Dodaj do ulubionych

Pytanie do lekarzy :)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 20:57
Mam małe pytanko do lekarzy :) więc, jak wspominacie czasy kiedy
studiowaliście medycynę. prosilabym bardzo o wasze opinie, jaka akademię
medyczną byście polecili i oczywiście to najważniejsze, co was nakloniło,
zachęciło żeby właśnie studiować na AM? proszę bardzo o szczere odpowiedzi,
ponieważ w nadchodzącym roku będę musiała zdecydować co tak naprawdę chce
robić w życiu:) bardzo mnie ciągnie w kierunki medyczne i chcę się dowiedzieć
jak najwięcej:) i jeszcze co powiedzielibyście jeśli chodzi o poziom
nauczania na kierunkach medycznych? czy tylko ludzie "nadzwyczajni" mogą się
bawić w te klocki, czy zwyła osóbka, np. taka jak ja ma jakieś szanse (jestem
odpowiedzialna i pracowita, wykonuje do końca powierzone mi zadania, czy
czegoś mi jeszcze brakuje?) proszę o wszelkie informacje, z góry dziękuje i
pozdrawiam :))
Obserwuj wątek
    • nawia Re: Pytanie do lekarzy :) 18.08.05, 21:56
      Pleców. Wiem, bo mam znajomych, których syn studiował medycynę (najpierw w
      Bydgoszczy, a potem przeniósł się do Lublina). W Lublinie mieszkają i pracują
      jego stryj z żoną - oboje lekarze. Był przez nich przygotowywany przez całe
      liceum. Rada? Wybrać tę akademię, która wymaga najmniejszej liczby punktów,
      żeby się dostać. Okazało się, że Bydgoszcz była jedną z gorszych (więcej
      punktów wymagano niż w Lublinie) i ten chłopak pierwszy rok tzw. zerowy, musiał
      opłacać jako wolny słuchacz, jeśli chciał studiować (kupa kasy, o ile dobrze
      pamiętam - rzędy 8-10 tysięcy). Dopiero od następnego roku, jak się wykruszył
      skład, dostał się na dzienne.
      Staraj się więc dorwać kogoś, kto studiuje, a nie studiował, bo teraz wszystko
      się zmieniło.
      Nawia-już-dawno-nie-studentka.
    • Gość: "AS Re: Pytanie do lekarzy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 16:56
    • Gość: "As&Aś" Re: Pytanie do lekarzy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 17:00
      Właśnie, proszę też o opinie obecnych studentów medycyny:) jeszcze chciałam
      powiedzieć, że w liceum nie uczyłam się języka łacińskiego...czy to będzie mi w
      czymś wadziło podczas studiowania czy nie??!!(i czy wogóle bez znajomości
      łaciny mam jakieś szanse) A akademie o których myślę to: AM we Wrcławiu, AM w
      Łodzi i ŚLAM w Katowicach, dziękuje za każdą odpowiedź:)
      • t3d1 Re: Pytanie do lekarzy :) 19.08.05, 18:34
        Jesli nie mas zproblemow z zapamietywaniem i nauka przychodzi Ci bez problemow
        mozesz probowac :) a co do laciny to z tego co slyszalem nie wiem czy to prawda
        kolega brata jest na AM i uczyli sie nazwy lacinskiej kazdej kosteczkiw ciele
        ludzkim :) nie wiem ile w tym prawdy pisze to co slyszalem :P
        • Gość: tew Re: Pytanie do lekarzy :) IP: 80.51.57.* 20.08.05, 07:44
          nazwy każdej koszteczki, a każda kosteczka ma jeszcze wiele guzków, dołków i
          powierzchni które też trzeba umieć nazwa po łacinie - taka jest prawda. Pewnie
          sobie poradzisz tyle że będziesz spała po 4-5 godzin na dobe :)
          POZDR
    • Gość: HS Re: Pytanie do lekarzy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 08:10
      Była kiedyś taka fajna książka napisana przez studenta medycyny pod
      pseudonimem. Tam były opisane realia tych studiów na Śląsku :))
      Z tego co wiem to facet za tę książeczkę miał niezłe problemy i wycofali nakład
      z rynku ....... tytuł być bodajże "Zostać bogiem" a pseudo autora Laura de Mol
      Oczywiście teraz na tych studniach może być już inaczej bo się sporo starej
      kadry wykruszyło ..... ale generalnie to drogie studia - w szeroko rozumianym
      znaczeniu :;

      • Gość: CC Re: Pytanie do lekarzy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 15:24
        Gość portalu: HS napisał(a):

        > .... ale generalnie to drogie studia - w szeroko rozumianym
        > znaczeniu :;

        Jeśli ktoś jest zdolny i w dodatku chce mu się uczyć, to nie ma innych kosztów
        poza utrzymaniem i podręcznikami.
        Ale jak ktoś jest słaby i/lub nie ma chęci do nauki to studia medyczne mogą
        tatusia nie jednego mercedesa kosztować. Tak jest zresztą wszędzie.
        Myślę, że kiedyś bardziej gnębiono studentów niż teraz.
        Najtrudniejsze są pierwsze 2 lata ze względu na bardzo dużą ilość nauki.
    • Gość: facet Nie przesadzaj IP: *.21.pl / *.21.pl 20.08.05, 16:29
      Nie przesadzaj, że medycynę studiują jacyś nadludzie, bo istnieje wiele dziedzin
      znacznie trudniejszych. Moi znajomi ze szkoły średniej studiujący medycynę
      niczym się nie wyróżniali (no może rodzicami lekarzami). Fakt, że jest to zawód
      wymagający dobrej pamięci i b. dużej odpowiedzialności, bo "przedmiotem" pracy
      są ludzie. Natomiast nie zgodzę się, że potrzeba jakiejś dużej inteligencji, aby
      skończyć medycynę lub być przeciętnym lekarzem (przykładowo, aby być przeciętnym
      programistą inteligencji potrzeba znacznie więcej). Zdanie większości ludzi na
      temat jakichś zdolności wyjątkowych intelektualnych lekarzy to fikcja, jakich
      wiele, a wynika ona z tego, że zdrowie to naszym zdaniem najważniejsza sprawa,
      więc zajmować się tym ludzie wyjątkowi, a tak niestety nie jest. Reasumując,
      jeśli jesteś przeciętnie uzdolnioną, ale pracowitą osobą osobą śmiało dasz radę
      skończyć studia medycznie. Choć ja wolałbym, aby mnie leczyli naprawdę zdolni
      lekarze, ale z uwagi na deficyt takowych będę szczęśliwy jeśli będzie
      przynajmniej o 1 więcej pracowity. Pozdrawiam.
      • Gość: rada Re: Nie przesadzaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 17:12
        Polecam I ligę uczelni medycznych, wg porządku alfabetycznego:
        -Kraków
        -Poznań
        -Warszawa
        -Wrocław
        • Gość: xxxl Re: zaloze sie ze nie z checi IP: *.du.simnet.is 20.08.05, 19:29
          pomagania innym chcesz byc lekarzem tylko dla lapowek dla tej kasy wymuszonej
          od pacjentow
          • Gość: "As&Aś" Re: zaloze sie ze nie z checi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 21:05
            Gość portalu: xxxl napisał(a):

            > pomagania innym chcesz byc lekarzem tylko dla lapowek dla tej kasy wymuszonej
            > od pacjentow

            to nie prawda, że wybieram tą pracę tylko dla łapówek! jestem uczciwa i mam
            pewne zasady, których się trzymam. wiem, istnieje bardzo duże "łapówkarstwo"
            wśród lekarzy ale możesz byc pewien że mnie to nie tyczy. nie wychowuje się w
            bogatej rodzinie, powiedziałabym, ze za bardzo to się nam nie przelewa i
            wybierając ten kierunek studiów najmniejszą uwagę zwrócilam właśnie na zarobki!
            chcę być po prostu dobrą lekarką a nie cwaniaczkiem co tylko weźmie kase i kupi
            sobie jakiś bajer. wiem, że mogą się pojawić złośliwe komentarze, że teraz tak
            mówie a później do torebki "masowo" będę wkładać koperty. wychowano mnie na
            uczciwego człowieka i pragnę takim pozostać, pozdrawiam !
            • Gość: CC Re: zaloze sie ze nie z checi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 21:59
              No widzisz As&Aś, jeszcze nikt ci żadnej koperty nie dał, a już się musisz
              tłumaczyć, że nie będziesz brała łapówek.
              Tak będzie już zawsze, jak już zostaniesz lekarzem. Koperty zaniosą
              ordynatorowi, a ciebie obrzucą błotem, że bierzesz. Bo zdaniem ludzi wszyscy
              lekarze, bez wyjątku biorą i na nic twoje i innych zapewnienia, że jest
              inaczej. Żeby to jeszcze tak chcieli dawać jak gadają. ;)))

              Każdy jak widać sądzi po sobie, a zdaniem ogromnej większości rodaków, tylko
              głupi by nie brał jak mu dają. Tutaj widać zakłamanie Polaków. W kraju gdzie
              łapówki bierze ogromna rzesza urzędników, prawników, egzaminatorów, nauczycieli
              i in. W kraju gdzie nawet ksiądz nie ochrzci i nie pochowa bez stosownego
              datku. Czyni się największe zarzuty jedynie lekarzom. Zakłamanie jest tym
              większe, że większość z tych co krzyczą najgłośniej też w rzeczywistości
              chętnie by brała, gdyby tylko ktoś zechciał dać.
              Dlaczego tak gadają?
              Gadają bo zazdroszczą i będziesz musiała się do tego przyzwyczaić.
              Będą cię mieli za łapówkarza, nawet jeśli nie będziesz brała. Więc może jednak
              brać skoro dają, a z pensyjki 800-900 zł/miesiąc na czynsz i opłaty nie
              starczy??? ;)))
              • Gość: "As&Aś" Re: zaloze sie ze nie z checi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 22:16
                zgadzam się z tobą CC, ze ludzie gadają tak o kopertach bo po prostu
                zazdroszczą, że oni nie mają do nich takiego dostępu jak inni (lekarze,
                prawnicy itd...)Niestety, nic się w tej sprawie nic zrobić, cóż będzie trzeba
                przywyknąć po prostu do tej gadaniny i "obrzucania błotem". Tak było i będzie
                zawsze :)))
              • Gość: aaa Re: zaloze sie ze nie z checi IP: *.21.pl / *.21.pl 21.08.05, 09:12
                >Każdy jak widać sądzi po sobie, a zdaniem ogromnej większości rodaków, tylko
                >głupi by nie brał jak mu dają.

                Większość Polaków jest bezmyślna.

                >Tutaj widać zakłamanie Polaków. W kraju gdzie
                >łapówki bierze ogromna rzesza urzędników, prawników, egzaminatorów, nauczycieli
                >i in.

                Tu też się zgadzam.

                >W kraju gdzie nawet ksiądz nie ochrzci i nie pochowa bez stosownego
                >datku.

                Co to znaczy "nawet ksiądz" ? To oczywiste, że mając zawód oparty na fikcji i
                zakłamaniu, robi się to dla pieniędzy.

                >Czyni się największe zarzuty jedynie lekarzom.

                Niesprawiedliwe, acz postępowanie lekarza, który olewa pacjenta, który nie dał w
                łapę to maksymalnie skrajne skur....ństwo i taka ososba jest zwykłym śmieciem.

                >Zakłamanie jest tym większe, że większość z tych co krzyczą najgłośniej też w
                >rzeczywistości chętnie by brała, gdyby tylko ktoś zechciał dać.

                Pewnie tak, ale nie zmienia to podstawowego faktu.

                >Dlaczego tak gadają? Gadają bo zazdroszczą i będziesz musiała się do tego
                >przyzwyczaić.

                Tylko niestety nie każdy ma równy dostęp do niektórych zawodów.

                >Będą cię mieli za łapówkarza, nawet jeśli nie będziesz brała. Więc może jednak
                >brać skoro dają, a z pensyjki 800-900 zł/miesiąc na czynsz i opłaty nie
                >starczy??? ;)))

                Pensje po prostu powinny być lekarzom podniesione, bo robotnik po zawodówce
                zarabia więcej.
      • Gość: tew Re: Nie przesadzaj IP: 80.51.57.* 21.08.05, 14:41
        to niech ten inteligent z polibudy przyjdzie na medyczną - zobaczymy jak sobie
        poradzi. Studia matematyczno-fizyczne sie zdecydowanie różnią od medycznych. Jak
        ktoś jest super zdolny w kierunku matemattyycznym to nie znaczy że medycyne
        przeszedł by bez trudu. To są dwa zupełnie inne sposoby uczenia.
        • Gość: gg ale to w sumie prawda IP: *.21.pl / *.21.pl 23.08.05, 13:42
          Tu jest napisane, że lekarz nie musi być tak bardzo inteligentny, ponieważ
          poziom abstrakcji, w którym myśli lekarz oceniając chorobę pacjenta na podstawie
          objawów i zalecając odpowiednią kurację jest stosunkowo prosty. Zwłaszcza, że
          tak naprawdę (choć zabrzmi to kontrowersyjnie) to zazwyczaj po prostu zgaduje co
          pacjentowi dolega - uda się wyleczyć to zbierze całą chwałę, nie uda się, to co
          mu ktoś zrobi? Niestety z tym zgadywaniem to prawda i zadziwiające jest, jak w
          czasach podrózy kosmicznych i cudów techniki, medycyna jest stosunkowo słabo
          rozwinięta. Choć istnieją oczywiście prawdziwi geniusze medycyny i chwała im za
          to, to większość z lekarzy oceniana jest na podstawie subiektywnych i
          emocjonalnych ocen pacjentów, nie mających zazwyczaj pojęcia o medycynie.
          Najważniejsza u lekarza to IMHO odpowiedzialność (co za tym idzie trzeźwość), a
          z tym niestety jest kiepsko.
          • Gość: KL Re: ale to w sumie prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:22
            Dokładnie ...... każdy lekarz ma swój własny cmentarzyk, z tych ludzi którym
            nie pomógł bo się z diagnozą czy leczeniem rozminął.

            Z lekarzy to ludzie zrobili bogów ..... a tak naprawdę to taki sam zawód jak
            każdy inny. To samo tyczy się prawników. Ludzie nauczyli dawać to brali a
            często ich pomoc jest problematyczna. Żadne specjalne predyspozycje nie są tu
            potrzebne - większość lekarzy to całkowite przeciętności, bo to np. "zdolne"
            dzieci rodziców lekarzy.

            Nawet ostatnio ...... byłem u lekarza - pierwsza wizyta. OK .. przebadał,
            badania kazał zrobić - zapłaciłem. Druga wizyta - wyniki obejrzał, leki
            przepisał - zapłaciłem (zresztą dwie znajome mi powiedziały, że napewno
            przepisze takie dwa leki i przepisał). Trzecia wizyta po pewnym czasie - zaś
            skierowanie na badania, leki bez zmian - zapłaciłem. Poprawa się pojawiła .....
            faceta olałem .... sam chodzę na okresowo na badania i widzę że idzie ku
            lepszemu bez płacenia lekarzowi. W sumie jak się zgłębi trochę problematykę
            schorzenia i poczyta na temat przepisanych leków, to z wielu drobnych spraw się
            można samemu wyleczyć.

            Generalnie lekarzom, przynajmniej większości, to się teraz strasznie ucięło.
            Znam parę przykładów dawnych częstochowskich bogów co teraz słabiutko przedą.
            Chyba nie można już powiedzieć, że na medycynę idzie się dla kasy.
    • Gość: "As&Aś" Re: Pytanie do lekarzy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:44
      Wiecie co, może to głupie, ale szczerze mówiąc to ja się nawet nie orientuje
      ile średnio zarabia lekarz. Więc widać, że akurat kasa nie jest przy moim
      wyborze brana pod uwagę. Wiem również ile czeka mnie ciężkiej pracy na
      studiach, ale wcale mnie to nie zniechęca, :)))
    • Gość: "As&Aś" Re: Pytanie do lekarzy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:30
      Chcialabym się jeszcze dowiedzieć, tym razem może od studentów medycyny, kiedy
      powinnam się zacząć przygotowywać do egzaminów wstępnych i z jakich
      podręczników?? W liceum byłam w klasie biologiczno-chemicznej, więc pewną
      wiedzę już mam, miłego dnia :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka