Gość: xx
IP: *.icis.pcz.pl
24.06.05, 17:14
Donbas od lat gra w pierwszej lidze
24.06.2005 11:42 - wnp.pl (rozmawiała Renata Dudała)
Siergiej Taruta
Jeśli chodzi o proces przetargowy w sprawie Huty Częstochowa, to jesteśmy w
połowie drogi - rozmowa z Siergiejem Tarutą, przewodniczącym Rady Dyrektorów
Związku Przemysłowego Donbasu
MINI INFO
Taruta na 620 miejscu w rankingu najbogatszych
Po dwóch latach bojów o Hutę Częstochowa udało się Związkowi Przemysłowemu
Donbasu dopiąć swego. Wszystko wskazuje na to, że to Pański koncern wygrał
przetarg i zostanie inwestorem częstochowskiego zakładu. Podczas poprzedniego
przetargu wiceminister skarbu Andrzej Szarawarski uzasadniając wybór koncernu
LNM stwierdził: "gramy z wyższą ligą w metalurgii, a nie z jakimiś
przypadkowymi inwestorami". Nie czuł się Pan poniżony słuchając tej
wypowiedzi?
- Jeśli chodzi o proces przetargowy, to jesteśmy w połowie drogi.
Podpisaliśmy pakiet socjalny ze związkami zawodowymi i parafowaliśmy umowę o
przejęcie zakładu z Towarzystwem Finansowym Silesia i Hutą Częstochowa.
Osiągnęliśmy porozumienie we wszystkich kwestiach. Procedura nie została
jeszcze zamknięta, choć spodziewam się, że nastąpi to już niebawem.
Hutnikom zaproponowaliśmy dziesięć lat gwarancji zatrudnienia, podwyżkę
wynagrodzeń, bonus prywatyzacyjny, indeksację płac o wskaźnik inflacji oraz
nagrody świąteczne w wysokości 10 proc. średniej płacy w hucie. Na pakiet
socjalny inwestycyjny wydamy ponad około 120 mln euro.
Natomiast jeśli chodzi o tamtą wypowiedź pana Szarawarskiego... No cóż,
bardzo chciałbym go zaprosić na sfinalizowanie transakcji sprzedaży huty.
Myślę, że byłaby to dla niego pewna lekcja, a nawet nauczka, że nikogo nie
można lekceważyć. Na pewno minister Szarawarski nie miał racji, kiedy
bezpodstawnie próbował dzielić graczy ubiegających się o częstochowską hutę.
Myślę, że było to emocjonalne podejście do uczestników przetargu, wynikające
raczej z niezrozumienia sytuacji na stalowym rynku. Związek Przemysłowy
Donbasu - i myślę tu nie tylko o ukraińskich hutach - od lat jest
pełnoprawnym uczestnikiem światowego rynku stali.
My od lat gramy w pierwszej lidze metalurgii. Prywatyzacja każdej branży, nie
tylko hutnictwa, powinna być zgodna z interesem państwa. Uważam, że nasza
oferta była i jest bardziej atrakcyjna w porównaniu do ofert konkurentów. I
to z wielu powodów. Po pierwsze nie grozi monopolizacją rynku. A to oznacza,
że nie będzie tylko jednego gracza. Z punktu widzenia rynku taka
dywersyfikacja jest o wiele bardziej korzystna. Po drugie, trzeba mieć na
uwadze fakt, iż uzyskamy efekt synergii z racji dostaw surowców. Jest jeszcze
jedna istotna sprawa. Mamy podobną mentalność i dlatego proces adaptacji
będzie łatwiejszy.
Związek Przemysłowy Donbasu planuje w Hucie Częstochowa zwiększenie produkcji
oraz realizację nowych inwestycji, które mają umożliwić częstochowskiej hucie
ekspansję na nowe rynki. Skąd u Pana ta pewność odniesienia sukcesu? Przecież
koniunktura na stal słabnie.
- Stalowy rynek ma kłopoty, to fakt. Jesteśmy na etapie kolejnego kryzysu,
związanego z nadprodukcją. Z drugiej strony mamy do czynienia z dość istotną
zmianą światowego bilansu produkcji.
W tym roku Chiny wyprodukowały ponad 300 mln ton stali, przy stosunkowo
niskich kosztach. I jeśli wcześniej Chiny były znaczącym importerem, to teraz
stały się eksporterem netto. Tym samym stały się niebezpiecznym graczem na
światowym rynku stali. Dziś światowe koncerny borykają się z nadprodukcją,
nadmiernymi zapasami, których redukcja nierzadko zajmuje dwa, bądź trzy
miesiące. Niektóre firmy wstrzymują produkcję m.in. z powodu rosnących cen
surowców.
Generalnie na rynku nastąpił spadek zapotrzebowania na stal. Podobna sytuacja
ma też miejsce na Ukrainie, gdzie produkcja stali spadła o pięć milionów ton.
Natomiast, co do Huty Częstochowa... Naszym zadaniem będzie wypracowanie w
tym zakładzie takich mechanizmów, które umożliwią obniżenie kosztów
produkcji. W ciągu dwóch-trzech lat zamierzamy podwoić produkcję blach
stalowych - z 0,6 mln do 1,2-1,3 mln ton - wytwarzanych obecnie przez Hutę
Stali Częstochowa, spółkę dzierżawiącą zakład od Huty Częstochowa. Chcemy też
rozpocząć produkcję stali chromowanej jakościowej i podwoić produkcję rur
kutych walcowanych bez szwu do 100 tysięcy ton.
Mamy szczegółowy plan restrukturyzacji tego przedsiębiorstwa, którego
realizacja zapewni mu rentowność. W pierwszej kolejności zaczniemy od
modernizacji oraz inwestycji. Na inwestycje podnoszące konkurencyjność huty
zamierzamy przeznaczyć 118 mln euro. Na pewno część surowców i energii
będziemy kupować na Ukrainie po konkurencyjnych cenach. Dzięki temu znacznie
zredukujemy koszty.