Dodaj do ulubionych

List: Chore dzieci w przedszkolach

10.10.11, 06:39
bardzo interesujący i wnikliwy artykuł. Kolejny pismak załatwia swoje prywatne sprawy i próbuje wyjaśnić debilne spostrzeżenia - PRZYPROWADZAJĄ BO NIE MAJĄ CO Z NIMI ZROBIĆ - NIE MA BABCI, NIE MA DZIADKA TO Z KIM MAJĄ ZOSTAWIĆ POCIECHĘ??? A DO PRACY TRZEBA IŚĆ, ŻEBY POCIECHA MIAŁA CO JEŚĆ...
Obserwuj wątek
    • johambina Re: List: Chore dzieci w przedszkolach 10.10.11, 07:30
      moja córka chodzi do przedszkola i sytuacja jest taka sama... starsza chodziła- i było to samo
      niestety wielu rodziców nie ma co zrobić z dzieckiem i wysyla je do przedszkola ze stwierdzeniem, że "katar to nie choroba"...
      no nie choroba, ale za kilka dni jest tych smarkających dzieci coraz więcej, jedno ma katar a innemu się rozwinie choroba i już oprócz katar jest kaszel...czasem zapalenie oskrzeli
      w efekcie zamiast posiedzieć z dzieckiem 1-2 dni to potem trzeba zostać tydzień czy dwa....
      niestety czasy są takie, że każdy unika pójścia na zwolnienie bo pracodawcy krzywo patrzą....
      choć uważam, że takie "zasmarkane" dzieci nie powinny być przyjmowane do przedszkola.... u znajomych w Oławie właśnie tak jest- przedszkolanki dzwonią, żeby zabrać malucha do domu i ma wrócić jak bedzie zdrowy...z zaświadczeniem od pediatry.
      pozdrawiam
    • Gość: cwanki Re: List: Chore dzieci w przedszkolach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.10.11, 17:28
      ciekawi mnie tylko czy autor artykułu jak tylko ma katarek lub kaszelek to od razu idzie do lekarza po zwolnienie żeby innych w redakcji nie zarażać... zauważmy błędy najpierw u siebie potem szukajmy u innych.
    • vocal List: Chore dzieci w przedszkolach 11.10.11, 10:21
      Witam,
      mam dziecko w żłobku i w przedszkolu. Taka jest prawda, że rodzice przyprowadzają chore dzieci i do żłobka i przedszkola. Dopóki żłobek był ZOZem i podlegał pod NFZ lekarz był w żłobku i był w stanie ocenić stan dziecka, a nawet dać receptę. I dlatego najlepszym rozwiązaniem byłaby wizyta powiedzmy chociaż co drugi dzień w przedszkolu i przebadanie "podejrzanych" dzieci. Bo tak jak piszecie rodzic nie zawsze jest w stanie ocenić czy dziecko jest na tyle chore, że nie powinno chodzić do przedszkola czy żłobka, a nie sposób za każdym razem z katarem biec do lekarza. A jak wiemy nierealnym też jest do każdego kataru czy kaszlu organizować opiekę czy rezygnować z pracy.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka