speleus
04.06.14, 09:11
Jestem po geomorfologii krasu na Uniwersytecie Śląskim. Niejednokrotnie jako grupa studentów pod nadzwyczaj fachowym okiem wspaniałego profesora Mariana Puliny eksplorowaliśmy wiele jaskiń jurajskich, w Morawskim Krasie , byłej Jugosławii, Niedźwiedzią w Kletnie kiedy ją szykowali dla ruchu turystycznego, jaskinie tatrzańskie, ale nigdy się nie zdarzyło,żeby profesor uległ naszym fanaberiom. Nic nigdy się nikomu nie stało. Noclegi w jaskiniach były fantastyczną przygodą. Pan Zygmunt Łęski też zabierał młodzież do jaskiń .I też nie było wypadków. Jedyny dziwny przypadek zdarzył się kiedy byliśmy na Morawach i płynęliśmy łodziami w Jaskini Punkiewnej właśnie z profesorem, tuż za naszą łodzią odpadł ogromny stalaktyt. Pod nam 45 m głębokości wody, ale palec boży. Nie pisane nam było złe. W takich warunkach ekstremalnych wszystko może się przydarzyć. Dlatego też nie warto z małolatami niedoświadczonymi wchodzić do pionowych jaskiń i nie robić sobie kłopotów. Pamiętacie lawinę w Tatrach? Nauczycielem prowadzącym był mój kolega z roku. Szkoda faceta, ale też uległ prośbom licealistów. Pozdrawiam szczególnie brać speleo.