jahsoldier
20.05.05, 16:32
Oczywiście ten odwrót dotyczy tylko młodych ludzi. Bo tak jakoś ostatnio
mocno zdziwiłem się jak mój kolega najlepszy, którego zawsze uważałem za
wzorcowego katolika (mieszkaliśmy razem i zawsze widziałem ze dostawał listy
od różnych katolickich organizacji), poszedł na jakieś spotkanie buddystów.
Jak się go spytałem o co chodzi to powiedział że po prostu katolicyzmu już mu
nie odpowiada i szuka czegoś nowego.
No wiec zacząłem tak patrzeć po moich kumplach i około połowy moich bliższych
i dalszych znajomych to nie są katolicy. Na pewno moje obserwacje nie są
statystycznie poprawne, ponieważ mam do czynienia z dość młodymi osobami:
studentami, skejtami etc., niemniej moje obserwacje dowodzą rodzącego się
problemu. Według moich badań wczoraj przeprowadzonych wśród osób z mojej
paczki i znajomych wczoraj spotkanych których o to wypytywałem, wynika że
tylko około 50 % z nich to katolicy.
Zazwyczaj jak ktoś się nie interesuje swą religią, to pozostaje katolikiem.
Kumpel zauważył, że ci, co się interesują swą religią, to zazwyczaj swoje
wyznanie zmieniają. Według tego co wczoraj pobieżnie ustaliłem przepytując
młodych i wykształconych to jakieś 50 % to katolicy, jakieś 5 % to
prawosławni, 10 % to buddyści, 20 % to ateiści, kilka % to rasta, 10 %
szukający etc. Oczywiście moje obserwacje są niereprezentatywne, ale niemniej
wśród młodych katolicyzm raczej jest w odwrocie. Niewielu jest gorliwymi
katolikami, znam zaledwie kilku. I pomyśleć ze sam jeszcze w zeszłym roku
jeździłem na oazy, pielgrzymki, rekolekcje i ładnie grałem na bębnach do
mszy...
No niestety- ojciec rydzyk przepełnił czarę. Być może nie wszyscy postrzegają
kościół przez pryzmat radia maryja, ale ja tak, zwłaszcza że dopiero niedawno
miałem okazję poczytać z netu i z gazet i przekonać się co głoszą niektóre
media katolickie. Jak dla mnie mesydż kościoła katolickiego nie dawał się
pogodzić z mesydżem rasta, który również bardzo cenię, więc wybrałem moim
zdaniem lepsze, zwłaszcza że niektóre elementy k.katolickiego, jak na
przykład kult Maryji, bardzo mi nie odpowiadały. Może rasta do końca się nie
czuję, ale katolikiem też już jakoś nie- jak na razie szukam. I takich
szukających jest sporo.