Gość: poinformowany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.05, 19:34
Od jakiegos czasu obserwuje poczynania naszej strazy miejskiej, choc powinno
sie raczej uzywac formuly Straz PARKINGOWA... Od momentu zakupu tandetnych
blokad, straznicy niczym husaria ruszyli do walki z bezprawnie, zle,
bezmyslnie, fatalnie i generalnie tragicznie parkujacymi kierowcami.
Jako ze wojownicy z naszych straznikow tak samo wielcy jak stroze prawa
zaczeli od latwiego celu - czyli newralgicznych punktow miasta.
Blokuja zatem przede wszystkim ruch, powoduja niepotrzebne przepychanki,
nerwowki itd.
Przeciez gdyby w naszym miescie byly odpowiednie parkingi, to nikt nie
parkowalby w miejscach, ktore nie zawsze sa do tego przeznaczone (ale wskazuja
na to tylko idiotycznie umiejscowione znaki, bo nic innego juz nie)
Moze trzeba zaczac od wyznaczenia prakingow, zagospodarowania miesc
parkingowych, stworzenia parkomatow. Jesli szanowne wladze nie wiedza jak, to
proponuje odwiedzic katowice, cieszyn i wiele innych miast. Najpierw pomysl z
debilnymi kartami sprzedawanymi w kilku punktach - najczesciej oddalonych od
parkingow. Potem akcja - mamy aparat cyfrowy, wiec podszkolimy sie w
fotografowaniu, teraz akcja "bezmyslna masa blokujaca", co bedzie nastepne ???
Moze w koncu miejsca parkingowe i parkomaty... oby.