Dodaj do ulubionych

Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:53
Na ironię zakrawa fakt, ze oprócz przemianowania Huty im. B. Bieruta na
Hutę "Częstochowa" pozostałe wymienione w tekście zakłady pracy JUŻ NIE
ISTNIEJĄ. A to dobre - Kapsa protestujący przeciwko podwyżkom cen :-D ! Ten
gościu jak zwykle potrafi godzić sprzeczności: jest jednym z rzeczników
prasowych Urzędu Miasta, którego szef prezydent Wrona zadłuża miasto;
jednocześnie tenże Kapsa pisuje dla prawdziwie liberalno-konserwatywnego
czasopisma pod red. J. Korwina-Mikkego "Najwyższy Czas!", gdzie zazwyczaj
piętnuje przejawy biurokracji w Polsce oraz praktyki "rozdawnictwa
społecznego" władzy.
Obserwuj wątek
    • Gość: szcz Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.czestochowa.agora.pl 02.01.06, 18:17
      Ale kiedy było to niebezpieczne i groziło więzieniem, to jakoś nikt inny nie
      wyszedł na ulicę z planszą, żeby zaprotestować, tylko właśnie Kapsa. Szacunek
    • Gość: INNY POLITOLOG POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 02.01.06, 19:16
      A gdzie Pan widzi sprzeczność w tym co robi Pan Jarosław Kapsa? Bo ja widzę
      życiową konsekwencję.
      Natomiast w Pańskim poście kłamstewko.
      Zadłużenie miast w Polsce pokazują dwa wskaźniki - których przekroczenie ma
      konsekwencje prawne. Otóż za poprzedników te wskaźniki rosły. Po dwóch latach
      dyscypliny finansowej i porządkowania finansów ten wskaźnik maleje i to pomimo
      ogromnych sum do spłaty pozostawionych w minionym i w tym roku (prawie 100 mln
      złotych!!!) przez poprzedników. MÓWI O TYM RATING MIASTA.
      Wszystko przy najwyższym wskaźniku inwestycji - prawie 22 procent.

      Radzę wymyśleć jakiś inny propagandowy chwyt - bo ten jest żaden i prosty do
      obalenia. Na pewno politolog go nie wymyślił.

      Ireneusz Leśnikowski
      politolog

      • Gość: politolog Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 13:45
        No proszę... To się nazywa solidarność "zawodowa" :-D . Apropos ratingów, to z
        wiarą w ich odkrywczą moc należy uważać - jak się odpowiednio zapłaci osobom
        biegłym w kształtowaniu wizerunku, to można sprokurować laurki pełne duserów,
        które spłyną jak ulewny deszcz na zamawiającego, zwłaszcza jeśli się potrafi
        żonglować rozmaitymi parametrami; jak to mawiał jeden z niechlubnych bohaterów
        filmu "Człowiek z marmuru" - "Tu jest potrzebna inna optyka" ;-).
        P.S. A z dyscypliną budżetową, to niby w porządku? Jest deficyt, ale oczywiście
        rzecznik Leśnikowski powie, że "NIE AŻ TYLE JAK W INNYCH MIASTACH" :-)
        • ulisses_czwa Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ 03.01.06, 14:14
          Marny z Ciebie politolog, a tym bardziej ekonomista... Jakbys uwazał na wykładach z finansów publicznych (o ile byłes jakimkolwiek studentem, który usiłuje się nazywac politologiem) to byś wiedział, że deficyt (kontrolowany) jest bardziej korzystny niż nadwyżka, ponieważ pieniądze nie leżą i są przeznaczane na inwestycje, które widać gołym okiem... I nie potrzeba tu innej optyki tylko rozumu... Dodam ,że rating wystawiła niezalezna organizacja i na pewno nie podważałaby swojej renomy...
          • Gość: politolog Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 14:42
            > .. Dodam ,że rating wystawiła niezalezna organizacja i na pewno nie
            podważałaby
            > swojej renomy...
            >
            Ulissesie, już nie takie organizacje podważyły swoją renomę i bedą to podważać -
            taki np. Greenpeace w zamian za nieoprotestowanie i nie robienie nagonki
            medialnej na Shella za jego praktyki zatapiania morskich platform wiertniczych
            > Marny z Ciebie politolog, a tym bardziej ekonomista... Jakbys uwazał na
            wykłada
            > ch z finansów publicznych (o ile byłes jakimkolwiek studentem, który usiłuje
            si
            > ę nazywac politologiem) to byś wiedział, że deficyt (kontrolowany) jest
            bardzie
            > j korzystny niż nadwyżka, ponieważ pieniądze nie leżą i są przeznaczane na
            inwe
            > stycje, które widać gołym okiem... I nie potrzeba tu innej optyki tylko
            rozumu.
            Ten cytat z "optyką" dotyczył odwiecznej praktyki ukazywania porażki jako
            zwycięstwa - co jest moim zdaniem czynione przez... A tu nie napiszę o kogo
            chodzi ;-). Zależy w jakiej perspektywie jest korzystny ów deficyt - bo w
            długiej na 100 % NIE JEST KORZYSTNY, a potrafi być zabójczy dla rozwoju.A o
            mojej "Marności jako politologa, a tym bardziej ekonomisty" to oszczędź sobie
            proszę :-] Zobaczymy jak wypalą nasze częstochowskie "inwestycje". Jak
            doświadczenie uczy - raczej nic wielkiego, skoro robi się wokół nich tyle
            szumu. W końcu jak widać komórka rzeczników prasowych i Wydział Komunikacji
            Społecznej dwoją się i troją aby ukazać przyszłe profity, no i oczywiście
            wypromować po raz kolejny pewną dobrze znaną osobę ;-) W końcu mamy rok 2006 i
            zbliżają się wiadome wybory...
            • Gość: szcz Re: o czym wy mówicie IP: *.czestochowa.agora.pl 03.01.06, 14:54
              A co ta cała dysputa ma wspólnego z tekstem o stanie wojennym, którego dotyczy?
              • Gość: politolog Re: o czym wy mówicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 14:59
                Drogi szcz! Skoro zaczęli się czepiać mojego wykształcenia...
                • Gość: politolog Re: o czym wy mówicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 15:01
                  A wszystko zaczęło się od tego, ze rozbawiło mnie to zdjęcie z artykułu, a
                  także skłoniło do pewnych refleksji... i tyle!
                  • Gość: xx Re: o czym wy mówicie IP: *.icis.pcz.pl 03.01.06, 17:21
                    Facet wykazal sie niesamowita odwaga i wielu to teraz razi - teraz to latwo byc
                    bohaterem, natomiast wtedy tylko jednostki zdobywaly sie na taka odwage.

                    Ja pamietam ze w tamtych czasach - gdy malo wiedzialem o Czestochowie - miasto
                    najbardziej kojarzylo mi sie z Kapsa.
                    • Gość: politolog Re: o czym wy mówicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 18:01
                      Moim zdaniem, akurat ten protest był z gatunku "bezpiecznych" - w końcu nie
                      protestował bezpośrednio przeciwko "władzy ludowej" czy "bratniemu narodowi
                      radzieckiemu". A co do krytyki władz za podwyżki cen, to pamiętam z czasopisma
                      konsumentów "VETO" (było takie w PRL-u) listy do redakcji utyskujące na
                      drożyznę, że aż się za głowę łapałem, czy to aby przypadkiem cenzura zaspała ;-
                      ). W końcu podwyżki cen w "Ludowej" były tak naprawdę wyrazem parcia
                      rozsądniejszych elementów w partii w celu wiekszego URYNKOWIENIA handlu w
                      Polsce, który ewoluował od czasów Gomółki, a przyspieszał za czasów Gierka.
                      Podwyżka cen miała na celu przechwycenie z rynku nadmiaru nadrukowanej masy
                      pieniądza, który służył zaspokojeniu wzrastających żądań socjalnych
                      tzw. "szerokich mas". A jaki był postulat nr 13 podniesiony w słynnych "21
                      postulatach" ze Stoczni Gdańskiej im. W. I. Lenina? Wprowadzić reglamentację
                      mięsa !!! Po 1979 "komuna" tak urynkowiła obrót mięsem, że jego przetwory
                      znacząco podrożały przez co dla "ludzi pracy" były mniej dostępne (państwowe
                      sklepy z wędlinami i miesem świeciły pustkami, a było go dużo w tzw.
                      KOMERCYJNYCH - gdzie ceny dla przeciętnego zjadacza były astronomiczne w
                      stosunku do jego miesięcznej płacy). Rok 1985 był już dosyć bezpieczny dla
                      działaczy podziemia - spektakularne morderstwo popełnione na ks. Popiełuszce w
                      roku poprzednim, a następująca potem infamia władzy w kraju i zagranicą oraz
                      wzrastająca nienawiść społeczeństwa uniemożliwiała dokonywanie przez specsłużby
                      mordów politycznych i pałowania na całego (stawało się to juz coraz bardziej
                      selektywne). W końcu już w kwietniu wyżej wymienionego roku dochodzi do władzy
                      po gerontokratach pokroju Andropowa i Czernienki dobrze znany "Gorbi" z
                      jego "głasnostią" i "nowym mysleniem". Co było dalej - to już wiemy...
                      • Gość: szcz Re: o czym wy mówicie IP: *.czestochowa.agora.pl 03.01.06, 18:08
                        Oj, chłopie, chyba już niewiele pamietasz z tamtych czasów. Za taki protest tez
                        można było na dłużej iść do więzienia. Pamietaj, że w tym czasie Zbigniew Bujak
                        i kilku innych działaczy podziemia ciągle sie jeszcze ukrywało. A Gorbaczow nie
                        od razu rozluźnił terror. Zreszta nasza SB działała własnym rytmem i - wbrew
                        pozorom - nie od razu naśladowała we wszyskim Wielkiego Brata. Pamietajmy, że
                        do wielkich bijatyk ulcznych uczestników demonstracji opozycji - np. w
                        Krakowie - dochodziło jeszcze wiosną 1989 r., kiedy już trwał Okrągły Stół.
                        • Gość: storima Re: o czym wy mówicie IP: *.d4.club-internet.fr 03.01.06, 18:36
                          Jarek Kapsa to szlachetna postac. Czestochowskie SB regularnie przymykalo go na
                          weekendy. Istota "jednoosobowego protestu" bylo opracowanie i wykonanie
                          manifestacji tak aby byla to manifestacja legalna. Wszystko Jarkowi udalo sie od
                          a do zet. Prawda jest, ze Jarka zwineli, ale zdazyl juz przejsc spora czesc alei:)))
                          Pozniej odbyl sie proces, Jarek zostal uniewinniony. Czestochowscy ubecy dostali
                          skretu kiszek wychodzac na totalnych idiotow. Tak tez sie walczylo z komuna; w
                          stylu akcji Pomaranczowej Alternatywy. Ocena dzialalnosci podziemnej Jarka Kapsy
                          jedynie na podstawie tej genialnie przemyslanej i juz legendarnej "jednoosobowej
                          manifestacji" jest ocena wyjatkowa niesprawiedliwa. Jarek nie poddal sie
                          esbeckiemu terrorowi. I wcale nie bylo to takie proste. Zawsze Jarka bede z
                          szacunkiem i milo wspominal. Nauczylem sie od niego wiele. Przede wszystkim to
                          dzieki niemu jakos sensownie przetrwalem internowanie w Nowym Lupkowie.
                          • Gość: politolog Re: o czym wy mówicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:22
                            Dlatego właśnie stwierdziłem, ze był to protest "bezpieczny" w tym znaczeniu,
                            że:
                            1) Nie skandował wtedy haseł typu "Precz z komuną!". Samo protestowanie
                            przeciwko podwyżce cen mogłoby podejść co najwyżej pod "chuligaństwo i
                            zakłócanie spokoju" ;-)
                            2) Przejście Aleją NMP (nie mozna go było ot tak spałować), szedł sam,
                            świadkami były setki jeśli nie tysiące przechodniów
                            3) Dokumentacja fotograficzna przez inego działacza podziemia p. Śliwińskiego
                            • Gość: storima Re: o czym wy mówicie IP: *.d4.club-internet.fr 03.01.06, 19:58
                              Gość portalu: politolog napisał(a):

                              > Dlatego właśnie stwierdziłem, ze był to protest "bezpieczny" w tym znaczeniu,
                              > że:
                              > 1) Nie skandował wtedy haseł typu "Precz z komuną!". Samo protestowanie
                              > przeciwko podwyżce cen mogłoby podejść co najwyżej pod "chuligaństwo i
                              > zakłócanie spokoju" ;-)
                              > 2) Przejście Aleją NMP (nie mozna go było ot tak spałować), szedł sam,
                              > świadkami były setki jeśli nie tysiące przechodniów
                              > 3) Dokumentacja fotograficzna przez inego działacza podziemia p. Śliwińskiego

                              Jarek zrobil to z rozwaga i wyprowadzil ubekow w pole. Uswiadomil tez ludziom
                              absurd PRL-u. Wszystko odbylo sie tak jak Jarek sobie to zaplanowal.
                              Udowodnil, ze to on kontroluje sytuacje, a nie UB:)))))))))
                        • Gość: politolog Re: o czym wy mówicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:15
                          A amnestia w roku 1986 to nie symbol rozluźnienia ucisku "służb"? Zresztą jak
                          to niektórzy dowodzą w samym łonie specsłużb , na polecenie Kiszczaka
                          rozpoczęto "montowanie Okrągłego Stołu". Coś musi w tym być, skoro ów pałac w
                          Magdalence służył jako jedno z centrów szkoleniowych wywiadu PRL-owskiego
                          (bodajże "wojskowych")
                          • Gość: xx Re: o czym wy mówicie IP: *.icis.pcz.pl 03.01.06, 19:27
                            To dlaczego takich odwaznych bylo tak malo ? To z perspektywy czasu latwo byc
                            bohaterem.
              • krisbi1 Re: o czym wy mówicie 04.01.06, 07:08
                Wydawalo sie, ze o stanie wojennym a tymczasem....

                Ciekaw jestem czy pamieta ktos jeszcze nie wymienionego w tekscie jednego z
                uczestnikow jasnogorskiego protestu przeciwko stanowi wojennemu, Mariana
                Magierę. Aresztowany w kilka dni po akcji SB w klasztorze, pobity do
                nieprzytomnosci w sledztwie (jego oprawca porucznik Łabuś jest podobno teraz
                wzietym prawnikiem w miescie), skazany w trybie doraznym na kilka lat
                wiezienia, nie doczekal niestety wolnej Polski.
                • Gość: zgrzyt 5 Re: o czym wy mówicie IP: 5.6.2R* / 24.66.94.* 04.01.06, 08:38
                  Mariana Magiere doskonale pamietam i czesto wspominam. Ciebie zreszta
                  rowniez:). Na tym forum, na ten temat jednak nie pogadasz. Nie po raz pierwszy
                  watek o stanie wojennym przeksztalca sie tutaj w zwykla pyskowke.
                  Pozdrawiam i gratuluje nielada wyczynu. Wymienic nazwisko Labusia i nie zostac
                  wywalony przez redakcje- mnie nigdy sie to nie udalo :).
            • Gość: xx Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.icis.pcz.pl 03.01.06, 19:16
              Artykul dotyczy stanu wojennego i historii a Ty zajmujesz sie z tej okazji
              biezaca polityka.
              • Gość: politolog Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:28
                To rzecznik UM zaczął się czepiać mojego zdania dotyczącego zadłużania
                Częstochowy
                • Gość: xx Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.icis.pcz.pl 03.01.06, 19:31
                  Poczytaj sobie - jako pierwszy zaczales pisac o ratingu itd. w watku dotyczacym
                  stanu wojennego.
                  • Gość: politolog Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:46
                    A kto pierwszy uzył tego słowa, tzn. rating? Na pewno nie ja ;-)! Ja nie jestem
                    od przedstawiania sytuacji wokół budżetu samorządu częstochowskiego w
                    kategorii "SUPER, CACY, LEPSZEGO NIE ZNAJDZIECIE" :-)
                    • Gość: politolog Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:49
                      Popatrz na nie moją wiadomość z dnia 2 stycznia b.m. z godziny 19:16 - tam
                      znajdziesz po raz pierwszy słowo "rating"
        • Gość: I.LEŚNIKOWSKI Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 03.01.06, 15:16
          Z przykrością muszę wyznać, iż każde zdanie rozmija się z rzeczywistością. Być
          może wynika to z polityki (nie mylić z politologią).
          Kwestia "ratingu" jest przykładem braku elementarnej wiedzy. Proszę uprzejmie
          nie podpisywać się "politolog", bo jest mi wstyd - to jest właśnie solidarność
          zawodowa.
          Proponuję także bardziej pozytywne a więc i twórcze zajęcie w godzinach pracy,
          niż wypisywanie kłamstewek. Będzie z tego więcej pożytku.

          IL
          • Gość: politolog Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 15:37
            A ja bym proponował nie nadużywać zdrobnień typu "kłamstewka" - jako POLITOLOGA
            bardzo mnie razi ta przypadłość. Zamiast tego, że jakoby moim zajęciem
            jest "wypisywanie kłamstewek", to proponuję koledze po fachu inne bardziej
            stosowne określenia (taka mała darmowa rada na przyszłość): "twierdzenia są
            dalekie od rzeczywistosci", "brak prawdy materialnej" :-)))
            P.S. Jeszcze raz przeczytałem i analizowałem ów Wieloletni Plan Inwestycyjny -
            przejaw myślenia życzeniowego (i to nie tylko ze strony władz Urzędu). No cóż
            Częstochowa "miastem Jana Pawła II", "duchową stolicą Polski" to i życzenia
            pobożne. A co do wypisywania w godzinach pracy - JESTEM W TEJ CHWILI
            BEZROBOTNYM :-D
            • Gość: fafik Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 23:55
              bezrobotny nie płaci za Neostrade kamczuszku komuszku,. Pewnie pobierasz
              jeszcze dodatek na mieszkanie - za moje pieniądze fundujesz sobie stałe łącze
              internetowe do wypisywania głupot
              • Gość: politolog Re: POLITOLOG TEGO NIE WYMYŚLIŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:23
                Jaki tam ze mnie komuszek... Co do mnie, jako bezrobotnego, to jestem z
                tych "bezzasiłkowych" - więc przestań wypisywać swoje niedojrzałe domysły!
                Piszesz jako "fafik" (co się kojarzy wyłącznie z małym obszczekującym wszystko
                i wszystkich pieskiem) - więc mówię: Do budy, Fafik!
    • Gość: jasiu... Nieścisłość. IP: 82.160.8.* 03.01.06, 19:17
      Chyba Zmilitaryzowane, a nie Zmechanizowane Oddziały Milicji Obywatelskiej
      (ZOMO). I pytanie - czy rzeczywiście autorem zdjęcia jest Grzegorz Skowronek?
      Jeśli tak, to ciekawe mogą być okoliczności jego powstania (w stanie wojennym
      dwa razy wyjmowali mi film z mojego FED-a i kazali sp....). Może warto coś
      napisać o dniu dzisiejszym wspominanych tu ludzi (którzy jeszcze żyją).

      Ciekawy, choć trudny (vide wpadka z tłumaczeniem znienawidzonego skrótu) temat.
      • Gość: xx Re: Nieścisłość. IP: *.icis.pcz.pl 03.01.06, 19:25
        A dokladnie ZOMO Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej - patrz Vikipedia
        chociazby :))

        W kazdym razie nie Zmilitaryzowane :))
        • Gość: jasiu... Re: Nieścisłość. IP: 82.160.8.* 03.01.06, 19:45
          Oczywiście - mój błąd. Mogłem sprawdzić (autor artykułu też) na
          www.polska.pl/aktualnosci/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=35291
          • Gość: Wlodek Re: Nieścisłość. IP: *.vf.shawcable.net 03.01.06, 19:53

            Gość portalu: jasiu... napisał(a):

            > Oczywiście - mój błąd. Mogłem sprawdzić (autor artykułu też) na

            Militaryzowano zaklady pracy...
            • Gość: jasiu... Re: Nieścisłość. IP: 82.160.8.* 03.01.06, 21:14
              Wiem jak wygladały akademiki po "czasowym pobycie" ZOMO-li. Szkoda gadać!
              • Gość: Redakcja Re: Autor zdjęcia IP: *.czestochowa.agora.pl 04.01.06, 15:39
                Autorem zdejęcia - jak można przeczytać w podpisie - jest Zbigniew Śliwiński.
                Pozdrawiamy
    • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 03.01.06, 19:51
      Odpowiadasz na :
      Gość portalu: Politolog napisał(a):

      > Na ironię zakrawa fakt, ze oprócz przemianowania Huty im. B. Bieruta na
      > Hutę "Częstochowa" pozostałe wymienione w tekście zakłady pracy JUŻ NIE
      > ISTNIEJĄ.

      Jak na ironie to moze i racja, ale co to ma do rzeczy???
      Komuna TEZ przypadkiem[?] nie istenie... To tak na marginesie...dla politologa.

      A to dobre - Kapsa protestujący przeciwko podwyżkom cen :-D ! Ten
      > gościu jak zwykle potrafi godzić sprzeczności: jest jednym z rzeczników
      > prasowych Urzędu Miasta, którego szef prezydent Wrona zadłuża miasto;
      > jednocześnie tenże Kapsa pisuje dla prawdziwie liberalno-konserwatywnego
      > czasopisma pod red. J. Korwina-Mikkego "Najwyższy Czas!", gdzie zazwyczaj
      > piętnuje przejawy biurokracji w Polsce oraz praktyki "rozdawnictwa
      > społecznego" władzy.
      A to dobre - Kapsa protestujący przeciwko podwyżkom cen :-D ! Ten
      > gościu jak zwykle potrafi godzić sprzeczności: jest jednym z rzeczników
      > prasowych Urzędu Miasta, którego szef prezydent Wrona zadłuża miasto;
      > jednocześnie tenże Kapsa pisuje dla prawdziwie liberalno-konserwatywnego
      > czasopisma pod red. J. Korwina-Mikkego "Najwyższy Czas!", gdzie zazwyczaj
      > piętnuje przejawy biurokracji w Polsce oraz praktyki "rozdawnictwa
      > społecznego" władzy.

      Pewnie ze dobre. Specjalnie podoba mi sie komentarz politologa...
      I chyba wniosek, zeby zlikwidowac urzedy i biurokracje do 0-a.
      To ze Kapsa gdzies pisze, to jedna sprawa, a moze jeszcze dobrze byloby
      wiedziec co pisze i na jaki temat.

      Nizej politolog pisze ze ....bezrobotny.
      I ja sie nie dziwie.
      Tez bym takiego nie zatrudnial, bo i po co?
      Do czyszczenia korytarza tez potrzeba fachowca.
      • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 20:04
        Ale przyjemniaczek, nie ma co! Ja nie mam zamiaru czyścić korytarzy czy
        odśnieżać ulicę, bo nie po to się tyle uczyłem. Wnioskuję po twoim adresie
        sieciowym, że jakoby klikasz ze Stanów - a idąc twoim stylem rozumowania, to
        tam pewnie czyścisz kible lub robisz przy azbeście. Jesteś w sieci na serwerze
        shawcable.net - czyżby kolejny "odważny" ukrywający się na serwerze proxy :-D?
        • Gość: Pako Re: Z dziejów stanu umysłowego w Częstochowie IP: 82.160.8.* 03.01.06, 23:17
          >>"Ale przyjemniaczek, nie ma co! Ja nie mam zamiaru czyścić korytarzy czy
          >> odśnieżać ulicę, bo nie po to się tyle uczyłem."
          Z ta nauką to bym może na razie nie przesadzał. Skromności nigdy za wiele a
          sądząc ze sposobu prowadzenia sporu nastąpił tu spory przerost wyobraźni nad
          rzeczywistością. "Odrobina wiedzy to rzecz wielce niebezpieczna," mawiają
          niektóre nacje, i maja rację; ale nie ustawaj w nauce, wiele jej jeszcze przed
          tobą. Życzę sukcesu i cierpliwości.
          A Jarka Kapsę zostaw w spokoju. Lepiej pokaż swoim działaniem, że jesteś
          odważniejszy, waleczniejszy, bardziej skuteczny i konsekwentny. Wtedy na pewno
          potraktujemy cię poważnie.
        • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 04.01.06, 03:25
          Gość portalu: politolog napisał(a):

          > Ale przyjemniaczek, nie ma co! Ja nie mam zamiaru czyścić korytarzy czy
          > odśnieżać ulicę, bo nie po to się tyle uczyłem.

          To ze sie uczyles to widac - slychac i czuc... Tylko skutek nauki psu na bude
          sie nie nadaje.

          Wnioskuję po twoim adresie
          > sieciowym, że jakoby klikasz ze Stanów -

          Zle wnioskujesz...

          a idąc twoim stylem rozumowania, to
          > tam pewnie czyścisz kible lub robisz przy azbeście.

          - Jakbys szedl moim tokiem rozumowania, to idiotyzmow bys nie pisal.
          Wszystko jedno [dla ciebie] czy czyszcze kible, czy robie przy azbescie, albo
          sprzatam parkingi, czy co tam sobie jeszcze wykombinujesz....
          Ale uzyj szarych i zauwaz ze nie jestem BEZROBOTNYM POLITOLOGIEM ZYJACYM Z
          CUDZEJ JALMUZNY.


          Jesteś w sieci na serwerze
          > shawcable.net - czyżby kolejny "odważny" ukrywający się na serwerze proxy :-
          D?
      • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 20:13
        Poza tym skąd ty możesz wiedzieć gdzie pracowałem ?!!! Napisałem przecież, że
        jestem "obecnie bezrobotny" - nie znasz również powodów dlaczego tak się stało
        więc TAK ŁATWO MNIE NIE OSĄDZAJ! A oferty pracy od takiego [autocenzura] nigdy
        bym nie przyjął, nawet gdyby mi przyszło umrzeć z głodu
      • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 20:35
        > Na ironię zakrawa fakt, ze oprócz przemianowania Huty im. B. Bieruta na
        > > Hutę "Częstochowa" pozostałe wymienione w tekście zakłady pracy JUŻ NIE
        > > ISTNIEJĄ.
        >
        > Jak na ironie to moze i racja, ale co to ma do rzeczy???
        > Komuna TEZ przypadkiem[?] nie istenie... To tak na marginesie...dla politologa
        Tak, to zakrawa na ironię, że mimo tylu opisanych protestów, oporu wobec
        ówczesnej władzy "szarzy ludzie" zostali w większości wypadków zdegradowani
        społecznie (likwidacje owych przedsiebiorstw, często wątpliwe prywatyzacje), a
        w skali kraju "awangarda podziemia" no cóż... wygrała swoją przyszłość
    • Gość: Darek komunistyczna nowomowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 23:47
      Gość portalu: Politolog napisał(a):

      .... pozostałe wymienione w tekście zakłady pracy JUŻ NIE
      > ISTNIEJĄ.

      To fakt, nie ma już "zakładów pracy". Są przedsiębiorstwa. Rozumiem, że dla
      Ciebie nie ma różnicy.
      • Gość: Gosc Nowy gość z dostępem do internetu bez intelektu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:11
        Panie politologu.
        Twoje wywody sa godne politowania właśnie.
        Przyczyn dlaczego tak twierdzę nie będę pisał bo to nie ma najmniejszego sensu.
        Faktem jest że jeżeli byłbyś kimś wartościowym to nie posuwałbyś takich pierdół
        na forum.Na forach siedzą głównie ci co nie mają zajęcia lub "Przeterminowani".
        Ty chyba jesteś ten przeterminowany i czasowo bezużyteczny:)
        • Gość: politolog Re: Nowy gość z dostępem do internetu bez intele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:14
          A co nie można pisać o swoich przemysleniach? To co napisałeś brzmi za bardzo
          ogólnikowo. To właśnie ty się nie wysiliłeś ;-) Mogę cię zapewnić że mój okres
          przydatności do spożycia jest dla mnie bardzo korzystny :-)))
      • Gość: politolog Re: komunistyczna nowomowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:08
        > To fakt, nie ma już "zakładów pracy". Są przedsiębiorstwa. Rozumiem, że dla
        > Ciebie nie ma różnicy.
        A co to za różnica czy zakład pracy czy przedsiębiorstwo - przeczytaj tekst raz
        jeszcze, czy oprócz Huty "Częstochowa" istnieją do tej pory inne wymienione.
        Oczywiście dla ciebie najważniejsza jest okazja aby dołożyć
        jakiemuś "kumuchowi" (celowo użyłem takiego zwrotu, aby oddać ten
        zaprezentowany przez Darka osobliwy rodzaj zacietrzewienia)
    • Gość: facet Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:36
      Może zamiast przepychanek ktoś z panów "politologów" czy historyków zechce
      odpowiedzieć na taka kwestię : czerwoni uzyli stanu wojennego także do
      porachunków wewnatrz swej grupy. Odbyły sie też aresztowania wobec
      czestochowskiej GTW (choc wtedy nie uzywano tego zwrotu).Podobno internowano
      wojewodę z zastepcami, sekretarzy partii. Czy tak było ? Bo w Warszawie za
      kratki poszedł "krwawy Maciej" - prezes TVP, Gierka też wsadzili. To, o co sie
      pożarli miedzy sobą, wkrótce rozwaliło też skłóconą klikę Jaruzela. I tylko
      przez to sa ciekawe te mafijne porachunki.Dyskutujcie o stanie wojennym, skoro
      wywołano ten temat.
      • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 04.01.06, 04:13
        Gość portalu: facet napisał(a):

        > Może zamiast przepychanek ktoś z panów "politologów" czy historyków zechce
        > odpowiedzieć na taka kwestię : czerwoni uzyli stanu wojennego także do
        > porachunków wewnatrz swej grupy.

        Trzeba bylo zrobic pokazowke pod publike... I rzucono paru na pozarcie.
        I takich ktorych nie lubila banda Jaruzela, bo kilku chyba mialo lepsze wtyki w
        sojuzie u dogorywajacego Brezniewa.
        I jaki tam z Grygla byl typ trzymajacy wladze....
        U "nas" trzymal wladze Grudzien i jego banda, a te "nasze" odbieraly polecenia
        z Katowic na kolanach.
        Nie przypominam sobie, zeby UWoj spacyfikowano.
        Natomiast militaryzowano zaklady i ich bosowie stawali sie komendantami i to
        tym bardziej bojowymi im mniej mieli pojecia o wojsku:))
        Nie mowiac juz o zeslanych na zaklady nadzorcach w postaci aktywistow jawnych i
        tajnych.Mogli wtedy dowolnie poniewierac ludzmi i wywalac z roboty kazdego kto
        im wczesniej podpadl.
        Nasz szef KZakladowej przezyl chyba do lutego, albo marca, podobnie jego
        zastepca.

        Wlasciwie to takiego opisu z zycia przeciestnego zakladu pracy doswiadczonego
        stanem jaruzelskim, to nie spotkalem, a przeciez bylo to calkiem nietypowe
        doswiadczenie dla calkiem duzej czesci owczesnego spoleczenstwa. Tych z koronki
        pozamykano, czesc potem wyeksmitowano z kraju, a wiekszosc solidarnosciowych
        zalog zostala spacyfikowana i bez liderow. Jeszcze w duzych zakladach jak np
        huta, MPK, uczelnie itp, to pewnie bylo inaczej, ale w mniejszych pacyfikacja
        byla totalna. Warto byloby, zeby kiedys jakis historyk zajal sie ta strona S.W.
        bo ta inteligencka i ta z pozycji dzialaczy zosta opisana dosyc
        wszechstronnie..czasem nawet zbyt:)))

        Dyskutujcie o stanie wojennym, skoro
        > wywołano ten temat.

        Slusznie...tylko ze jesli zaczynajacemu dyspute stan wojenny o stany okoliczne
        kojarza sie wylacznie z nielubiana z jakiegos powodu postacia J.Kapsy
        to ...jakos trudno dyskutowac o meritum:))
        • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:19
          > Slusznie...tylko ze jesli zaczynajacemu dyspute stan wojenny o stany
          okoliczne
          > kojarza sie wylacznie z nielubiana z jakiegos powodu postacia J.Kapsy
          > to ...jakos trudno dyskutowac o meritum:))
          Jakbyś sobie posłuchał wywiadu telewizyjnego z Kapsą, to też by cię skręcało
          słysząc jego dykcję. Choć jego teksty pisane do "Najwyższego Czasu" mają swój
          urok - piszę to jak najbardziej serio.
          • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 04.01.06, 14:20
            > Jakbyś sobie posłuchał wywiadu telewizyjnego z Kapsą, to też by cię skręcało
            > słysząc jego dykcję. Choć jego teksty pisane do "Najwyższego Czasu" mają swój
            > urok - piszę to jak najbardziej serio.

            To napisz wyraznie, ze szczerbaty i ma zeza, a do tego kulawa sasiadke, moze
            nie mieszaj tego ze st.woj.
            Napisz ze jest wredny bo ma robote, a ty nie.. I bedzie jasne o co ci chodzi,
            wtedy to co piszesz tez bedzie miaslo wdziek...inny:}
      • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:11
        Ja się ustosunkowywałem od samego początku wyłącznie do tego co jest w
        tekście "Wyborczej". Jeśli chodzi o porachunki partyjne w stanie wojennym to w
        skali kraju internowano nie więcej jak 300 osób z tego kręgu.
        • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 04.01.06, 14:23
          Gość portalu: politolog napisał(a):

          Jeśli chodzi o porachunki partyjne w stanie wojennym to w skali kraju
          internowano nie więcej jak 300 osób z tego kręgu.

          To malo czy duzo w/g ciebie????
          • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:19
            Bardzo mało - internowano wyłącznie tych, których kariery poszybowały w górę
            tylko dzięki wsparciu Gierka [sam był internowany :-)] i Jaroszewicza. Weź pod
            uwagę, że liczba członków partii od których decyzji zależał los "szaraczków"
            partyjnych i reszty bezpartyjnego społeczeństwa w ustrojach typu "socreal"
            (NOMENKLATURA) nigdy nie przekroczył 3 % ogółu członków partii. A więc jeśli w
            tym czasie (początek lat osiemdziesiątych) było w przybliżeniu 2 miliony
            inwentarza ;-)...
            • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 04.01.06, 19:23
              Gość portalu: politolog napisał(a):

              > Bardzo mało -

              To juz moze nie pisz wiecej.
              Po co masz sie meczyc.... jestes swietnym politologiem i powinienes duzo
              pracowac na....wlasny rachunek.
              Nie pisz, ze jestes wyksztalcony....pisz, ze masz dyplom.
              Bedzie czysciej w temacie....albo zglos sie do kol Jaskuly. W duecie bedzie wam
              razniej.
              • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:54
                A ty Włodek lepiej wracaj do Ojczyzny a nie siedź na dupie w
                ziemi "hamerykańskiej" (skoro tak widać po twoim serwerze shawcable.net) P.S.
                Tendencyjnie nie zacytowałeś całości mojej wypowiedzi dotyczącej liczby
                internowanych partyjniaków w stanie wojennym. Sprawdziłem jeszcze raz dane:
                dokładnie 186 partyjnych! A skonfrontuj to teraz z liczbą internowanych
                solidaruchów. A kto niby ten Jaskóła - pewnie ktoś z "ancien regime-u" - i ty
                mnie zaliczasz do pogrobowców systemu? Wtenczas pacholęciem byłem ;-) A ty co?
                Styropianowy? ;-) I też dam ci dobrą radę: odp... się i nie pisz więcej.
                • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 22:08
                  O wiele większe "zakratkowanie" partyjnych w Polsce miało miejsce na przełomie
                  lat 40-tych i 50-tych podczas jak to określano "walki z odchyleniem prawicowo-
                  nacjonalistycznym". Jeszcze krwawsza historia dotyczy czystki dokonanej na
                  działaczach Komunistycznej Parii Polski, którzy pozostawali w ZSRR lub wezwani
                  na rozkaz "centrali" w 1937 - tu już można mówić o liczbie czterocyfrowej.
                  Włodek, ale czy ty wiesz chociaż o czym ja piszę :-))) !
                • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 05.01.06, 03:28
                  Gość portalu: politolog napisał(a):

                  i ty
                  > mnie zaliczasz do pogrobowców systemu? Wtenczas pacholęciem byłem ;-) A ty
                  co?
                  > Styropianowy? ;-) I też dam ci dobrą radę: odp... się i nie pisz więcej.

                  To teraz tak na politologow ucza i takim dyplomy daja????
                  Biedna bedzie ta IV RP skoro taka bejsbolowa "inteligencja" jej sie szykuje.
                  Toz juz zomowcy lepiej sie zachowywali jak ich prowodyr nie widzial.

                  • storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie 05.01.06, 04:18
                    Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                    > Gość portalu: politolog napisał(a):
                    >
                    > i ty
                    > > mnie zaliczasz do pogrobowców systemu? Wtenczas pacholęciem byłem ;-) A t
                    > y
                    > co?
                    > > Styropianowy? ;-) I też dam ci dobrą radę: odp... się i nie pisz więcej.
                    >
                    > To teraz tak na politologow ucza i takim dyplomy daja????
                    > Biedna bedzie ta IV RP skoro taka bejsbolowa "inteligencja" jej sie szykuje.
                    > Toz juz zomowcy lepiej sie zachowywali jak ich prowodyr nie widzial.
                    >

                    Wlodku. Ani to bezrobotny, ani politolg.
                    Tak samo jak Ty:
                    ani w USA ani bezrobotny.
                    Gosc dobrze wie gdzie jestes, skad piszesz.
                    Ale gosc nie ma pojecia co Ty wlasciwie robisz.
                    Tak wymiana zdan, jest rzeczywiscie marna jedynie prowokacja.
                    W koncu tutaj dyskutujemy o stanie wojennym.
                    NIe o tym gdzie mieszkasz, badz, czy politolog zdobyl medalowy dyplom;)
                    • Gość: Wlodek : Z dziejów IP: *.vf.shawcable.net 05.01.06, 07:34
                      storima napisał:
                      > W koncu tutaj dyskutujemy o stanie wojennym.

                      Storimo!
                      Dzisiaj to juz wlasciwie dyskusje nie bardzo maja sens.
                      My mozemy poopowiadac sobie historie z "epoki" i co najwyzej pouzerac sie
                      rozrywkowo z roznej masci "politologami" nowego chowu, ktorzy i tak wiedza
                      lepiej jak bylo.
                      Co im taki Kapsa, czy inny, co po lbie dostal od ubola, albo zomola, albo inny
                      wyrzucony z roboty za milosc do komuny, albo zeslany ze studiow do wojska,
                      albo "na eksport".
                      Spawacz, kierowca, czy inny fachman robote jakos znalazl, nauczyciel, inzynier,
                      czy urzedas jak dostawal kopa, to z rodzina z glodu zdychal... To w koncu
                      ich "politolodzy" lustrowali i weryfikowali.
                      Nie zdziw sie Storimo, jesli sie okaze, ze "meczenstwo" Gierka i jego
                      wspolbandziorow w internacie, bylo tragedia narodowa o wiele wieksza, niz te
                      troche odstrzelonych i sponiewieranych przez zdrowe sily narodu.
                      Ale nie dziw sie.
                      Przeciez na kogos trzeba zwalic dzisiejsze bezrobocie i jakos nieuctwo
                      wymieszane z lenistwem... Taki Kapsa sie do tego nadaje idealnie.
                      Dorobil sie koryta, pisze w dosyc znanym magazynie ogolnopolskim, wspomna go
                      w "Gazecie" chocby tylko z powodow rocznicowych, czyli wyzarl sie i nachapal.
                      I zajal miejsce nalezne roznym bezrobotnym politologom od siedmiu bolesci.
                      Takim co to sie spoznili, zeby robic za odwaznych.
                      Przeciez takie Kapsy, to im tak naprawde krzywde zrobily. Zobacz ile miejsc
                      pracy im zabraly na roznych trojkatach, WUML-ach, szkolach wyzszych i nizszych,
                      lektoratach, w "prasowych organach" jedynej, niezapomnianej i innych organach,
                      tez slusznych.
                      A jak pewnie pamietasz to duzo ich bylo....A teraz nima. Przez Kapse ...I
                      Michnika..."politolog" jest bezrobotny, a Wrona nie potrafi wyrzucic sniegu z
                      miasta.
                      Taka jest przykra prawda...

                      Najlepszego
                      W Nowym Roku!

                      Wlodek

                  • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:26
                    Kolejna, marna, tendencyjnie ukierunkowana wypowiedź. Oczywiście skoro nie może
                    taki jeden polemizować z liczbami i elementarnymi faktami to już się chwyta
                    epitetów. A kiedy wyjechałeś za ocean? Czy:
                    a) W PRL-u ? To kto ci dał paszport, bo w końcu wiadomo kto je wydawał? Ciekawe
                    jak się starałeś by go zdobyć ;-) Bo ucieczka bez paszportu nie wchodziła by w
                    grę. O ile dobrze znam statystyki to w tymże czasie (lata 70-te i 80-te)
                    najczęściej urywano się z wycieczek zagranicznych.
                    b) Za czasów "Najjaśniejszej"? To by znaczyło, że nie chciałeś "solidarnie"
                    klepać biedy wraz z resztą społeczeństwa :-D
                    O ile wiem to sieć providera showcable.net jest nie tylko w Stanach, lecz
                    również w Kanadzie. Nie napisałeś do tej pory w jakim "hamerykańskim" państwie
                    mieszkasz. Jeśli zatem mieszkasz w Kanadzie, to wybrałeś najłatwiejsze wyjście -
                    w Kanadzie jest "socjal", co prawda nie taki jak w krajach skandynawskich, ale
                    jest go o wiele więcej niż w Stanach, gdzie synonimem socjalu jest Kanada.
              • kubiss Re: Z pradziejów stanu wojennego w Częstochowie 04.01.06, 22:24
                O proszę :-)
                Jedna głupia prowokacja jakiegoś politologa i już odzywają się wybitni powiatowi
                znawcy stanu wojennego . Kogo dziś interesuje stan wojenny ?
                Chyba tylko tą grupę ludzi którzy żyją wspomnieniami ..... Kubiś
                • Gość: storima Re: Z pradziejów IP: *.d4.club-internet.fr 04.01.06, 22:47
                  Pozostałości osady sprzed 10 tys. lat odkopali w Krzyżu Wielkopolskim poznańscy
                  archeolodzy. To najbogatsze w Europie znalezisko z okresu mezolitu
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3095411.html
                  To sa pradzieje. Czy wprowadzany byl wowczas stan wojenny?
                  Jeszcze tego nie wiemy.

                  A najnowsza historia Polski zajmujemy sie rowniez na tym watku.

                  P.S. Prowokacja Jarka Kapsy to niewatpliwie jedena z najciekaszych i najbrdziej
                  oryginalnych manifestacji stanu wojennego.
                  Czy to komus przeszkadza, ze ubecy zostali wystawieni do wiatru???
                • Gość: storima Re: Z pradziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 05.01.06, 01:37
                  Re: No coz teraz to kapitalizm
                  Autor: Gość: Kubiś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                  Data: 22.09.04, 21:55

                  + dodaj do ulubionych wątków


                  zarchiwizowany
                  sorry ale trochę sobie poblefowałem , Ale tylko trochę !W TYCH CIĘŻKICH CZASACH
                  TRZEBA MIEĆ HUMORU POD DOSTATKIEM !!!


                  __________________________________________________________


                  Czasy byly ciezsze. Stawialo sie na szali , a i zycie wlasnej rodziny.
                  Byli jednak wowczas tacy, ktorzy pomimo systematycznyego zamykania w celi
                  (wieziennej__dla scislosci, bo to przeciez prehistoria) posiadali wyjatkowe
                  poczucie humoru. I tez dzieki temu pozostaja szlachetnie niezmienni.
                • Gość: storima Re: Z pradziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 05.01.06, 02:00
                  kubiss napisał:

                  > O proszę :-)
                  > Jedna głupia prowokacja jakiegoś politologa i już odzywają się wybitni powiatow

                  Kubisiu. Dla przypomnienia.
                  W okresie stanu wojennego Czestochowa byla stolica wojewodztwa.
                  Ktorego wojewodztwa?
                  Zerknij do historii...
                  • Gość: politolog Re: Z pradziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:31
                    To ja się może odezwę za kubissa :-). Oczywiście, że wówczas było "województwo
                    częstochowskie" powstałe na mocy decyzji Rady Państwa z roku 1975. A jego
                    zdanie o "powiatowych ekspertach" dotyczyło (jak się można łatwo domyślić)
                    sytuacji obecnej.
              • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 12:41
                I znów ma Pan jakiś żal? Proszę nie naruszać moich dóbr osobistych. Tak będzie
                bardziej rzetelnie i bardziej uczciwie. Prosze trzymac klasę wypowiedzi oraz
                dokładnie przeczytac Netykietę portalu na którym Pan pisze. Treść owego
                regilaminu nie jest koherentna z Pana wypowiedziami. Prosze się zatem nie
                dziwić, że nie jest Pan komentowny przeze mnie jak również, coraz częściejej
                przez innych użytkowników tegoż portalu.

                pozdrawiam
                Tomasz Jaskóła
    • Gość: . Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 14:36
      Tak sie zastanawiam czy mowa w artykule o Muchowiczu, ktory mieszkal na
      Krajewskiego 2 zanim wyjchal do Szwecji? Dawno temu z jego synem sie
      przyjaznilem ... Bardzo dawno.
      • redakcja_czestochowa Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie 04.01.06, 15:34
        Zapewne chodzi o tego samego pana Muchowicza, bo on wyemigrował do Szwecji.
      • Gość: Dziwadło Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: 195.117.153.* 05.01.06, 00:36
        A mnie to dziwi że dorośli ludzie tak wzajemnie się błotem obrzucają i wychodzi
        na to że częściej obrzucający to przedstawicielu Urzędu Miasta Częstochowy czyli
        w większości chrześcijanie choć i druga strona czyli Pan Politolog w niektórych
        miejscach nie grzeszy kulturą. A w sumie to już zacząłem go podziwiać, że mimo
        tak wielu postów na niego napadających trzymał się swojego zdania i bronił go do
        czasu z kulturą godną naśladowania.
        Ogólnie rzecz mówiąc moim zdaniem trzeba oddzielić to jakim ktoś był w
        przeszłości od teraźniejszości. Bo chyba ważniejsze jest w życiu czy teraz
        jestem dobrym człowiekiem i czy rzeczywiście zależy mi też na tym żeby w moim
        otoczeniu działo się lepiej. Dla mnie niestety to miasto w którym obecnie
        przyszło mi żyć to w wielu aspektach porażka jednak żywię nadzieję że będzie się
        ono rozwijać i ludziom którzy tu mieszkają będzie żyć się lepiej.
        Na dobranoc wszystkim dyskutującym życzę WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE dużo miłości i
        rozsądku, bożego pokoju w sercach dla tych co wierzą a dla pozostałych dużo
        serdeczności dla innych i Wiary i chęci do bycia dobrym.
        • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 05.01.06, 00:49
          No tos rzeczywiscie podpisal moj post.Powtorze raz jeszcze:
          Takim wlasnie czlowiekiem byl i jest Jarek Kapsa.
          Namawialem go serdecznie, aby opisal swoje historie, ktorych mialem ta
          przyjemnosci byc wlasnie sluchaczem:)))))))
          P.S. Odpowiedzial mi, ze byc moze zajmie sie tym gdy bedzie na emeryturze;)
          • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:39
            Mam nadzieję, że najpierw przyjdzie emerytura polityczna dla wszystkich
            wspierających swoją pracą obecny układ samorządowy po nadchodzących wyborac :).
            Zdziwisz się kto jest moim faworytem (jeśli oczywiście wyrazi chęć
            wystartowania) w wyborach na "prezia Częstochowy" - związany z obecnie
            rządzącym "Najjaśniejszą" ugrupowaniem - Warzocha :-D
        • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:34
          Drogie Dziwadło! Też by Tobie nerwy puściły, gdybyś słyszało uwagi niejakiego
          Wlodka że "masz dyplom, a nie wykształcenie", "bejsbolowa inteligencja" itp.
    • Gość: Mister Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.hsd1.ca.comcast.net 05.01.06, 15:57
      Gość: Politolog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Data: 31.12.05, 12:53
      Cytat:Na ironię zakrawa fakt, ze oprócz przemianowania Huty im. B. Bieruta na
      Hutę "Częstochowa" pozostałe wymienione w tekście zakłady pracy JUŻ NIE
      ISTNIEJĄ. koniec cytatu.

      Dlaczego na ironie? Moze gosc Politolog ze swojej laski bedzie tak wyrozumialy
      dla mojej osoby i byc moze takich jak ja i wyjasni sprawe bardziej dokladniej.
      Z jakich to przyczyn te zaklady juz nie istnieja ?
      Kto lub co temu przeszkodzilo aby dalej te zaklady istnialy ?

      Mozna wnioskowac ze w uzywaniu slow poprzez Politologa typu "solidaruchy" w
      innym wpisie pewnie to ci sa temu winni.
      Tak bylo sielankowato za czasow jedynie slusznej polityki przewodniej sily
      Narodu. Ludziom zylo sie lepiej i coraz blizej byli konca tej swietlanej
      przyszlosci. Dzisiaj widac ze gdyby ten system istnial to , i tutaj wlasnie
      nastepne pytanie do Politologa.
      Prosze o przyklad ktore z panstw o poprzednim ukladzie moze nam swiadczyc
      rozwojem ktoremu mamy pozazdroscic ?
      I tak dla przykladu , Kubie , Polnocnej Korei , Wietnamowi , Bialorusi,itp.

      Politplog w tym samym wpisie cytat:A to dobre - Kapsa protestujący przeciwko
      podwyżkom cen :-D ! Ten
      gościu jak zwykle potrafi godzić sprzeczności: koniec cytatu.

      I tak nastepna prosba do Politologa o wyjasnienie dla niewiedzacych.
      Moze cos wiecej z zyciorysu Kapsy o tym ""jak zwykle ten gosc potrafi godzic
      sprzecznosci""
      Prosze podac kilka a moze wszystkie sprzecznosci ktore zainicjowal Kapsa.

      Tylko nie te ktore byly sprzeczne z linia czerwonej bandy wyslugujacej sie
      obcemu panstwu. Dlatego ze w tamtych czasach nawet zrobienie kupy np. w swieto
      1-go Maja poprzez pewne osoby bylo aktem politycznym za ktory mozna bylo isc do
      wiezienia , lub zakladu zamknietego dla umyslowo chorych i tam leczonych wedle
      zalecen UB-ckich.

      Pozdrawiam Mister.

      • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 16:12
        Podam Ci przykład: Chiny. Władza partii która nazywa się komunistyczną, a
        przeprowadza reformy hiperkapitalistyczne. Tam kapitalizm jest DOBRZE
        KONTROLOWANY - mimo tego wzrost gospodarczy i przemiany społeczne są
        oszałamiające.
        • Gość: diwo Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 23:24
          Z tego co wiem, politolog, z wizą do Chin nie ma problemu. Szerokiej drogi.

          Na temat dobrodziejstw genialnego chińskiego systemu gospodarczo-politycznego
          polecam rozmowę z mieszkańcami wsi w Chinach zachodnich (albo wschodnich -
          wszystko jedno), Tybetu albo rodzicami studentów zabitych na Placu
          Niebiańskiego Spokoju.

          Jesteś dowodem na to, że studia może skończyć u nas każdy. To się nawet zgadza
          z moimi osobistymi doświadczeniami - w zyciu nie spotkałem tylu kretynów co na
          studiach. Mówię tu o wszystkich studentach uczelni Miasta Stołecznego Krakowa.
      • Gość: politolog Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 16:15
        Następny, który zza oceanu poucza "braci polaczków"
      • Gość: politolog ODCHODZĘ, BO CO PONIEKTÓRYCH SIĘ NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 16:18
        przekona. Temat staje się już cokolwiek czerstwy i jest jak psia kupa na
        trawniku. Wietrzeje, bieleje i za chwilę wiatr ją rozwieje na cztery strony
        świata. Tak więc szczególnie dla mądral zza Wielkiej Wody: SO LONG, SUCKERS!!!
        • Gość: Pako Re: Powiedział co wiedział i poszedł IP: 82.160.8.* 05.01.06, 23:35
          I tak oto kończy się ejakulacja wiedzy o stanie wojennym politologa, który,
          aczkolwiek pacholęciem wówczas był, wie najlepiej jak stan ten i jego
          uczestników oceniać.
          Bertrand Russel twierdził, że problemem świata jest między innymi to, że głupcy
          i fanatycy są tak zdecydowanie pewni swego podczas gdy ci mądrzejsi zawsze mają
          jakies wątpliwości.
          Niech odejdzie w pokoju.
          _______________________________
          Nothing is often a good thing to do and always a clever thing to say. [Will
          Durant]
          • Gość: storima Re: Powiedział co wiedział i poszedł IP: *.d4.club-internet.fr 06.01.06, 01:05
            As Dr. Durant wrote:

            It is a mistake to think that the past is dead. Nothing that has ever
            happened is quite without influence at this moment.

            _______________________________________

            Pako. Dzieki za przywolanie jakby nie bylo 'prowokacyjnego' filozofa, czyli idac
            sladem naszym lacinskim watkiem 'milosnika madrosci'. Prowokacja Twoja jest
            czysta. Cytowana przykladem precyzji formulowania mysli czlowieczej w jezyku
            angielskim.
            Dziwne. Bo rozmawiamy tutaj sobie po polsku.
            Rozmawiamy sobie tutaj po polsku bedac w roznych krajach, odmiennych kontynentach.
            Roznych krajach, odmiennych kontynentach z perspektywy przezytych doswiadczen.
            Stan wojenny?
            Wlodek, Mister dobrze to wiedza.
            Ja nie zapomne.
            Gdy po wyjsciu z interny wielu moich przyjaciol odwracalo sie do mnie plecami
            kiedy przypadkiem spotkalem ich na A.Pokoju.
            Nie bylo to mile. Odczuwalem noz wbity w moe plecy.
            Tym wiecej szacunku nabralem do Jarka Kapsy i Jemu podobnym.

            DOSIEGO ROKU!!!
          • Gość: Wlodek Re: Powiedział co wiedział i poszedł IP: *.vf.shawcable.net 06.01.06, 03:14
            Ale wroci...Tacy zawsze wracaja. Taka juz rasa... Tylko znowu inaczej sie
            bedzie nazywal:)
            Nie szkodzi...

            Pozdrawiam
            Wlodek
            • Gość: storima Re: Powiedział co wiedział i poszedł IP: *.d4.club-internet.fr 06.01.06, 03:22
              Gość portalu: Wlodek napisał(a):

              > Ale wroci...Tacy zawsze wracaja. Taka juz rasa... Tylko znowu inaczej sie
              > bedzie nazywal:)
              > Nie szkodzi...
              >
              > Pozdrawiam
              > Wlodek

              I niech powraca, aby podac nam umiejetnosc rozmowy z kims kto tego nie przezyl,
              i latwiejszym jest wplywom kiejkolwiek manipulacji.

              Wlodku,
              Najserdeczniej w Nowym Roku



              Marek

              DOSIEGO ROKU!!!
        • Gość: gosc Re: ODCHODZĘ, BO CO PONIEKTÓRYCH SIĘ NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 00:19
          jak na politologa, czyli człowieka z dyplomem wyraza sie pan jak luj spod budki
          z piwem. ale to widac juz od pierwszego postu. i z czym tu do rzecznika...
          • Gość: storima Re: ODCHODZĘ, BO CO PONIEKTÓRYCH SIĘ NIE IP: *.d4.club-internet.fr 09.01.06, 00:26
            W stanie wojennym odwołano bale. Skrzydełka tak nam podcięło, że ta radość nie
            wróciła nigdy. Nie było już potem takich pięknych, dostojnych bali. Teraz to
            tylko na filmie można je zobaczyć. Biedni jesteście wy, młodzi.
            kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3099105.html
            • Gość: Gosc Re: ODCHODZĘ, BO CO PONIEKTÓRYCH SIĘ NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 22:52
              Storima>W stanie wojennym odwołano bale. Skrzydełka tak nam podcięło, że ta
              radość nie wróciła nigdy. Nie było już potem takich pięknych, dostojnych bali.
              Teraz to
              tylko na filmie można je zobaczyć. Biedni jesteście wy, młodzi.
              Jesteśmy bogaci Storimo :-) . Mamy internet samochody są tanie i dostępne (wtedy
              były syrenki) bać się nie mamy czego ani kogo.
              I do tego syfu jaki kiedyś panował nie tęsknimy.
              NORMALNI LUDZIE TEŻ NIE TĘSKNIĄ.
              Ubecy też nie tęsknią.
              Dziwię się że tęsknisz ty.
              Do tej pory cię szanowałem ale widzę że się zmieniasz na gorsze.
              • Gość: storima Re: ODCHODZĘ, BO CO PONIEKTÓRYCH SIĘ NIE IP: *.d4.club-internet.fr 16.01.06, 03:03
                Gość portalu: Gosc napisał(a):

                > Storima>W stanie wojennym odwołano bale. Skrzydełka tak nam podcięło, że ta
                > radość nie wróciła nigdy. Nie było już potem takich pięknych, dostojnych bali.
                > Teraz to
                > tylko na filmie można je zobaczyć.

                Jesli klikniesz na link to przeczytasz kto i w jakim kontekscie slowa te powiedzial.
                To jest cytat z artykulu, a nie moja opinia.
                Przykro mi , ze nie zalapales kontekstu tego cytatu.
    • Gość: kynio Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 22:18
      Tak to faktycznie ironia losu a możesmutna historia ludzi ktorzy walczyli
      ryzykowali a potem....do widzenia
    • bubu1964 Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie 12.03.06, 03:38
      Zamiast pisać tak żałosny referat należało by się skonsultować np. z Jarkiem
      Kapsą ?
    • bubu1964 Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie 12.03.06, 04:17
      Jestem ciekawy ile masz lat , że masz odwagę pisać co kolwiek o tamtym okresie
      20,25 bo nie sądzę że więcej , ludzie którzy w tym okresie o którym piszesz
      mieli ok. 20 lat w tamtym czasie , w tej chwili mają ok. 50 , mało co sie
      wypowiadają , przeżyli swoje , dostali w dupę a teraz żeczywiście chcą Polskę
      na prostą wyprowadzić , jest tylko jeden problem (taki sam jak 400 lat
      temu)krytykantów wielu (w tej chwili każdy może drzeć mordę na forum
      internetowym )Przy żłobie sami karierowicze tacy jak Wrona & company.Kapsa i
      paru innych boją się wychylać . "Rejtanów nie stwierdzono " A ja czytam te
      wszystkie wasze pierdykane wypociny i mnie szlag po prostu trafia , do tego
      jestem bezsilny , jak już coś zamieżasz pisać to prosił bym o konkrety .
      • Gość: st.èè Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 12.03.06, 04:36
        No to jak Wlodek, napisal na tym forum;


        Chwala Wlodkowi i rzeczywiste, sie tak wslowie


        Pozdrowienia!!!!!!!!!!
        Trzeba poczekac, a i mniej wiecej rok? (tak Wlodek napisal; ja sie Jsnie
        podpisuje___zabawnie mi jest
        stad "Pomaranczowa Alternatywa"
        Zgadzam sie z Wlodkiem. W miedzyczasie masz okazje przeprowadzic wywiad ; moze z
        Jaruzelskim?
        To Ci powiem wyjdzie na zdrowie.
        Ja tam jestem za zdaniem Wlodka.

        P.S. Nudzi sie; nie pisz post sriptum: mnie tak; lecz nie z nudy:°))))))
        • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 12.03.06, 04:50
          bubu1964 napisał:
          b z d u r y


          stary, nie badz durniem; spotkaj sie z latajaca pomaranczowa alternatywa,
          oberwij sku
          orkami ponaranczy

          wspmorzesz dzielnicowe
          koty;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 12.03.06, 05:04
        bubu1964 napisał:
        ________________________________
        Hej bubu. Jedne czynisz donrze.
        Znasz sie na forumowj wyszukiwarce:))))))))))))))


        P.S. Popracuj nad :
        "jak nie byc; istniec;
        forumowym; w zyciu; chamem.

        p o p r a c u j


        P.S. Ktos dopislby:


        p a j a c u



        zgadzam sie.
        • storima NZS w Czestochowie 26.03.06, 20:36
          Interesujacym uzupelnieniem dziejow stanu wojennego w Czestochowie jest
          monografia Wojciecha Rotarskiego, ktora niedawno ukazala sie
          w "Gazecie Czestochowskiej":

          Niezależne Zrzeszenie Studentów w Częstochowie, 1980-1990
          www.gazetacz.com.pl/artykul.php?idm=250&id=6242
    • Gość: czytacz Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 21:35
      Stan wojenny miał swoich bohaterów, jak ten gość, który manifestował z tym
      transparentem. Ale stan wojenny miał również swoich antybohaterów! Wszędzie!
      www.gwarek.com.pl/zasoby/index_cd1.html
      • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 26.03.06, 22:08
        Gość portalu: czytacz napisał(a):

        > Stan wojenny miał swoich bohaterów, jak ten gość, który manifestował z tym
        > transparentem.
        Jarek Kapsa jest jedna z legend podziemia Czestochowy:)))

        > Ale stan wojenny miał również swoich antybohaterów! Wszędzie!

        Jak w kazdej sytuacji zagrozenia.
        A nawet po niej, gdy pajace pisza glupoty na tematy o ktorych nie maja pojecia;)

        Pozdrawiam
        • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 27.03.06, 07:09
          > > Ale stan wojenny miał również swoich antybohaterów! Wszędzie!
          >
          > Jak w kazdej sytuacji zagrozenia.
          > A nawet po niej, gdy pajace pisza glupoty na tematy o ktorych nie maja
          pojecia;

          Storimo! Nie masz sie co dziwic. Wystarczy posluchac i poczytac co mowi Kaczor
          wiekszy.
          I ten kaczyzm-leninizm jako nowa doktryna IV RP:))
          Nie dziw sie wiec, ze coraz wiecej ludzi dostaje oczoplasu od polityki -takze
          tej historycznej:))
          I nie zapominaj, ze od czasow kiedy za powiedzenie tego co sie mysli i za
          zaprezentowanie publicznie jakichs pogladow, minelo juz wystarczajace duzo lat,
          zeby wyroslo i doroslo calkiem nowe pokolenie Polakow, ktorzy zdazyli otrzymac
          tyle roznych negatywnych sygnalow "w tem temacie", ze im od samego wspomnienia
          tamtych czasow robi sie niedobrze.
          Dzisiejsi tzw. prawicowi politycy robia wszystko, zeby tamte historie, tamtych
          ludzi i idee sponiewierac i taki Kaczorom, Giertychom czy Lepperom [zauwaz
          jakie sie towarzycho dobralo] sie to calkiem dobrze udaje.
          A przeciez Kaczory, czy Dorn, to dawny KOR i okolice, Giertychy i Lepper to
          wspolpracownicy SB i autentyczne komuchy jak Lepper..
          Czy powazniej myslacy Polak nie moze dostac swira ogladajac takie cyrki?
          Jak tu 20 -latek ma rozrozniac kto bohater, a kto any???
          Az nie chce mi sie tego juz komentowac, bo mnie obrzydzenie bierze...

          Trzymajcie sie cieplo i wiosennie..



          • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 27.03.06, 11:33
            Gość portalu: Wlodek napisał:
            > I nie zapominaj, ze od czasow kiedy za powiedzenie tego co sie mysli i za
            > zaprezentowanie publicznie jakichs pogladow, minelo juz wystarczajace duzo lat,
            >
            > zeby wyroslo i doroslo calkiem nowe pokolenie Polakow, ktorzy zdazyli otrzymac
            > tyle roznych negatywnych sygnalow "w tem temacie", ze im od samego wspomnienia
            > tamtych czasow robi sie niedobrze.

            Dlatego tak wazne jest poszukiwanie swej wlasnej drogi nie ulegajac kociokwikowi
            jakikolwiek by on nie byl. Jednak w tamtych czasach nie spotykalo sie
            opozycjonistow (przed powstaniem Solidarnosci) ot tak na promocji zakazanej
            ksiazki w EMPIKU;) Malo kto wiedzial, co to jest opozycja i czym sie to je;)
            Opozycyjne drukowane na powielaczach serwisy inormacyjne, trafialy jednak tylko
            do nielicznych. Istniejaca i rozwijajaca sie wowczas tradycja historii mowionej
            rowniez miala ograniczony zasieg. Stad gdy mozna bylo miec w reku ksiazke wydana
            przez podziemne wydawnictwo, czlowiek takie rzeczy cenil. Cenil rowniez dlatego,
            bo ci ktorzy piszac ja, drukujac i rozprowadzajac ryzykowali swa wolnosc i ich
            rodzin.
            Dzisiaj latwo jest uciec ukrywajac sie przed problemami za szklem komputera;
            swiata sztucznych gier, ktore stymuluja: alienacje.

            Pozdrawiam rowniez wiosennie:)))
            • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 31.03.06, 13:34
              "Gen. Jaruzelski jest również podejrzany o podżeganie 13 grudnia 1981 r.
              członków Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień poprzez uchwalenie w
              trakcie trwania sesji Sejmu PRL i wbrew Konstytucji dekretów o stanie wojennym -
              głosi komunikat IPN."

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3249549.html
            • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 01.04.06, 02:18
              "Zbigniew Bujak, lider podziemnej "S", więzień PRL: - Może jestem
              przewrażliwiony, bo lata, kiedy sam byłem ścigany, zrobiły swoje, ale mam
              głębokie, wewnętrzne obrzydzenie do kontynuowania tego typu procesów. Dobrze
              byłoby, żeby wszelkiej maści prokuratorzy i policjanci zdali sobie sprawę, że
              dopiero co zrzuciliśmy z siebie kulturę kraju, który wszelkie sprawy załatwiał
              za pomocą organów ścigania. Tkwimy ciągle w nurcie kultury kraju opresyjnego."

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3251743.html
              • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 01.04.06, 06:06
                Storimo!
                Powinien byc proces obejmujacy caloksztalt dzialalnosci Jaruzelskiego. Od lat
                40-tych po stan wojenny. Ma na sumieniu uzycie wojska i w 68 u Czechow i
                grudzien 70 i grudzien 81. Nie jest wykluczone, ze i wspolprace z bolszewickim
                wywiadem. Powinien za to odpowiadac. Powinien byc skazany wyrokiem sadowym.
                Powinien stracic z wspolnikami szlify i .....zostawiony na wolnosci. Po co go
                trzymac w wiezieniu? Nie widze sensu.
                Z tym, ze ta aktualna nagonka na wyrazne zamowienie polityczne tez jakos do
                gustu mi specjalnie nie przemawia. IPN mial wczesnie wystarczajaco duzo czasu
                zeby sie tym zajac..Jakos mi ten nowy IPN pod Kurtyka niezbyt sie podoba.
                Jakas taka bolszewicka nadgorliwoscia mi traci.
                Co Ty o tym sadzisz?
                W.
                • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 01.04.06, 10:27
                  Witaj Wlodku,
                  przeczytajmy jeszcze dwa glosy w tej sprawie:

                  "Lech Wałęsa, przywódca "S": - Tamten okres wymaga rozliczenia. Na razie
                  próbowaliśmy "rękę" osądzać, a więc zomowców itd. Nie sięgaliśmy do "głowy" i do
                  systemu. Tu nie chodzi o jakieś chyba więzienia; chodzi o to, żeby w przyszłości
                  nikt nie wpadł na podobny pomysł. Z tego punktu widzenia rozliczanie jest
                  potrzebne."

                  "Antoni Macierewicz, działacz "S", internowany: - Te zarzuty oddają istotę
                  przestępstwa, jakie popełnił pan Jaruzelski wraz z towarzyszami, zakładając
                  nielegalny związek Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, który zbrojnie i przemocą
                  działał przeciwko wolności i suwerenności Polski oraz na szkodę obywateli."

                  Zgadzam sie z Toba, ze obecny szef IPN to kontynuator metod opresyjnych (jak to
                  ladnie powiedzial Zbigniew Bujak). Dlatego do mnie najmocniej przemawia jego
                  glos. PRL rzadzil sie PRLem, sam w sobie byl bezprawiem, wiec stawianie zarzutu,
                  ze grupa stanu wojennego zlamala konstytucje PRLu jest poprostu idiotyczny.
                  Polityczna pokazowa nagonka, choc katowicki IPN, przygotowywal sie do tego
                  procesu od pazdziernika 2004 roku, zbierajac dokumenty obalajace linie obrony
                  generala, ze stan wojenny zapobiegl inwazji ZSRR. Sam dobrze pamietasz tamte
                  czasy nieustannych prowokacji rzadu na wszelkie demokratyzujace sie formy
                  odradzajacego sie narodu. Trudno wiec a ta pamiecia wierzyc w szczerosc
                  wypowiedzi broniacych zaistnienia stanu wojennego. Tym bardziej, ze owczesny
                  potencja energii, pozytywnej energii, rozbudzenia i inicjatywy spolecznej
                  wystapil u nas na niespotykana od dawna skale. Wiemy rowniez doskonale, ze rzad
                  prowokowal ekstremalne zachowania co niektorych opozycjonistow. Wybral wiec taka
                  droge od poczatku nie bedac w stanie rozpatrzyc kreatywnych alternatywnych form
                  ugody spolecznej. Ale przeciez to byl owczesny beton, wiec czego mozna sie bylo
                  spodziewac?
                  Ja bym to moze widzial tak, jak Bujak. Zadnych politycznych procesow. Nie zajma
                  sie tym problemem historycy. I niech komentuja prawdziwosc faktow na podstawie
                  odgrzebywanych: faktow. I tu poparl bym Walese, ale jedynie w czesci jego
                  wypowiedzi:
                  "chodzi o to, żeby w przyszłości nikt nie wpadł na podobny pomysł."
                  Najlepszego!
                  • Gość: Piotrek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 11:53
                    Pozwólcie że się do was zwrócę z jednym pytaniem.
                    Czy PRL w swojej całości nie był systemem zbrodniczym?
                    Wydaje mi się że był!
                    Cały zbrodniczy ustrój oraz wszyscy którzy w nim brali udział powinni odpowiadać
                    za wpółtworzenie oraz za działalność w zorganizowanej grupie przestępczej.
                    • Gość: urodzony po 1998 Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 18:56
                      Piotrek, POPIERAM! w całej rozciągłości. Wszyscy urodzeni przed 1998 rokiem
                      powinni być osądzeni i skazani za udział w zbrodniczym systemie oraz za udział w
                      zorganizowanie grupie przestępczej. Włącznie z konfiskatą mienia.
                      • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 01.04.06, 19:07
                        Gość portalu: urodzony po 1998 napisał(a):

                        > Piotrek, POPIERAM! w całej rozciągłości. Wszyscy urodzeni przed 1998 rokiem
                        > powinni być osądzeni i skazani za udział w zbrodniczym systemie oraz za udział
                        > w
                        > zorganizowanie grupie przestępczej. Włącznie z konfiskatą mienia.

                        Cos sie pomylilo, pogubilo, splatala w niewiedzy, ignorancji, poetycka
                        ekspresja, moze?
                        To jakas nowa pseudo-historia rozdzialow niby
                        dlaczego cezura jest 98?
                        • Gość: urodzony po 1989 Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 19:10
                          czeski błąd, powinno być 1989
                      • kubiss Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie 01.04.06, 19:35
                        Gość portalu: urodzony po 1998 napisał(a):
                        > Piotrek, POPIERAM! w całej rozciągłości. Wszyscy urodzeni przed 1998 rokiem
                        > powinni być osądzeni i skazani za udział w zbrodniczym systemie oraz za udział
                        > w
                        > zorganizowanie grupie przestępczej. Włącznie z konfiskatą mienia.
                        A cóż ja ci złego uczyniłem że mnie chcesz puścić w skarpetkach ..... ?
                        • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 03.04.06, 02:26
                          "Prezydent podkreślił, że zarzut nakłaniania Rady Państwa do wydania dekretu o
                          stanie wojennym, do czego nie miała ona prawa, został sformułowany już 25 lat
                          temu. "To są zarzuty, które myśmy sobie w mojej celi - bo ja siedziałem od
                          północy (z 12 na 13 grudnia 1981 roku - PAP) - sformułowali. I bardzo się
                          cieszę, że dożyłem chwili, kiedy odpowiednie organy państwa te zarzuty
                          postawiły" - powiedział prezydent."

                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3252751.html
                          Chcialbym tylko uzmyslowic Panu Prezydentowi, ze jego cela, nie byla Krajowa
                          Prokuratura Panstwa Podziemnego. Tak jak i wyrocznia nie byl Antoni Maciarewicz,
                          choc sluchalem jego wykladow na temat historii w obozie internowanych, z
                          zaciekawieniem. Na ziemie, sprowadzal mnie, dzielac swoja cele w
                          najtrudniejszych dla mnie chwilach wlasnie Jarek Kapsa.
                          Wiec niech Pan Prezydent ochlonie. Bo owszem jest Panem Prezydentem, ale nie
                          rzecznikiem
                          i n t e r n o w a n y c h.

                          • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 03.04.06, 02:38
                            Konkretnie:
                            Pan Prezydent nie ma prawa somostanowic siebie jako Dyktator internowanych.
                  • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 03.04.06, 03:29
                    Storima:
                    > Ja bym to moze widzial tak, jak Bujak. Zadnych politycznych procesow. Nie
                    zajma
                    > sie tym problemem historycy. I niech komentuja prawdziwosc faktow na podstawie
                    > odgrzebywanych: faktow. I tu poparl bym Walese, ale jedynie w czesci jego
                    > wypowiedzi:

                    Storimo!
                    Problem jest w tym, ze osady historykow sa dosc ulotne i zalezne od
                    indywidualnego spojrzenia i oceny innych elementow, niz wyroki sadowe.
                    Sad - moze byc NAjwyzszy, albo Konstytucyjny- okresli w wyroku jakie prawa
                    KOMUNISTYCZNE zlamal Jaruzelski robiac to co robil.
                    To inna waga rozliczenia.
                    ZLAMAL PRAWO nawet to ustanowione przez KOMUNE.
                    I za to powinien odpowiadac.
                    Do pudla oczywiscie bym go nie wsadzal ale wyrok sadu to cos co zostaje na
                    dluzej niz owe poglady historykow, ktore sa jednak bardziej subiektywne.
                    I nie ma to nic wspolnego z pojeciem zemsty. SAD to sad. Wydaje wyroki w
                    imieniu Panstwa.
                    Historycy i politycy moga miec rozne zdania i oceny.
                    Bujak nie musi zgadzac sie z Maciarewiczem, a ten z Michnikiem. Co ostatni sa
                    historykami i ktos powinien ich opinie rozsadzic w swietle PRAWA.

                    Najlepszego
                    Wlodek
    • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 01.04.06, 16:00
      Wiesz Piotrze poniekad masz racje, wszyscy, ktorzy zyli w PRLu mozna powiedziec
      byli jakos wspolodpowiedzialni; ja tez, chodzilismy do perelowskich szkol,
      pracowalismy w tychze zakladach pracy...
      Ale tutaj konkretnie chodzi o wprowadzenie stanu wojennego. Wlodek rozszezyl temat
      o inne dzialania generala. Pozostaje bowiem do tej pory nierozwiazana kwestia:
      czy general mowi prawde, twierdzac o wyzszej koniecznosci jego wprowadzenia
      (pewna militarna inwazja ZSSR)?
      Stad katowicki oddzial IPN, przygotowywal sie do tego procesu od pazdziernika
      2004 roku, zbierajac dokumentacje, ktora ma potwierdzic, ze general klamie.

      Moje zdanie na temat procesu w takiej formie jakim ma sie odbyc, napisalem powyzej.
      Teraz komentuje ten temat. Rozwazam.
      • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 03.04.06, 18:45
        Storimo!

        "Dla mnie generał Jaruzelski jest człowiekiem tragicznym. Niewątpliwie ma on
        świadomość czym stan wojenny był i jakie utraciliśmy aspiracje narodowe. Z
        drugiej strony Jaruzelski uczestniczył w likwidowaniu komunizmu. Jednak tragizm
        postaci nie może być powodem zaniechania jej osądzenia" - podkreślił Komorowski.

        - Ja popieram Komorowskiego.
        Jego zdanie jest zbiezne z tym co napisalem wczesniej.
        Z tym, ze dolozylbym jeszcze wyprowadzenie wojska z koszar w 1970 -tym, czystki
        w armii itp.
        • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 03.04.06, 20:53
          Wlodku,
          musze sie zastanowic za nim cos tutaj z sensem odpisze, na teraz skolowany
          jestem niepotrzebnie emocjami.

          Pozdrawiam,
      • Gość: storima Nieznani bohaterowie stanu wojennego IP: *.d4.club-internet.fr 28.04.06, 22:27
        Autor: Gość: Jorgos Konstantini
        (...)
        pamiętam jeden przypadek
        w którym esbek zastosował w stosunku do mnie grożby jak: Masz młodą żonę wiesz
        co my możemy.To był jeden taki przypadek wstosunku do mojej osoby.Natomias jest
        nie prawdą,że osobiście prosiłem esbeka o pomoc.Natomiast przekazał mu to nasz
        wspólny kolega jak się dowiedziałem był to jego kolega ze studiów.A poprosiłem
        go oto,bo moja żona przes cięste rewizje poroniła,a była już drugi raz
        w ciązy.
        (...)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=40907424&a=41027323
        Ilu jest anonimowych bohaterow tego okresu?
        Ile anonimowych ofiar dyktatury gen. Jaruzelskiego?

        Dowiadujemy sie o tym czesto zupelnie przypadkowo.

        Niech te wyzej cytowane slowa jednego z anonimowych bohaterow, swiadka i jego
        przesladowanej rodziny
        utkwia Wam w pamieci:
        Z pokora prosze i szacunkiem. Nie oceniac podlug Waszych populistycznie
        formowanych sadow.
        Wsluchajcie sie w slowa swiadkow.
        • storima Re: Nieznani bohaterowie stanu wojennego 29.04.06, 03:51
          Gość portalu: Janosik napisał(a):

          > Generał Jaruzelski nie ma z tym nic wspólnego!
          > Dotarło??

          Docierac to prosze sobie swe wlasne szlify w twych wlasnych szeregach.

          Marek Pacholec
    • Gość: pamiętliwy Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 21:31
      Czy ktoś pamięta Waldka Ziębacza
      • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 04.04.06, 14:26
        Wlodku,
        przedyskutowalem temat z moimi ze starych lat przyjaciolmi. Oto podsumowanie rozmow:
        "Gdyby to bylo 10 lat temu, to widzialbym sens takiego procesu. Obecnie gdy
        wprowadza sie w Polsce metody podobne tym jak w PRLu, gdy ambasador polski
        siedzi w wiezieniu, a prezydent z premierem wojazuja po swiecie nie zabierajac w
        tej sprawie zdecydowanego glosu (zauwaz Wlodku jak rzad Kanady, stanowczo i
        zdecydowanie wystapil w obronie wiezionego tam swojego obywatela), po tym
        rowniez gdy katowicki IPN scigal sadzac sbekow, paradoksalnie nie tych, ktorzy
        wykazywali sie szczegolnym bezprawiem, jest obecnie ten proces emanacja
        hipokryzji, politykierstwem wulgarnym. Sa istotne na dzis sprawy, ktore ten rzad
        przyslania kolejnym fajerwerkiem populistycznej strawy."

        Spotkalem po latach dawnego z liceum przyjaciela. Powiedzail mi, ze byl
        esbekiem. Zastanawialem sie czy podac mu reke. Wiedzac jednak, ze nie byl to
        esbek, ktory terroryzowal przeluchiwanych, pamietajac rowniez fakt, ze gdy
        dzialem to on zniknal nie spotykajac sie wiecej wowczas ze mna. Nigdy z reszta
        mnie o moja dzialalnosc nie pytal, wybaczylem, podajac mu reke.

        P.S. Ojciec wiezionego na Bialorusi ambasadora prowadzi protestacyjna glodowke.
        Opadaja rece...

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3259272.html
        • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 04.04.06, 19:00
          Storimo! Jestem jednak zdania, ze co wyrok sadu wydany w imieniu RP, to wyrok.
          Inna waga niz wszelkie opinie formulowane przez historykow, ktorzy dzis
          potrafia wyczyniac cuda nad dokumentami.
          I nie IPN pod Kurtyka, a sad powinien rozstrzygac, bo sam widzisz co sie dzieje
          z dokumentami sbeckimi fruwajacymi dowolnie i bez zadnej odpowiedzialnosci za
          ich zawartosc.
          Czas ostatni bo niedlugo wyroki zawisna w prozni.
          zostanie tylko jazgot prawych i lewych historykow i fanatykow kombinujacych
          tak, zeby ich bylo na wierzchu.
          Pinocheta i bossow innych junt tez sie sadzi. Nie widze powodow, zeby nie mialo
          to samo spotkac Jaruzela i sk. Do mamra bym go nie wsadzal, o czym juz pisalem,
          cegla tez nie walil po czaszce jak to juz mialo miejsce kiedys...
          Osadzic i ....zostawic na pastwe ....wyroku.

          Najlepszego
          Wlodek
          • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 04.04.06, 20:38
            Wlodku, zagubiles gdzies wyraznie przeze mnie opisany i podkreslony polityczny
            kontekst tego procesu. Ten proces to tylko kolejny ciag "rozliczen", a realne
            problemy panstwa okazaju sie dla obecnego rzadu jaos malo istotne. Tym bardziej
            jestem przeciwko. Tak jak powiedzial Zbigniew Bujak, to jakas paranoja stoowania
            metod panstwa opresyjnego.
            • adolf_hilteler Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie 04.04.06, 23:28
              Jedyne zwycięstwo z okupantem jakie odnieśli Polacy było chyba gdzieś w 1410roku.
              Czyli 600 lat temu.Od tego momentu narud spadał w dół i granice się kurczyły.
              Tak samo w stanie wojennym jeden opozycjonista kapuś donosił na kolegę który też
              kapował bo prawie wszystkich zwerbowały organy bezpieczeństwa.
              Sb-cy bawili się wtedy opozycją tak dzieci kukiełkami na sznurku.
              Ależ to były czasy.Łuuchacha
              • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 05.04.06, 03:37
                Storimo!
                Jaruzel nie byl misionarzem, tylko politykiem.
                Cokolwiek by sie nie dzialo wokol niego. to zawsze bedzie polityka i tego sie
                nie uniknie.
                Z powodow politycznych nie przeprowadzono z nim sadowego rozliczenia za
                poprzedniego ukladu politycznego, a teraz Kaczory uznaly, ze trzeba to zrobic -
                tez z powodow politycznych. I pod publike.
                Zawsze jednak procesy dotyczace bylych politykow sa polityczne.
                Sek w tym, zeby proces odbywal sie bez naciskow politykow i bez takich naciskow
                zostal wydany wyrok. W polskim obecnym systemie prawnym prokurator podlega
                politykowi i ta czesc procesu jest jakos uwiklana w polityke, bo Ziobro pewnie
                udusilby takiego prokuratora, ktory nie zastosowalby sie do jego zalecen.
                Sedziowie juz niekoniecznie musieliby sie bac Ziobry, Kaczorow i podobnych.
                Sedziowie juz dostali niezla szkole od Kaczorow i nie sadze, zeby dali sie
                wodzic za nosy. W koncu dluzej klasztora, niz ....Kaczora.
                Jednak bardziej Komorowski, niz Bujak.

                Najlepszego
                Wlodek
                • Gość: pamiętliwy Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 11:32
                  Szanowni panowie dyskutujecie o sprawach na które nie macie wpływu lub byliscie
                  działaczami kiedy nastąpiła odwilż.Piszecie o sprawach ,które Was
                  przerastają.napiszcie o prawdziwych działaczach zamykanych w weziniach
                  i)scieżkach zdrowia) Ci co byli wiedzą o co chodzi). Szykanowanych rodzinach
                  zaniżanych zarobkach .To byli robotnicy a nie naukowcy ,Wy Szanowni Panowie
                  Macie wiedzę akademicka o tych sprawach piszecie wzniosłe posty ale tak prawdę
                  nic nie wicie.
                  Dlaczego nie na piszecie o Alku Przgodzińskim ,Waldku Ziębaczu i innych
                  członkach podziemia Częstochowy NSZZ ,którzy dziłali bezinteresowni dla ludzi.
                  Jeżeli się mylę co do Was to przepraszam.Ale jak czytam wasze posty to cos jest
                  nie tak.
                  • Gość: Do pamiętliwego Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 12:02
                    Krowy które dużo ryczą mało mleka dają.
                    Ci którzy dużo piszą i gadają o stanie wojennym w praktyce lekko się o niego
                    otarli.Osoby które faktycznie dostały wycisk wolą zapomnieć te trudne kartki z
                    ich życia.Wątek ten jest bardziej filozoficzny niż realnie historyczny.
                    To takie pierdzenie o stanie wojennym.
                    Tak bym to ujął.
                    Najlepszego dla pierdzieli!
                    • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 05.04.06, 13:42
                      Pamietliwy, to dobrze, ze podales nazwiska jeszcze innych osob z czestochowskiej
                      Solidarnosci. Nie kazdy jednak, mimo iz dzialal znal wszystkie osoby, badz
                      pamieta dzis tamtych czasow nazwiska. Ja czytajac monografie czestochowskiego
                      NZSu (do ktorej link podalem powyzej) , odswierzylem sobie ludzi i te odlegle czasy.

                      Nie przejmuj sie wpisami, ktore do watku nic nie wnosza, poza ordynanym slowem.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: storima odswiezylem;) IP: *.d4.club-internet.fr 05.04.06, 13:44
                    • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 05.04.06, 18:34
                      Gość portalu: Do pamiętliwego napisał(a):
                      >Wątek ten jest bardziej filozoficzny niż realnie historyczny.

                      Watek jest roznorodny. Zamiast kreowac nowe watki zwiazane ze stanem wojennym,
                      tutaj sobie pisza. Ty tez.
                      • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 06.04.06, 04:11
                        Wlodku,
                        nawet prezydent Walesa zawachal sie emocjonalnie.
                        Mowiac, jak i Ty, ze tu nie chodzi o skazanie, lecz przestroge.
                        A jakaz to przestroga?
                        Skoro sadzony bedzie podlug wzoru samego czasow sadzonego?
                        Toz wyrok jest juz przesadzony.
                        Nawet jesli nie dojdzie do tego wyroku.
                        Niesczesna jest ta rzeczpospolita, ktora mieni sie kolejnym jej gadem.
                        Kazdy normalny czlowiek, wie, ze ona jest jedna.
                        Francji przykladem Victor Hugo ocalil zabytki przed ich zniszczeniem owczesnych
                        talibow. W Polsce jest to odwyrtka: ocalic madrasc, ktora musiala sie ukryc,
                        tworzac kolejne pokolenia podziemnego panstwa. Jezyk nasz przetrwal.
                        Mowmy wiec, rozprawiajac po polsku.
                        I o tym wlasnie pisal:
                        Zbigniew Bujak, a Lech Walesa, zamislil sie, Komorowski politycznie ponownie ,
                        jednak, w uciczke od rzeczywistych problemow , sam sieb_ie wplatal.
                        Bo jaki pozytek z wyroku?
                        Eaden.
                        Za pozno.
                        Trzeba bylo wczesniej wziasc sie w garsc i dzialac.
                        Stad Zbyszek Bujak, przeprosil za swego czasu SOLIDARNOSC.
                        Ja podporzadkowuje sie mym kiedys przywodzca.
                        Nie bezkrytycznie.

                        Jak Tobie pisalem, musialem potwirdzic slow ktore pisze, z moimi , a i dziasiaj,
                        coz Wlodku, jednak przywodcami:)))))))))))
                        • Gość: storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.d4.club-internet.fr 06.04.06, 04:35
                          Ja podporzadkuje sie moim jednak mentorom mych kielkujacych lat smarkacza. To sa
                          ci, ktorych ujalem glos, powyzszy, ujmujac ich slowa w nawias cytatu. Lecz nie
                          poza nawiasem czasu, wprost przeciwnie.
                          Nie zawiedli, nie tyle mnie, lecz obrony idei, ktorym sluza, chocby z ukrycia, z
                          poza polityki, ale jednak jako tym bardziej wartosciowi wlasnie doswiadczeniami
                          poczatkow tamtych lat:
                          ludzie.
                          Ludzie-Spoko.
                        • Gość: Wlodek Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie IP: *.vf.shawcable.net 06.04.06, 04:47

                          > Jak Tobie pisalem, musialem potwirdzic slow ktore pisze, z moimi , a i
                          dziasiaj coz Wlodku, jednak przywodcami:)))))))))))\


                          Storimo. Na poczatek, to oni tacy sami Twoi jak i moi... Do OPZZ, czy jak one
                          sie tam zwaly to sie nie pisalem....
                          Ale to w koncu zamierzchle czasy.
                          Problem osadu sprawcy roznych brzydkich spraw tego okresu, to jednak co innego.
                          Nic na to nie poradze, ze mam wieksze zaufanie do sadow RP, niz do historykow
                          kombinujacych przy historii najnowszej razem z politykami.
                          Walesa ma racje... Taki sad bylby moze przestroga dla kolejnych majstrowiczow
                          politycznych.. A jest ich na wspolczesnym firmamencie calkiem niezle grono.
                          Mamy rozne poglady na ten przypadek, ale to dobrze...Czasy jednomyslnosci
                          szczesliwie mamy za soba, a nasze poglady moga byc jakims kamyczkiem do dysputy
                          dla chetnych.
                          Mamy tez to szczescie, ze nie one beda decydowac o tym, czy Jaruzel stanie, czy
                          nie przed sadem.
                          Najlepszego
                          Wlodek
                          • storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie 06.04.06, 05:23
                            Wlodku, owszem, ale mnie te czasy w dzisiejszym wymiarze, nie interesuja.
                            Szokiem jest dla mnie facet, ktory podpisujac sie, faszystowska flaga, dziala
                            sobie "swobodnie" na i tym watku.
                            Toz to tolerancja obecnych, tu i teraz zdarzen.
                            Osobiscie, tarcza go sponiewieram, ale???

                            To gorsze niz general, bez wladzy, na emeryturze.

                            Skoro rowniez, ja wiem, ze forum nie jest reprezentatywne ogolnym odczuciom,
                            ale sa te pojedyncze slowa nieroztropnych komentarzy chocby:
                            kindersztuby.
                            Stanislaw Lem mial racje nie ma zbawienia, bo ludzki Kosmos, jest poprostu okrutny.

                            Trudno podpisac sie serdecznie, ale zdrowo pozdrowic jeszcze potrafie,


                            Pozdrawiam

                            100rima
                            • storima Re: Z dziejów stanu wojennego w Częstochowie 06.04.06, 06:33
                              Niech to bedzie ironia, ale jest prawda:
                              ja dobrowolnie podlegam moim bezposrednim szefom, wlasnie z ukladu
                              nie wiem?
                              No romba?

                              Ale podlegam.


                              Najlepszego,

                              Marek
    • Gość: Janosik Mam pytanie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:23
      Jaka była liczbność wojsk radzieckich w PRL-u w okresie wprowadzenia stanu
      wojenego przez generała Jaruzelskiego?
      • Gość: storima Re: Mam pytanie... IP: *.d4.club-internet.fr 06.04.06, 12:42
        Gość portalu: Janosik napisał(a):

        > Jaka była liczbność wojsk radzieckich w PRL-u w okresie wprowadzenia stanu
        > wojenego przez generała Jaruzelskiego?

        Mniejsza niz w Afganistanie. Tam wyslano "najlepsze" sily zdemoralizownej armii.
        Odbija im sie to czkawka do dzisiaj. Szkoda tych mlodych ludzi. Serio.
        • Gość: Janosik Re: Mam pytanie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 15:50
          Storima napisał:

          Mniejsza niz w Afganistanie. Tam wyslano "najlepsze" sily zdemoralizownej armii.
          Odbija im sie to czkawka do dzisiaj. Szkoda tych mlodych ludzi. Serio.

          Niestetz nie wiem ilu zolnierzy bylo w Afganistanie... moglbys podac jakies
          konkretne liczby??
          A ludzi oczywiscie ze szkoda...kazdego czlowieka szkoda...
        • Gość: Filip Re: Mam pytajnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 23:26
          niczym wygłodniały lampart przeszukujący puszczę, z wielką godnością i
          całkowitą pewnością o słuszności swojego postępowania, z majestatycznym
          spokojem i skupieniem umysłu godnym medytującego buddysty przemierzam bezkresne
          szlaki doliny Kongo w poszukiwaniu ciepłych aromatycznych stolców dzikich
          zwierząt, aby móc zaspokoić swój niedający się opisać głód oraz uświadczyć
          podniebienie smakiem tego cudownego przysmaku, który gdy już znajdę to z
          wielkim pietyzmem i z poszanowaniem godności oraz ze świadomością wspaniałości
          chwili wyniosłym ruchem ręki obejmę upatrzony stolec i w skaramentalnej ciszy
          skonsumuję swój posiłek odczuwając przy tym stan głębokiego oczyszczenia duszy
          i całkowitego spełnienia swojej egzystencji
          • Gość: Marian Re:Tak mi minął stan wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 09:09
            A mnie stan wojenny wiele przykrości nie sprawił.
            Podczas jego trwania na ulicach były fajne pojazdy.
            Tych z solidarnosci pałowano.Mój szwagier opozycjonista ostro wtedy oberwał i go
            wsadzili.W sumie ja widze same plusy.Miałem wtedy paszport i wize do
            Czechoslowacji i z tamtad przywoziłem rarytasy i szynke.Mnie ani mojej rodzinie
            nic do zarcie nie brakowało.Mieszkanie miałem duze.Ale niestety nie miałem
            samochodu.Pamiętam jak dzis jak jeden gość około lat 40 podszedł do patrolu zomo
            w trzeiej alei i coś im powiedział.Nagle wyjęli pałki i zupełnie bez powodu
            walili go pałami gdzie popadnie.Jak już ledwo się ruszał to przestali i wezwali
            gazika który go zwinął.To był przykry widok-leżący zakrawiony człowiek na
            śniegu.Mnie nigdy nie ruszali bo zawsze miałem przy sobie legitymację (..)nie
            powiem jaką.To była bardzo mrozna zima.Na ulicach nic ciekawego oprócz widoku
            wojska było blado i szaro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka