Gość: Roman_W
IP: *.21.pl / 213.199.204.*
11.05.05, 18:58
Chodzi oczywiście o wiadukt na Jagielońskiej.Uważam ze miasto zamiast się
pakować w budowę wiaduktu powinno od PKP kupić tory. Właściwie to nie tory a
teren po którym biegną.Tory kolej by sobie zabrała, a że były wymieniane
niedawno to można by je wykorzystać gdzie indziej.W końcu zdewastowanych
linii, gdzie jeździ się 20 km/h nie brakuje. Te nędzne 40 pociągów od strony
Kielc można całkiem łatwo puścić przez Częstochowę Towarową. Jest to
możliwe "od zaraz". Sądzę że 10 mln było by ceną uczciwą.Dla kolei może to
być szansa jedyna i niepowtarzalna bo gdy już stanie wiadukt to miasto aby
się nie ośmieszyć zrobi wszystko aby torów nie przejąc nawet za symboliczną
złotówkę nawet gdyby jechały po nich dwa pociągi na dobę.Pytanie co zrobić z
pozostałymi 40 mln? Uważam, że za tę sumę powinno się wybudować drogę
biegnącą w miejscu obecnych torów.Budowa łatwa i przyjemna. Teren dostępny
natychmiast, bez czasochłonnych wykupów ziemi czy wywłaszczeń.Prace ziemne
prawie żadne.Od obecnego przejazdu do zjazdu na DK1 mażna by przejechać w 3
minuty.Największy zysk jest jednak dalej.Otóż droga bezkolizyjnie pokonała by
DK1, przebiegła nad torami do Katowic, rzeką i łukiem połączyła się z drogą
do Kielc ( np w okolicy dawnego przejazdu kolejowego). Wszystko to po
istniejących wiaduktach i mostach. Przejazd koło Michaliny stracił by rację
bytu.