rainm
05.08.02, 05:35
W Częstochowie na rowerze jest tak :
Jadę spokojnie z północy z jednostki C aleją Wyzwolenia i dojeżdzam do Armii
Krajowej ... Tam jadąc zieloną ścieżką rowerową cały czas trzeba hamować
ponnieważ piesii w wiekszosci starsi ludzie ida po nim...Ja rozumiem starszy
czlowiek ,ale jak sie na takiego wjedzie to bedzie ,,po co szalałeś'' ,,tu
sie tak szybko nie jezdzi'' ,a przecież ta czesc chodnika jest dla rowerów !
Nastepnie kiedy juz zjechałem ze wzniesienia ,konczy sie miła kostka a
zaczyna po skrzyzowaniu kolo technkum gastronomicznego stary niebezpieczny
asfalt z dziurami ,wyrwami a także swoistymi skoczniami...
Dojeżdzam do swiateł na ul .JP II ... Przechodzimy przez pasy ,potem
równolegne z budynkiem Energetyka jedziemy Ul. Kościuszki po czerwonej
kostce ... Czemu nie ma dwóch kolorów ??? Kiedy dojeżdzamy do kolejnych
swiateł mamy dylemant czy jechac dalej chodnikiem czy jechac przez ryneczek
(patrz czestochowska gwara ;)) czy moze dalej poruszac sie po Kosciuszki
ulicą. Wybieram chodnik ,lawirując między ludźmi w iscie żużlowm stylu
dojeżdzam do Aleji ... Chce jechac na Raków ale jak ??? Scieżka rowerowa
zaczyna sie dopiero na Groszu !!! Wybieram inny wariant ; alejami do placu
Daszynskiego i w ogrodowa ,fajny zjazd do Krakowskieg...potem do trasy i
chodnikiem wzdłuż niej... Przed stacją STATOIL skrecam w prawo ,znajduje sie
na groszu i na sciezce rowerowej omijając spacerujących nią ludzi dojezdzam
do Rakowa ,wszystko zajmuje jakies 15 min... A mozna by w 10 ...
ah...marzenia... i nie jest to sprawa szybkosci z jaka jade..!!!
POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH CZUJĄCYH TO CO JA... !!!
PS. KTO BY SIE WYBRAŁ NA JEDNODNIÓWKĘ GDZIES NA JURE - PROSZE O KONTAKT NA
MAILA