sandra_z_lublinca
14.04.06, 13:22
Na wybrzeżu Madagaskaru, tym od strony Oceanu Indyjskiego, stoi sobie
kościółek z płaskim dachem, odpornym na częste tu cyklony. Posługę pełnił w
nim przez lata ojciec Stanisław Kazek, oblat z Lublińca. A samą świątynię
postawił za własne pieniądze mieszkaniec naszego powiatu, wydając na to
wszystko, co zarobił pracują za granicą. - Młody człowiek wielkiego serca. I
wielkiej skromności, dlatego nic więcej o nim nie powiem - mówi ojciec
Stanisław, który spędza właśnie w rodzinnym mieście półroczny urlop.
Czytajcie dalej :)
www.lubliniec.naszemiasto.pl/wydarzenia/590753.html