Dodaj do ulubionych

Anatolij Fiedajew: HSC kłopoty ma za sobą

IP: *.icis.pcz.pl 16.03.06, 22:44
Anatolij Fiedajew: HSC kłopoty ma za sobą

Nowy Przemysł - numer 03/2006, Rozmawiała: Renata Dudała

– Jak ocenia Pan sytuację na rynku stali?

– Na całym świecie odnotowano 2-procentowy wzrost produkcji stali. Polskie
huty w ciągu 11 miesięcy ubiegłego roku wyprodukowały o 30,6 proc. mniej
surówki żelaza w porównaniu do analogicznego okresu 2004 roku i o 20,3 proc.
mniej stali surowej. Na Ukrainie wyprodukowano 38,7 mln ton stali surowej. Tu
również nastąpił spadek produkcji, ale nie tak duży. Tamtejsze huty
wprowadziły nowe technologie – m.in. linie ciągłego odlewania stali – co
spowodowało wzrost uzysku i miało znaczny wpływ na poprawę produkcji wyrobów
gotowych.

Sytuacja na rynku stali dynamicznie się zmienia. Tak było w połowie ubiegłego
roku, kiedy rynek, wbrew prognozom analityków, przyhamował. Na pewno mamy
obecnie do czynienia ze stabilizacją rynku. Trudno jednak powiedzieć, na ile
jest to stała tendencja. Sytuacja polskich hut, mimo spadku produkcji, jest
korzystna. Bardziej stabilna niż ukraińskich, zważywszy na to, że tamtejsze
huty ponad 80 proc. produkcji kierują na eksport. W związku z czym każda
zmiana koniunktury na światowym rynku przenosi się na rynek wewnętrzny.

– Jak na tym tle wypada HSC?

– Myślę, że ma niezłe perspektywy. Przedmiotem produkcji zakładu są blachy
stalowe i koks. Huta w 2005 roku zanotowała spadek produkcji stali rzędu 7,3
proc., a w zakresie produkcji gotowej 4,8 proc. w porównaniu do 2004 roku. Ta
sytuacja wynikała z osłabienia koniunktury na rynku, co miało miejsce w
połowie roku.

Pewne problemy wystąpiły w październiku ubiegłego roku, kiedy spadły ceny
koksu i jego sprzedaż, a wzrosły zapasy. Udało się jednak zwiększyć produkcję
i sprzedaż oraz obniżyć poziom zapasów. Pomogła nam huta Dunaffer na
Węgrzech, w której Związek Przemysłowy Donbasu ma udziały. Tamtejsza huta
zrezygnowała z zaopatrywania się w innych zakładach i kupowała koks w HSC. Na
tym przykładzie chyba najlepiej widać efekt synergii i korzyści z
funkcjonowania w strukturach globalnego koncernu, jakim jest ZPD. Trudności
mamy już za sobą. Rośnie produkcja koksu i sprzedaż. Głównym problemem na
rynku koksowniczym jest nieporównywalna cena węgla i koksu. HSC generalnie
zużywa mało koksu, nie jesteśmy większymi graczami na rynku. Produkujemy 35
tys. ton koksu, przy zużyciu 42 tys. ton węgla.

– Czy w sytuacji spadku cen koksu na rynku, wariant wybudowania nowej
koksowni jest nadal aktualny?

– Mamy dwie baterie koksownicze. Jedna może produkować około 30 tys. ton
koksu w skali miesiąca, natomiast druga w granicach 15 tys. ton. Nie
podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji co do dalszych inwestycji w koksowni.
Na pewno będzie ona uwarunkowana sytuacją rynkową i aktualnym
zapotrzebowaniem na koks. W sytuacji spadku popytu być może zrezygnujemy z
pracy jednej baterii. Natomiast gdy na rynku wzrośnie zapotrzebowanie na
koks, wtedy wybudujemy nową baterię. Nie powinno być z tym najmniejszego
problemu, gdyż dysponujemy odpowiednim miejscem i infrastrukturą.

Rozpoczęliśmy natomiast realizację pierwszej inwestycji na wydziale koksowni.
Jest to oczyszczalnia biologiczna, budowana według europejskich norm w
zakresie ochrony środowiska. Jej zakończenie przewidujemy do końca tego roku.

– Jak przedstawia się sytuacja fianansowa huty i jakie są plany inwestycyjne?

– Sytuacja finansowa huty jest dobra. Ceny stabilizują się. Spadły koszty
produkcji. Wzrosło wynagrodzenie, co wynika z pakietu socjalnego i to w
efekcie wpłynęło na zmniejszenie przewidywanego, niż zakładaliśmy, zysku.

Po podpisaniu z Towarzystwem Finansowym Silesia umowy prywatyzacyjnej
musieliśmy uregulować wszystkie dawne zobowiązania spółek zależnych HCZ SA.
Do końca grudnia ubiegłego roku zamknęliśmy proces regulowania spraw
finansowych. W styczniu rozpoczęliśmy konsolidaję spółek zależnych i
włączenie ich w struktury huty. Obecnie huta nie ma żadnych zobowiązań. Teraz
myślimy o inwestycjach, zwiększających konkurencyjność zakładu. Nasz plan
zakłada zainwestowanie ponad 100 mln euro w ciągu najbliższych trzech lat.
Już teraz widać, że będzie to więcej.

Na 2006 rok zakładaliśmy wydatki na inwestycje na poziomie 40 mln złotych,
oprócz walcowni. Jednak po skorygowaniu planów stwierdziliśmy, że potrzeba
będzie około 140 mln zł. Już teraz musimy podejmować decyzje o zakupie
urządzeń i technologii.

Mamy poważne plany dotyczące zmodernizowania ciągu technologicznego walcowni
blach grubych. Obecnie trwają prace prowadzone przez audytorów z
Novokromotorskiego Zakładu Budowy Maszyn. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy
opracowany zostanie szczegółowy, techniczny program modernizacji walcowni.
Huta produkuje około 700-750 tys. ton stali w ciągu roku. W ramach uzgodnień
z UE zobowiązaliśmy się, że do końca grudnia 2006 roku nie będziemy zwiększać
mocy produkcyjnych walcowni. Obecnie moce produkcyjne walcowni wynoszą 960
tys. ton, tj. 40-45 tys. ton miesięcznie. Chcemy doprowadzić walcownię do
takiego stanu wydajności, na jaki była zaprojektowana – tj. na 70-80 tys. ton
w skali miesiąca. Ponieważ będzie brakować stali z własnej produkcji, trzeba
będzie sprowadzać stal z Alczewska. Mamy za sobą pierwszy etap
restrukturyzacji huty w Alczewsku, gdzie produkowane są wysokiej klasy slaby,
które już są przerabiane poza Alczewską Walcownią w hucie Dunaffer. Na pewno
część z nich będziemy sprowadzać do Częstochowy z Ukrainy.

Druga część planu inwestycyjnego dotyczy zwiększenia sprzedaży rentownych
wyrobów wysoko przetworzonych. Obecnie produkujemy od 40 do 60 tys. ton tego
typu wyrobów w skali roku, a chcemy zwiększyć produkcję do 80 tys. ton. I to
nie wszystko, co zaprojektowano w hucie w celu wykorzystania pełnych
zdolności produkcyjnych i polepszenia pozycji konkurencyjnej Częstochowy na
rynkach krajowym i globalnym.

– Co się stanie ze spółkami zależnymi?

– Jak wcześniej wspomniałem, od pierwszego stycznia tego roku rozpoczął się
proces ich włączania w struktury huty. Spółki z grupy świadczą sobie różne
usługi. Obecnie dzieje się to w ramach jednego zakładu. Konsolidacja spółek
ma na celu usprawnienie działalności i eliminowanie zbędnych kosztów. Na
pewno pracownicy nie stracą na takim rozwiązaniu. Wszyscy pracownicy są
bowiem objęci pakietem.

[16.03.2006]





www.wnp.pl


------------------------------------------------------------------------------
--
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka