Dodaj do ulubionych

Hieny z Hallera

IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 30.10.05, 20:58
Chodzi mi o egzaminatorów z word -u na ul. Hallera. Czy ktoś pomyslał kiedyś
o tym, ze to zwykłe hieny pomnażające pieniądze dla siebie przy egzaminach?
Czy ktoś to kiedyś przeliczył ile to kasy w skali tylko jednego dnia przewija
się przez kasę Word-u? A co dopiwro powiedzieć o wielokrotnym zdawaniu tylko
dla widzi mi sie egzaminatora? To tylko HIENY?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Hieny z Hallera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 22:13
      Ja zdałem za pierwszym razem.
      • Gość: kierowca Re: Hieny z Hallera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 23:26
        hehe. naucz sie jezdzic i przepisów to zdasz! Ludzie inni chca żyć i to dobrze, ze tacy egzaminatorzy nie puszczaja wszystkich jak leci! kiedys było trudniej zdac - teraz to banał! ale tłuki i tak sie znajdą. Ja widziałem osobiscie jak na placu koles nie potrafił jechac po łuku! I tacy maja dostac prawko? Nigdy!
        • Gość: Angela Re: Hieny z Hallera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 09:12
          Masz rację, egzaminy powinny być znacznie trudniejsze. Bezpieczeństwo na
          drogach jest najważniejsze.
          • Gość: Marcyś Re: Hieny z Hallera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 15:02
            Trudniejsze egzaminy w wykonaniu naszych egzaminatorów będą polegały na
            centymetrowym egzekwowaniu pachołków. No cóż wypadki zdarzają się wszędzie ale
            śmiertelne w większości na drogach nie na parkingach.
        • misiak32 Re: Hieny z Hallera 06.11.05, 22:20
          Gość portalu: kierowca napisał(a):

          > hehe. naucz sie jezdzic i przepisów to zdasz! Ludzie inni chca żyć i to dobrze,
          > ze tacy egzaminatorzy nie puszczaja wszystkich jak leci! kiedys było trudniej
          > zdac - teraz to banał! ale tłuki i tak sie znajdą. Ja widziałem osobiscie jak n
          > a placu koles nie potrafił jechac po łuku! I tacy maja dostac prawko? Nigdy!


          A ja widziałem całkiem odwrotną sytuację niz ty gość świetnie sobie radził w
          ruchu ulicznym ale gorzej mu szło w "parkowaniu i łukowaniu " więc straszne miał
          problemy z zdaniem "placu"
          Ciekawi mnie tylko jedno.....
          czy twoja umiejętność jazdy po "łuku" i oczywiście Idealnego parkowania...
          Przyda ci się podczas jazdy autostradą i ciekaw jestem jaka odległość pomiędzy
          pojazdem poprzedzającym cię jest według ciebie bezpieczna ...
          bo jak widzę kretynów którzy "cisną" 140 km/h w odległościaciach 5-10 metrów
          jeden za drugim to myślę że że chcą dobrze "zaparkować" jeden w drugim....

          Więc jeździj sobie przepisowo jak "wykułeś" na kursach ale od autostrad i innych
          podobnych miejsc do jazdy trzymaj się z daleka bo ja-nie chcę widzieć jak
          parkujesz w moim pojeźdżie...
          a tego się dokładnie nauczyłeś i z tego zdałeś egzamin...
      • Gość: realistka Re: Hieny z Hallera IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 08.11.05, 20:40
        SamaJESTEŚ HIENĄ. Jak nie umiesz jeżdzić to nie pchaj sie na egzamin.Za głupote
        trzeba płacić.Bo przez takie jak ty są te nieszczęścia i tragedie na
        drogach.Nie wszyscy muszą mieć prawo jazdy.
    • Gość: kierowca Re: Hieny z Hallera IP: *.trustnet.pl 31.10.05, 11:41
      a ja popieram,sam miałem taki przypadek na egzaminie ,że instruktor trzymał nogę
      na hamulcu a mnie wmawiał,że ruszam z trójki,to było na skrzyżowaniu i
      oczywiście nie zdałem,potem próbowałem ruszyć z trójki unem i dało się bez
      problemu,to było 8 lat temu,do tej pory jeżdżę bez kolizji a zaliczyłem Warszawę
      ,Śląsk i pół Polski jako kierowca w firmie
    • Gość: uta Re: Hieny z Hallera IP: *.herby.sdi.tpnet.pl 31.10.05, 19:58
      Najlepiej jeżeli instruktor nauki jazdy za nie male przecież pieniądze
      rzeczywiście nauczy kursanta tego czego powinien nauczyc.
    • Gość: rozgoryczona Re: Hieny z Hallera IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 06.11.05, 21:25
      Tyle ludzi zdaje egzamin lub nie zdaje.. i nikt nie ma ochoty wpisać się na ten
      temat?
      • Gość: realistka Re: Hieny z Hallera IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 18.11.05, 17:09
        czy ta rozgoryczona ma dobrze w głowie poukładane?Czy wszyscy muszą się jej
        kłaniać nawet jak nie ma racji?To jakaś fobia.A może poczucie wyższości?
        kim ty jesteś że chcesz wszyskimi rządzić? Amoże sama jesteś zerem?
    • Gość: Kasia Re: Hieny z Hallera IP: *.tvksmp.pl / 212.160.108.* 07.11.05, 14:42
      Przede wszystkim dużo zależy od instruktora który uczyć jeżdzić! A niekiedy
      ludzie potrafią wszystko ale to jest straszny stresik!
      Ja zdałam za pierwszym razem.
      • t3d1 Re: Hieny z Hallera 07.11.05, 15:57
        Eeee duzo tez zalezy na kogo sie trafi i jak patrzy na cala sytuacje potrafi
        podejsc i powiedziec co bylo zle jak trzeyba to zorbic a drugi powie zle i
        dowidzenia :) i jeszcze zalezy na jaksi samochod sie trafi bo moze byc calkiem
        rozwalony ja na takiego trafilem i nie da rady nic w nim zrobic :D
    • Gość: Lukasprez Re: Hieny z Hallera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 18:47
      Ja zdałem z pierwszym razem! Lepiej niech ludzie nauczą się porządnie jezdzić a
      potem ida na egzamin.
      • Gość: Rozgoryczona nr 2 Re: Hieny z Hallera-rekiny IP: *.orange.pl 07.11.05, 21:38
        Tak! Hieny. Prawko zdawalam 10 lat temu, ale jak dzis pamietam moj pierwszy
        niezdany egzamin. Dlaczego?
        Plac zaliczony bezblednie. Miasto- tez, bez potkniecia. Wracamy do osrodka. Juz
        na jego terenie, kiedy egazmin zblizal sie ku koncowi Hiena- egazminator
        mowi :" Prosze sie tu zatrzymac" co ja na to: "Ale tam byl zakaz zatrzymywania
        wiec sie nie zatrzymam" [teren placu WORD'u] Hiena: "Prosze sie zatrzymac. Stad
        wezme kolejna osobe na egz." I sie zatrzymalam... I co? Hiena: "I teraz ma pani
        niezdany egzamin" Fajnie??!! Nie? I tak tez poszlam na "drugą edycje" ktora
        poszla znacznie lepiej.
        Pozdrawiam kierowcow:)
        • Gość: ja Re: Hieny z Hallera-rekiny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 08:26
          To był twój błąd.Niezdałaś na włąsne życzenie. Trzeba sie było upierać. Ja zdałem za pierwszym razem i był sympatyczny egzaminator i nawet rozmawiał ze mną. Jeśli jest zakaz to jest i koniec. Zwłaszcza że egzaminator nie może wprowadzać w błąd. Ludzie jakoś zdają i jest dobrze.
          • Gość: Rozgoryczona 2 Re: Hieny z Hallera-rekiny IP: *.orange.pl 08.11.05, 13:14
            Nie, nie byl to moj blad. Kiedy egzaminator sie upiera ze nie bedzie krecil po
            placu autem bo ma nastepnych ludzi ktorzy stoja obok to co? Mialam sie klocic?
            Jak facet byl upierdliwy?! Wręcz zlosliwy i niemily?
            Nastepny byl przyjemny. Z reszta nie zostawilam sprawy samej sobie a
            powiedzialam co trzeba komu trzeba.
            Hieny w wiekszosci.
            • Gość: ja Re: Hieny z Hallera-rekiny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 17:17
              A ja uważam,że był twój błąd. Na kursie uczyłaś sie tak i Ty jedziesz zgodnie z przepisami.Każdy narzeka na egzaminatora a sam nie myśli.
              • Gość: Rozgoryczona nr 2 Re: Hieny z Hallera-rekiny IP: *.orange.pl 08.11.05, 21:37
                Ok, nie bede sie spierac , bo generalnie to ja sie zatrzymalam tam gdzie nie
                wolno.
                Ale..., nie tylko ja narzekam na egzaminatora! Był chamski i "gburowaty" .
                Przepraszam, jednak cos mi sie wydaje ze moj przedmowca zbyt mocno broni owych
                hienek. czyzby sam egzaminowal? Oj tak...
                Ja tam wiem swoje.
    • Gość: Bobi Re: Hieny z Hallera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 07:50
      ja wczoraj zdałem za 1 razem:) Instruktor powiedział mi podczas jazd że nie mam
      smykałki do jazdy samochodem a na egzaminie trafiłem na p. Marciniaka. Było
      blisko żebym twierdził tak samo. Łuczek i nakaz powtórki manewru: "proszę pana
      to nie była płynna jazda". Powtórka już "płynna" :) Następnie miasto i błąd na
      dzień dobry, potem bez ale żeby zdać za 1 razem trzeba mieć masę szczęścia lub
      nieprzecietne umiejetnosci. I jeszcze jedno- egzaminatorzy jeżdżąc cały dzień
      wolą pogadać w czasie jazdy niż siedzieć w ciszy, więc nie unikajcie tego
      :)Zdający wczoraj o 7:30 przekonali się o tym. Pozdrawiam zdających z wczoraj i
      pozostałych
      • Gość: baba do garów Re: Hieny z Hallera IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 16.11.05, 19:18
        Czasami trafi sie na auto-złom na egzaminie na placu. Czasami trafi sie na
        zwykłego chama- egzaminatora. Czasami ma sie nerwy lub pecha. Im bardziej się
        jest zaawansowanym w latach, tym trudniej sie zdaje. Małolaty szybko zdają, bo
        mają giętki kręgosłup. Egzaminator robi z nimi co chce tj, wciska lipę! Ale
        popieram zdanie, ze to hieny z Hallera.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka