Gość: Umęczony
IP: *.man.czest.pl
18.02.06, 16:58
Ja wiem że mieszkanie w bloku ma swoje "uroki"! ale są przecież jakieś
granice?! Na ul.Kwiatkowskiego 9 (znów!) pod nr 38 mieszka sobie lokator
któremu wydaje się że mieszka tam sam i jest bezkarny. Od rana do
nocy "bębni" chyba wciąż (chyba?) tą samą muzykę, zdaje się że nazywa się
techno. Celowo używam słowa "bębni" bo od hałasu i nieustannego dudnienia na
kilka pięter w górę nie da się wytrzymać! Sąsiedzi obok, starsi ludzie, nie
mogą już wytrzymać. "Dupek"- słowo użyte celowo, proszę nie wykreślać! NIE
ZASŁUGUJE TAKIE INDYWIDUUM NA MIANO CZŁOWIEK! - nie otwiera drzwi, na
zwracane uwagi odpowiada że mu wolno! A policja? No cóż, jak zwykle!
Procedury są takie że kżdego mogą zniechęcić! Dlatego typ czuje się
bezkarnie! Zaczynam rozumieć dlaczego wraca pojęcie samosąd! Trzeba gdzieś
tam za kilka dni zwolnić się z pracy, iść na komisariat, złożyć skargę do
protokółu, potem występować w sądzie! Bo JAŚNIE PANOM POLICJANTOM TAK TRUDNO
PRZEJŚĆ PO SĄSIADACH, POTWIERDZIĆ SYGNALIZOWANY FAKT, I POGONIĆ FACETA?! Czy
naprawdę do myślenia w policji trzeba zatrudnić psy??!!