Gość: Krzysiek
IP: *.bloklan.org.pl / 10.0.1.*
08.12.02, 15:36
Zastanawiam się nad taka sprawą po co właściwie nasz kraj wchodził do NATO?
Co przez to zyskaliśmy? Może narażę się wielu osobą ale pozwolę sobie
stwierdzić że więcej straciliśmy niż zyskaliśmy. Zyskaliśmy ponoć gwarancje
wojskowe ale pozwolę sobie przypomnieć iż przed II wojną światową też je
mieliśmy i zdało się to psu na budę nikt nie miał ochoty ginąc za nasz kraj –
mam poważne obawy iż teraz było by podobnie. I tak w jakichkolwiek rozmowach
Rosja i jej zdanie ma 1000x większe znaczenie niż np. nasz głos czy głos
Węgier czy Czech. Co straciliśmy o tu rachunek jest dość spory po 1 nasz
przemysł zbrojeniowy wiadomo nikt nie lubi konkurencji wiec pstryk i już go
niema kto ma wątpliwości niech zapyta pracowników Łucznika. Po 2 jako
lojalny koalicjant Wielkiego Brata czyli USA bierzemy a właściwie to biorą
udział nasze wojska w awanturach w Afganistanie a teraz tez ponoć Grom jest w
rejonach Iraku. Pytam po co to nam? Zawsze żyliśmy w zgodzie z państwami
arabskimi teraz obawiam się iż możemy mieć na swoim terytorium akcje
odwetowe. To po 1 a po 2 przecież to kosztuje mamy ogromną rzeszę
bezrobotnych niema pieniędzy na remont np. koszar a żołnierze służby
zasadniczej mają wyliczone naboje co wolno im wystrzelać podczas służby (co
jest paranoją). Sprawa kolejna grube miliony są na samolot wielozadaniowy
jest iluś tam pretendentów do sprzedaży a ja się zapytam co z naszym
samolotem? Dlaczego na niego niema kasy? Bo nie podoba się naszym
sojusznikom? Może jeśli tam poszłaby tez spora kasa tez z tego by cos było.
Reasumując zastanawiam się czy nam członkostwo w NATO nie wyjdzie wkrótce
bokiem. Aha jeszcze jedna sprawa tzw. dostosowywanie się do standardów to
znaczy zakup wszystkiego za granicą może to o to chodzi aby nasi żołnierze
nie umieli używać innego sprzętu nie chce być złym prorokiem ale mnie się
wydaje ze to szykowanie nas do roli członka bardziej zaangażowanego
militarnie w pakt a to oznacza tyle ze np. 2 –3 lata to Polacy będą np.
pilotami maszyn (samolotów) atakujących np. Irak, Afganistan, Iran czy inne
państwo które zostanie uznane za złe przez szefa NATO czyli USA. Zresztą już
teraz możemy zauważyć iż mamy 2 armie jedną biedną w zapluskwionych
koszarach w Polsce i tzw. Bogatą której w kraju niema bo jest np. w Iraku czy
ogólnie poza granicami kraju. Przyznam że mam wątpliwości co do słuszności
takiego postępowania. Bo poza wszystkimi innymi argumentami jest jeden bardzo
ważny dla każdego szarego obywatela: żyjemy w kraju gdzie na nic niema
pieniędzy gdzie służba zdrowia nie dofinansowana leży na łopatkach gdzie brak
pieniędzy na dopłaty do głodowych emerytur gdzie policja niema na paliwo do
samochodów gdzie niema kasy na rozwój Polskiej kultury gdzie drogi są
dziurawe bo ponoć brak kasy na remonty a zarazem w armii brak kasy na
szkolenie żołnierzy służby zasadniczej gdzie w koszarach bród smród i ubóstwo
a zarazem nasz kraj stać na utrzymywanie za gigantyczne pieniądze elitarnych
kontyngentów wojskowych w krajach gdzie my jako Polska nie mamy żadnych
interesów to coś chyba nie tak może przydało by się aby ktoś nareszcie
poinformował nas ile to tak naprawdę kosztuje bo coś mi się wydaje że z tym
całym NATO jest jak z UE obiecuje się gruszki na wierzbie, powszechny
dobrobyt krainę mlekiem i miodem płynącą a przy dokładnym przyjrzeniu się
okazuje się że nie tylko niema gruszek na wierzbie ale nawet niema wierzby
niema nic a jest tylko głębokie bagno w które trzeba wejść.