Gość: rozgoryczona
IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl
30.10.05, 20:58
Chodzi mi o egzaminatorów z word -u na ul. Hallera. Czy ktoś pomyslał kiedyś
o tym, ze to zwykłe hieny pomnażające pieniądze dla siebie przy egzaminach?
Czy ktoś to kiedyś przeliczył ile to kasy w skali tylko jednego dnia przewija
się przez kasę Word-u? A co dopiwro powiedzieć o wielokrotnym zdawaniu tylko
dla widzi mi sie egzaminatora? To tylko HIENY?