczego nie pomyślą, że ktoś jest chory i potrzebuje spokoju, że ktoś ma małe dziecko, że ktoś idzie do pracy na noc i musi się przespac w dzień.
        Jak bardzo nam daleko do krajów zachodnich.
        • dyziek_o Re: Festyn w moim mieszkaniu 16.06.11, 13:25
          No widzisz;
          Ale osobnicy typu "looook" w żaden sposób nie mogą tego pojąć.
          Jeszcze mnie straszy - jeden z drugim, - że nie będzie ze mną rozmawiał.
          Jak bym ja rozmowę z nimi za zaszczyt sobie poczytywał.
          Tragiczne w tym jest to, że tego typu ćmoków jest w naszym społeczeństwie sporo.
          Choćby na jezdni czy na parkingu. Ważne, że on jedzie czy zaparkował. Cała reszta się nie liczy.
          I to jest smutne.
          No cóż, nikt jeszcze witamin na głupotę nie wynalazł.
          Dyzio.
          • destylarka Re: Festyn w moim mieszkaniu 16.06.11, 14:26
            Dyziek, gdyby coś takiego odbywało się co tydzien czy też raz na mies. to byłby to inny wymiar problemu, lecz gdy cos takigo odbywa się raz na rok to nie można mówic o uciązliwosci. Mieszkałem w kilku krajach europy zachodniej i mogę stwierdzic, ze u nas w Częstochowie w tej kwestii jest całkiem spokojnie.
            W miescie tak jest, ze są organizowane festyny, imprezy muzyczne, maratony, itp. Dzisiaj bawi się ktoś, jutro bawisz się ty. No chyba, ze jestes "psem ogrodnika" w takim razie nie ma o czym mówic.
    • Gość: po Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: 91.210.242.* 16.06.11, 20:12
      Radze wam wyprowadzic się na wieś, sokój, cisza. Jesli mieszka się w miescie rzeczą naturalną są hałasy, wytwarzane przez auta, sprzet niezbędny do pracy czy wreszcie imprezy, więc albo trzeba sie dostosowac albo wyprowadzic.
      • barczysty90 Re: Festyn w moim mieszkaniu 16.06.11, 20:22
        Czytając powyższe odpowiedzi, nasunęła mi się identyczna myśl :)

    • Gość: tina Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.11, 20:17
      Krytyka szkolnego festynu to głupota!
      • Gość: mamba Re: Festyn w moim mieszkaniu IP: *.netcominternet.pl 18.06.11, 18:43
        nawet szoklnego festynu juz niemozna zrobic bo ludzia przeszkadza co za dziwny narod w tej w Polsce jest
    • dyziek_o Re: Festyn w moim mieszkaniu 17.06.11, 18:16
      Po pierwsze, - ja, to w wojsku dupa.
      A na marginesie;
      Ty tak masz od dawna?! - bo już parę postów napisałeś ale wszystkie tej samej treści.
      Masz jakiś problem natury seksualnej? - idź do lekarza, już to leczą.
      Dyziek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka