Dodaj do ulubionych

NOWE CO, GDZIE, KIEDY

IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 12.07.04, 09:51
Jest juz kolejne wydanie informatora CO, GDZIE, KIEDY. Wakacyjny informator
wydrukowano w wersji dwujęzycznej, może się przydać podczas wizyty gości z
zagranicy.

www.czestochowa.um.gov.pl/tablica/co_gdzie_kiedy/co_6
Ireneusz Leśnikowski
rzecznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy

Obserwuj wątek
    • sympatyk2 Re: NOWE CO, GDZIE, KIEDY 12.07.04, 11:20
      Gość portalu: I.LEŚNIKOWSKI napisał(a):

      > Jest juz kolejne wydanie informatora CO, GDZIE, KIEDY. Wakacyjny informator
      > wydrukowano w wersji dwujęzycznej, może się przydać podczas wizyty gości z
      > zagranicy.
      >
      > www.czestochowa.um.gov.pl/tablica/co_gdzie_kiedy/co_6
      > Ireneusz Leśnikowski
      > rzecznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy

      PROPONUJE WYSŁAĆ DO MEKSYKU, STANÓW , KANADY - SŁOWEM TAM GDZIE BYWAŁ ZA NASZE
      PIENIADZE WRONA I JEGO ŚWITA
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Re: NOWE CO, GDZIE, KIEDY IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 12.07.04, 13:48
        A jakaś merytoryczna opinia, bez złośliwości i insynuacji?
        Czy też sztukę dyskursu zabiło już polityczne zaczadzenie?

        Ireneusz Leśnikowski
        • sympatyk2 Re: NOWE CO, GDZIE, KIEDY 12.07.04, 14:51
          Gość portalu: I.LEŚNIKOWSKI napisał(a):

          > A jakaś merytoryczna opinia, bez złośliwości i insynuacji?
          > Czy też sztukę dyskursu zabiło już polityczne zaczadzenie?
          >
          > Ireneusz Leśnikowski
          Złośliwości owszem a to tylko dlatego,że nie odpowiada Pan na Forum na wiele
          zadawanych pytań, traktując tę platformę jako tubę ( tylko do własnego uzytku).
          Za to każda wypowiedź nie po myśli jest natychmiast odbierana jako atak i
          oczywiście polityczny. Z kosztami wyjazdów zagranicznych i informacji o nich
          jest dokładnie tak samo jak z kosztami tych publikacji - nie są podawane ich
          realne wartosci. Materiały przygotowywane wewnętrznie w urzędzie , obrabiane
          zewnętrznie musza byc droższe od zlecenia wyspecjalizowanej firmie. Ale tego
          nie dowiemy się, bo kto sporządzi kalkulację, a że musi być drożej, to
          udowadnia inny uczetnik Forum. I wracając do polemiki niestety to Pan walcząc z
          każdą przeciwną opinią, podkreślam przeciwną nie znaczy negatywną upolitycznia
          wszystkie debaty na tym Forum
          • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Re: NOWE CO, GDZIE, KIEDY IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 12.07.04, 14:55
            A co to ma wspólnego z Co, Gdzie, Kiedy?

            I na które pytanie nie ma odpowiedzi w BIP, na stronie Urzędu, przyjętym przez
            radnych budżecie Częstochowy lub w moich wyjaśnieniach?

            IL

    • Gość: PRManager Ładny ten informator, ale koszty, chyba zgroza.... IP: *.trustnet.pl 12.07.04, 12:23
      W Czwie jestem na wakacjach. Informator co i gdzie fajna sprawa. Coś się
      dzieje, coś warto zobaczyć. Pomysł super.
      Ale po pobieznym oglądnięciu produktu, odnosze wrażenie że UM w Cz-wie ma dużo,
      bardzo dużo pieniędzy. Więcej nawet od ogromnych zagranicznych koncernów i
      korporacji. A dlaczego mi się tak wydaje. A dlatego:
      Informator wydaje (jako wydawca)Wydział Komunikacji Społecznej UM. Podkreslam
      Wydział.
      Informator na dwa miesiace, wydaje sztab ludzi, zatrudnionych jak mniemam na
      stałe czyli pobierających wynagrodzenie miesięczne. Czyli ża JEDEN numer
      prawdopodobnie DWIE pensje - bo lipiec i sierpień. To już są spore koszty.
      Tłumaczenie że jest to zakres obowiązków praconików wWydziału jest mało
      wiarygodny. Wszyscy nie mogą na raz za wszytko odpowiadać. I wszyscy nie mogą
      na raz robić wszystkiego!!! Przecież to nielogiczne i nieekonomiczne i
      kompletnie nieopłacalne.

      Sam zespół redakcyjny+nacz. to 5 OSÓB. STRASZNEI DUŻO jak na taką objetość. W
      branży pracuję kilka lat i do takiej objetosci i tematyki nie spotkałam się tak
      duzym zespołem. Przecież to nie Polityka czy Newsweek. Do tego koszty
      grafika/fotoedytora (design), składacza, tłumacza, fotografa, korekty.
      No a potem druku i naswietlanie, zawieszenia w intertnecie...
      Proszę Państwa to są jakieś kosmiczne budżety!!!!!!
      Dla porównania wydawanie gazety (miesięczniki i dwumiesięczniki) w duzych
      korporacjach, które w zasadzie cały czas stabilizują budżet, mimo że recesja
      zakończona i tną koszty i dbają o oszcędności wyglada tak:
      Odpowiednik Działu Komunikacji Społecznej to PR & C A Dział, w tym głowny
      Manager, jego asystentka/sekretarka, 3 podwładnych odpowiedzialnych za
      konkretne sprawy. Na koncern mający w Polsce kilka fabryk, centale i 2 oddziały
      i zatrudniajacy kilka tysiecy ludzi! I Ci etatowi pracownicy robią wszystko- w
      komuikacji zew. i wewnetrznej. A w zasadzie wszystko nadzorują - jak w
      sztampowych podręcznikach PR.
      Gazetka wydawana po polsku i angielsku, objetosci 40-48 stron, czasami więcej
      plus wersje inter/intra netowe w 2 językach jest jedną z wielu ich aktywnosci i
      obowiązków zawodowych. Ale ze wzgledu na koszty, zlecana (tak jak pozostałe
      działania z zakresu komunikowania i budowania i umacniania wizerunku oraz
      zagadnień CA) jest firmie z zewnątrz. Odpowiedzialny specjalista Z KORPORACJI
      jest automatycznei naczelnym i koordynuje pracę redakcji, która jest z
      wyunajętej firmy PR i składa się góra z 2 osób (sekr. redakcji plus dziennikarz-
      bo większośc to teksty autorskie, nie informacje typu rozkład jazdy repertuar
      kin ;) opłacanych za każdy numer. Na zlecenie/dzieło - albo w ramach etatu
      firmy mającej zlecenie od korporacji, tak samo pracują grafik designer i DTP
      (po jednej osobie), podobnie korekta, tłumacze forograficy.
      Wydawca więc minimalizuje swoje koszty i co wazne nie ponosi kosztów pracy. Z
      resztą nie od dziś wiadomo ze outsourcing jest o wiele wiele tańszy.
      Zastanawia mnie dlaczego UM który dysponuje przecież pieniędzmi podatników,
      więc powinien być i oszczędny i tani i liczyć się z kosztami nie zleci
      informatora firmie z zewnatrz???????????
      Przecież takie koszty mozna by obciąć o połowę, co najmniej. Sama wiem z
      doswiadczenia jak szybko i sprawnie jedna osoba, góra dwie, mogą zrobić gazetki
      informatory itp. produkty. Kwetsia koordynacji i firmowych nawyków.Zwłaszcza że
      korporacje dla których miałam okazję pracować, szukały firm tanich - np. gro
      duzych warszawskich firm szukało średnich firm PR poza W-wą, dlatego że jakość
      identyczna a ceny o kolosalnie nizsze........
      Jesli UM przeznacza taaaaakie budżety na informator, to moja firma już w te
      pędy , bez względu na odległość, by się zgłaszałdo przetargu :)))))))))))
      Pozdrawiam.
      • Gość: logiczny Re: Ładny ten informator, ale koszty, chyba zgroz IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 12:52
        panie PRManager, wprawdzie nie jestem urzędnikiem ani managerem, ale wziąłem to
        na logikę i wyszło mi, że kosztów związanych z płacami pracowników nie ma tu
        żadnych. urzędnicy, którzy opracowują informator, robią także inne rzeczy, mają
        inne obowiązki, więc magistrat nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów
        związanych z ich płacą. ci urzędnicy i tak by pobierali pensje, a tak
        przynamniej się nie obijają, tylko mają dodatkową robotę, co jako podatnika,
        czyli ich pracodawcę, bardzo mnie cieszy.

        podejrzewam, że na tej samej zasadzie, czyli własnymi siłami, urząd radzi sobie
        ze składem, więc tu kosztów także nie ma.

        jedyny koszt to prawdopodobnie druk, ale tego nie da się przeskoczyć.

        podsumowując: korporacje wprawdzie rządzą światem, ale to wcale nie znaczy, że
        są najmądrzejsze :)

        pozdrawiam.
        • Gość: PRManager Re: Ładny ten informator, ale koszty, chyba zgroz IP: *.trustnet.pl 12.07.04, 13:13
          Drogi Panie Logiczny, chyba Pan jednak myli logikę z praktyką.
          Otóż właśnie są koszty związane z pracą. W STOPCE WYDAWCY są wymienione
          nazwiska. Sporo osób. Osób pracujących na etaty. W takiej instytucji jak UM -
          miasto powiatowe, powinny być zarudnione góra dwie osoby. I zarezcam Panu,
          profesjonalisci dali by sobie radę ze wszytkim. Bo większośc zadań wykonawczych
          (i część konceptualnych) na drodze konkursu robiły by firmy podwykonawcze. Za
          kaskę od konkretnego zlecenia. Nie na etat, gdzie mozna jeden projekt PR robić
          rok.
          Zareczam Panu, ze duże firmy zajmujące się PR i Komunikacją (wynajmowane jako
          podwykonawcy projektów) nie zatrudniają w swoich działach tylu osob.
          Sytuacje, gdy wszyscy robią wszystko w ramach etatu - jest jak jest - gdyby Pan
          czytał informator, to był Pan wiedział kto pisał te częsci z gęściejszym
          drukiem. Ale Pan ma chyba problemy z czytaniem ze zrozumieniem, bo po pierwsze
          jasno napisałam kim jestem, (płeć) po drugie nigdzie nie napisałam że
          korporacje są fajne i najmądrzejsze. One po prostu wiedzą jak ciąc koszty i
          działać ekonomicznie. Tyle. Radzę doczytywac ze zrozumieniem. Nie pisałam też o
          kosztach dodatkowych. Pisałam o kosztach działalności Wydziału i Informatora
          który jak zrozumiałam nie jest produktem ekstra, a normalnym zakresem
          obowiązków Wydziału.
          Pana cieszy że urzędnicy pracują w ogóe. A mnie cieszyłoby, jako podatnika
          efekt tej pracy i przełozenie koszt - korzyśc.
          Wołałabym żeby w Wydziale pracowało o 2 osoby mniej, a pieniadze w ten sposób
          uzyskane przeznaczono na coś innego a nie na marnowanie. Jak pan logicznie
          pomysli to się to Panu logicznie do kupy złozy.
          z Pan atekstu wynika jasno jedno - nie ma Pan bladego pojęcia o produkcji tego
          typu rzeczy (informator, czasopismno, gazeta) ani pojecia o procesie
          powstawania i kosztach czegoś takiego. Wtedy by Pan nie pisał o składaniu
          własnym sumptem - ha ha chyba na małym drukarzu, bo po jaką cholerę w UM
          profesjonalny i kosztowny sprzet i oprogramowanie DTP , to nie wiem????
          Podobnie z drukiem , prosze sobie wyobrazić że są rabaty upusty, i takie tam,
          w zalezności co się drukuje ile i za ile. Nie podejrzewam ze UM robi po
          południami w ramach fuchy jakieś mega produkcje wydawnicze, zeby mieć takie
          układy partnerskie z drukarniami.
          I jeszcze jedna porada gratis- radzę zabierać głos, w rozmowach, na tematy o
          których ma się choć minimalne pojecie.
          Pozdrawiam
          • Gość: logiczny Re: Ładny ten informator, ale koszty, chyba zgroz IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 16:50
            za pomylenie płci przepraszam.

            a co do reszty - bzdury, dość niezborny bełkot.

            czym innym są koszty wydawania tego konkretnego informatora, a miałem wrażenie,
            że o nim rozmawiamy, czym innym - ekonomiczny sens istnienia wydziału
            komunikacji społecznej, bo o tym rzeczywiście można dyskutować. tyle tylko, że
            trzeba wiedzieć, o czym się chce dyskutować, a osoby, które bezkrytycznie
            klepią formułki wyuczone na zaocznym marketingu, mogą mieć z tym trudności.

            jeśli Pani nie wie, że tego rodzaju wydawnictwo da się dość prosto złożyć -
            choć nie jestem pewien, czy akurat w urzędzie to potrafią, ale zakładam, że tak
            jest - to w ramach cięcia kosztów powinni Panią zwolnić, bo niekompetencją
            zawyża Pani koszty swojej firmie. powtarzam - jeżeli w urzędzie pomyśleli choć
            trochę, to jedyny koszt wydawania informatora sprowadza się do zapłacenia
            faktury w drukarni, być może nawet na zasadach mało partnerskich, ale bez
            potrzeby wynajmowania, pożal się Boże, PRManagerów.

            i jeszcze jedna rada: jeżeli w swojej firmie używa Pani sformułowań w rodzaju "
            I jeszcze jedna porada gratis- radzę zabierać głos, w rozmowach, na tematy o
            których ma się choć minimalne pojecie." (trzy błędy w jednym krótkim zdaniu,
            interpunkcyjny, stylistyczny i gramatyczny), to proszę bardzo uważać, bo już
            myślą o zatrudnieniu na Pani miejsce studentki pierwszego roku zaocznej
            polonistyki.
            • Gość: PRM Re: Ładny ten informator, IP: *.trustnet.pl 12.07.04, 19:14
              Panie logiczny, odnosze wrażenie, że to jednak Pan dalej nie bardzo rozumie o
              co chodzi. Zdziwiłam się tylko, ze jeden mały informator robi aż tyle osób. Nie
              podejrzewam żeby robiły to za darmo, albo w ramach działalności społecznej. To
              po pierwsze. Po drugie, jeśli urzędnicy UM potrafią na swoich pecetach złożyć
              60 stron informatora, tak żeby nadawał się do naświetlania i druku, to nic
              tylko gratulować. Pełen profesjonalizm.
              I po trzecie, z Pana wypowiedzi, wnioskuję, że nigdy nie miał Pan do czynienia
              z własną działalnością gospodarcza, gdzie oprócz wiedzy, talentów wszelakich,
              potrzebne jest również minimum wyobraźni.
              Rozumiem, ze praca w budżetówce jest fajna, lekka, przyjemna i nie obciążona
              czynnikami stresogennymi. Mozna pobujać się na forach internetowych, można
              poGGadać ze znajomymi, bo i tak nikt nie rozlicza z wyników i efektywności
              pracy. Jest pięknie. Mamy lato ;-)
              I po czwarte - czy ma Pan jakieś kompleksy edukacyjne? Jakiś problem ze
              studiami zaocznymi? Frustruje się Pan czymś? Życie jest piękne i za krótkie, by
              martwić się takimi bzdetami...Naprawdę nie musi się Pan przejmować moją
              karierą :) Ja przynajmniej się nie przejmuję i sypiam dobrze. Dziekuję, za
              cenne uwagi redaktorskie. Szkoda, ze z Pana mistrzostwa retoryki i stylistyki
              praktycznej, nie skorzystała redakcja Informatora :))))))
              Pozdrawiam
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI ZGADZAM SIĘ - ŁADNY, ALE NIEDROGI IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 12.07.04, 13:54
        Dobrze, że się podoba. To jedno z licznych zadań Wydziału i osób tam
        pracujących. Nie ma do redakcji wyodrębionego zespłu, zajmującego się tylko tą
        sprawą. Gdyby zlecić to firmie z zewnątrz kosztowałoby wielokroć drożej, a tak
        informacje zbierają i skład przygotowują pracownicy w zakresie swoich
        obowiązków.

        Pozdrawiam.
        Ireneusz Leśnikowski
        • Gość: PRManager Re: ZGADZAM SIĘ - ŁADNY, ALE NIEDROGI IP: *.trustnet.pl 12.07.04, 14:15
          To taka upierdliowść zawodowa, ale spytam - mieli Państwo audyt Wydziału?
          Jakie są miesięczne koszty Wydziału, w tym powstania informatora, a jaki zakres
          obowiązków poszczególnych pracowników...Macie to Państwo gdzieś upublicznione ?
          Twierdzi Pan, że koszty zewnetrzne przewyższałyby koszty przez Państwa
          poniesione. Niebywałe. Toż to się nadaje do publikacji ekonomicznych. To może
          być nawet rewolucyjne rozwiazanie :) Bardzo proszę coś więcej na ten temat...
          • Gość: I.LEŚNIKOWSKI ZGADZAM SIĘ - ŁADNY, ALE NIEDROGI IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 12.07.04, 15:10
            To jest oczywiste: jeśli nie musi Pan płacić za wykonanie czegoś co zrobi sam,
            to wychodzi taniej. Nie trzeba kończyć ekonomii...

            Jak sam Pan zauważył - informator jest świetnym pomysłem dobrze zrealizowanym -
            i to jest najważniejsze. Dlatego przypominam o nim ilekroć ukazuje się nowe
            wydanie. Będę tak czynić zawsze.

            Dziękuję przy okazji za stałe podbijanie mojej informacji na czoło
            Internetowego Forum.

            Ireneusz Leśnikowski
            • Gość: PRManager Nie zgadzam się .. IP: *.trustnet.pl 12.07.04, 15:33
              To nie zawsze jest oczywiste stąd pytanie o audyt, które Pan chyba przeoczył.
              Jesli zatrudnia Pan za duzo osób, których zadania się dublują lub pozostają
              niewykorzystane przeroby, to lepeij z 5 osób zwolnić 3, a sezonowe zlecenia
              oddać na zewnątrz. Nie płaci pan 3 pensji, plus dodatków, nie płaci pan nagród,
              nie płaci pan składek, zusów i innych. Płaci Pan za produkt, który łatwiej
              nadzorować jednej osobie niż pieciu. Prawda?
              Stąd pytanie o koszty Informatora. Którego to pytania Pan też nie zauważył.
              • Gość: xx Re: Nie zgadzam się .. IP: *.icis.pcz.pl 12.07.04, 15:47
                Jak ja bym zlecal na Uczelni uslugi informatyczne na zewnatrz, to bym juz dawno
                poszedl z torbami.

                Wiec to roznie bywa.

                Pozdrawiam,
          • Gość: xx Re: ZGADZAM SIĘ - ŁADNY, ALE NIEDROGI IP: *.icis.pcz.pl 12.07.04, 15:17
            Nie mam wyksztalcenia ekonomicznego, ale z wlasnego wieloletniego doswiadczenia
            na Uczelni znam moc przypadkow, gdy przekazanie czegos do robienia na zewnatrz
            owocuje zwiekszeniem kosztow. Oczywiscie jest tez wiele przypadkow odwrotnych.

            Wiec sprawa nie jest taka jednoznaczna.

            Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka