dominik.wu
11.02.12, 20:05
A wpisać stacyjkę do rejestru zabytków i postawić prywaciarza w stan oskarżenia o doprowadzenie do zniszczenia zabytku. Wystraszy się chłopina astronomicznymi kosztami i odda za darmo.
Ja bym cwaniaka jeszcze regularnie telefonami noc w noc męczył, byle by go psychicznie zmęczyć i zmusić do oddania zabytku miastu.
O historię trzeba już nie dbać, a walczyć! W tym mieście nie ma żadnych zabytków, bo wszystko niszczyły wojny i najeźdźcy - Szwedzi, Niemcy, Ruscy, a teraz ten prywaciarz. Basta!